agresja, gniew, złość

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Avatar użytkownika
przez groskova 17 paź 2007, 03:45
ja tez tak mam, zdarzaja mi sie takie dni/okresy czasem cale tygodnie, kiedy wkurza mnie wlasciwie wszystko. wszystko mnie irytuje, to ze ktos mnie wola w momencie kiedy nie chce zeby mnie wolal, to ze ktos wlasnie zazartowal, jestem gwaltowna i impulsywna i w takich momentach baaardzo agresywna. juz tak mam od lat, pamietam ze jak bylam mlodsza i mialam w pokoju kroliczka. jak czasem halasowal pijac wode i nie moglam spac, doprowadzalo mnie to do szewskiej zlosci, potrafilam kompletnie nie panujac nad soba walnac w jego klatke albo zlapac go w rece i potrzasac w dzikiej pasji...kiedys jak mialam 10 lat uderzylam kolezanke bo mnie wkurzyla, nie potrafie panowac nad tym...teraz juz mi sie tak czesto to nie zdarza, ale pomimo wszystko przeraza straszliwie...:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 21 paź 2007, 19:02
Ja ostatnio zabrałam się za robienie prawa jazdy ( jestem z siebie dumna, że się w końcu wzięłam za to ;) )ale muszę przyznać, że jeśli to prawko otrzymam, to chyba będę najwredniejszym, najokropniejszym, wyzywającym każdego przechodnia kierowcą jakiego świat kiedykolwiek widział ;) To tak pół żartem pół serio. A naprawdę mnie również złoszczą, rozwścieczają najmniejsze pierdoły. W złości mam tendencję do rzucania czym popadnie o podłogę, wyzywania itp. itd. A po wszystkim jestem zmęczona tak jakbym pół dnia myła schody ;) Nerwy wyczerpują!
Second Life Syndrome
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

przez sredniowieczna_panna 20 lis 2007, 16:08
ja mam ostatnio problem z agresją:( Zanim pomysle, to potrafie na kogos wrzasnąć, bo mnie zdenerwuje jakims drobiazdzkiem, np. zlym tonem glosu, uwaga, ktora mi sie wydaje niemila, zle wyrazona, czy cos. Potem zauwazam, jak blachy to byyl powod, ale za pozno i czuje sie z tym zle:( Nawet, jak mnie inni prowokuja:( I czuje, ze powinnam przeprosic, ale nie zawsze umiem i chce... I wtedy czuje sie obciazona kolejną winą..... ;( Wydaje mi się, ze to efekt tego, ze nie umiem z rodziną rozmawiac:( Ze trzeba wiele przed nimi chowac.... I efekt niskiej samooceny takze.... ehh;( boje sie, ze jak bede miala wlasna rodzine, to tez tak bedzie i ze zrujnuje im zycie:"(((((((
Posty
75
Dołączył(a)
29 lis 2006, 20:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Sorrow 20 lis 2007, 17:40
Ja też ostatnio byle jaki irytujący drobiazg mnie doprowadza do wściekłości :x .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

przez Akin 29 lis 2007, 18:50
Sorrow napisał(a):Ja też ostatnio byle jaki irytujący drobiazg mnie doprowadza do wściekłości .


To ja tak miałam pzrez pewnien okres w swoim życiu i to całkiem niedawno...

Hormony jeszcze się rozwijają, tylko nadmiar energii trzeba gdzieś wybić z siebie..
Akin
Offline

przez Pstryk 11 gru 2007, 21:01
Agresja niepochamowana, nagły wybuch, kompletnie nie kontrolowany, potok słów... Męczy mnie to już. Mnie też musi ktoś porządnie wkurzyć aby ruszyła lawina. Jednak jak się to stanie, nie potrafię jej powstrzymać. Na szczęście powolutku uczę się je kontrolować. Po całym zajściu czuję się jakby to mnie przysypały tony słów, a nie ja kogoś nimi przygniotła - wyczerpana, roztrzepana, wściekła na siebie. Ostatnio ktoś mi powiedział, że jestem po prostu 'wyszczekana'. Poprosiłam o interpretację tego słowa i okazało się, że chodzi o to, że nie pozwolę sobie 'dmuchać w kaszę'. Jednak musiało minąć parę lat, abym nauczyła się operować 'zamiennikami', to znaczy słowami nie wulgarnymi i wyważonymi, abym przestała być po prostu 'bezczelna' :oops: A jednak się da ;)
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do