Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak sie Mam pozbyc Tej zarazyyyy

przez Kate1986 23 mar 2008, 19:04
Normalnie Niemam pytan Moze znajdzie sie jakas osobka ktora mi pomozena .Wiem o tym ze to polega własnie na powstrzymaniu samym soba tego ale czasami sprzyda sie mała pomoc do tego.Jestemz natury nerwowa I zawsze sie bałam o swoje zdrowie Juz tak mam.ALe teraz To juz wogole niewiem co sie ze mna podziało.Nie chce w taki sposob Spedzac kazdego dnia.Nie poznaje sie wogole Nawet Juz sie nie podobam sobie patrze na swoje zdjecie I sie zastanawiam KIm ta osoba jest taka usmiechnieta i wogole.I zadaje sobie Pytanie ze To nie mozliwe ze to Ja Bo ta dziewczyna jest usmiechniete I widac ze pełna Życia.Jestem chyba teraz taka osoba pusta W sobie bez zadnego nawet cienia Koloru.Dziwne to uczucie A z drugiej strony Bardzo mnie to przeraza.Bylam zawsze pewna siebie wiedzialam do czego zmierzam Ze sie podobam sobie Chcialam sie troszku odchudzic ALe To kazda dziewczynka Ma takie kompleksy.Teraz nic mnie nie interesuje.czasami sobie mysle ze jestem jakas psycholka i ze jak bede caly czas sobie takie cos wmawiac wyladuje w jakims domu dla Oblakanych ja nie chce tak!!!!!!!!!!!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 mar 2008, 18:17

przez szatz 23 mar 2008, 20:27
Kate1986 nie lubię jak ktoś mówi" psychole" i "obłąkani".To takie przestarzałe ;) .I jeszcze te "osóbki"mają Ci pomóc?
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

przez Ridllic 23 mar 2008, 20:43
czesc Kate1986 nikt chyba znas nie jest psycholem chociaz sam czasami mysle ze to wszystko dazy do tego ze bede swirkiem :) mozliwe ze chcesz sie wygadac ze brakuje Ci kogos komu mozesz wszystko powiedziec od tego tutaj jestesmy zeby pisac i czytac i pomagac wiec nie podawaj sie i trzymamy kciuki!
Ridllic
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Amelka_2006 23 mar 2008, 21:25
Czy wpływ na te stany lękowe moze miec długie, głośne słuchanie muzyki przez słuchawki? A także rozmowy długie przez telefon komórkowy? Jak to jest?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
12 paź 2006, 20:09

Bede wierzyc w lepsze jutro.(Postaram sie):(:(:(

przez Kate1986 23 mar 2008, 22:37
Oki sorki ze tak napisalam ale juz rozne mi mysli przychodza do mojej glupiej Glowki.Naprawde Meczy Mnie To co sie ze mna dzieje .Wiem ze czasami naprawde trzeba byc cierpliwym I troche przejsc Bo nie pstrykniesz palcami I juz wszytko z ciebie odchodzi.Ja wszytko rozumiem Jestem madra dziewczynka tak wogole I wiem ze zycie nie jest takie proste Jak by sie moglo wydawac i czasami trzeba naprawde cierpliwosci.Ale naprawde tez bym chciala Znowu byc taka jaka Bylam.Czyli szczesliwa choc nie twierdze ze nie jestem Bo przeciez mam zajebista rodzina ktora bardzo kocham I oni Mnie tez Zajebistych znajomych.Ale widze po sobie ze nie jestem ta sama Kacha.Ktora sie wogole nie smieje zamknela sie w sobie i trudno jej teraz tego wyjsc chcialabym zeby mnie znowu cieszyly male rzeczy np wyjscia gdzies ze znajomymi albo imprezka.Mam dopiero 21 lat wiec chcialabym sie jeszcze wyszalec.A wiadomo na smutki i problemy przyjada jeszcze chwile.Niewiem z czego mi sie to wzielo Bede sie oczywiscie starac To zwalczac zajmowac sie czyms nie myslec ale jest cholernie trudno.Moje zycie wyglada teraz tak jestem zajebiscie zmeczona Nic mi sie nie chce chodze jak bym conjamiej nie miala ciala Wiem ze to glupio brzmi chudne I wogole nic mnie nie cieszy jak by conajmiej zycie ze mnie ulecialo.Ale bede wierzyc ze po nocy przychodzi dzien I znowu bede ta sama kasia co kiedys.I moze ten taki okres w moim zyciu duzo mnie nauczy Da mi duzo do myslenia I pokaze mi kim naprawde jestem I jakie tak naprawde mam wartosci
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 mar 2008, 18:17

przez szatz 24 mar 2008, 10:23
Kate1986 jedno Ci mogę doradzić.Jeżeli stan zniechęcenia,zmęczenia,niezadowolnia i uczucie ciągłego smutku,bez konkretnej przyczyny,trwa dłużej niż 2 tyg.to potrzebna fachowa pomoc.Myślenie,że samo przejdzie jest błędne i prowadzi do pogorszenia stanu.Dodatkowo spadek wagi jest u Ciebie sygnałem,że coś się dzieje niedobrego.Idż do psychiatry i pozwól sobie pomóc.Mówię z własnego doświadczenia.Też myślałam,że sobie poradzę.Gdybym wcześniej poprosiła o pomoc,może zaoszczędziłabym sobie tego piekła.3maj się.
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

przez Wiedźma 25 mar 2008, 19:00
ja teraz jestem przed tym dylematem :( . Iść do psychiatry czy nie iść. Z jednej strony chcę wreszcie móc robić takie proste rzeczy jak poczytanie książki, wyjście na dłuższy spacer, posprzątanie pokoju czy nawet pójście pod prysznic (tak, czasem nawet na to nie mam siły :( ) , a z drugiej nie chcę żeby na mnie eksperymentował z lekami bo boję się, że spowoduje to jakieś nieodwracalne zniszczenia w moim mózgu i stanie się ze mną coś niedobrego, zmienię się całkiem albo nie będę się mogła kontrolować itp. itd. :cry: . Ten stan całkowitej bezsilności trwa już praktycznie 4 - 5 miesięcy. Nie wiem co mam zrobić, Jutro mam wizytę u psychol. i powinnam mu wtedy dać znać czy decyduję się na to.
Nie wiem, boję się leków...
Mentalny trup, zgnilizna duszy, wielki krater w piersi zamiast serca - i tylko wystawia zęby żeber w ostatniej próbie obrony...
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
11 mar 2008, 13:45

przez szatz 25 mar 2008, 19:52
Wiedźma Nowoczesne leki nie są niebezpieczne i nie powodują uzależnienia.W kazdej chwili,jeżeli nie poczujesz poprawy lub będziesz się żle czuła możesz odstawić.Czasami niestety trzeba eksperymentować i próbować różnych,bo nie ma nic uniwersalnego dla wszystkich.Każdy może różnie reagować na dany lek.Ja np.dostałam już piąty lek,bo żaden nie dawał pożądanych trwałych efektów,ale mój mąż trafił za pierwszym razem i po roku brania sam odstawił,bo poczuł,że już mu nie jest potrzebny.Ja na Twoim miejscu nie zwlekałabym dłużej.Chyba już dosyć się męczysz i chcesz wreszcie mieć siłę umyć się,posprzątać czy poczytać z radością.Nie marnuj czasu,proszę.Masz wyższy wskażnik na skali Becka niż ja.Czy Cię to nie przeraża?
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

przez Wiedźma 25 mar 2008, 21:19
Pewnie masz rację, porozmawiam jutro z psychologiem. Tylko boję się jeszcze, że jak poczuję się trochę lepiej to będę chciała je odstawić - a mam straszne wahania i nie potrafię przewidzieć kiedy znów runę w dół :( , poza tym boję się, że przyczepią mi etykietkę wariatki, albo sama przez tą wizytę u psychiatry nawkręcam sobie dziwnych rzeczy :( .
Mentalny trup, zgnilizna duszy, wielki krater w piersi zamiast serca - i tylko wystawia zęby żeber w ostatniej próbie obrony...
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
11 mar 2008, 13:45

przez szatz 26 mar 2008, 09:33
Wiedźma chyba to Ty sama napisałaś(a może ktoś inny,sorry nie pamiętam),że psychiatra to taki sam lekarz jak chirurg.Na więcej argumentów nie mam siły :cry: Powodzenia!
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

przez Wiedźma 26 mar 2008, 15:17
szatz z tym chirurgiem to powiedział mi psycholog. Byłam dziś i znów odstawiłam mimowolnie cyrk z płaczem :( . Psychol stwierdził, że psychiatra jest raczej nieunikniony :( .
Mentalny trup, zgnilizna duszy, wielki krater w piersi zamiast serca - i tylko wystawia zęby żeber w ostatniej próbie obrony...
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
11 mar 2008, 13:45

przez szatz 27 mar 2008, 09:38
Wiedźma no własnie to,co powtarzam.Zaufaj ludziom,którzy wiedzą o czym mówią.My nie chcemy żle dla Ciebie.Pa :smile:
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

przez pietrucha 27 mar 2008, 19:06
Czesc Nerwuski kochane,
nie bylo mnie ponad tydzien. Stracilam prace ( czytaj: tesciowa mnie dluzej nie chciala), kloce sie przez to codziennie z moim narzeczonym, a za 3 miesiace slub.Do tego wszystkiego mama mi zachorowala i nie mam juz sily.Mam wrazenie,ze coaxil przestal nagle dzialac, czuje sie fatalnie, a mam wizyte u lekarza dopiero 16 kwietnia. Mam wrazenie, ze to wieki.Jakos sie trzymam, ale nie jest dobrze. Wiem, ze dam rade bo bardzo tego chce, ale stracilam w ciagu roku moje zdrowie, prace i jesli rozstane sie z moim narzeczonym, to nie wiem co bedzie .Juz nic mnie nie zdziwi.Wiedzma, Szatz co teraz???
Viviana kochanie jesli tu jeszcze zagladasz, pozdrawiam Cie cieplutko.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
03 mar 2008, 15:17
Lokalizacja
dolnyslask

przez szatz 28 mar 2008, 10:45
pietrucha cześć ciotka!Nie wiem kochana jak my to wytrzymamy.Tak mi przykro z powodu pracy, kłótni z narzeczonym i choroby mamy.
Ja też mam wrażenie,że mój lek jest za słaby.Czuję się gorzej od ok.2 tyg.,a do wizyty jeszcze tyle czasu(7kwietnia).
Naprawdę nie wiem co poradzić...sama też nie daję rady.To trudne,jak musimy walczyć,a los nam rzuca kłody.Myśl o ślubie,planuj,zajmij się przygotowaniami,może to odgoni czarne myśli(?)
Jestem z Tobą kochana.
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 14 gości

Przeskocz do