Książęta i żebracy

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Książęta i żebracy

przez Panna P 03 wrz 2007, 21:52
Od długiego czasu tak sobie się męczę albo i nie i myślę i nie wiem. Czy to jest tak, ze kazdy ma jakos zdeterminowane, ze niektórzy, co zrobią to trudno a inni mogą się starać, a ludzi i tak nie będą icxh kochać. Jak Wilde powiedział :"Ludzie nie dzielą się na dobrych i złych, tylko na czarujących i śmiertelnie nudnych."(tak mniej więcej) Obserwując ludzi można zauważyć, że rzeczuyywiście, są tacy, którym wolno wszytsko, bo są "czarujący", a inni mogą się starać i nic z tego nie wyjdzie. Np. moje dwie koleżanki. Przyjaźniły się ze sobą. Wiadomo- nie byyły tyakie same, ale w szkolnym towarzystwie zachowywa,ly się podobnie. Z tym, że jedną wszyscy lubili, a tej drugiej już nie. Nawet nie, że tą pierwszą uwielbiali. Ale to tak jakby jedna była główną bohaterką, a druga tylko jakś tam poboczną.
Ja cały czas mam takie coś: Niby mnie ludzi lubią, a raczej nie mogą nie lubić, bo nie znają zazwyczaj. Mówię o ogóle- masie ludzkiej w jakiejś społeczności. Tu mam na myśli szkołę. ALe nie wiem, czy to moje wyobrażenia, czxy przez to że tyak było to urosło do jakichś schiz- ciągle mam wrażenie, że mnie wszyscy olewają. Jestem dość zamknięta w sobie i zazwyczaj jest tak, że hnajpierw jestem z boku, a potem się z kimś zakolegowuje. Najpierw ludzie pokazują swoja piękne oblicza i się sobą zachwycają, mój czas zawsze jest wtedy, gdy się chowają "Piękne oblicza" i ludzie "odpadają". Czy jestem nudna? Nie wiem, może. Ale mam ptrzyjaciół, którzy gwałtownie temu zaprzecza. Nie, właściwie nie jestem nudna, ale mogę kogoś nudzić. Ael właśnie, przyjaciele. Mam ich(niewielu, ale są prawdziwi i niezmienni), czasem trudno mi nawiązać z kimś konkakt, bo czuję się jakby przywiązana do tamtych , przyzwyczajona?
Ciągle tylko się bopję, że zostanę sama. No bo mogę sobie mówić: jestem silna, będę waleczna. Ale gdy zostanę sama na wielkim polu, to z kim mam walczyć, komu pokazać swoją siłę?
Wiadomo, że to, jacy jesteśmy, nie zawsze odzwierciedla się w podejściu innych ludzi do nas. Patrzę często, ludzie bywają zwykli, a mogą kogoś zzafascynować, zmanipulowac, etc(NIe mówię tu o miłości). Nie wiem, co jest we nie takiego, że jestem niewidzialna. NIe wiem, czy rzeczywiście jestem, czasem zdarza mi się nie być. Ale jak trochę pobędę, to zaczynam o tym myślec, wywołuję to może... Pewnie to jakieś gesty, coś, co pokuazuje, chociaż wcale nie chcę.
Może mi ktoś powie coś, poradzi dokolwiek.
Strasznie się ciągle boj.e i stresuję.
Może powie: "Jesteś głupia i się nad sobą użalasz! Ale można co,ś z tym zrobić." Bo najgorsze jest dla mnie, jak jestem niewidzialna.
Zdaję sobię sprawę, że tu nieskładnie piszę, ale ciągle mi coś(ktoś) przerywało i nie mogłam. Poza tym zawsze piszę nieskładnie i używam skrótów myślowych.
No i koniec.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
29 sie 2007, 22:46

Avatar użytkownika
przez Jan Nowak 12 wrz 2007, 18:42
Mam kolegę w klasie...
Człowiek, który prawie nic nie mówi.
Nie wiem co jest przyczyną, może niska samoocena. Ale czasami bywa tak, że siedzę z nim w klasie przez kilka godzin i dopiero po ich upływie zdaje sobie sprawę, że on w ogóle jest w szkole.

Musisz zadać sobie pytanie, kim chcesz być. Czy chciałabyś być aktywna, ze wszystkimi rozmawiać, być "duszą towarzystwa"?

Są ludzie, którzy akceptują w pełni czyjąś nieśmiałość i mimo tego potrafia być przyjaciółmi na dobre i na złe

Ja zdiagnozowałem u siebie osobowość unikającą :( Podczas ataku najchętniej odciąłbym się od świata i z nikim nie rozmawiał, na nikogo nie patrzył nad niczym nie myślał, nic nie robił...

Ludzie z mojego otoczenia nie są tak tolerancyjni, nie wiedzą że nie jestem odporny na krytykę, że czasem potrzebuję trochę spokoju.. Nie mogę powiedzieć, że mam prawdziwych przyjaciół... bo ich nie mam.

(dodam, że prawdziwy przyjaciel to dla mnie ktoś, kto mnie wysłucha i zaakceptuje moje problemy)

A może to ja nie jestem na tyle otwarty na innych, może to przez wychowanie mojej mamy, która odtrącała mnie w chwilach mojej słabości. Musiałem nauczyć sie samemu radzić sobie ze swoimi problemami i nie opowiadać o nich innym...

Ale w czasie pomiędzy atakami jestem dość aktywny. Umiem rozśmieszyć i zabawić ludzi. Jednak
czasami wolałbym żeby nie zwracano na mnie uwagi.
Albo raczej wolałbym nie mieć ataków ;)

Powiedz mi, czy masz chłopaka? Powiedz coś więcej o sobie...
Przecież jesteśmy tacy młodzi, tacy młodzi, ludzie nam tego nie wybaczą.. ą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
01 wrz 2007, 13:59
Lokalizacja
JWO

przez Panna P 22 wrz 2007, 21:43
Już dawno prosiłes, żebym napisała coś o sobie. Ale ja po prostu nie wiem, co. Często jestem niewidzialna, czasami mnie nie ma. Zyję i to fakt, wszystko pięknie, można mnie wrzucić do paru szufladek i już. Więc jestem nieśmiała, cicha i spokojna, miła, sympatyczna(co za beznamiętne słowo!), inteligentna i wrażliwa.
Proszę, oto,co wiem o sobie, bo mi powiedzieli ci, co nie nie znają.
Ja wiem, że się boję. I że ciągle coś chcę. Ciągle jest inne, odległe i mało możliwe. I że robię z siebie "artystkę", czy coś w tym stylu. Wiem, kim chciałabym być, wiem, kim byłam, może kiedyś się dowiem, kim jestem teraz?
Nie mam.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
29 sie 2007, 22:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez hoyka 30 wrz 2007, 16:29
fakt.. najważniejsze.. musisz wiedzieć kim chcesz być.. kady nas w towarzystwie kreuje sie na taką osobę, jaką chciałby być postrzegany itd.. ja jestem dusza towarzystwa.. uwielbiam nawiązywać nowe kontakty, ale mam dni kiedy lubie pobyć sama.. pomilczeć.. i wiem , że moi przyjaciele potrafią to zrozumieć.. każdy ma dzień, kiedy chce sobie porozmyślać i zastanowić sie nad wieloma kwestiami. Jeżeli przeszkadza Ci to, że jestes cicha to zmień to.. ale jeżeli chcesz to robić by być.. hmm bardziej akceptowana.. to uważam, że to nie ma spełni egzaminu.. pisałaś że masz przyjaciół i pamiętaj, że oni Cię lubią taką jaką jesteś :] Niewidzialne zwykle są osoby, któe mało mówią itd.. przynajmniej ja tak zawsze mialam w klasie.. ale osoby ciche i "niewidzialne" nie są wcale gorsze :]
póki śmiech tłumi łzy, cieszą nas zwykle dni... warto żyć :)
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
28 wrz 2007, 22:55
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez Jan Nowak 30 wrz 2007, 20:41
No tak.. Czasami mamy takie momenty, że chcemy pobyć sami. Jednak nie zawsze ludzie z otoczenia potrafią to zrozumieć :/

ehh, że też nie trafiliśmy wszyscy do jednej szkoły :)
Przecież jesteśmy tacy młodzi, tacy młodzi, ludzie nam tego nie wybaczą.. ą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
01 wrz 2007, 13:59
Lokalizacja
JWO

Avatar użytkownika
przez scrat 01 paź 2007, 12:35
Jan Nowak napisał(a):No tak.. Czasami mamy takie momenty, że chcemy pobyć sami. Jednak nie zawsze ludzie z otoczenia potrafią to zrozumieć :/

ehh, że też nie trafiliśmy wszyscy do jednej szkoły :)


Rozejrzyj się dookoła, może jest gdzieś jakaś bratnia dusza, tylko nie potraficie siebie wzajemnie odnaleźć.

Bo Internet sprzyja anonimowości i odkrywaniu się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Jan Nowak 02 paź 2007, 20:49
Rozejrzyj się dookoła, może jest gdzieś jakaś bratnia dusza, tylko nie potraficie siebie wzajemnie odnaleźć.


Na pewno jest, tylko w szkole jest trochę inaczej niż tu na forum :) Tam zazwyczaj nie jestem taki otwarty...
Przecież jesteśmy tacy młodzi, tacy młodzi, ludzie nam tego nie wybaczą.. ą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
01 wrz 2007, 13:59
Lokalizacja
JWO

Avatar użytkownika
przez scrat 02 paź 2007, 20:56
Trudno się dziwić...

Ale jestem dobrym przykładem na to, że jest to możliwe - gdzieś w innym temacie pisałem o "siostrzyczce", też nerwicowcu... Którą poznałem na uczelni, jak jeszcze studiowałem...

To się cholera czuje, że ktoś by nas zrozumiał, po prostu, wtedy łatwiej jest się otworzyć.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do