Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: JAK ZYC?

przez insua 13 wrz 2008, 19:57
witaj aniutek! mam córkę w stanach wiem jak to jest byc zdana na siebie.....jeśli masz ochotę podam ci maila to popiszemy... bedzie ci rażniej napisz w jakim stanie jestes córka w NY .trzymaj sie twardo i pisz........mam w planach odwiedzic corke to moze sie spotkamy jak bedziesz miec ochote ....a narzie popiszemy...pozdrawiam

---- EDIT ----

witaj aniutek! mam córkę w stanach wiem jak to jest byc zdana na siebie.....jeśli masz ochotę podam ci maila to popiszemy... bedzie ci rażniej napisz w jakim stanie jestes córka w NY .trzymaj sie twardo i pisz........mam w planach odwiedzic corke to moze sie spotkamy jak bedziesz miec ochote ....a narzie popiszemy...pozdrawiam
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
01 lip 2008, 10:41

UWAGA!

przez agia510 13 wrz 2008, 22:50
cZYM PREDZEJ IDŹ DO PORZĄDNEGO LEKARZA! AFOBAM POWIEDZIAŁ MI PSYCHIATRA , ŻE POWODUJE OMAMY, PO 5 MIESIĄCACH ZAŻYWANIA TEGO DOSTAŁAM WIELKICH OMAMÓW! KAZAŁ MI SZYBKO ODSTAWIĆ, POWIEDZIAŁ TEŻ ŻE TE TABLETKI POWODUJĄ OMAMY. SZYBKO JE ZMIENIŁ NA INNE. AFOBAM MI PRZEPISALI W SZPITALU NA ODDZIALE NEUROLOGICZNYM! I TAKA POMYŁKA!
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
06 wrz 2008, 23:25

Re: Zalamanie nerwowe

przez sebcio 14 wrz 2008, 07:34
Na razie biore najmniejsza dawke 0.25 i czesto dziele na pol.
Ile tego brals ze miaals takie omamy???
Wogole ten Twoj post jest jakis taki dziwny...
sebcio
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez buuuu 15 wrz 2008, 13:00
Ja zaczęłam chorować na depresję w gimnazjum. To były początki choroby, ale i tak czułam się okropnie. Cięgle było mi smutno, cięgle płakałam.. u mnie w domu oczywiście nikt nie zauważył, w szkole zresztą też. W liceum myślałam, że to minęło.. z początku było O.K. ale po jakimś czasie choroba wróciła, tyle że doszły lęki (dziwne uczucie niepokoju, jakby zaraz miało wydarzyć się coś strasznego) czasami mogłam przepłakać całą noc. Pojawiły się problemy z koncentracją, ciągle byłam zmęczona, straciłam apetyt. Do tego doszły okropne bóle głowy i czasami brzucha. W ogóle psychicznie czuje się okropnie jakbym nie zasługiwała na to by żyć. Czasami mam wrażenie jakbym była jakimś potworem, nie mogę patrzeć na siebie w lustrze, gdy idę ulicą to zastanawiam się czemu ludzie nie uciekają z krzykiem na mój widok. Teraz mam 20 lat i nie ma żadnej poprawy chciałam kilka razy iść do jakiegoś specjalisty ale się wstydzę, no i nie chcę marnować jego czasu. Pozatym, zauważyłam że z tego smutku choruje.. zwykłe objawy katar, kaszel, ból gardła a nawet gorączka ale powtarzają się bardzo często. Właśnie zmieniłam szkołę, bo tamta mnie strasznie dołowała.. mam nadzieję że teraz będzie choć trochę lepiej. Ach i jeszcze to, że ja nie chcę w ogóle żyć, nie to że próbuję się zabić, bo tego nie zrobię, (wiem że moja rodzina bardzo by cierpiała) tylko po prostu nie mam już siły.. zmuszam się do robienia czegokolwiek, nawet do tego żeby wstać rano z łóżka, no trudno inni mają gorzej...
Heh czasami lubię po prostu patrzeć na ludzi ( wydają się tacy idealni, wręcz cudowni) szczególnie jak są szczęśliwi. Chciałabym też normalnie żyć, mam wrażenie że ja nigdy nie byłam szczęśliwa. Hmmm no może kiedyś byłam, ale nie pamiętam jak to jest.. i wydaje mi się że to jest nawet dla mnie nieosiągalne .
Pozdrawiam
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
15 wrz 2008, 12:45

totalny dół

przez niunia1 15 wrz 2008, 20:14
Witam wszystkich. Może Wy mi coś mądrego poradzicie. Nie wiem czy to depresja czy nerwica, czy tylko totalny dół psychiczny. Pomimo swojego wieku (mam 32 lata) przeszłam już chyba dosyć dużo w swoim życiu. W wieku 27 lat w skutek choroby ( 2 miesiące) straciłam męża. Do dnia dzisiejszego musze walczyć i włóczyć po sądach z moją byłą teściową. Pomimo upływu czasu dalej się obwiniam o tą śmierć. Wiem, powiecie mi że niepotrzebnie, że nie miałam żadnego wpływu na chorobę i jej skutki. Każdy mi tak mówi, ale ja nie potrafię się z tym pogodzić.
Do tego wszystkiego w poniedziałek szef oznajmił mi że mogę sobie zacząć szukać nowej pracy. Nie podał żadnej konkretnej przyczyny. Stwierdził, że w firmie trzeba odmłodzić i odświeżyć atmosferę. Jestem na zwolnieniu lekarskim. Nie wiem co mam robić. Zwolnienie jest tylko przedłużeniem zatrudnienia. Nic mi się nie chce, wszystko mnie drażni, nie wiem co mam robić. Chce mi się płakać, a raczej wyć z płaczu. Coraz częściej coś ściska mnie za gardło i nie pozwala wydobyć słowa, a łzy same cisną się do oczów.
Co ja mam dalej robić , jak dalej żyć?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 wrz 2008, 19:14

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez marchewkaa 15 wrz 2008, 20:55
ej ej wez zaraz śmigaj do jakiegoś specjalisty...naprawde dziewczyno masz całe zycie przed sobą!! nie mozna sie załamywac z byle jakiej głupoty zresztą myśle ze tutaj wiele ma "do powiedzenia" nasz charakter ale pamietaj charakter mozna kształtować całe zycie! tak wiec staraj sie za duzo nie rozmyslać robic rzeczy które naprawde lubisz!:) równiez czynnikiem moze byc tutaj okres dojrzewania wkoncu dziewczynka w gimnazjum liceum...napewno udaj sie do specjalisty i nie ma czym się załamywać zobaczysz za kilka lat z perspektywy czasu spojrzysz na to i powiesz ze ten okres wiele Cie nauczył wyciagnełas jakies tam konsekwencje chociaz to beda tez lata po troszku "zmarnowane" bo to nie jest normalne zeby 20latka płakał cała noc przechodziła ulica i tak myslała trzeba skończyc powiedziec STOP zacząc się leczyć i wkoncu cieszyć zyciem bo zycie naprawde jest piekne mówi Ci to kolezanka niewiele starsza której tez się ostatnio wszystko skoplikowało:) ludzie patrzana mnie i myśla ze wszystko mam ze zycie mi sie idealnie układa ale tak nie jest:/ ale zdaje sobie sprawe takie jest poprostu ZYCIE raz pod górke a raz z górki ale ja chce przezyc zycie jak dotad uśmiechnieta radosna i wiem ze sie nie dam wiem ze to tylko chwilowe wahania nastrojów ze szczeście wróci:) naprawde nie ma sie czyms przygnebiac zycie jest tak krótkie ze nie ma w nim czasu na chorobe a tym bardziej na depresje!!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
13 wrz 2008, 17:17

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez whisper 15 wrz 2008, 21:41
buuuu, bardzo dobrze Cię rozumiem, kochana. Z własnego doświadczenia wiem, że depresji nie da się przeczekać - wręcz przeciwnie, im dłużej będziesz zwlekać z pójściem do specjalisty, tym bardziej będzie się pogarszał Twój stan. A myślenie, że "tylko będę mu marnować czas" nic tu nie da, jesteś chora i potrzebujesz pomocy specjalisty, to, że się już do tego stanu przyzwyczaiłaś to inna sprawa, ale bardzo Cię proszę wybierz się do psychologa lub psychiatry, a jeśli chcesz to do obydwóch :)
Pozdrawiam i trzymaj się ciepło.
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez Pani V 15 wrz 2008, 21:49
Witam!
A ja wiem czego najbardziej potrzebuję. Chciałabym się komuś wyżalić, może razem byśmy coś zaradzili na moje ułomności, bo ja sama nie potrafię ;( Chodzi mi o taką prawdziwą, szczerą rozmowę, choćby na gg.. Tylko z góry mówię, że musi to być osoba cierpliwa, lubiąca słuchać i najlepiej sama cierpiąca na jakieś zaburzenia, żeby mogła mnie zrozumieć. Jacyś chętni? Jeśli tak to piszcie na prywatną wiadomość, wymienimy się numerami gg, albo mailami..
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
19 lis 2006, 00:11

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez Misiek 15 wrz 2008, 21:55
Pani V napisał(a):Witam!
A ja wiem czego najbardziej potrzebuję. Chciałabym się komuś wyżalić, może razem byśmy coś zaradzili na moje ułomności, bo ja sama nie potrafię ;( Chodzi mi o taką prawdziwą, szczerą rozmowę, choćby na gg.. Tylko z góry mówię, że musi to być osoba cierpliwa, lubiąca słuchać i najlepiej sama cierpiąca na jakieś zaburzenia, żeby mogła mnie zrozumieć. Jacyś chętni? Jeśli tak to piszcie na prywatną wiadomość, wymienimy się numerami gg, albo mailami..

A może psycholog by Ci pomógł...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Zalamanie nerwowe

przez Misiek 16 wrz 2008, 11:27
Ja biore afobam w razie ataku paniki... i jest po nim ok..
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Zalamanie nerwowe

przez sebcio 16 wrz 2008, 13:37
Ja biore tylko wieczorem by moc spac
sebcio
Offline

Problem życia - Depresja?

przez Trans 16 wrz 2008, 18:46
A, więc Witam Was wszystkich. Nie wiem po co to piszę, może mi sami dacie odpowiedź na to pytanie. Przyczyną tego co piszę jest totalna pustka, która mnie ogarnęła i już sobie z tym nie radzę może pomożecie? A więc zacznę od początku:

Od urodzenia do 12 roku życia było cudownie, dziecko jak każde. Wracałem ze szkoły potem szedłem na dwór w szkole najbardziej lubiany (ktoś tam kiedyś jakieś konkursy robił), lecz zawsze nieśmiały. ALE wszystko co piękne musiało się skończyć wraz pojawieniem się u mnie piersi (związane z dojrzewaniem), byłem chudy ze sterczącymi sutami*(tak to ujmę), przestałem wychodzić z domu, to wciąż mnie prześladowało, zacząłem obklejać się taśmą, żeby nie było widać... Kompleks mnie wyniszczał, dostałem internet do domu i zacząłem grać w gierki online... To było w połowie klasy 6, wciąż miałem kolegów i ustaliliśmy, że pójdziemy do tej samej klasy z profilem, niestety ja się nie dostałem, bo zawaliłem 1 spr (gierki). Tak się denerwowałem przed pójściem do szkoły, siedziałem w łazience i płakałem, powtarzając sobie będzie dobrze. No i w dzień rozpoczęcia na szczęście miałem paru starych kolegów z klasy, było dobrze 1-2 oczywiście przestałem wychodzić, zacząłem się zachowywać jak dziecko komputera, mało gadatliwy, mało obyty z ludźmi... I znów kolejna porażka życiowa dostałem się do ostatniej preferencji wyboru jeśli chodzi o technikum. Też było dobrze przez 1 miesiąc potem dostałem zaczęły się zaczepki coraz trudniej mi było, sennośc straszna, ogólne objawy depresji. Teraz jest mi lepiej, ale nie wiem czy lepiej potrafie przespać 15h straciłem całkowitą chęć do zycia, jest mi wszystko obojętne w szkole czuję się jak na kursie przetrwania, który oblewam i oblewam wciąż i wciąż, ale ciągne. Nie wiem dlaczego? Dla rodziny napewno. Wstając rano mam taką nerwówke, że aż mnie boli żołądek na myśl, że muszę iść do szkoły i czuć się jak <hide>(wywlekana szmata)<hide>. Myśli samobujcze są nie do zniesienia raz mam taką ochote skoczyć z okna, że myślę, że to zrobie oglądne wiadomości i już przechodzi idę spać, budzę się o 2 rano i znów... Raz jest super a za 5min cholernie jest mi źle. Głupio mi nawet iść na dól do sklepu... Mysle se, a jescze mnie zapyta o coś a ja nie będę wiedzieć... Raz to było przedwczoraj udało mi się dostać tabletki na sen i już miałem wziąść całe opakowanie i popić wódką, ale nagle mi się dobrze zrobiło i tego nie zrobiłem. Teraz tylko patrze na zegarek i modlę się aby czas stanął...

Ale się rozpisałem... Może ma ktoś jakieś refleksje na ten temat. :O Dodam, że pozbyłem się wszystkich przyjaciół (olewając ich). Brak sensu życia mnie dobija. Po co to ciagnąć?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
16 wrz 2008, 18:21

Re: Problem życia - Depresja?

przez sebcio 16 wrz 2008, 19:29
Nie jetes sam!!!
Przechodzilem przez podobne problemy a raczej przechodze.
Wlasnie stracilem prace przez to jaki jestem (nie przez to jak pracuje).
Tez mam mysli samobojcze, jakos staram sie zyc.
moze napisz na prw.
sebcio
Offline

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez buuuu 16 wrz 2008, 19:31
Dzięki, ja się bardzo staram naprawdę, żeby to moje życie było jak najbardziej normalne, staram się też dużo czasu spędzać ze znajomymi, bo przy nich czuje się zdecydowanie lepiej.. ale głupio mi iść z tym do lekarza, nie wiem naprawdę co robić.. czasami chciałabym o tym z kimś porozmawiać ale to tylko czasami, trochę mam wyrzuty sumienia jak się tak nad sobą użalam, bo przecież każdy ma jakieś problemy no nie? Myślę że jakoś sobie z tym poradzę, mam taką nadzieję. Pozdrawiam :D
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
15 wrz 2008, 12:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do