Psycholog

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Avatar użytkownika
przez Jovita 28 paź 2007, 19:42
nie trzeba isc do gabinetu prywatnego zeby dostac takie skierowanie , ja chodze do swojego psychiatry takze prywatnie i on tylko powiedzial mi gdzie moge sie dostac na fundusz i tam tez poszlam do -osrodka interwencji kryzysowej i tam sa terapeuci za free , chodze raz w tygodniu i mimo ze nie ma efektow ( to musi potrwac - na to trzeba czasu ) to przynajmniej nie zbankrutuje moj marny portfelik!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Psycholog na NFZ

przez Gustaff 31 paź 2007, 20:01
Witam
Mam fobię społeczną, z którą od jakiegoś czasu postanowiłem powalczyć. Kilka razy byłem u psychiatry (nawet u dwóch), ale poza górą tabletek w szafce i pustym portfelem nic się nie zmieniło. Z proszków zrezygnowałem ponieważ przekonałem się, że to jedynie łagodzi skutki, a z leczeniem ma niewiele wspólnego. Postanowiłem więc spróbować terapii u psychologa. Problem w tym, że od niedawna podjąłem studia i ledwo wiążę koniec z końcem więc nie ma mowy o pójściu prywatnie, pozostaje mi NFZ. Mam więc prośbę do osób, które mają jakieś doświadczenia związane z terapią na ubezpieczenie, chodzi mi głównie o to w jaki sposób w ogóle dostać się na takie leczenie (ponoć nie jest to takie proste choćby ze względu na duże kolejki), czy potrzebne jest jakieś skierowanie i ogólnie o wasze doświadczenia (wrażenia).
Z góry dziękuję za odpowiedzi
Ostatnio edytowano 31 paź 2007, 22:00 przez Gustaff, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
31 paź 2007, 19:13

przez .Tomek 31 paź 2007, 21:48
Ja mam leczenie na ubezpieczeniu ale za granicą więc nie bardzo pomogę :( Ale co do doświadczeń, ja trafiłem na miłą psycholog i czuję się dobrze w jej towarzystwie.
Btw. Co do jednego masz racje proszki łagodzą, nie leczą. Ale z leczeniem mają dużo wspólnego ;) Aczkolwiek tylko terapia pomóc może.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez naamah85 01 lis 2007, 13:56
ja chodze do psychoterapeutki z publicznej poradnii psychiatrycznej. Trafilam tam najpierw do psychiatry (czeka sie ok 2-3 tygodni), ktory zapisal mi leki, skierowanie na test osobowosci, oraz zalecenie psychoterapii (poczatkowo polecil prywatnego psychoterpeute, ale wkoncu zapomnial dac mi numeru...wczesniej pytal sie czy mam na niego pieniadze <akurat w moim przypadku nie byloby problemow, ale, ze jestem osoba poszukujaca psychoterpaeuty wyprubowuje wszystkie mozliwosci>. Test osobowosci mialam powiedzmy tydzien pozniej u psychologa z tej samej poradnii, no i po dluzszej rozmowie z ta pania zaproponowala mi psychoterapie u innej pani psycholog z tej poradni (sama chyba nie chciala sie podjac leczenia mnie), ok. 2 tygodni pozniej trafilam do mojej obecniej terapeutki (to bylo wczoraj) no i poki co jestenm zadowolona, a terapie mam raz w tygodniu zupelnie za darmo :)

kiedys bylam bardzo uprzedzona do panstwowego leczenia, ale po pewnej prywatnej psychoterpeutce zmienilam zdanie :)
naprawde w NFZ mozna trafic na porzadne osoby, ktore chca Ci pomoc...no i tego zycze wszystkim :) pozdrawiam
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
26 lip 2007, 12:21
Lokalizacja
Łódź...

przez celineczka3 01 lis 2007, 21:10
Ja również dołączam się do pozytywnych opinii na temat państwowego leczenia psychoterapeutycznego. Takich specjalistów można najczęściej spotkać w Poradniach Zdrowia Psychicznego. Z takich usług własnie korzystam:)Zdarza się też że psycholog który ma prywatny gabinet podpisał umowę z NFZ i wtedy również można leczyć się u niego ''za
darmo''więc warto pytać o takie możliwości:):)
celineczka3
Offline

przez a_o_wroc 02 lis 2007, 10:00
Hej, czy ktoś mógłby mi polecić dobrego psychiatrę z wrocławia? najlepiej na NFZ, ale niekoniecznie.pozdrawiam i z góry dziekuje.
Aneta
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 paź 2007, 19:46

przez naamah85 02 lis 2007, 12:12
dżejem napisał(a):naamah85 napisał:
no i poki co jestenm zadowolona, a terapie mam raz w tygodniu zupelnie za darmo :)

I to jest bardzo poważny błąd w myśleniu. To nie jest leczenie za darmo. Uświadomcie sobie wszyscy wreszcie, że idą na to Wasze składki z pensji [albo pensji Waszych rodziców], więc nie za darmo. Żaden lekarz nie będzie szanował swoich pacjentów, gdy Ci będą chodzili do niego z przekonaniem, że on im wielką łaskę robi, bo nie bierze pieniędzy. Może suma, jaką otrzymuje z Funduszu nie jest rewelacyjna, ale mimo wszystko jego praca w przychodni nie jest pracą charytatywną.


No nie czepiaj sie słow... przeciez wiem, ze placimy podatki i ze lekarze z NFZ nie pracuja charytatywnie, chodzilo mi tylko o to, ze wiele osob uwaza (ja tez tak uwazalam), ze lekarz prywatny potrafi bardziej zadbac o pacjenta niz panstwowy, tzn. ze placac za dana usuge bezposrednio (leczenie) mozemy wiecej od danego lekarza oczekiwac...no ale na szczescie okazalo sie, ze moje myslenie bylo troche sereotypowe i istnieja tez dobrzy lekarze, ktorzy pomoga nam pomimo dosc niskiego wynagrodzenia za to (bo jakby nie patrzec NFZ da im mniej niz prywatni pacjenci)
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
26 lip 2007, 12:21
Lokalizacja
Łódź...

przez szara 20 lis 2007, 11:21
Gdy czytam Wasze posty dochodzę do wniosku,że trafiłam na super psychologa.Nie mieszkam w Polsce,ale ona jest polką i naprawdę bardzo duzo dają mi wizyty u niej.Byłam dopiero 3 razy i za każdym razem wychodzę od niej jakaś "lżejsza" na duszy.Na pierwsze dwie wizyty jeżdziłam z meżem,ale wczoraj kazala mi samej przyjechać.Było naprawdę cięzko,ale dałam radę.Daje mi "zadania domowe",musze kazdego dnia pisac,co robiłam i jak sie wtedy czułam.Mówie jej szczerze wszystko,to pomaga zrozumieć,co we mnie siedzi.Zyczę wszystkim takiego terapeuty!!!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
18 lis 2007, 10:42

przez A. 23 lis 2007, 22:48
a ja w końcu się zebrałam i poszłam do tego psychologa
ale nie bardzo wyszlo . nawet miła pani była i wogóle ale wza 2 razem mnie coś sama nie wiem w każdym razie uciekłam przed koncem spotakania z gabnetu. teraz nie bardzo wiem co zrobic
A.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
30 sie 2007, 21:44

przez Mafju88 22 gru 2007, 18:19
u prywatnego zawsze lepiej ;) inaczej Cie traktuje ;)
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Psycholog uniwersytecki

przez estrella 04 lut 2008, 19:17
Zapisałam się na wizytę u psychologa uniwersyteckiego. Mam w związku z tym kilka pytań. Zdaję sobie sprawę, że takie rzeczy zostają potem w papierach, ale czy może to mieć wpływ jeśli będę chciała kontynuować dalej naukę/drugi kierunek? Czy ktoś wie na czym polega specyfika takiego spotkania? Boze mam mętlik w głowie i strasznie się denerwuje. Dzieki za odpowiedzi.
Czasami mam ochotę zniknąć.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 gru 2007, 18:18
Lokalizacja
Poznań

Re: Psycholog uniwersytecki

przez Amy Lee 04 lut 2008, 21:17
estrella napisał(a):Zapisałam się na wizytę u psychologa uniwersyteckiego.

W jakim sensie "uniwersytecki"? Psycholog, który np. wykłada na uniwersytecie i prowadzi badania, czy psycholog w przychodni studenckiej?

Do skorzystania z pomocy psychologa w przychodni studenckiej masz święte prawo jako studentka, jeżeli ci to odnotują to najwyżej w książeczce zdrowia, a nie w indeksie czy w opisie przebiegu studiów ;) Przy rekrutacji na jeden czy drugi kierunek nikt nie patrzy na papiery związane z jakimkolwiek leczeniem studenta czy kandydata.

Nie masz się czego bać!

Pozdrawiam!
Amy Lee
Offline

przez A. 05 lut 2008, 17:31
z tego co się orientukę, to w książeczke zdrowia chyba się nie wpisuje tego też...
a o tym, że do takiego specjalisty chodzisz nikt wiedzieć ie powinien bo to "tajne" - tajemnica zawodowa i te sprawy.

głowa do góry :)
A.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
30 sie 2007, 21:44

Pytanio-problem czyli poradźcie mi co robić !

przez A. 05 lut 2008, 17:40
cześć wszystkim ;)
Chciałabym zapytać o wasze zdanie. Byłam u psychologa, przedarłam się przes te wszystkie głupie oprocedury i udalo mi się umówić na konkretny termin. No i termin zbliżal się coraz bardziej- ja nie do konca przekjonana czy to ma jakiś sens, poszłam pełna nadzieji na zmiany. Niestety albo pani psycholog pomyliła terminy albo ja. W każdym razie nie spotkałyśmy się, odwróciłam się na pięcie i zwiałam, zamiast umówić sie na inny termin. I właściwie nie wiem co mam teraz zrobić? Wrócić tam, dać sobie spokój, a może jeszcze coś innego? Pan psycholog nie wzbudzila u mnie szczególnej sympati ale rozmawiałam znią tylko raz i yo krótko może 5 - 10 minut.
A.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
30 sie 2007, 21:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do