Pomóżcie czekam na odpowiedz

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez bedlambloke 27 paź 2006, 01:13
Wariat? Debil? Psychopata? Zamknąć!
Gej? Muzułmanin? Pakistańczyk? Pobić!
Jestem zbyt młody żeby wszystko rozumieć, ale gdzie stoi granica ignorancji?
Sam mam zaburzenia strachu a jednak zrozumienia innych poglądów czy chorób muszę uczyć się każdego dnia na nowo, zaskakuje mnie różnorodność świata.
Polska to mały fragment puzlii z tysiąca ementów i patrze z uznaniem na ludzi którzy potrafia utożsamić się z odmiennością.
Pisze tu o sobie, odnosząc się do niewinnego żartu Lusi.
Brać wszystko na poważnie jest wielką wadą.
Gdy brak spokoju szuka się uzasadnienia, pisze usprawiedliwienia i od nowa zmierza w stronę zbawienia a tego może nie ma i z winy poczucia uwolnić każdego dnia od nowa uwalniać się muszę.
Ponurą jest koncepcją świat w ciemnych barwach widzieć i swoją teorię za wszelką cene sprzedawić innym w słow toku ładnym a jednak pustym i bez wyrazu jak lód w lodówce co zginie jutro w szklance wody przełkniętej z trudem w chwili słabości i poniżenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
15 paź 2006, 00:39
Lokalizacja
eva

Potrzebuję słowa otuhy

przez Adaś2222 05 lis 2006, 02:25
Wiec zacznijmy od tego ze od kad pamietam mam nerwica lękowa i natrectw, potem pojawila sie depresja przez jakis czas z depresji nawet wyszedlem lecz z nerwic nie. I tu pojawia sie problem w depresje wpadlem dla tego ze juz nie moglem zniesc tego swiata, nie dawalem rady, w szkole sobie nie radzilem, moj brat wyjechal za granice co zostalem sam i jeszcze bardziej sie zalamalem. Obecnie przyjechal (przyjezdzal juz pare razy) lecz ten raz jest dosyc dziwny juz odczuwam depresje jak pomysle o jego wyjezdzie niestety a co okazalo sie jeszcze moja siostra chce wyjechac do USA, po zatym poszedlem na studia nie daje rady i wiem ze nie dam rady. Po prostu wszystko wali mi sie na leb a jeszcze dodac moje dwie nerwice to mozna oszalec! Jak na razie wychodzilem z lekow zeby nie byc otepiony, bylo juz dobrze ale teraz to juz nie wiem. Natretne mysli mnie zabijaja, sa ze mna wszedzie i co najgorsze jest ich coraz wiecej i coraz wiekszy wplyw maja na mnie nie wiem co robic pomozcie musialem sie z wami podzielic i tak wszystkiego nie na pisalem ale to tez przez moje nerwice bo nerwice blokuja moje zachowania i zakazuja mi czegos tak po trochu wyjasnie wam bo wiecej po prostu nie moge napisal bym wiecej ale nie moge :( Napiszcie cos obecnie biore tylko Anafranil bralem troche wczesniej jeszcze z Zalasta i Cloraxenem (cloranxen bralem od poczatku leczenia te obecne leki sa nowe w moim zyciu). Dodam na koniec ze zrobilem sie aspoleczny nie mam juz kumpli nie mowiac o dziewczynie, i chcialbym jeszcze napisac ze ostatnio mam takie cos jak problemy z przelykaniem sliny jakby odruchy bezwarunkowe oszalaly, po prostu jak przelykam sline co jakis czas robie przy tym dziwne miny bo cos mi sie dzieje w przelyku ze zle mi przelykac, takze stracilem apetyt nie moge nic jesc bo boje sie ze to od razy zwymiotuje nawet nie boje sie ja to wiem ze jak wloze jeden kawalek wiecej to go zwroce.
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

przez Aniesia 05 lis 2006, 07:43
Rozumiem ciebie doskonale!! Mamiałam to samo z tymi wymiotami!! Brałąm anafrani i jest to super leki wiec mimo nieprzyjemnych skutków ubocznych bierz go nadal bo pomaga tak poza tym to nie wiem czy chodzisz na terapie jesli nie to mylse ze powiniewns sprobowac. Bo pomoze ci napewno lek ale z drugiej strony terapia!!! Takze glowa do gory ja choruje na te "wymioty" od 3lat tylko ze dzis jest juz poprostu super w powórwnaniau z tym co było wcześniej!!!!
Każdej odpowiedzi szuka sie najpierw w sobie.
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
28 paź 2006, 11:29
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Adaś2222 05 lis 2006, 22:30
Czy na prawde nikt nie chce sie wypowiedziec w mojej sprawy? Nikt nie ma podobnych problemow? Chociaz slowa otuchy tylko na to czekam :(
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Avatar użytkownika
przez meskalina 05 lis 2006, 22:46
Suzuki, glowa do gory i do przodu. Sprobuj sie zastanowic i napisac co dobrego ostatnio zrobiles dla siebie.
Napisz o tym co jest Twoim atutem.
Zastanow sie takze, czy przypadkiem nie uczyniles sensem swojego zycia wyszukiwanie sobie kolejnych natrectw i chorob. Mam nadzieje, ze chodzisz tez na terapie oprocz brania lekow.

Slowa otuchy tutaj dostaniesz ale to Ciebie nie wyleczy, pomoze tylko chwilowo. Sprobuj sobie jakos to wszystko poukladac, poczytac posty innych forumowiczoe, byc moze znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania, ludzie naprawde pisza tu nieraz madre rzeczy. Znajdziesz sposon na radzenie sobie ze soba, jasne, ze jest to trudne ale sie udaje.

Pozdrawiam i cieplo sciskam. Trzymaj sie.
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

przez Edyp 06 lis 2006, 00:57
Suzuki, kiedy czytałem twój post miałem wrażenie, że czytam o sobie. W moim przypadku wszyscy z domu wyjechali do Anglii, wcześniej mieszkałem z 4 osobami – mama, brat, bratowa, bratanek, dlatego mieszkanie samemu jest dla mnie nie do wytrzymania.

Od 6 lat męczę się z depresją i fobią społeczną i dopiero trzy tygodnie temu pierwszy raz poszedłem do specjalisty. Dzisiaj wiem, że sam nie dałbym sobie rady, a psychiatra jest furtką do nadziei. Może to wydawać się śmieszne, że po trzech tygodniach mówię takie rzeczy, ale w ciągu tych trzech tygodni osiągnąłem więcej niż przez ostatnie trzy lata.

Powoli zaczynam rozumieć, że izolacja nie jest wyjściem z sytuacji. Zacząłem, na razie trochę na siłę i z silnym niepokojem, spotykać się z ludźmi. Dodatkowo psychiatra „przepisał mi” wspaniałą książkę „Umysł Ponad nastrojem” Christine Padesky, która prostymi ćwiczeniami uczy jak zmieniać nastrój poprzez zmianę sposobu myślenia, polecam. Przepisała mi też Luxetę, ale nie działa ona na mnie najlepiej, dlatego jutro jadę poprosić o zmianę leku.

Dlatego głowa do góry, nie jesteś sam! Przejrzałem wiele postów na tym forum i zdałem sobie sprawę, że nie jesteśmy jedyni. Trzeba tylko „zapiąć pasy” i wsiąść się w garść! Trzeba mieć świadomość i chęć zmian! To jest podstawa i taki „generator” nadziei :)
Edyp
Offline

Avatar użytkownika
przez korres1 09 lis 2006, 11:58
Leczyć się trzeba, ale może spróbujesz porozmawiać z bratem?Skoro jest dla Ciebie tak ważny, powiedz mu jaki masz problem, może nie jest aż w tak skrajnej sytuacji, że musić ciągle siedzieć w Anglii.
Sprobuj też iść do terapeuty. POwodzenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Facet uważa, że to nie jego dziecko!!!

przez daksaman 23 lis 2006, 18:13
Zaczynam wpadac w panike ze zostane sama z 2 dzieci.. i nadodatek panna... nie potrafie sobie z tym poradzic.. jest mi tak zle... a nadodatek dowiedzialam sie ze od 4 mies mnie zdradza... w tej chwili nie jestem razem gdyz mieszka w innym kraju a ja w polsce:( brakuje mi go straszne... mimo ze mnie tak straszne zranil a ja jestem w stanie mu to wybaczyc... lecz on tez ze mna pogrywa!! raz mowi ze kocha a raz nie.. wczoraj to juz totalnie mnie zalamal mowiac ze to nie z nim jestem w ciazy... nawet zaczelam rozmawiac z te dziewczyna z ktora sypial przez 4 mies.... w moim luzku!!! niby ona niczemu winna bo o mnie nie wiedziala.. prosze pomuzcie mi co mam w takiej sytuacji robic... bardzo prosze.. nie wiem byc moze nie jest to wystarczajacy post do zrozumienia mnie .. jezeli macie jakies pytania ja odpowiem o ile zdolacie mi pomoc!!!!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 lis 2006, 17:51

Avatar użytkownika
przez hyte 23 lis 2006, 19:27
wiesz doksoman nie jestem doswiadczony w zwiazkach i z komplikacjami z nimi powiazanymi ale posluchaj siebie !!!jak mozesz zyc z czlowiekiem ktory powoduje u ciebie taki stan. zdradza cie , nie szanuje , nie przyznaje sie do swojego dziecka !!!!!!!to nie ty masz problemy to nie ty ptrzebujesz pomocy!!!to on jej potrzebuje!!wiesz czasami dobrze jest zrezygnowac z takiej milosci - bo ta milosc jest tylko zludna jest posozytem twojej energii.pytanie tylko jest czy twoj pan bedzie placil alimenty na dzieci!!!musisz byc dzielna i nie panikowac zachowaj zimna krew mysl o dzieciach !!!jesli bedziesz dzielna i podejmiesz ta wlasciwa decyzje zobaczysz ze wszystko jakos sie ulozy bez niego!!!trzymam kciuki
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

przez daksaman 23 lis 2006, 19:36
to nie jest tak... alimenty.. moge zapomniec nie jest on obywatelem polski w zasadzie nie ma on teraz swojego panstwa... zimna krew staram sie zachowac ale ja juz nie daje rady... on raz mowi ze to jego a raz ze nie... Kocham go calym sercem jak tylko potrafie... dalam mu wszystko i nic nie otrzymalam w zamian.. pragnelismy oboje tego dziecka... tak dlugo sie staralismy... mam 1 dziecko ale nie znim.. wiedz..przeszlam juz samotnosc i nie daje rady ponownie :( :( :cry: :cry:
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 lis 2006, 17:51

przez mmarta 23 lis 2006, 21:17
toksycznym partnerom mówmy zdecydowane nie!
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:38
Lokalizacja
Elbląg

Avatar użytkownika
przez gusia 24 lis 2006, 00:05
daksaman,przeczytałam Twojego posta i bardzo Ci współczuję.
Nie miałam naszczescie nigdy takich problemów,(a może poprostu nie chce sie tu uwewnętrzniac),ale chyba mogę zrozumiec co czujesz.
Facet,który nie przyznaje sie do własnego dzieciaka to totalne zero!!!
Sorry że tak piszę ,ale to moje zdanie.
Rozumiem Cię że brakuje Ci go,widzę też że bardzo go kochasz,ale wiesz?Myślę że to człowiek niewarty Twojego uczucia.
Ja wiem że ciężko podejmowac "drastyczne"decyzje,i dlatego też nie chce tutaj doradzac itp...
Napisze tylko jak moje oko to widzi z neutralnej pozycji:
Pierwsza sprawa-facet ,który kocha naprawdę....a kij z miloscią....szanuje-nie zdradza.
Po drugie-myslę że on sam nie potrafi okreslic swych uczuc.
Najwazniejsza sprawa-mozna zdradzic-ja to staram sie zrozumiec,ale sypianie z kimś przez cztery miesiące....zastanów się.
Z mojego punktu widzenia nie bedziesz nigdy szczesliwa u boku takiego faceta,a jesli nie bedziesz szcześliwa Ty,to musisz zdawac sobie sprawe z tego że Twoje dzieci również :?
Tego napewno nie chcesz.
Nie rozmawiałabym z kochanka mojego faceta(przeciez to normalne że nie bedzie trzymała Twojej strony),naprawde wierzysz w to że ona nie wiedziała o Tobie sypiając w Twoim mieszkaniu,w Twoim łóżku???
Twój facet musiałbybyc bardzo cwany,ale ja osobiscie w to niewierze.
Dajesz....nie dostajesz nic w zamian-tylko cierpienie-nie pozwól na to!!!
Wybierz sie do psychologa,ja naprawde wierze i rozumiem jak jest Ci ciezko,ale myslę że sama możesz nie unieśc tego ciężaru.
Musisz byc zdrowa -dla własnych dzieci :P ,bo one ciebie potrzebują...a on?Niesądzę....ale to juz Twoja decyzja,i życze tego abys podjęła własciwą ,dla całej Waszej czwórki.
Pozdrawiam gusia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Zuzka25 24 lis 2006, 16:39
daksaman napisał(a):Kocham go calym sercem jak tylko potrafie... dalam mu wszystko i nic nie otrzymalam w zamian..

Daksaman, jak ja Cię cholernie rozumiem, ale pomóc nie umiem, sobie również.Ktoś mnie tak samo rani a ja kocham dalej, tylko w ciażę nie zaszłam.
NIgdy nie zadzwoniłam do jego panny( delikatne słowo) ani nie napisałam ,chociaz ona do mnie tak. Powiedziałam sobie ,ze nie dam jej tej satysfakcji by widziała mój ból i żal. że nie warto się denerwować i tak prawdy akurat od niej się nie dowiem.
Po raz kolejny ( chyba...) został ze mną -mieszkamy razem. Kocham go bardzo, ale każdego dnia boję się ,że znów bądzie chciał mnie dla niej zostawić, albo jakiejś innej.Cięzko jak cholera a oparcie w nim jest mi bardzo potrzebne bo mam też inne poważne problemy.
Wszyscy naokoło mnie pytają:" Dziewczyno, chcesz tak spędzić życie?"
A ja sobie nawet myślę ,ze chcę bo niewyobrażam sobie być bez niego...
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
22 lis 2006, 23:07
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do