Pomóżcie czekam na odpowiedz

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

dostalem efectin er 75

przez michalk1976 21 cze 2007, 22:57
witam
tak jak myslalem mam depresje-lekarz to potwierdzil
od czterech dni biore to lekarstwo
strasznie zle sie czuje kazdego ranka , czy to normalne na poczatku?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
08 cze 2007, 20:34

przez Pstryk 21 cze 2007, 23:15
Witaj!
A nie mówiłam :D że dobrze pójdzie :D
Jak wrażenia po pierwszej wizycie?
Czy będziesz kontynuować leczenie czy ograniczysz się do leków?
A jakie lekarstwo?
Jestem z Ciebie dumna :P
Pstryk
Offline

przez michalk1976 22 cze 2007, 14:41
A jakie lekarstwo?
dostalem efectin er 75
po pierwszej wizycie ok
dzieki
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
08 cze 2007, 20:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co sie stalo?, boje sie:(

przez anyway 14 lip 2007, 12:35
Mam dziwne przeczucia...i strasznie sie boje. Od jakiegos czasu czytam to forum. Napisalam tez pre postow. Byly zwiazane z depresja, Z tym ze nie lubilam siebie i swojego ciala. Ale wtedy bylo inaczej. Pewnego dnia(pamietam ze bylam przejeta swoja sylwetka.-nie podobaly mi sie proporcje brzuch-piersi. Wpadlam w dzwny trans..nie wiem takie cos jakbym nie wiedziala co sie ze mna dzieje. Temu zjawidku towarzyszyl lek, niepokoj , kolotanie serca. Jedynm slowem cos dziwnego i obcego dla mnie.wszystko poszarzalo i stracilo sens, jeszzcze wiekszy niepokoj, niesypianie w nocy. brak jakiejkolwiek koncentracji, uczucie dusznosci....w szkole tak zaczela mnie bolec glowa , ze nie wytrzymalam prawie zemdlalam, nie kontaktowalam prawie...uczucie tak jakby kasku na glowie. Wyladowalam w szpitalu podali mi ketonal , prawie w ogole nie zadzialal. Pozniej skierowali mnie do neurologa , bo podawalam dziwne objawy tak jak brak koncentracji , zaniki pamieci troche itp, Chcialam zrobc sobie rezonans bo czulam jakby z glowy wszystko wylecialo ,myslalam ze mam rakal to uczucie dziwnego transu... U neurologa postukala mnie mlotkiem , kazala dotknac palcem do nosa i tyle.Stwierdzila , ze nie ma potrzeby wykonywania rezonansu. Kazala wyslac mnie na badania psychologiczne do ktorego chodzilam. wyszly normalne. Moj stan sie nie poprawial czulam siie dziwnie .Dodam jeszcze ze wtedy w nocy wpadlam w histerie bo czulam cos dziwnego jakby cos we mnie wchodzilo i okropne bole glowy. W histerii panikowalam ze trafie do psychiatryka , mama mnie uspokajala, spala przy mnie.NIe potrafilam, wyjasnic co sie ze mna dzieje . Przez ok 2 tyg czasy bylam w okrpnym stanie , wizyta u psychiatry (wtedy polowe rzeczxy mowila do facetki mama bo ja nie potrafilam sie wyslawiac. Przepisala tabletke szczescia i syrop na spanie , ktory nic nie pomogl . Meczylam sie strasznie, potrafilam nie spac cale 2 doby,Swiat wydawal mi sie inny , poprostu czarny , jaby nie moj. Nie moglam nigdzie wyjsc na dwor, bo poprostu przechodzilam pieklo. Myslalam ze jestem nienormalna....Mysli samopbojcze trwaly non stop. Patrzylam na ludzi z okna wszyscy cos ropbili a ja nic , jakbnym nie byla z tego swiata...Kolejna wizyta u psychiatry(juz w innym miescie) Z tego co jej powiedzialam, i co powiedzieli rodzice.powiedziala ze gdyby byla na miejscu mojej mamy juz dawno wziela by mnie do szpitala.Spytala co ja o tym sadze .-powiedzialam po krotkiej chwili namyslu, ze sie zgadzam ( bo pomyslalqam ze moze i cos mi to da) Zaraz po zakonczeniu roku szkolengo , ktory byl pieklem( Swiat czarny , dziwny, jak szlam z kolezanka po kwiaty do kwiaciarni, to prawie w ogole nie widzialam tego piekna , tyvh kolorow , istne pieklo:() W szpitalu psychatrycznym przesiedzialam 3 tygodnie . Bylam na lekach Ketrel6 dziennie , Fluoksetyna 4 dziennie -wszystko rozlozone. Samopoczucie tylko troche sie poprawilo- jak jestem w domu. Czyli teraz. Ale doslownie p 3% tylko poprawy+spie w nocy, Ale dzien jest dla mnie meka i pieklem. swiat wydaje mi sie calkiem obcy , stracilam wszelkie zainrteresowania , czasem na sile czytam gazete i przezywam pieklo . Czuje sie jakbym byla jedna i sama na tym swiecie mimo ze mam kochajacych rodzicow. Czuje cos takeigo jakby z czlowiekiem nie laczyly mnie zadne wiezi .Jedno czego sie bardzo wstydze i boje to ze to kara Boska....:( MOze mnie wqysmiejecie ale przezywam pieklo...:( swiat jest dziwny i obcy ...Boje sie , ze to nie jest depresja....Co oznaCZAl ten dziwny stan transu , i wylatywania z glowy ?Czy to moglo byc przejscie do prawdziwej depresji? Modle sie zeby tak bylo , bo czuje pieklo w swpim ciele i naprawde czasem mysle ze to jakas kara:( Odp czy wy tez mieliscie takie dziwne transy?I odczuwaliscie przejscie w depresje?
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
04 sty 2007, 16:52

przez vegge 14 lip 2007, 15:22
a co ci powiedzieli psychiatrzy? mnie to wyglada na schizofrenie paranoidalna

ale nie boj nic, z tego tez sie wychodzi, tylko regularnie leki i terapie towarzyszace
w sieci sa oczywiscie fora schizofreniczne i byloby dobrze jakbys poczytala artykuly profesionalistow i ich rady tam zamieszczone
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

Pomocy...

przez Dzwoneczek 18 lip 2007, 19:22
Wszyscy sa przeciwko mnie.... Ciagle tylko slysze ze jestem beznadziejna, ze chamska, bezczelna.. ja tylko czasem powiem cos szczerze... kiedy cos mi ise nie podoba mowie ze jest nie w oim stylu, dziecinne... a ja tego nie chce nosic bede sie w tym zle czym... zaraz slysze ze mam "manie wyzszosci" ze ehstem nieudanym dzieckiem, wszyscy zalyja ze tu jestem.. ja juz nie mam na to sily.... wszyscy mi wciaz mowia ze sie na mnie zawiedli, ze jestem do niczego... cieagle cos nie tak.. a ja chce zeby mnie ktos nawet nie kocha, tylko lubil za to .. jaka jestem.... nie jestem bezczelna ja tylko chce byc szczera, ja nie mam "manii" ja chce sie zachowywac na poziomie. ciegle slysze od rodzicow ze dostane wkoncu wpier*** ze sie doigram.... nie mam kolezankek bo nie wychodze z domu. po co mam isc skoro nie pale , nie pije i nie cpam? nie bede miaala sie z kim spotkac. Nie pojde na rzystanek i nie ebde siedziec jak jakis zul...

nie moge sie powstrzymac... zaczelam sie ciac.... ciagle mysle o smierci... nie wiem nawet gdzie szukac pomocy.... pomocy... prosze niech mi ktos pomoze.... potrzebuje kogos...
To nie tak, że boję się umrzeć. Po prostu nie chciałbym być w pobliżu, kiedy to się stanie....
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
18 lip 2007, 18:21

przez vegge 18 lip 2007, 20:07
mozesz przeciez znalzc kolezanki dzieki internetowi stosujac jako kryterium twoje zainteresowania/hobby
a do rodzicow sie poporstu przestan odzywac, bo i po co, jak umieja cie tylko krytykowac
pamietaj, rodziny sie nie wybiera i najlepeij ja jak najszybciej opuscic i wyprowadzic sie na swoje
za to przyjaciol mozesz juz sobie wybrac i miec takich jakich chcesz, tylko na to potrzeba czasu :)
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

przez smętny tygrys 18 lip 2007, 20:08
drogi Dzwoneczku! gdybym mogła przytuliłabym Cię najmocniej jak potrafię, bo chyba wiem jak się czujesz... gdy byłam w Twoim wieku (o Boże, jak to brzmi :) ) czułam się podobnie. wzorowa uczennica, nie piłam, nie paliłam, moje priorytety zdecyowanie odbiegały od rówieśników - ale czy to źle? to chyba świadczy tylko o tym, że jesteś wartościową osóbką.
poza tym - po wakacjach chyba idziesz do szkoły średniej, jeśli się nie mylę? tak więc uszy do góry i otwórz się trochę na ludzi, a zapewniam Cię, że nawiążesz jeszcze nie jedną nową znajomość :)

pozdrawiam ciepło
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
24 cze 2007, 14:02

Avatar użytkownika
przez anonim 18 lip 2007, 20:37
Ciagle tylko slysze ze jestem beznadziejna, ze chamska, bezczelna.


To tak jak u mnie, a mówią Ci to osoby, które Cię nie rozumieją.

Wiem jak trudno znaleźć znajomych mając swoje zainteresowania i nie upodobniając się do większości, Wszyscy młodzi ludzie ciągną do alkoholu, palenia(choć to już rzadziej) i narkotyków...Co oni wszyscy w tym widzą? ciągle gadają o piciu i imprezach na których się upijają do nieprzytomności: "ale się ostatnio naje*ałem..." itd. Ja nie piję alkoholu, nie palę i nie ćpam, bo mnie to nie przyciąga, pewnie dlatego jestem taki samotny i niestety od kilku lat nie mogę znaleźć żadnego normalnego towarzystwa....
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

przez Dzwoneczek 19 lip 2007, 13:30
:( nawet nie wiecie jacy jestescie kochani. Wciaz wchodze na czaty, grona, fora i szukam jakis odpowiednich ludzi. Wczoraj zaczelam czytac o depresji. Tak przypadkowo natrafilam na jakis artykul o tym w necie. Potem natrafilam na wasze forum i zarejestrowalam sie... Nie wiedzialam czy po napisaniu kilko slow ludzie mnie wysmieja, oleja lub zainteresuja sie. Moze napisza - kolejna przewrazliwiona gowniara, ktora mysli ze swiat jest szary bury i smutny... Jak wiem ze swiat nie jest zly.. tylko jakos nie moge sie do niego usmiechnac... ciegle mi daje po du...ie...

Zawsze szukam starszego towarzystwa ( nie martwcie sie nie poczuje sie zle, lub nie rozzloszcze ise kiedy powiecie - w twoim wieku, kiedy mialam tyle lat co ty, DOCENIAM TO. Wielu z was jest starszych i ma to za sobą. wyszlo z tego i wiedza jak mi pomoc. Naprawd szanuje starszych i doceniam wasze zainteresowanie. DZIEKUJE ze nie olaliscie mnie i ze moge przyjsc tutaj, napisac i ktos to przeczyta i odpisze.

Co do zajmowania sobie czasu. Czytam mnostwo ksiazek, uzbieralam nawet sadzac drewka na mp3 i slucham muzyki, chodzac na spacery czy pracujac w ogrodzie. Muzyka naprawde potrafi pomoc... (chociaz teraz juz nie tak mocno ja kiedys... ) Nie moge sluchac muzyki np. nakompie albo na magnetofonie bo w domu krzycza i przeszkadza im to, wiec wlasnie dlatego kupilam mp3 - to chyba dobre rozwiazanie. Wychodze z domu kiedy tlyko moge, niewazne czy sama czy z psem - wazne zeby zdala od domu.

Ciesze sie ze niedlugo koniec wakacji, pojde do szkoly - bede dojezdzac, wiec nie bedzie mnie w domu dosyc dlugo a pozniej zaczne zaslaniac" sie kartkowkami, nauka i pracami domowymi. Co do czyjegos pytania - takidedo liceum od wrzesnia. Poszlam tez za wasza rada i znalazlam psychologa niedaleko mojej szkoly ale tez nie blisko(nie chce zeby ktokolwiek wiedzial o tym - ludzie potrafia dopiec). Jak juz sie zbiore w sobie to pojde do tej Poradni i zapytam co i jak ( bo jeszcze niegdy nie bylam i nie wiem co trzeba zrobic dokladnie). Wiem tylko ze nie moge biernie zapadac sie w smutek... rozumiem to i bed z nim walczyc. Czy na psychologa trzeba wydawac pieniadze? bo on jest w poradni. troche sie boje bo ich nie mam ....

Dziekuje naprawde za te cieple slowa :cry: , za otuche i "przytulenie". Bardo mi sie zrobilo cieplutko w serduszku. Mam nadizeje ze moge z wami zostac i dalej rozmawiac i prosic o pomoc.....




PS Nie gniewajcie sie za bledy i literowki, zawsze kiedy pisze zazwyczaj albo mam zaplakane oczy - bo opuchliznami juz nie schodzi, albo placze.
To nie tak, że boję się umrzeć. Po prostu nie chciałbym być w pobliżu, kiedy to się stanie....
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
18 lip 2007, 18:21

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 19 lip 2007, 13:44
Dzwoneczek napisał(a):Nie gniewajcie sie za bledy i literowki, zawsze kiedy pisze zazwyczaj albo mam zaplakane oczy - bo opuchliznami juz nie schodzi, albo placze.

Otrzyj łzy dzwoneczku!
Za psychologa, który jest w przychodni nie trzeba płacić. Wystarczy, że pójdziesz i się umówisz na wizytę. Możesz, jeśli wolisz, umówić się też telefonicznie! Ale nie odkładaj tej wizyty zbyt długo, bo motywacja ci minie i nic nie zrobisz.
Jesteś jeszcze młoda, więc działaj!


Dzwoneczek napisał(a):Mam nadizeje ze moge z wami zostac i dalej rozmawiac i prosic o pomoc.....

Możesz z nami zostać jak długo będziesz chciała i potrzebowała. Wiek nie ma tu znaczenia.
Głowa do góry!
Buziaki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

depresja depresja depresja....

Avatar użytkownika
przez iwo... 20 lip 2007, 01:26
witam... dzis rozmawiałam z moim lekarzem rodzinnym, dostałam moja pierwszą recepte na lek antydepresyjny:/ ... lekarz mnie uspokaja, mówi że będzie dobrze, że jestem silna... dał mi leki a ja nie mam kasy żeby je wykupić... ... czuję tak silny ból brzucha, że czasami nie daje rady, nie moge spać, dopiero jak jestem calkiem wyczerpana zasnę na trochę, boję się, przyjaciele odchodzą, nie rozumieją co sie ze mną dzieje a ja nie potrafie im tego wytłumaczyć... nie chcę mówić.... już nie moge nie mam siły... a rodzina... mam ojca hazardzistę, jest jak dziecko, utopił nas w długach, mama ledwo wiąże koniec z końcem, oni sami potrzebują pomocy........ a ja, zapadam się coraz głębiej........
...bo do ciemnośi można się przyzwyczaić...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 lip 2007, 00:57
Lokalizacja
DG

Avatar użytkownika
przez anonim 20 lip 2007, 01:40
O ile pamiętam na recepcie lekarz może zaznaczyć, że choroba jest przewlekła, a wtedy pacjent płaci jedynie 50% ceny leku. Może warto poprosić lekarza o to żeby zaznaczył tą rubrykę, wytłumaczyć całą sytuację. Jeśli ma serce to tak zrobi.
Pozdro
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez Rzaba 20 lip 2007, 09:40
koniecznie wykup te leki. Ja biorę Seronil i płace kilkanaście złoych. A pomógł mi bardzo. Zobaczysz, ze odżyjesz po nich. Będziesz potrafiła normalnie mysleć, będziesz miała ochotę żyć. Pamiętam siebie sprzed leczenia. Wydawało mi się że nie wyjdę z deprasji. Od tygodnia czuję sie wolna. Planuję i układam swoje życie bez lęku...

Bedzie dobrze, zobaczysz...Tylko koniecznie wykup leki
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do