Pomóżcie czekam na odpowiedz

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez IceMan 23 mar 2007, 23:34
smutasek43 napisał(a):Teraz czekam na telefon i umówienie się na wizytę i trochę się boje tego jak to będzie.

Będzie dobrze ;)
Róża napisał(a):może bardziej potrzebują pomocy niż my

Tak myślałem... ale jest jedna bariera. Przynajmniej u mnie w domu. To, że moja mama jest starsza ode mnie w jej oczach robi z niej osobę we niemal wszystkim mądrzejszą, z doświadczeniem. To ostatnie w sumie się tyczy obojga moich rodziców. A przecież popełniają błędy i nieraz ja mam rację :?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez wiatr 24 mar 2007, 12:46
smutasek43 napisał(a):Zdecydowałam się na wizyte u psychologa,


smutasek43 napisał(a):Nie wiedziałam że to będzie takie trudne samo załatwienie skierowania było dla mnie ciężkie,


smutasek43 napisał(a):Teraz czekam na telefon
kochany smutasku 43 jesteś bardzo dzielną dziewczyną. Nie bój się już, zrobiłaś ogromny odważny krok do przodu dla samej siebie. I to jest bardzo ważne.Gdyż to ty masz się dobrze poczuć sama ze sobą. Będę trzymała za ciebie kciuki, by odwaga cały czas ci towarzyszyła i na krok nie puściła cię. Nabierzesz bardzo dużo sił. Wiem, teraz jest czekanie. Ale postaraj się wszystko zrobić by się nie zadręczać,. Bo to co już wykonałaś, to naprawdę jest bardzo dużo, a będzie jeszcze lepiej, dasz radę, a jak tylko będzie Ci choć lekko smutno , z własnego doświadczenia wiem w te pędy na forum, sama wiesz ilu przyjaciół masz wokół siebie którzy natychmiast podadzą Ci rękę, przytulą. Postaraj się jak najwięcej uśmiechać się do samej siebie. Bo jesteś tego warta.Pa. ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez Róża 24 mar 2007, 14:04
Róża napisał(a):może bardziej potrzebują pomocy niż my

Tak myślałem... ale jest jedna bariera. Przynajmniej u mnie w domu. To, że moja mama jest starsza ode mnie w jej oczach robi z niej osobę we niemal wszystkim mądrzejszą, z doświadczeniem. To ostatnie w sumie się tyczy obojga moich rodziców. A przecież popełniają błędy i nieraz ja mam rację :?[/quote]

Na pewno Piotruś nieraz masz rację.Właśnie to mnie razi u wielu rodziców,że przyjmują taką postawę wobec dzieci nawet już dorosłych.Nieraz mnie zastanawiało-dlaczego?No,ale ja może jestem nienormalna mama,dlatego nie rozumiem.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 mar 2007, 14:08
Róża napisał(a):No,ale ja może jestem nienormalna mama,dlatego nie rozumiem.

Oby więcej takich nienormalnych mam ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Róża 24 mar 2007, 14:24
;) :D Dzięki 8)
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez smutasek43 24 mar 2007, 16:03
Dziękuje, że jesteście i wierzycie w to że będzie dobrze, ja też staram się w to wierzyć, jeszcze raz bardzo dziękuje :smile:
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
04 lut 2007, 20:13

przez wiatr 24 mar 2007, 19:26
smutasek43 napisał(a):będzie dobrze,
kochany smutasku 43, będzie dobrze i nie wolno myśleć Ci inaczej. Będzie dobrze.Bo Ty tego pragniesz z całego ;) serca. I nie pozwól by ktoś lub coś zabrało tą myśl.

Różo, Piotrze bardzo długo zadawałam sobie pytanie dlaczego nasi rodzice, których kochamy ponad życie właśnie tak postępują wobec nas wlanych dzieci. Dlaczego? Z tego myślenia , padałam ze zmęczenia.Spalam, potem jak tylko się obudziłam, znowu te pytanie dlaczego?
Post BEHEMOT również dał mi wiele do myślenia, jakby wskazówki by móc odpowiedzieć na dręczące pytania, i na pewno nie tylko mnie.
Dlaczego tak wielu sięga po leki, by zapomnieć, szuka psychologa, psychoterapeutę, rozpaczliwie poszukuje pomocy by móc spokojnie żyć i czuć się bezpiecznym człowiekiem w momencie dorastania, bądź w życiu dorosłym .
Wydaje mi się, że nasi rodzice za nic na świecie nie chcą przed nami pokazać ,że tak naprawdę są słabi, nie dają radę z własnymi problemami, a mają przecież nas dzieci pod ręką na których wyładowują nieświadomie swoją złość, obwiniając nas za swoje niepowodzenia. Stajemy się jakby ofiarami. Oni coraz to bardziej obrastają w skorupę i brną dalej. Bo tak naprawdę, słowa kierowane do nas typu, ty głupia/pi, nieudaczniku itp. by nieświadomie przyjmujemy do siebie. I tak jak Roża powiedziała, czy aby tak naprawdę to oni nie potrzebują bardziej pomocy niż my. My stajemy się coraz silniejsi psychicznie, potrafimy znajdować odpowiedzi na wiele pytań typu - dlaczego? A oni najprawdopodobniej przykro mi to napisać , ale pozostali w martwym punkcie.
Ile tak naprawdę słyszałeś/aś do mamy, czy taty słowa tego typu- przeprasza cię kochana córko, synu, rzeczywiście uraziłem/am cię, proszę wybacz mi. Bardzo cię kocham, nie chciałem cię zranić, rzeczywiście żle się zachowałem wobec ciebie, niesprawiedliwie. Albo, pamiętaj moje kochane dziecko zawsze kiedy będzie ci ciężko wpadaj do mnie lub do taty jak w dym, na pewno wspólnymi silami coś wymyślimy, i tak bym mogła wymieniać w nieskończoność. I chyba dlatego mnie również zaczyna mi być żal mojej mamy. Że tak bardzo musi być nieomylna przede mną i dlatego próbuje mnie obwinić za swoje niepowodzenia w życiu. A efektem jest to że się oddalamy od siebie. Jesteśmy na etapie tylko spojrzenia i lęku. A być może ona będzie czekała na przeprosiny z mojej strony, ale już nie czuję jakiejkolwiek winy ze swej strony. Jestem pewna nic złego nie zrobiłam moim rodzicom, ja tylko pragnęłam od nich usłyszeć że są ze mnie dumni. Tylko tyle . Być może zbyt wiele oczekiwałam od nich- nie wiem . Lecz już wcale nie tęsknię za tymi słowami, być może dlatego że zaczynam tak naprawdę siebie dostrzegać i widzieć własną przyszłość. Powróciły do mnie marzenia.
Najprawdopodobniej odnalazłam źródło które to mi nie dawało żyć, marzyć . Dziwne uczucie mam w tej chwili. Jakoś mi dziwnie lekko, nie potrafię tego uczucia wyrazić słowami. Boże, jak ja pragnęłabym byście wy mogli poznać to bardzo miłe uczucie teraz. Boże jakie ono cudowne. Nigdy czegoś podobnego nie odczuwałam. ..............
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 mar 2007, 22:36
wiatr napisał(a):Najprawdopodobniej odnalazłam źródło które to mi nie dawało żyć, marzyć . Dziwne uczucie mam w tej chwili. Jakoś mi dziwnie lekko, nie potrafię tego uczucia wyrazić słowami. Boże, jak ja pragnęłabym byście wy mogli poznać to bardzo miłe uczucie teraz. Boże jakie ono cudowne. Nigdy czegoś podobnego nie odczuwałam.

Aż się uśmiechnąłem na te słowa. Wspaniale Wiaterku, że to czujesz. Może właśnie wyrzuciłaś to wszystko z siebie, zrzuciłaś winę która nie była Twoją winą... nie była niczyją winą - i teraz jest Ci lżej o ten ciężki głaz, który dźwigałaś. Cieszę się! :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez wiatr 24 mar 2007, 23:21
Piotrek napisał(a):nie była niczyją winą
to prawda, nikt nigdy nie był winny. Nikt.
A życie toczy się dalej........................................ ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez smutasek43 02 kwi 2007, 15:29
Wszystko jest nie tak trace wszystkich którzy jeszcze chociaż troche mnie lubili, mam dosyć jest coraz gorzej niedługo nie będzie już nikogo zaczynam się zastanawiać czy lepiej nie odejść, czuje się zupełnie nie potrzebna i nie chciana, więkość osób wolała by żeby mnie nie było i ja też tego chce.... ale tak trudno odejść...
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
04 lut 2007, 20:13

Avatar użytkownika
przez IceMan 02 kwi 2007, 21:21
Nie Smutasku tak to nie wygląda. Staraj się wyjść do ludzi i być dla nich życzliwa. Uśmiechaj się. Nawet jeśli jest źle. Oni nie wiedzą nic o twoich problemach, ale dziwnie się czują, gdy jesteś smutna/oschła/opryskliwa. Bo czasem człowiek będący pod presją depresji taki jest. I to nawet nie jest jego prawdziwe JA tylko JA poddyktowane przez depresję. Otwórz się na ludzi. Odwzajemnią to. A wtedy i twoja życzliwość nie będzie wymuszona, tylko samorzutna i szczera.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez smutasek43 03 kwi 2007, 15:37
Masz racje że to tak właśnie wygląda, ale nie potrafie inaczej cały czas próbuje ale nie wychodzi ciągle nie wychodzi... przegrywam za każdym razem, nie wiem skąd się we mnie wzieła ta złość... nigdy taka nie byłam a teraz... niestety nie umiem być inna...
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
04 lut 2007, 20:13

Avatar użytkownika
przez IceMan 03 kwi 2007, 18:50
smutasek43 napisał(a):niestety nie umiem być inna...

Jeżeli byłaś inna, to zawsze możesz do tego wrócić. Uwierz w siebie. Każdego dnia masz szansę, żeby odmienić siebie i swoje życie.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez kacha18PK 29 kwi 2007, 02:08
czesc wam moi znajomi tez lubia imprezowac i pic ale ze mna sie nie trzymaja moze to i lepiej bo co to za frajda uwalic sie a potem spac na kims kogo sie nie zna. Nie palcie nie pijcie bedziecie zdrowsi a ci wasi koledzy beda mieli konsekwencje tego w pozniejszym wieku
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
28 mar 2007, 19:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do