Pomóżcie czekam na odpowiedz

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez pierchor 06 sty 2008, 18:12
Witaj, ja mam 21 lat i czuję się tak samo ale żadnej recepty jak to zmienić nie znam, bynajmniej żadnej skutecznej. Kontaktowałaś się z jakimś terapeutą? Niektórym ponoć terapia pomaga.
ŹLE-GORZEJ-JA
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
04 sty 2008, 15:35
Lokalizacja
Sosnowiec

przez celineczka3 06 sty 2008, 19:31
Przede wszystkim skontaktować się z psychiatrą i opowiedzieć mu o tym co się z Tobą dzieje.On będzie juz wiedział co robić.I najlepiej nie zwlekać..szkoda życia na chorobe:):):)
celineczka3
Offline

Avatar użytkownika
przez K. 07 sty 2008, 00:44
A dajcie spokój z tymi lekarzami.
Pieprzą farmazony, żeby tylko przyszedł ktoś na kolejną wizytę.
Idź do psychologa najpierw, porozmawiaj sobie, ale proszę Cię uważaj - jak będzie prawił morały czy sypał teoriami to wyjdź i daj sobie spokój, bo jeszcze z Ciebie głupią zrobi.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez hopeless 07 sty 2008, 01:08
Jeśli mogę coś powiedzieć - K. masz rację co do psychologa.
Tylko troszkę trudniej wyjść jak się nie ma gdzie pójść.
Ja mieszkam w małym mieście. Mam JEDNEGO psychologa,
do którego można chodzić za darmo i dwóch płatnych, przy czym jeden z tych płatnych to konował jakich mało. Drugi (a raczej druga) jest w porządku, byłam u niej dwa razy i nawet te dwa razy jakoś mi troszkę pomogły. tylko musiałam zrezygnować, bo jest strasznie droga, a ja nie mam kasy. i mieć nie będę bo nie mam siły nawet poszukać pracy, a myśl o codziennym wychodzeniu z domu mnie przeraża.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
07 sty 2008, 00:13

Avatar użytkownika
przez K. 07 sty 2008, 01:10
hopeless, jeśli uda mi się w tym trwać, będę psychologiem.
Ale ja chcę ludziom pomagać, a nie robić z nich jeszcze głupszych.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

przez pawel1234 10 sty 2008, 01:51
hopeless - bardzo Ci współczuję bo ja jutro idę do psychologa (bezpłatnego - brak kasy) i gość wydaje się być OK, co do lekarzy to rozmawiałem ze znajomą lekarka dzisiaj bo sie fatalnie czuje i "kazala wziasc mi sie w garsc" - czyli porada o kant d... rostrzaskac. Co do szukania pracy i codziennego wychodzenia z domu tez nie mam siły. Ale wiem jedno ze Twój nick ma w sobie nadzieje.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
07 paź 2007, 21:16
Lokalizacja
Poznań

Jest ktos w stanie mi pomóc?

przez riquelme088 12 sty 2008, 20:58
Moje problemy zaczely sie z dniem 1 wrzesnia 2007 roku kiedy to poszedlem do szkoly, jestem aktualnie w 4 klasie technikum elektronicznego w moim malym miasteczku, nagle glupio sie poczulem, stwierdzilem ze mialem niepoukladane prywatne sprawy, a poszedlem do szkoly, tak jakby caly swiat mi sie zawalil prosze pomozcie co mam robic, chodzi o sprawy sercowe. pzodrawiam
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 sty 2008, 21:05

przez Mafju88 12 sty 2008, 21:22
najlepsze wyjscie to poukladac sobie te wszystkie sprawy i wiedziec co o tym myslec :) bo z dzialania pod wplywem emocji nic nie wynika nigdy :) jezeli mam Ci cos wiecej doradzic to wybacz ale nie jestem w stanie poniewaz nie napisalem jaki to klopot. aJesli martwisz sie tym co sie z Toba stalo to mysle ze to przejdzie wra z rozwiazaniem Twoich klopotów :)
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

przez Ktosik 14 sty 2008, 11:56
usunalem post
Ostatnio edytowano 17 sty 2008, 02:46 przez Ktosik, łącznie edytowano 2 razy
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 sty 2008, 11:22

Nie wiem już co robić :(

Avatar użytkownika
przez kamyk78 14 sty 2008, 17:48
Witajcie. Długo "czaiłam" się aby tu napisać. Znowu nie wiem co zrobic z moim życiem.Od 10 lat leczę się na depresję lękową z marnym skutkiem.Całe życie przesiedziałam a raczej przeleżałam w domu.Jakies 3 miesiące temu trafiłam na lekarza ,który zapisał mi takie dawki tabletek przeciwlękowych i nowe antydepresanty,że wstapiła we mnie nowa siła.Zaczęłam działać,wyrwałam się z domu.Znalazłam nawet pracę w kwiaciarni na pół etatu.Po dwóch miesiącach wszystko wrócilo.Znowu zaczęłam wszystko widzieć jak przez szybę,zamknęłam się w sobie,stałam się agresywna,powróciły lęki i wrażenie ze zaraz umrę.Nie do zniesienia stało się uczucie,że jestem do niczego,że nic nie potrafię,że jestem najgorsza.Z dnia na dzień rzuciłam pracę.Oznajmiłam to szefowej smsem bo nie byłam w stanie spojrzec jej w twarz.Dziś jest moj pierwszy dzien bez pracy a ja czuje się beznadziejnie...jak wielki przegrany.Jak nieudacznik.Jak ktoś kto nie zasługuje na to aby żyć.Nie wiem co mam dalej robić.Czy zgłosic się do szpitala jak proponował mi mój psychiatra?...Tylko wiem,że pobyt tam i tak mi nic nie pomoze.Byłam w tym miejscu kilka razy i wszystko odbywa się tylko na podawaniu leków i rozmowie z psychologiem raz na dwa tygodnie jak dobrze pójdzie...zero terapii.Nie chcę znowu wrócic pod koc i stac się człowiekiem widmem:( Nie wiem co mam robic...czuję się bezradna jak dziecko:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
13 sty 2008, 20:06
Lokalizacja
kujawsko-pomorskie

Avatar użytkownika
przez K. 14 sty 2008, 18:45
A rozmowa z psychologiem nic zupełnie nie daje ?
czy masz kogoś bliskiego w kim mogłabyś znaleźć oparcie ?
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez K. 14 sty 2008, 18:54
dżejem, właśnie, masz rację.
Cholera, ja sama będę psychologiem, a taką reklamę innym robię. :roll:
Ale to jest fakt - większość mówi o wyuczonej teorii, nawet nie wysili się na tyle, żeby wczuć się w sytuację.
Pach, pach - godzinka wybiła, zgarnia pieniążki za przytakiwanie choremu i śmieje się z jego naiwności - to moja mini opinia na temat większości psychologów.

A człowiek chory wychodzi 'głupszy' niż był.


--------------------------------------------------

Powiedz, ile masz lat ?
Różnica wieku może mieć znaczenie, ale niekoniecznie.
Zależy w jakim wieku jest dziewczyna.

Jak na moje oko - nie dojrzała do miłości.
Czuje jakbym czytałam opowiadanie z serii BRAVO.
'zabije się, nie chce Cię, chcę być sama, ale kocham ' - jaka w tym logika ?
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez kamyk78 14 sty 2008, 19:20
Do mnie już nic nie dociera.Ani rozmowa z psychologiem ani z przyjacielem przez telefon.Jestem na wszystko nastawiona na NIE.Zaczęłam sobie wymyślać ,że moze jestem jakąs socjopatką albo psychopatka...nieprzystosowaną do życia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
13 sty 2008, 20:06
Lokalizacja
kujawsko-pomorskie

Avatar użytkownika
przez K. 14 sty 2008, 19:24
Ale chwila, dlaczego Ty nie jesteś do tego przekonana ? W sensie takim, że mimo wszystko nie mówisz tego, że taka jesteś - psychopatką, tylko, że wymyślasz sobie.

Czyli doskonale wiesz w czym tkwi Twój problem.
A czy tak samo wierzysz, że ktoś Tobie jest w stanie pomóc, czy wykluczasz to zupełnie ?
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do