Ukrywacie depresję? Kłamstewka.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez gusia 26 lut 2007, 09:38
YORKa

YORKa napisał(a):pomozcie bo nie bardzo wiem co robic:czy mowic ludziom o tym ze jestem chora-bo boje sie ze moga mnie nie zrozumiec i to juz wogole odizoluje mnie na zawsze

Z moich obserwacjii(doświadczenia) ;) ,nie -nie należy mówic KAŻDEMU.
Miałam taki okres w swoim życiu z chorobą , kiedy mówiłam o tym głośno,tak ,chciałam to wykrzyczec ,by w końcu wszyscy zaczęli mnie rozumiec.
Efekt?,,,straciłam wielu znajomych....ech ,niewazne,mam nadzieję żę zostali Ci prawdziwi :)..Prawda jednak jest taka że niestety większośc postrzega depresję jako heh,lenistwo? :roll: Paranoja...
Jestem pewna że osoba taka jak TY znajdzie swoje miejsce na Ziemi i bedzie szczęśliwa.
Tego z całego serca życzę...
Pozdrawiam
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 lut 2007, 11:49
Masz racje Gusiu nie należy mówić kazdemu....
Są ludzie którzy nigdy nie zrozumieją drugiego czlowieka,którzy twierdzą,że depresja to jakaś wymówka od zrobienia czegoś,są też ludzie przebojowi którym wszystko się udaje-oni też nie zrozumieją czym jest depresja.Najgorsi są ludzie mający chęć kierowania wszystkimi,twierdzący,że oni są najważniejsi a inni to tylko kawal g...a-takim ludziom również nie należy mówić o depresji...np:mój brat-uważa siebie za najlepszego,najważniejszego... i moją depresje nazywa lenistwem...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 26 lut 2007, 19:39
gusia, człowiek nerwica - ujęliście to w idealny sposób - YORKa - właśnie o to chodzi :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez YORKa 26 lut 2007, 20:36
bardzo Wam wszystkim dziekuje-jestescie wspaniali :smile: jestem szczesliwa ze ktos mnie rozumie. :lol:
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 lut 2007, 17:41
Lokalizacja
mazury

przez nitka 27 lut 2007, 01:13
hej Yorka!!
Znam ten stan i strach, sama niestety nie do końca wiem jak się zachować. Na pewno nie nalezy się do tego przyznawac wprost. My rozumiemy co to jest, niestety wielu ludzi nie. Ja powiedziałam tylko najbliżczym, bo i tak widzieli i pytali co się ze mną dzieje a ja miałam już dość okłamywania ich że mam grypę ;) albo że boli głowa...w dodatku jeśli im powiesz i podpowiesz im jak mają sie zachwywać (bo prawdopodobie nie będą wiedzieli) i jak mogą ci pomóc to na pewno pomoga. Studiuję (studiowałam?) i też mam problemy z nawiązywaniem kontaktów, chozcaż wcale nie jestem nieśmiała ;) byłam w okropnym stanie i przestałam chodzić na zajęcia, wtedy zaczął się zalew pytań gdzie jestem co ze mną. przyznałam sie jednej koleżance i od etego czasu cisza..........
pozdrawiam!! i pamietaj, ze depresja to nic wsytdliwego. ale w naszym kraju jeszcze niestety temat TABU ;/
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Avatar użytkownika
przez dark. 27 lut 2007, 01:19
w moim przypadku o mojej chorobie wie tylko starsze rodzeństwo.

Wiadomo im mniej nie odpowiednich osób wie tym lepiej.



pozdrawiam


dark.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 sty 2007, 00:18
Lokalizacja
środkowopomorskie

przez Grzesiek28 11 mar 2007, 12:34
Po dłuższym namyśle doszedłem do wniosku że lepiej to przemilczeć, ludzie mają tendencje do odcinania się od osób i rzeczy które negatywnie mogą wpłynąć na ich dobre samopoczucie, bliscy nam tego nie zrobią bo chcąc nie chcąc są do nas "uwiązani" ale w czym mogą pomóc? będą nam co chwila "doradzać" rzeczy z których większość z nas zdaje sobie doskonale sprawę a nie wiem jak wy ale mi to specjalnie nie pomaga a wręcz przeciwnie zaczyna mnie to denerwować. Wydaje mi się że jeszcze chwila i depresja zostanie uznana za trąd XXI wieku i od ludzi zarażonych tą chorobą będzie "moda żeby się odwracać" bo dzisiaj śmiech jest trendy
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
24 sty 2007, 15:22

Czy mówić innym, że choruję na depresję?

przez Carla 23 cze 2007, 22:19
Ja mam z tym pewien problem.
Kto nie przeżył depresji, nie zrozumie, tak jak mnie jest trudno wczuć się w problemy innych. Szczególnie dotyczy to sytuacji i chórób, których nie doświadczyłam. Mogę tylko współczuć tym osobom i próbować je wspierać choćby "dobrym słowem".
Nowo poznanym osobom nie mówię od razu, że choruję na depresję, czasem
na pytanie czy pracuję, odpowiadam, że otrzymuję rentę z uwagi na chorobę jelit (co do końca nie jest kłamstwem, gdyż mam bardzo zaawansowaną nadwrażliwość jelit, przez co m.in nie mogę zażywać psychotropów).
Jak Wy postępujecie?
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
22 maja 2007, 01:20
Lokalizacja
Toruń

hej!

przez Carla 23 cze 2007, 22:39
Witaj! Ja jednak myślę, że dla wielu ludzi, depresja, jest niczym choroba psychiczna... Wizyty u psychiatry nie są dla nich czymś normalnym. Mam koleżankę jeszcze ze szkoły średniej, nie rozumiała jak można chorować na depresję, dopiero gdy ta choroba ją dopadła, już wie...
Moja znajoma mi powiedziała, że nikt by nie chciał się związać z osobą, która jest rencistką, jak ja i choruje, dokończyłam za nią" "na głowę".
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
22 maja 2007, 01:20
Lokalizacja
Toruń

hej!

przez Carla 23 cze 2007, 23:09
Ja nie czuję się nienormalna, jestem nadwrażliwa, ot co.
Niestety ludzie są różni, czasem wydaje im się, że depresja to chwilowe zachwiania nastroju, które mija jak katar...
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
22 maja 2007, 01:20
Lokalizacja
Toruń

przez lordJim 23 cze 2007, 23:17
Carla napisał(a):Kto nie przeżył depresji, nie zrozumie

Zgadzam się, ale zawsze można liczyć, że ten ktoś zaakceptuje i pomoże. Sam doświadczyłem dziś bardzo podnoszącej na duchu rozmowy z zaufaną osobą, która jest w pełni zdrowa. Ale ma inne problemy i sama też wiele doświadczyła np. śmierci ojca. I mimo, iż może nie mieć pojęcia o tym czego doświadczam w tej chwili to jednak jest w stanie mnie wspomóc chociaż swoją obecnością.

dżejem napisał(a):Ludzie czasem mogą nas rozczarować... in plus.

Czasem in plus, ale często też niestety in minus... Jak już gdzieś pisałem sam obecnie rozmawiam z ludźmi na temat depresji - spotykam się z szerokim spektrum reakcji. Mimo to chyba warto, dla tych kilku osób, które "są po naszej stronie".

dżejem napisał(a):Carla napisał:
Ja jednak myślę, że dla wielu ludzi, depresja, jest niczym choroba psychiczna...

Kochana, a czym jest depresja jak nie tym?

Zgadzam się z dżejem. Depresja to choroba i może jeśli w ten sposób się na nią patrzy przestaje być czymś co tak bardzo przeraża. Choć nazwa 'choroba psychiczna' może brzmieć dość groźnie.

dżejem napisał(a):A Ty wyraźnie się boisz, by ktoś otwarcie nie nazwał Cię "czubkiem". To nie jest takie straszne. Ja już to usłyszałam... od własnej matki. I co? Niebo runęło? Nie.

Podziwiam. Mi byłoby bardzo trudno znieść takie słowa od moich rodziców. Choć niewykluczone, że wkrótce usłyszę coś podobnego...
lordJim
Offline

Avatar użytkownika
przez inez3 24 cze 2007, 16:57
dżejemh hyhy, bardzo mi sie podoba to zdanie o psyche - duszy.
ja nie mam depresji, ale zaburzenia lękowe i powiem tak. rodzice moi wiedzieli od poczatku, boto wlasnie do nich uciekalam jak cossie dzialo. w najgorszym etapie choroby (na poczatku) duzo siedzialam w necie i gadalam z ludzmi, ktorzy wiele dla mnie znaczyli i znacza i spora czesc o tym wiedziala. nikt mnie nie wysmial, ze jestem nienormalna, wszyscy czytali jak sie czuje itd., a kiedy spotykalam sie w realu z tymi osobami nie mialam problemu z powiedzeniem "zle sie czuje" najczesciej slyszalam wtedy "nie przesadzaj, wszystko jest ok" i jakis zart, ktoryodwracal troche uwage od tego jak sie czuje. oczywiscie, ze nie trabie na lewo i prawo o tym, ale tez nie mam zbytniego problemu powiedziec komus, ze cos mi jest...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

re

Avatar użytkownika
przez AronFtv 24 cze 2007, 17:34
Jasne że tak!!! Mów dla Ludzi jest to temat tabu bo właśnie przez to że ludzie ukrywają te choroby psychiczne jest to dla innych jak dżuma.
Mów Ludziom a wie mi że i tobie będzie łatwiej.
Nie można ukrywać tego. W Polsce choroby takie jak Depresja, Nerwica są dla ludzi czymś co nie ''istnieje; że takie choroby to jakiś wymysł ludzkiej psychiki i przeważnie mówią '' Kup sobie flaszkę, skrzynkę piwa i zapij robaka'' Niestety jest to błąd naszych władz, którzy narazie zrobili jedną kampanię przeciw Depresji. Wszystko za Komuny było ukrywane ale i nasze władze chorowały dam przykład Ś.P Borys Jelcyn tak samo chorował na zaburzenia psychiczne.
Moim zdanie o tym trzeba rozmawiać,dyskutować ale nie wstydzić się tego przed ludżmi. Przeważnie ludzie chorujący na choroby psychiczne są romantyczni, delikatni ale są tak samo ludzie twardzi którzy są nerwowi ale oni stale twierdzą że mają taki charakter:/
Wstyd przed takimi chorobami i nie mówienie im o tym tak samo może wpędzić nas w niską samoocenę i pogorszenie własnej pewności siebie.
Ale łatwo mówić mi że trzeba mówić, wszyscy jesteśmy inni i mamy inne charaktery ja współczuję tak samo geyom i ludziom mieszkających na wsiach. Właśnie a propo geyów można to porównać do tego. Oni tak samo mają z tym problem a dla wielu ludzi, jest to nie do pomyślenia.Rząd nic nie robi tylko ich karci. Jak tak można to jest Demokracja !!!. Choroby Psychiczne są w Polsce czymś złym nie dla ludzi. Stany Zjednoczone czy Kraje Zachodu tam wszyscy mają swojego psychoterapeutę czemu bo tam ludzie są informowani o tym. Nawet w polskim internecie gdyby nie to forum ludzie nie mieli by gdzie pogadać.
Jestem zły na nasze Państwo że pieniądze wydawane na administracje mogły by być przeznaczone na Kampanie związane z nerwica depresją czy na remonty i dokształcanie kadry psychiatrycznej. Wiem coś o tym ale to już inna historia.
Życie w środowisku ludzkim jest trudne a pozatym wszycy mamy jakieś problemy.
A polak jak to polak umie tylko NARZEKAĆ i MARUDZIĆ. Na zachodzie większość pacjentów chodzących do psychiatry wylecza się dzięki sobie bo w to wieży i chce tego.
A u nas tylko użalanie się nad sobą, Szukanie w necie informacji i zamiast słuchać lekarza to wolą sugerować sie tym co napisze jakaś strona, która chce zarabiać na reklamach nie mówie tu o naszym forum.
Polska Jest w tym temacie zacofana i to trzeba przyznać.
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

przez Pstryk 24 cze 2007, 20:47
Moi znajomi gdy zadają mi pytanie jak się mam i odpowiadam im, że ostatnimi czasy daje mi w dupę depresja czy nerwica od razu zmieniają temat. Wydaje mi sie, że Ci "normalni" po prostu boją się tego tematu. Więc chociaż nie mam problemu z rozmawianiem n/t, ba nawet lubię rozmawiać o tym, nie rozmawiam o nim, bo nie ma z kim. Oczywiście zdarzają się wyjątki 1 na sto. Ale dotąd nie spotkałam się z potępieniem z powodu faktu, że jestem chora psychicznie.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do