Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez agaxxx 28 lis 2007, 00:13
Witam.Widzę że nie jestem jednak sama i wiele ludzi ma tez ten problem.Niestety ja nie mogę cię pocieszyc bo sama też jestem w dołku psychicznym.Pozdrawiam.
agaxxx
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:40

co ja mam teraz zrtobić?? ratujcie mnie

przez magdalena90 28 lis 2007, 20:35
Mam 16 lat i jetem w ogromnej depresjii. 2 miesiące temu
umarła mi mama i od tamtego czasu wszystko sie zmienilo. Caly czas płacze, siedze sama w domu i nie mam sie do kogo odezwać, nie mam z kim porozmawiac. Myślalam nawet zeby sie zabić. Nie potrafie życ bez mamy, cały czas o niej myslę. Gdyby się dało cofnąć czas nigdy bym na nią nie nakrzyczala i nie zrobila jej przykrości. Bez mamy swiat stał sie pusty i straszny, wszystkiego się boje a największy lęk odczuwam przed przyszłością. Na nic nie mam ochoty, wszystko co do tej pory sprawiało mi przyjemność teraz wydaje mi sie bez sensu. Nie wyobrażam sobie Wigilii bez mamy. nie chciala umierac miala jeszcze bardzo dużo planów. Chyba jeszzce do mnie nie dociera co sie stalo ze juz jej nigdy nie zobacze , oddalabym wszystko w zamian za to żeby żyła... Prędzej też miałam depresję bo czulam się samotna ale teraz jest nasilona w podwójnym stopniu. Nie mam przyjhaciół, komu mam powiedzieć jak bardzo mi źle? ;-(((
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 lis 2007, 19:51

przez smutna48 28 lis 2007, 20:49
Witaj magdalena90 ale chyba jest ktoś kto jest blisko Ciebie, ktoś kto się Tobą opiekuje??? To co przezywasz jest b trudne nie umiem i nie chce umiec sobie wyobrazać co czujesz jeśli nie jest to dla Ciebie zbyt trudne to napisz co się stało. Może rozmowa z psychologiem jakos by Ci pomogła? Wiem ze jest ci b cięzko daj sobie czas rowniez na załobe na zal smutek masz prawo do tego co czujesz ale nie pogrązaj się w tym za długo Twoje zdrowie i szczęcie to najwazniejsza rzecz jakiej napewno i Twoja Mama By dla Ciebie chciała tu zawsze możesz napisac co czujesz pozdrawiam Cię cieplutko <tule>
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Radison 28 lis 2007, 20:51
Cześć magdalena90, trzymaj się. Przed Tobą jeszcze długie życie i musisz się jakoś pogodzić z tym co się stało. Daj sobie czas, on leczy rany i pozwala złapać drugi oddech. Nie obwiniaj się. Na świecie wiele rzeczy dzieje się niezależnie od nas i nie mamy na nie wpływu. Szukaj wsparcia wśród bliskich. Powinnaś też zapisać się na wizytę do psychologa, on najlepiej Ci poradzi co robić.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
22 sie 2006, 19:27
Lokalizacja
Warszawa

hej

przez romanian 28 lis 2007, 22:30
Jedyny sposób to znaleźć kogoś bliskiego, jakiegoś czułego i porządnego chłopaka, na którego zawsze będziesz mogła liczyć ... Wiem, że to trudne kogoś takiego znaleźć, ale spróbuj ...

Pozdrawiam
R.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
21 lis 2007, 00:36

przez magdalena90 29 lis 2007, 23:13
Dzieki za odpowiedzi, mam nadzieję że Wasze porady mi pomogą. Nic mi się nie chce, na nic nie mam ochoty, a najgorsze są moje huśtawki nastrojów. Raz mi się wydaje wszystko proste a za chwilę mam okropnego doła. Chyba sobie nie poradzę niestety.. albo zwariuję o ile jeszzce jestem zdrowa albo sie zabiję. Nie wiem czym się przejmowałam jak moja Mama żyła, miałam wzystko a jednak tez byłam w depresji, może mam juz taki depresyjny charakter.Nic mi w życiu nie wychodzi, po co ja wogule jeszcze jestem na tym świecie.?? Obwiniam się za śmierć Mamy, ponieważ powinnam jej powiedziec ze ma iść do lekarza gdy były pierwsze objawy tej paskudnej choroby, chociaż to chyba i tak byłoby za późno...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 lis 2007, 19:51

przez magdalena90 30 lis 2007, 00:46
W moim przypadku to chyba nawet psycholog nie pomoże i raczej do niego nie pójdę. Co może mi powiedzieć psycholog, że wszystko będzie dobrze? ja i tak wiem ze nie będzie. Stało się najgorsze co mogło sie stać, to czego najbaredziej sie obawialam. Ja nadal nie wiem jak ja jeszcze żyję, sama sobie wspólczuje ze stracilam Mame. Miałam Jej coś jeszcze powiedzieć następnego dnia i nie zdąrzyłam, bo mi powiedzieli ze Mama będzie zyc. Jestem zalamana ale wierze ze kiedys dojdę do siebie.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 lis 2007, 19:51

Jak ułożyć te rozsypane puzzle w głowie ?

przez Ivona82 01 gru 2007, 23:50
Od kiedy w głowie mam bałagan, albo jak ja to nazywam milion puzzli rozsypanych nic nie wychodzi tak jakbym chciała. Nie potrafię okazywać uczuć, nawet nie wiem czy one jeszcze istnieją, nie wierze w miłość, gubię sie w tym co robie, ciągle mam nowe pomysły które ciężko mi skończyć realizować. Może ktoś wie jak poukładać te wszystkie puzzle w jedną całość, albo przynajmniej jak zrobić obramowanie. Kiedyś udawało mi się to, ale nie wiem już jak to robiłam. Zazwyczaj przychodził czas kiedy znowu na nowo się rozsypały. Wszystko nie tak. :( :cry:
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
18 lis 2007, 23:31

przez sorensen 02 gru 2007, 11:53
Dobre pytanie. Sam chciałbym wiedzieć jak zapanować nad tym chaosem. Dotychczas mi się nie udało a ów chaos mam wrażenie że się tylko pogłębia.
Masz problemy z pamięcią lub/i koncentracją?
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

przez Ivona82 02 gru 2007, 14:41
Problemy z koncentracja są bardzo ogromne, z pamięcią może nie, nie wiem nie odczuwam tego za bardzo bo przyzwyczaiłam sie że wszyscy mi przypominają o wszystkim :)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
18 lis 2007, 23:31

Avatar użytkownika
przez El Bastardo 02 gru 2007, 15:28
Ivona82 napisał(a):Może ktoś wie jak poukładać te wszystkie puzzle w jedną całość, albo przynajmniej jak zrobić obramowanie.

Z takimi myślami przeważnie jest jak z prawdziwymi puzzlami, trudniej sie układa jak nie widzisz obrazka jaki masz ułożyć. Kiedy widzisz kartonik od puzzli wiesz co układasz i jakich puzzli szukać. A co chcesz ułożyć to sama najlepiej wiesz. Zastanów się czego pragniesz i zacznij konsekwentnie realizować cele a elementy Twojej układanki same się dopasują.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
29 wrz 2007, 18:17

przez sorensen 02 gru 2007, 17:39
Ivona82 napisał(a):Problemy z koncentracja są bardzo ogromne, z pamięcią może nie, nie wiem nie odczuwam tego za bardzo bo przyzwyczaiłam sie że wszyscy mi przypominają o wszystkim :)


Od jakiegoś czasu tak masz? Czy może niemalże od zawsze? Być może są jakieś przyczyny Twoich problemów i trzeba by je było wyeliminować.
Ja mam wymienione problemy od bardzo długiego czasu, stopniowo narastały, pogłębiały się. Jak na razie nikt nie wie co z tym zrobić, tzw. specjaliści również. Może w moim wypadku to jakaś forma upośledzenia hehe.
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

przez smutna48 02 gru 2007, 18:21
El Bastardo napisał(a):Z takimi myślami przeważnie jest jak z prawdziwymi puzzlami, trudniej sie układa jak nie widzisz obrazka jaki masz ułożyć. Kiedy widzisz kartonik od puzzli wiesz co układasz i jakich puzzli szukać.

a jesli się nie widzi nic tzn jesli się nie ma ściągi ???? od dawna mam to samo ciezko mi się skupic na czym kolwiek zebrać mysli do kupy przewija mi się ich strasznie duzo na minutę. Najgorzej, że nie mam swojego obrazka i cięzko mi co kolwiek stworzyć...Do tego dochodzi brak sił do wszystkiego zwykłe czynności zajmiją mi wiecej czasu niz kiedyś cięzko mi się zebrać skupić eghh ...
Ostatnio edytowano 02 gru 2007, 20:50 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez niepokorny aniołek 02 gru 2007, 18:30
Strasznie długo nie było mnie na forum.Przepraszam :oops: Pewnie każdy pomyślał sobie,ze już z tego wyszłam,że niepokornego aniołka nic już nie męczy,że zrobiłam się egoistką i zapomniałam o Was.No nic...przestanę się rozwodzić bo zbanowana zostanę.Ostatnio wcale tak superowo nie jest.Ciągle jakieś powody do dołowania się wynajduję i są one tak błahe,że ech szkoda gadać :-| .Na terapii wstydzę się o tym powiedzieć,bo nie wiem jak to zostanie odebrane,mamie nie z tego samego powodu.Piszę więc czasem do koleżanek,katuję sie nauką byle zapomnieć.Kiedyś było też katowanie się muzyką i wierszami,ale teraz nie mam na to czasu.Dodatkowo jakiś czas temu bałam się ,że ta cała depresja sprzed dwóch lat znowu mnie dopada,bo znowu chciało mi się cały czas spać, zmuszałam się do różnych czynności i było też trochę tak,że nie umiałam się zdecydować czego chcę.Ale to tylko chwilowe,na szczęście.Tylko głupio mi ,że zamartwiam się ciągle sobą.Chciałabym z tym skończyć.Wiem,że muszę być wyczulona na zmiamy w moim organiźmie,ale czasami chyba rzeczywiście przesadzam.Proszę o jakąś radę.Jak Wy sobie z tym radzicie?Z góry dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
Gdy dobry los uśmiechnie się,
A ślepe szczęście znajdzie mnie.
Ja będę tu posłusznie stać,
To będzie mój prywatny cud…
Posty
13
Dołączył(a)
22 wrz 2007, 20:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do