Wyścig szczurów

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: Wyścig szczurów

Avatar użytkownika
przez jevii 20 cze 2008, 19:10
bethi napisał(a):Mam cholerne uprzedzenia - ciężko mi szukać nowej pracy,
chociaż czas mnie goni, bo obawiam się, że znowu mnie wykorzystają - wbrew
pozorom nie jestem aż tak asertywna :?


Kurcze, jak człowiek chce być uczciwy i w porządku okazuje się,
że to najtrudniejsza droga jest. A że z tym "złotym środkiem" nie jest
tak jak by się chciało to jeszcze gromy lecą tutaj w Twoim kierunku.

Co do pomówień - czy wchodzi tu też mobbing?
A nieregularne wypłaty czy kombinowanie pracodawcy - być może
postraszenie Państwową Inspekcja Pracy coś by dało (?).


~*~
Moja przestrzeń
Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe.
Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.Éric-Emmanuel Schmitt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

Re: Wyścig szczurów

przez Pstryk 22 lip 2008, 19:40
Mobbing :?: :?: :?: Tak przywykłam, że nawet go nie zauważam ;) Mam bardzo inteligentnego szefa - knuje za plecami aby nikt nie wiedział tak w 100% jak jest naprawdę. Skłóca pracowników między sobą zaszłyszanymi z dziesiątych ust plotkami. Jest bezczelny do bólu - ale zawsze z kulturką. Pamiętam, że na początku bałam się go jak diabli - miałam do niego szacunek (na którego notabene nie zasługiwał) ale równocześnie się go bałam. Nigdy nie chwali - owszem, zdarzy mu się powiedzieć coś miłego ale nie bezpośrednio dotyczącego jakiegoś osiągnięcia. Taki wyrafinowany cham. PIP :?: :?: :?: No nie ma szans - bo by zamknęli tę budę i długo bym musiała czekać na wypłatę za ostatnie pół roku :?

Dawno powinnam napisać na kolanie wypowiedzenie i rzucić mu tym w twarz ale się bałam - sama nie wiem czego. Bo niby co by mi zrobił - uderzyłby mnie :?: No to paskudnie by się dla niego skończyło. Szczerze mówiąc, czuję się brudna, upokorzona ale na własne życzenie - bo przez jakąś niemożność idiotyczną, jaką wyzwalał we mnie ten gość dałam się tak do cna wykorzystać (zawodowo ;) wyłącznie). Byłam pomawiana, wkładano w moje usta słowa, których nie wypowiedziałam, manipulowano mną. Powoli odzyskuję do siebie szacunek, po tym, jak trzy miesiące temu oświadczyłam im, że wraz z wygaśnięciem umowy (co nastąpi za 40 dni :mrgreen: ) rozstajemy się. Ale nie jestem w stanie nawet czytać ogłoszeń o prace, ten mur rośnie im bliżej zakończenia umowy :cry:
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do