Psychiatra

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Avatar użytkownika
przez Brunhilda 16 sty 2008, 16:14
Ja mam super psychiatrę, każdemu życzę, żeby na takiego trafił. Mądry facet, a przy tym sympatyczny. Chociaż czuję przed nim respekt spory. U mnie wizyta zwykle trwa koło 30 - 40 min. I jeszcze dobre jest to, że psychologa i psychiatrę mam w jednej przychodni, więc się mogą konsultować i tak robią. czyli nie zdarzy się nic takiego, że lekarz zapisuje mi leki, a psycholog będzie kazał mi je odstawić.
Tylko że to jest wszystko prywatnie. mam farta, rodzice mi to wszystko opłacają :smile:
Jest nieźle, wreszcie! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
19 gru 2007, 18:33
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez xCarmen 16 sty 2008, 16:17
Brunhilda napisał(a):Tylko że to jest wszystko prywatnie. mam farta, rodzice mi to wszystko opłacają



zazdroszcze:)
ja mialam oplacanego psychiatre. mialam bo od kiedy zdecydowlam sie na psychoterapeute rodzice przestali mi cokolwiek finansowac mowiac ze " sama mam sobie w glowie poukladac". nawet nie wiedz jakie to trudne
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez Brunhilda 16 sty 2008, 16:27
xCarmen napisał(a):
Brunhilda napisał(a):Tylko że to jest wszystko prywatnie. mam farta, rodzice mi to wszystko opłacają



zazdroszcze:)
ja mialam oplacanego psychiatre. mialam bo od kiedy zdecydowlam sie na psychoterapeute rodzice przestali mi cokolwiek finansowac mowiac ze " sama mam sobie w glowie poukladac". nawet nie wiedz jakie to trudne


Ale wiesz, jak mi głupio, stara krowa ze mnie (21 lat), a rodzice tyle kasy co miesiąc wydają na moją terapię. Ostatnio poszłam do pracy i dokładam się do moich lekcji francuskiego i jest mi odrobinę mniej głupio.
Jest nieźle, wreszcie! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
19 gru 2007, 18:33
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez xCarmen 16 sty 2008, 16:58
Brunhilda napisał(a):Ale wiesz, jak mi głupio, stara krowa ze mnie (21 lat), a rodzice tyle kasy co miesiąc wydają na moją terapię. Ostatnio poszłam do pracy i dokładam się do moich lekcji francuskiego i jest mi odrobinę mniej głupio


uwazam ze nie powinno, czlowiek w depresji czy nerwicy lekowej sam sobie nie poradzi, rodizce powinni pomagac no i oczywiscie warto im dziekowac za to.:) pozatym sama sie starasz cos robic i troche zmiejszyc ich wklad w finansowanie wiec podziwiam :)
ja niestety mam 18 lat i mature na glowie i musze myslec jak zdobyc na kolejna wizyte u psychoterapeuty i psychiatry :)
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez Brunhilda 16 sty 2008, 18:27
ja niestety mam 18 lat i mature na glowie i musze myslec jak zdobyc na kolejna wizyte u psychoterapeuty i psychiatry :)

I jak zdobywasz? Chodzisz do szkoły i pracujesz?!
Jest nieźle, wreszcie! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
19 gru 2007, 18:33
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez xCarmen 16 sty 2008, 18:54
Brunhilda napisał(a):I jak zdobywasz? Chodzisz do szkoły i pracujesz?!



hm do szkoly nie chodze niestety, dlatego chodze na psychoterapie zeby do niej wrocic, mialam zaswiadczenie o indywidualnym toku nauczania co pozwoliloby mi pracowac i uczyc sie ale szkola stwierdzila ze to za duzy problem z organizacja tego a ilosc godzin jest zamala zeby przygotowac mnie do matury. szukalam pracy ale to tez nie jest takie proste. narazie mam troche oszczednosci ktore szybko topnieja w zwiazku z leczeniem, takze sama nie wiem co zrobie .
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

przez yeti 16 sty 2008, 19:28
xCarmen napisał(a):to tak chce mi sie smiac ze poprostu moglabym siedziec u niego w gabinecie zamiast chodzic na ta psychoterapie,


może powinnaś znaleźć podobnego psychoterapeute :) zebyscie się rozumieli itd, żeby jego osoba w żaden sposób nie krępowała itd, bo wydaje mi się, że to bardzo ważne w terapi.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:40 pm ]
xCarmen napisał(a):ja mialam oplacanego psychiatre. mialam bo od kiedy zdecydowlam sie na psychoterapeute rodzice przestali mi cokolwiek finansowac mowiac ze " sama mam sobie w glowie poukladac". nawet nie wiedz jakie to trudne


nie wiedzą, bo nie mieli takich problemów:/ wkurza mnie, że ludzie mają takie podejście do psychoterapii:/ jakby bolała Cie głowa to pewnie każde pienądze zapłaciliby za lekarza, który mógłby Ci pomoc:/ ja sama kiedyś nie wierzyłam w to wszystko, ale z każdą wizytą u terapełty widze sens tego, to jest niesamowite, ale to gadanie naprawde coś daje... moja propozycja dla Ciebie jest taka, zebyś poszukała sobie psychiatry i psychoterapeuty w jednym, może rodzice wtedy zaakceptowaliby to, że chodzisz do psychiatry a nie jakiegoś psychologa czy zwykłego psychoterapeuty... wogóle pogadaj ze swoim psychiatrą co powinnaś zrobić w takiej sytuacji, może zaproponuje Ci jakiegoś państwowego terapeute, godnego uwagi...
Ostatnio edytowano 16 sty 2008, 19:43 przez yeti, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
166
Dołączył(a)
05 kwi 2007, 21:57

Avatar użytkownika
przez xCarmen 16 sty 2008, 19:42
yeti napisał(a):może powinnaś znaleźć podobnego psychoterapeute :) zebyscie się rozumieli itd, żeby jego osoba w żaden sposób nie krępowała itd, bo wydaje mi się, że to bardzo ważne w terapi.



Bardzo bym tak chciala, tylko ze jak juz pisalam w innym temacie jestem juz po podpisaniu umowy , pozatym nie mam pojecia czy w mojej okolicy ktos taki istnieje a jesli nawet to pewnie jest drogi (jak zwykle kwestia pieniedzy wszystko uniemozliwia) ale pan psychiatra mi wszystko rekompensuje (choc nie mam juz mozliwosci bywania u niego w gabinecie, szkoda:()
Zbudź się, motylu -
Późno, całe mile
Są przed nami.

Basho Matsuo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
487
Dołączył(a)
10 sty 2008, 00:20

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 02 kwi 2008, 14:35
hej:) Mam prośbę; moglibyście mi powiedzieć czy psychiatra może mi wystawić zwolnienie? bo DOstałam od niego leki i przez pierwwsze dni różnie było - zawaliłam troche zajęć.
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

przez Pstryk 02 kwi 2008, 19:46
Tak, psychiatra ma takowe uprawnienia - i chyba jako jedyny specjalista może wystawiać L4, zwolnienia wstecz.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 02 kwi 2008, 21:49
dziękuję za odpowiedź :*
hihi a czy na pieczątce która mi wbije do ksiażeczki będzie ogromny napis "psychiatra" ??
tak wogóle to chciałąbym dostać jeszcze na ten tydzien też, źle się czuje ale nie wiem na ile jest taka możliwość i na ile mi nie będzie głupio prosić :?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:35 pm ]
z braku laku nie poprosilam o zwolnienie i będe musiala odrabiać :(
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

przez ESTER 09 kwi 2008, 19:43
Goplaneczka napisał(a):BirdyNamNam
jeśli chodzi o leczenie państwowe-oczywiście, w Twojej kartotece pojawi się to, że się leczysz, będzie o tym wiedział także ZUS, policja itp, oczywiście jeśli będą mieli powód, by się o to pytać. Np. ponieważ wylądowałam w państwowym szpitalu psychiatrycznym w czasie roku akademickiego-wie o tym moja uczelnia. Ale na razie tylko pani w dziekanacie jest dla mnie bardziej miła...
Mój psychiatra bierze 100zł za pierwszą wizytę, za kolejne 60. Natomiast w trudnych sytuacjach można zadzwonić tam bez problemu, jest kompetentna i miła.
Częstotliwość zależy od potrzeb.
Ceny też sporo zależą od województwa, wielkości miasta itp. Za 100zł w Warszawie to pewnie można z psychiatrą tylko przez telefon pogadać.


Czy mam rozumieć , że szpital psychiatryczny musi (i zwykle to robi)informować o pobycie pacjenta uczelnie w której on studiuje? Jeśli tak jest to dlaczego to robi? Co ma uczelnia do tego? Bo rozumiem policja czy Zus mają prawo w uzasadnionych przypadkach mieć dostęp do takich informacji, ale po co to komuś potrzebne w szkole????? :shock:
ESTER
Offline

Avatar użytkownika
przez nierzeczywista 10 kwi 2008, 13:06
Jeżeli się leczysz i nie możesz uczęszczać na zajęcia, to potrzebne jest np zaświadczenie od lekarza prowadzącego leczenie, aby uzyskać urlop zdrowotny... przynajmniej u mnie na uczelni tak było.
black flowers blossom
feathers on my breath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
25 gru 2007, 05:10
Lokalizacja
Warszawa

przez Pstryk 10 kwi 2008, 19:05
Teoretycznie uczelnia ma obowiązek zachować tą info wyłącznie dla siebie. Ale w praktyce różnie bywa. Mimo to, nie powinnaś ESTER przejmować się tym faktem. Świadomość społeczeństwa w tych sprawach jest wysoka a jeśli nawet znajdzie się cymbał nie uświadomiony, to go po prostu wyśmiej. Zdrowie jest najważniejsze.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do