Poznać siebie

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Poznać siebie

przez ktranquility 26 mar 2008, 22:36
JAK odnosicie się do maksymy :poznać samego siebie??

czy robicie coś w tym kierunku???

ja osobiście uważam, że się rozwijam. Warsztaty, wczasy pomagają mi rozwijać się duchowo, samodzielnie poznawać: własne ścieżki życia. pokazują jak odnaleźć prawdę. Uczę się samoobserwacji, akceptacji siebie i swojego ciała, rozumienia umysłu oraz duszy.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
26 mar 2008, 19:27

przez wojtek_112 27 mar 2008, 11:27
To bardzo dobrze.Z tym , że napisałeś o tak wielu trudnych do zrozumienia rzeczach w 3 zdaniach. Ciężko mi w ogóle napisać czym jest dusza, nie mówiąc już o satysfakcji z jej rozwoju.Ja osobiście wpadłem w "entuzjazm" rozwojowy, z tym że w moim przypadku było to w dużym stopniu samooszukiwanie i substytut, także jakaś forma ucieczki od moich prawdziwych problemów.Nie chciałem sie nimi zajmować, bo dzięki nim otwierają mi sie oczy(w skrucie).Na pewno zmieniło sie moje spojżenie na kwestie religijne. Z tym , że ja uważam że można sie rozwijać lub o tym pisać.Można sie rozwijać ,lub sie za takiego uważać.Można sie rozwijać lub chciać za takiego uchodzić we własnych i cudzych oczach.Te dwie tendencje koło siebie nie mogą istnieć.To moje zdanie
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
04 cze 2006, 17:10

przez ktranquility 27 mar 2008, 17:16
to że ja się rozwijam duchowo nie znaczy że latam co dzień do kościoła i klepie paciorki (z góry przepraszam jeżeli uraziłam kogoś religijność nie to miałam na celu). Dokładnie co innego wiara a co innego rozwój:)

Wydaje mi się że ważne jest to że chociaż próbujemy sie rozwijać z lepszym lub gorszym skutkiem ale próbujemy.. są osoby które nie dopuszczają do siebie nawet myśli o samorozwoju
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
26 mar 2008, 19:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez wojtek_112 27 mar 2008, 18:07
Na pewno moich uczuć religijnych nie uraziłeś. Jeśli chodzi o rozwój to ja chciałbym robić to co uważam za stosowne i z względnym spokojem i pewnością siebie módz realizować swoje pomysły.
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
04 cze 2006, 17:10

przez ktranquility 27 mar 2008, 19:03
" NIE URAZIŁEŚ??" chyba nie uraziłaś:P:P coś Ci się namieszało:)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
26 mar 2008, 19:27

przez wojtek_112 27 mar 2008, 21:01
W takim razie przepraszam :P , ale z kontekstu nie wynikało a po nicku ciężko poznać.
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
04 cze 2006, 17:10

przez ktranquility 27 mar 2008, 21:42
wszystko w porządku ale chciałam poprawić żeby na przyszłość było wiadomo (może)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
26 mar 2008, 19:27

przez homo_viator 27 mar 2008, 21:54
Hej!! Troche glupio, ze tak z grubej rury.. zrobilem cos czego zaluje i nie umiem sobie z tym poradzic... moze ktos mi pomoze?
Whatever you want you can acquire your imagination is your never ending power
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 mar 2008, 21:45

Re: Poznać siebie

Avatar użytkownika
przez julie 27 mar 2008, 22:30
ktranquility napisał(a):JAK odnosicie się do maksymy :poznać samego siebie??


Mi zdawało się, że znam sama siebie-aż do czasu choroby;
byłam pewna pewnych rzeczy i uganiałam się za nimi, aż tu nagle dostałam porządnie po głowie, coś mi się nie udało/odwidziało i zaczęłam niesamowicie cierpieć.. zaczęły pojawiać się pytania: po co muszę cierpieć, jaki jest sens mojego nędznego życia (nigdy przez 21 lat swojego życia nie zastanawiałam się nad tym, to było takie oczywiste), wreszcie nas wszystkich i co za "cwaniak" nazywany Bogiem (sorry, nie chcę nikogo urazić, ale taki miałam stosunek do Boga) pozwala na taki kierat jakim jest ziemski padół...zawaliłam sobie na głowę budowany z mozolem przez ostatnie 3 lata swój świat i zaczęła się deprecha z prawdziwego zdarzenia, doły, płacze, beznadzieja, autodestrukcja (do tej niestety miałam skłonności już earlier), etc.
Jak już się jakoś podnisłam to zaczłęłam czytać books o duchowości, sensie życia, karmie, reinkarnacji, teoriach spiskowych, Bogu, umyśle, wolnej woli i całym tym kociołku...I muszę przyznać, że jest to wszystko ciężkie jak cholera :cry: i nie znalazłam w tej masie książek, info odpowiedzi na dręczące mnie pytania ile food for thought :cry: Ale już taki nasz los-prawda póki co jest nie dla nas;
-> Niemniej jednak oczy otworzyły mi się na wiele spraw, ale jakim kosztem, to każdy z Was wie 4 sure;
-> co do kwesti "poznać samego/samą siebie" to myślę, że tutaj na Ziemi nigdy nie poznamy siebie do końca; jesteśmy cholernie potencjalni i zdolni do wielu rzeczy o którym nam się nawet nie śniło, "no ale" dążenie do zrozumienia samych siebie i tej pseudo-rzeczywistości jest jak najbardziej szlachetne i zawsze mniej v więcej ale jednak pomoże nam przejśc przez ten zemski padół ;)

greets
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 mar 2008, 23:13
ja kiedyś myślałem że znam siebie calkowicie,moje myślenie opieralo sie na tym że wierzyłem w siebie,wiedziałem do czego jestem zdolny,że to co inni o mnie mówią jest wielkim klamstwem i że to Ci ludzie mylą się na mój temat.......iniestety pod wpływem narastającej ilości zlych wydarzeń moje myśłenie o sobie zmienilo sie diametralnie....zacząłęm uważać że jednak Ci którzy mnie obrażają mają racje.....,ze jestem debilem,idiotą,nie nadaje siędo niczego itp..>......teraz już sam nie wiem co myśłeć o sobie.........nie wiem........raz mam tak że zgadzam się z innymi ludżmi,a czasami uważam że jestem lepszy niż oni myślą,że nie jestem debilem,idiotą itp.......dlatego kompletnie nie wiem jaki jestem i myśle że poznanie siebie do końca nie jest mozłiwe
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do