Nekrofobia

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Nekrofobia

Avatar użytkownika
przez Bananovy 10 kwi 2008, 23:10
Witam. Chciałbym poruszyć dość osobliwy i chyba nieprzyjemny temat. Mam nekrofobie - jak można to tak nazwać. Panicznie boje się śmierci, trupów, duchów [hihi?]. Nie potrafię po godzinie 18 przejść przez cmentarz. To raczej nie wynika z racjonalnej oceny, że akurat ten cmentarz jakoś roztacza wokół siebie taką atmosferę aby się zacząć bać, a raczej sam automatycznie dorabiam do tego obrazu jakieś myśli o tematyce nekro-. Nie dałem tego tematu do działu /nerwica lękowa/ bo to w moim przypadku nie jest nerwica. Czy oprócz mnie ma ktoś coś podobnego??


Pzd!
Przeszłość niech na zawsze zostanie przeszłością, bez tego nie zmierzysz się z teraźniejszością(...)
Każdy się czegoś boi - każdy bywa niepewny, nikt nie jest doskonały, każdy popełnia błędy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2008, 19:12

przez Pstryk 12 kwi 2008, 12:06
Hmm, może zatarłeś jakieś wspomnienie z przeszłości związane z tematem :?: Fobia może być nabyta poprzez warunkowanie klasyczne - gdy dana osoba kojarzy obiekt wywołujący lęk z niebezpieczeństwem. Że to tak nazwę ;) A jak zinterpretował to Twój lekarz :?: I jakie sposoby poradzenia sobie z tym zaproponował :?:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Bananovy 23 kwi 2008, 13:40
bethi napisał(a):Twój lekarz

jaki mój lekarz?? ja mam tylko psychologa z którym widze się raz w miesiącu. Nie wszyscy na tym forum [dzięki bogu] mieli styczność z psychiatrą. Już mi wystarczy że na miesiąc wpakowali mnie do szpitala bo jakiś imbecyl myślał że mam schizofrenie, i żeby sie okazało że jestem zdrowy.
Przeszłość niech na zawsze zostanie przeszłością, bez tego nie zmierzysz się z teraźniejszością(...)
Każdy się czegoś boi - każdy bywa niepewny, nikt nie jest doskonały, każdy popełnia błędy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2008, 19:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez yoyo 23 kwi 2008, 16:37
psycholog - to też poniekąd lekarz-duszy.


Bananovy napisał(a):Nie wszyscy na tym forum [dzięki bogu] mieli styczność z psychiatrą

że niby co? że psychiatra to jakiś gorszy??


Bananovy napisał(a): Nie potrafię po godzinie 18 przejść przez cmentarz

pozostaje Ci tam nie chodzić po 18 ;)

ja też nie przepadam za tematyką śmierci, i najchętniej wolałabym żeby mnie omijała szerokim łukiem. Nie radzę sobie ze śmiercią bliskich, boję się jej.Bo śmierć dotknęła mnie zbyt głeboko. Czy to też nekrofobia??
I nie chcę płakać, Panie mój
Uczyń bym była z kamienia
I pozwól mi, pozwól mi spróbować jeszcze raz
Jeszcze raz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
22 paź 2006, 20:00

Avatar użytkownika
przez Bananovy 23 kwi 2008, 17:26
że niby co? że psychiatra to jakiś gorszy??

Nie, no ale psychiatra jest już dla osób chorych, przynajmniej tak się to umownie dzieli psycholog dla zdrowych, psychiatra ma leczyć, czyli dla chorych. Być może tylko ja tak uważam ponieważ mam złe wspomnienia związane z pewnym psychiatrą, który okazał się niekompetentnym durniem, wysłał mnie do szpitala i napisał mi taką opinie, że aż psychiatrzy i psycholodzy na oddziale się dziwili i nie wierzyli w to co czytali. Sami mi zresztą powiedzieli że byłem tam najbardziej zrównoważoną osobą chyba od kilku lat na tamtym oddziale i że kompletny imbecyl by wysłał zdrowego chłopaka do szpitala psychiatrycznego.


yoyo napisał(a):Nie radzę sobie ze śmiercią bliskich, boję się jej

śmierci bliskich boi się każdy ;) ja się boje śmierci yy.. ogólnie, jak tak można powiedzieć. Jak widziałem film z autopsji [długa historia..] to nie mogłem sobie tego wyobrazić jak można mieć taką prace. Dla mnie to była zwykła profanacja zwłok. Według badań jakiegoś amerykańskiego psychiatry to 90% z nekrofilią pracuje w prosektorium itp. Optymizmem to nie napawa że zboczeńcy pracują w fachu w którym napewno oni pracować nie powinni. Ale mówi sie trudno, są różni ludzie.
Przeszłość niech na zawsze zostanie przeszłością, bez tego nie zmierzysz się z teraźniejszością(...)
Każdy się czegoś boi - każdy bywa niepewny, nikt nie jest doskonały, każdy popełnia błędy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2008, 19:12

przez Pstryk 23 kwi 2008, 20:18
Bananovy napisał(a):Nie, no ale psychiatra jest już dla osób chorych, przynajmniej tak się to umownie dzieli psycholog dla zdrowych, psychiatra ma leczyć, czyli dla chorych.

Heh, zajmująco naiwny podział... nie chcę nawet wiedzieć, co według Ciebie oznacza "zdrowy" a co "chory"... Masz uprzedzenia i szufladkujesz.

No nie każdy boi się śmierci - ja nie, takie poglądy ;) Po co oglądasz takie rzeczy :shock: Dziwisz się, że masz potem zaburzenia. I po co tak się nakręcasz rozmyślaniami nad tą kwestią. Lepiej skoncentruj się na życiu ;)
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Bananovy 24 kwi 2008, 17:02
bethi napisał(a):nie chcę nawet wiedzieć, co według Ciebie oznacza "zdrowy" a co "chory"

Osoba chora psychicznie to osoba chora psychicznie, a osoba zdrowa to osoba zdrowa, i nie ma nic pomiędzy, każda osoba z wykształceniem psychologicznym ci tak powie, a ty mi jeszcze mówisz że naiwny podział. bethi nie wypowiadaj się w sprawach o których nie masz pojęcia.
Przeszłość niech na zawsze zostanie przeszłością, bez tego nie zmierzysz się z teraźniejszością(...)
Każdy się czegoś boi - każdy bywa niepewny, nikt nie jest doskonały, każdy popełnia błędy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2008, 19:12

przez celineczka3 24 kwi 2008, 18:58
Bananovy napisał(a):Osoba chora psychicznie to osoba chora psychicznie, a osoba zdrowa to osoba zdrowa, i nie ma nic pomiędzy, każda osoba z wykształceniem psychologicznym ci tak powie, a ty mi jeszcze mówisz że naiwny podział. bethi nie wypowiadaj się w sprawach o których nie masz pojęcia.

To dziwne bo mnie juz niejeden psycholog powiedział ze nie ma ludzi 'zdrowych' sa tylko niezdiagnozowani ;) Przykro mi ale bethi ma racje>>szufladkujesz:)Skoro uwazasz ze do psychologa chodza tylko ''zdrowi'' to przepraszam po co zaleca sie terapie dla schizofreników i innych osób w psychozie??
celineczka3
Offline

przez Pstryk 24 kwi 2008, 19:05
Do tego jaki ograniczony :shock: Współczuję Bananovy bo sam się oszukujesz :roll: To nie moja 'niewiedza' Cię rozjuszyła a Twoje ograniczone poglądy.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Bananovy 27 kwi 2008, 14:20
bethi napisał(a):Do tego jaki ograniczony Shocked Współczuję Bananovy bo sam się oszukujesz Rolling Eyes To nie moja 'niewiedza' Cię rozjuszyła a Twoje ograniczone poglądy.

Cóż, nie dziwie się że nie godzisz się z tym co mówię, bo zapewne ty i dość dużo liczba osób na tym forum miała styczności z psychiatrą, ale chory psychicznie przecież nigdy się nie przyzna że jest chory, na taki czyn zdolne są tylko osoby zdrowe. Cóż bethi, zamiast używać jakiejś sensownej argumentacji popartej jakąś wiedzą, powtarzasz jakieś błędne i idiotyczne slogany odpowiadające pewnym grupom ludzi, typu że każdemu jest potrzebny psycholog i takie tam. Psycholog jest potrzebny ludziom którzy mają problemy ze sobą i sami sobie nie mogą poradzić, i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. A podział na psychologa i psychiatrę istnieje, ale oczywiście jest techniczną niemożliwością aby osoba chora psychicznie od razu trafiała do psychiatry, zazwyczaj trafia do psychologa, i dopiero psycholog kieruje do psychiatry. No, ale przecież każdy kto nie zgadza się z twoimi poglądami jest osobą która "szufladkuje" innych. To jest niepomiernie niedojrzałe [żeby nie powiedzieć gówniarskie] zachowanie.
Przeszłość niech na zawsze zostanie przeszłością, bez tego nie zmierzysz się z teraźniejszością(...)
Każdy się czegoś boi - każdy bywa niepewny, nikt nie jest doskonały, każdy popełnia błędy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2008, 19:12

przez celineczka3 27 kwi 2008, 20:30
Bananovy napisał(a):A podział na psychologa i psychiatrę istnieje, ale oczywiście jest techniczną niemożliwością aby osoba chora psychicznie od razu trafiała do psychiatry, zazwyczaj trafia do psychologa, i dopiero psycholog kieruje do psychiatry.

Ja mowie o TERAPII dla osób chorych psychicznie.Nie wiem czy wiesz ale takie coś istnieje, a więc byc moze jest tak ze ten sam psycholog do którego chodzisz Ty leczy osobę która ma schizofrenie albo inna psychoze, dlatego ze takie osoby tez potrzebuja pomocy psychologa a nie tylko leków.Dlatego Twoj podział na psycholog- dla zdrowych, psychiatra-dla chorych, jest troche nielogiczny ;)
celineczka3
Offline

Avatar użytkownika
przez scrat 28 kwi 2008, 09:14
Bananovy napisał(a):Osoba chora psychicznie to osoba chora psychicznie, a osoba zdrowa to osoba zdrowa, i nie ma nic pomiędzy

A ja tylko chciałbym tak nieśmiało (można?) narysować na piasku granicę między chorobą psychiczną a zaburzeniem. Większość osób z tego forum nie jest chora (w znaczeniu choroby psychicznej), tylko ma różnego rodzaju zaburzenia w różnych sferach życia psychicznego.

Taka nerwica na przykład nie jest chorobą psychiczną.

A co do meritum - może możliwość walki ze strachem przed śmiercią da ci wiedza na jej temat? Ja kiedyś sporo o tym czytałem, z czysto biologicznego punktu widzenia (nie wierzę w życie pozagrobowe) i doszedłem do wniosku, że właściwie to też jest element życia.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

przez Pstryk 28 kwi 2008, 19:55
Bananovy, a co Cię tak naprawdę irytuje :?: Czy zaprzeczyłam gdziekolwiek, że Twoje problemy są najważniejsze ;) Co Cię tak oburza w moich słowach :?: Że stwierdzam, że siedzenie na dupie i narzekanie i wyżywanie się na innych do niczego dobrego Cię nie doprowadzi :?: A kim Ty właściwie jesteś :?: Nie radzisz sobie z sobą czy jesteś chory psychicznie - czy może to i to :?: No na pewno nie jesteś zrównoważony skoro każdy przejaw zainteresowania odbierasz jako atak na swoją osobę.
Pstryk
Offline

Re: Nekrofobia

Avatar użytkownika
przez katie124 18 maja 2008, 12:55
Heloł :smile: ja też się boję duchów, śmierci i ciemności, najgorsze jest właśnie myślenie o tym i się nakręcanie...a co do tematu, który tu wałkujecie to przecież psycholog jest również dla chorych, tak samo jak psychiatra, przecież nikt zdrowy nie idzie do psychologa, bo jak ktoś ma problemy ze sobą to znaczy, że coś mu dolega, więc do końca zdrowy nie jest....a z resztą pokażcie mi dzisiaj kogoś zdrowego, każdy coś ma ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do