Zdegenerowanie umysłu

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Zdegenerowanie umysłu

przez fiat 04 wrz 2007, 18:12
Cześć!
Nie wiem co sie zemną dzieje. Załamka totalna. Tablety i psychoterapia tez pewnie nie pomoże. Historię którą przedstawię jest moją historią życia. Będzie długa ale może kogoś zaciekawi. Sorki za błędy.
Od małego byłem nieśmiały. Podchodziłem do wszystkiego bardzo uczuciowo i sentymentalnie. Sytuacja rodzinna nie za ciekawa. Bieda i walnięty ojciec. Tego zawsze sie wstydziłem. Mama bardzo kochana i opiekuńcza. Największym autorytetem jest mój brat. Zawsze chciałem być taki jak on. Koleś z zasadami realizujący swoje cele.. Cwiczył karate, siłownia. Wiedział czego chce od życia i dostał to. Ma wymarzoną pracę, kobietę swojego życia itp. A ja, jak to ja, mając 14 lat zapisałem się na karate.Latałem 1 rok i rzuciłem to. Nie wiem nawet czemu. Zaluję tego kroku bo to pewnie nie doprowadziło by do moich problemów. No ale życie leciało.W podstawówce czułem sie głupio. Z zazdroscią patrzylem na kolesi z dobrych domów, w dobrych ciuchach. W klasie czułem sie dobrze choć nie angażowałem się w życie klasy.Z kobietami nie próbowałem. Moje lęki mnie blokowały. Tylko sie marzyło.

(*edyt.ort.atrucha
cdn)


Szkole zawodowa wybralem z przypalu bo koles szedl wielki strach przed tym miastem ale dojerzdzalem z kolesiami i tak jakos szlo zaczolem palic nienawiazywalem kataktow z starszymi kolesiami czulem sie zawsze gorszy no i wpadla mi laska w oko z tej samej miejscowosci sam jej widok dzialal paralizujaco ale jak zawsze zalaczal sie ten moj krytyk niemam szans w takich ciuchach z takim ojcem glupie uczucie no i sie przebywalo tam gdzie ona wybralem sie kiedys na impreze 1 dyska w zyciu strach jak niewiem co ale jakos kolesie mnie wyciagneli na parkiet ona tez tam byla musniecie lokcia cudowne uczucie no ale niezagadalem i tak z wyrzutami sumienia zycie lecialo dalej kolesie jak to kolesie bajerowali laski blalki w inych miastach bary impreski dragi a ja jak zawsze strach przed takimi zeczami i unikalem tylko marzenia o interesiku i ze bede gliniarzem i o lasce juz wtedy czulem sie jak inny jak chcialem gdzies jechac ojciec jak zawsze bo cie zabija pobija i takie tam problemy mama tez strasznie przezywala z bulem i zazdroscia paczylem jak kolesie sa wyluzowani bawia sie na imprezie i bajeruja laski i tak sobie zlecialo koniec szkoly 1 praca ciezko bylo 12 godz wszystkie soboty a tu wakacje kolesie zadzicho a ja w robocie kasiorke tracilem na glupoty nigdy niebylem oszczedny przyszla zima a mnie zwolnili nawet dobrze no i nudy wtedy wpad mi interesik w glowe moje kolejne przeklenstwo i tak unikalem kolesi siedzac w domu i analizowalem ten moj interesik zyjac marzeniami ze jak wypali kupie dobre ciuchy i uwierze w siebie wyremontuje chatke i wskoczyla 19 komisja wojskowa kategoria niezdolny totalna zalamka niebede juz gliniarzem i to mnie dobilo no ale zylem dalej kacentrujac sie na tym moim interesie i na starej milosci siedzac w mojim miescie czas lecial ja kolejna praca opciachowa ale interesik byl mojim motorem napedowym i ciagle marzenia kupie to tamto zaczne zyc z kolesiami poszlismy do technikum i znow zaczolem sie dolowac kolesie chlansko wyrywanie kobitek a ja jak taki palant no ale w tedy jeszcze nierozumialem sprawy tumaczylem to sobie niesmialoscia zawalilem szkole kolesie tez ekipa zaczynala sie rozwalac kolesie wojsko laska ta ktora mialem na oku wyjechala kilku kolesi sie zaczelo ukrywac za dlugi .dragi. i sie tak zastanawialem jak oni tak moga caly czas w domu przeciesz to idzie dostac na glowe ekipy juz prawie niebylo zostalem sam z kolesiem i w tedy sie zaczelo myslalem ze to depresja ale to byl tylko poczatek zaczolem przerzywac ze niezagadalem do tej laski swiat wygladal jakos tak dziwnie wspomnienia zaczely powracac i ciagle zadreczanie i zazdrosc jak kolesie przyjerzdzali na przepustki i opowiadali jak fajnie wizyta u pani psycholok kobitka skasowala 80 zl i na to wszystko tyle ze mam wyznaczyc jakies cele i przejdzie ale ja nadal te glupie uczucie zycie lecialo dalej przyjolem sie do pracy niemile to wspominam strach przed wszystkim szlifierka itp silownia z kolesiem praca zaczolem sie rozkrecac jadac do rodzinki wpadla mi kolejna laska w oko no milosc od pierszego wejzenia i zaczolem jezdzic pracowala w sklepie no ale znow te moje bloki walniety stary jakie ty masz ciuchy i jaki zlomowaty samochod jak zagadac itp spotkalem ja na imprezie no ale znow nici lek strach zalatwilem nr tel ale zrobilem z siebie kretyna ale nadal jezdzilem zyjac mojim interesikiem poznalem kolesi z tej samej miejscowosci i tak wpadalem na bajerke wziolem kredyt zyjac tym niezralizowanym interesikiem przewalilem na glupoty potem nastepny zmienilem auto i sie zaczelo z silowni zrezygnowalem sprzedalem zaczolem zadzic praca bryka zero oszczednosci bo zawsze wmawialem sobie ten interesik laska wychaczyla kolesia z lepsza fura z lekcia zalamka ale spoko jak nie ta to inna ja mam swoj interesik i to mnie motywowalo kolejna laska wpada w oko te same problemy ale jakos probowalem sie zlamac ale znow blok gdzie ty pracujesz itp itp co sie okazalo laska zajeta zalamka interes niewypal po tylu latach marnych nadzieji a tu 24 na karku kolesie laski pewni siebie a ja dlugi te kredyty po pracy dul ale taki dziwny bo tu lato a ja w domu niewiedzialem co robic mysli i analizowanie co sie dzieje kolejny dzien i to samo muzyka mnie ranila telewizja to samo radosc na ulicy i zaczolem miec te same objawy jak za 1 razem wspomnienia coraz bardziej raniace zazdrosc jak paczalem na kolesi no ale dobra pewnie chodzi o pieniadze pojade do siorki do angli zjade moze tam znajde laske i tak zaczolem analizowac niedam rady po co tu masz znajomych co dalej i tak to sie poglebialo z dnia na dzien a ja juz glupialem niespelnie marzen i co tylko laska praca itp jak ja nawet niepotrafij dobrze bzykac boje sie wszystkiego doszlo do tego jeszcze to ze czas sie usamodzielnic bo ile mozna z mama wizyta u psychiatry zapisal mi mobemid zaczolem brac problemy ze snem i coras gorsze analizowanie mysli tych destrukcyjnych zebym mial 20 lat to bym sie jeszcze ustawil a tak przyjade i co zyc tam tez niemoge no ale bralem nadal strasznie mnie pobudzaly niemoglem sie skupic na niczym tylko mysli i wspomnienia problemy z jedzeniem ale do pracy chodzilem ale coras gorzej mi szlo zero skupienia tylko mysli niejestes normalny odwalilo ci zaczolem myslec o tej angli jak to tam by bylo i tak mowie zebym mial wczesniej laske tak z 3 latka to by bylo zajebiscie czlowiek by wydoroslal odsunol sie od kolesi zlamal blokady uwierzyl by w siebie i niedoszlo by do tego skutku i tak zaczolem sie dolowac a tu kredyt mama tez kiedys odejdzie zostane sam stary jestem itp kompleksy i zazdrosc urosla do takich rozmiarow ze przerzylem cos dziwnego bylo to w pracy zero skupienia analizowanie mysli i uderzylo panika i ogromny lek po pracy jeszcze gorzej wziolem urlop no bo niedam rady w takim stanie wizyta u psychiatry koles do mnie to pan sobie odstawi jak chce i tyle a umnie sie pogarszalo jakies bezsesu latanie po osiedlu lek bol zazdrosc jak gadalem z kolesiami problemy ze snem to samo jak slysze muzyke ogladam film i tak to sie poglebialo problemy z kacentracja itp co mnie uspokojalo to tylko komp latanie po stronkach i czytanie moze pomorze hipnoza jest specjalista ostatnia deska ratunku i tak zaczolem analizowac ze niedam rady w pociagu i znow lek panika pojechalem z mama masakra jadac powracaly mi wspomnienia wszystko wydawalo mi sie jak z koszmaru szare i ponore i nie do zdobycia i mysli samobujcze bo to mnie potwierdzilo ze niejestem normalny ze to niejest depresja a gdzie tu anglia z taka panika i lekiem na miejscu czulem sie rozdarty jak by niebyla ta zeczywistosc tylko ciagly koszmar koles niepomugl stwierdzil ze mam silna nerwice skasowal 350 za 2h wracajac to samo strach lek zazdrosc i co ja jutro bede robil panika i te wspomnienia wszystko mi sie wydaje bezsesu mijaly dni a ja coras bardziej sie poglebialem ze juz tak cale zycie bedzie wygladalo wspomnienia horor lek i zazdrosc i chodzac po stronkach doszlem do wniosku ze to ja nieprzygotowalem sie do zycia w okresie kiedy czlowiek zdobywa i szlifuje charakter zamocno podchodzilem mentalnie moglem zadzic z kolesiami i bzdurne kapleksy i magiczne interesy atakowac laski oszczednie podchodzic do kasy i normalnie spogladac na zycie rodzice tez dolorzyli mama zbyt natopiekuncza ojciec debil syndromy dda choc ojciec niepije i najgorsze sa te leki mysli i panika i wspomnienia z calego zycia zeczywistosc szara i straszna a najgorsze ze nikt juz chyba niepomoze a to jest masakra niewiem co to juz normalnosc teras tylko pojawiaja sie wspomnienia ponure straszne lek zazdrosc panika i tak na okraglo od kolesi sie odsunolem siedze tylko przy kapie przeraza mnie wizja ze to koniec kompleksy urosly do takich rozmiarow ze ach strach o lasce moge zapomniec wali mnie wszystko niemam zadnych celow w pracy niewyrobie te leki i panika to tak jak bym wiedzial ze jutro juz mnie niebedzie widze ze to niejest normalne karzdy jakos podchodzi inaczej nierospatruje przyszlosci a to mnie najgorzej meczy te leki i wspomnienia i tak pewnie przez cale zycie zostane zulem mamy tez zabraknie i kaplica tak sie nieda zyc wczoraj bylem u nowej pani psychiatry zapisala mi efectin er 75 no ale tablety i tak nic niedadza psychoterapia pewnie tez pomuzcie

Jej, wrzucaj na nastepny raz swoje wypowiedzi do MS Worda albo sciagnij sobie nowego Firefoxa. Ma on mozliwosc sprawdzania pisowni 'na zywo'. Pozdrawiam. (dop. Lith)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
03 wrz 2007, 09:29

Avatar użytkownika
przez Jan Nowak 12 wrz 2007, 20:23
Może zamiast szukać wsparcia w lekach, powinieneś zacząć leczyć sie jakimiś naturalnymi metodami.

Proponuję poczytać o wpływie różnych warzyw/owoców na psychikę. Na pewno nie pogorszy to twojego stanu zdrowia a może pomóc.

Mówię tutaj zupełnie poważnie.

Banany(gdzieś czytałem że jest w nich jakaś substancja której nazwy nie pamiętam :) ): poprawiają humor, pomagają inaczej spojrzeć na świat, nabrać dystansu.

Kakao: zawiera magnez, znajdujemy więcej powodów do radości.

Pestki z dyni: zawierają kupę magnezu

Ryby: Zawierają kwasy Omega-3. Nie potrafię tutaj powiedzieć dokładnie do czego to służy, ale czytałem, że ma duży wpływ na poprawę nastroju.

Nie pij za dużo kawy bo kofeina wypłukuje magnez z organizmu, którego dawka dzienna u chorych na depresje powinna być większa.

Spróbuj zmienić otoczenie. Zrelaksować się. Znów przytoczę tutaj propozycję wyjazdu w góry :)

Trzymaj sie! A ja będę trzymał za Ciebie kciuki!!!

P.S. Przepraszam za te wszystkie nieścisłości typu "coś tam robi" ale generalnie chodziło mi tu o naprowadzenie, że coś takiego można zastosować.
Przecież jesteśmy tacy młodzi, tacy młodzi, ludzie nam tego nie wybaczą.. ą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
01 wrz 2007, 13:59
Lokalizacja
JWO

przez fiat 13 wrz 2007, 09:12
dzieki mozna sprobowac tylko z tymi gorami to niezabardzo strach przed wyjazdem brak kasiorki itp
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
03 wrz 2007, 09:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: zdegenerowanie umyslu

przez Unfathomable Alex 13 wrz 2007, 13:26
Nie da się żyć niespełnionymi marzeniami i straconymi szansami, TYM CO BYŁO, tym jakby mogło być gdybym..

SKOŃCZ ANALIZOWANIE i ROZPAMIĘTYWANIE TEGO CO BYŁO. :!: [b]Jak każdy, masz w sobie siłę by zmierzyć się ze światem.

Nie ważne jaki miałeś start. Wyciągnąłeś wnioski, czuj się mądrzejszy od nich bo przeżyłeś i widziałeś rzeczy o których pewnie nie jednym by się nie śniło.

Mówią: Rodziny się nie wybiera [myślę tu o ojcu, często o nim wspominasz]. Jednak to Ty, jak syn powinieneś ojcu pomóc.

A mama, moja była dla mnie ogromnym wsparciem w trakcie choroby. Pomagała mi w najprostszych czynnościach, tak brakowało koncentracji i wiary w siebie. Depresja to nie wiariactwo, a choroba ludzi wrażliwych.


Praca, pieniądze, dziewczyna. Na to masz czas.

Kto powiedział Ci, że na założenie domu masz tyle i tyle czasu i w tym wieku powinieneś być ustatkowany i wysyłać rodzicom w kopercie pieniądze co miesiąc? :?:

Najpierw musisz być zdrowy. Możesz przeczyć temu co myślę, ale i tak nie zmienię swojego zdania. Zdrowie jest najważniejsze, a wyjazd w góry albo choćby nad wodę lub wycieczka rowerowa to oderwanie. Więc rada od forumowicza wcześniej słuszna. ;)

Dla mnie muzyka, książki.

Przewija mi się jedno słowo w tym co piszesz jeszcze: kolesie :? .
Czy któryś z nich zauważył co dzieje się z Tobą?
Przestań patrzeć na nich, skup się raczej na sobie. Od tego trzeba zacząć. Ekipa, bloki.. znam. Do czasu sprawia przyjemność.

Kogoś mi przypominasz :smile:, dlatego tak się rozpisałam.

Pozdrawiam Cię serdecznie. Co najlepsze przed Tobą!

;) A leki i psychoterapia Ci pomogą jeśli będziesz tego chciał.


>>>Przyznam - wierzę w Ciebie. Nie wątp i Ty więcej.
Ostatnio edytowano 21 wrz 2007, 13:34 przez Unfathomable Alex, łącznie edytowano 2 razy
"Każdy z was jest łodzią
w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury,
musi tylko w to uwierzyć!"
Arka Noego Jacka Kaczmarskiego
---------------------------------------------------
Unikat + siła = zdrowie psychiczne.
Posty
34
Dołączył(a)
17 sie 2007, 12:05
Lokalizacja
Bywam z nikąd

przez fiat 15 wrz 2007, 14:51
dzieki zeby to bylo takie proste ale na ta moja przypadlosc chyba nic niepomorze wczesniej jeszcze wierzylem ale teraz siedzac w domu niezdolny do czego kolwiek stracilem nadzieje swiat mnie przeraza praca tez a najgorsze sa te lenki i napady paniki dziwne uczucie przy karzdej mysli to tak jak by moja podswiadomosc gorowala nad swiadomoscia non stop mysli dziwne skojarzenia i wspomnienia kture dzialy sie 10.15.20 lat temu wszystko w dziwnych barwach i wiem ze to niejest normalne schorzenie i tego najgorzej wlasnie sie boje ale jeszcze raz dzieki za rade pozdrowka ;)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
03 wrz 2007, 09:29

Avatar użytkownika
przez Jan Nowak 15 wrz 2007, 16:03
wiesz...
mnie też wydawało się, że wszyscy na około są tacy swobodni, pewni siebie i w ogóle ale gdy się tu zarejestrowałem, dowiedziałem się, że jednak są jeszcze tacy jak ja :P

Proponuję udać się do jakiegoś dobrego psychologa, zajmującego się takimi objawami. Może znajdziesz jakiegoś cieszącego się dobrą opinią tutaj na forum w dziale Oferty...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:12 pm ]
A jeszcze co do tego wyjazdu...
Myślę, że warto odłożyć parę stówek i jednak skusić się na chwilową zmianę otoczenia..

Wielu z nas zamyka się we własnym mieszkaniu i rozpacza nad chorobą, a im dłużej tam siedzimy, tym bardziej się zamykamy na świat, pogrążamy się w swojej beznadziejności..

Sam spędziłem dwa ostatnie tygodnie września w Bułgarii i aż trudno mi uwierzyć ile przez ten czas nabrałem chęci do życia :) wrócił zapał do realizowania planów..
Tak w ogóle to światło słoneczne działa bardzo pozytywnie na nasze samopoczucie..

może wyjściem była by tu jakaś lampa solarna :) bo zakładam, że nikt raczej nie będzie jeździł gdzieś pod zwrotnik, żeby zaczerpnąć słońca gdy psuje sie mu humor :P
Przecież jesteśmy tacy młodzi, tacy młodzi, ludzie nam tego nie wybaczą.. ą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
01 wrz 2007, 13:59
Lokalizacja
JWO

Zdegenerowanie umysłu

przez kamor 12 gru 2011, 20:43
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Na forum nie handlujemy lekami
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 gru 2011, 20:32

przez zujzuj 13 gru 2011, 02:10
fiat napisał(a):dzieki zeby to bylo takie proste ale na ta moja przypadlosc chyba nic niepomorze wczesniej jeszcze wierzylem ale teraz siedzac w domu niezdolny do czego kolwiek stracilem nadzieje swiat mnie przeraza praca tez a najgorsze sa te lenki i napady paniki dziwne uczucie przy karzdej mysli to tak jak by moja podswiadomosc gorowala nad swiadomoscia non stop mysli dziwne skojarzenia i wspomnienia kture dzialy sie 10.15.20 lat temu wszystko w dziwnych barwach i wiem ze to niejest normalne schorzenie i tego najgorzej wlasnie sie boje ale jeszcze raz dzieki za rade pozdrowka ;)


Jeśli chodzi o ataki paniki, to nie jest to nic niezwykłego. Ostatnio czytałem o jakims psychiatrze który napisał o tym ksiązkę(włoski psychiatra). Był tam opisany przypadek kolesia co 25 lat mieszkał w taksówce przy szpitalu. Podczas jazdy miał atak paniki i pojechał do szpitala. Tam wlasnie mu wyjasnili co sie stało, jednak on ze strachu został na parkingu przy szpitalu. Chciał byc jaknajbliżej szpitala, gdyby atak sie powtórzył. Podobno żył tak przez 25 lat i pracował parkując samochody. Zrobiono o nim program w TV i wtedy zainteresował sie im psychiatra. Wiem że to nic nie da, bo dla ciebie świat wygląda tak jak wygląda, ale gwarantuje ci że na twoja przypadłość można cos poradzić. Nie wiem w zasadzie co to, za przypadłość bo pisałes o nerwicy. Jesli to nerwica, nawet jesli silna to jest to na pewno do ogarnięcia. Tacy którym nic nie może pomodz są w szpitalach. Często przy kłopotach osobowościowych zdaża się rozpamiętywanie przeszłości, wracanie do zdażeń i jakby patrzenie na nie inaczej, od nowej strony.
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do