Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez hoyka 29 wrz 2007, 17:15
bardzo możliwe, że to wpływ hormonów.. ale przyczyną jest przede wszystkim kjalectwo.. do momentu gdy mama chodzila wszystko było ok .. a później.. wszystko runęło.. poza tym jeszcze kłopoty rodzinne.. i wiele innych.. przyznam , że cięzki ma życie.. a do endokrynologa sie udamy :] dzięki za rady.. a co do forum.. hmm nawet założylam jej tu konto :) hehe ale na razie nie ma ochoty zasiadać przed kompem.. na razie musze ja nauczyć prostych rzeczy.. bo z szaleństwem na internecie na razie jest ciężko.. na razie jesteśmy na etapie wlączenia komputera.. hehe..
póki śmiech tłumi łzy, cieszą nas zwykle dni... warto żyć :)
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
28 wrz 2007, 22:55
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez <Mariusz> 29 wrz 2007, 17:19
poczekaj poczekaj, jak się wciągnie to jeszcze hakera będziesz w domu miała ;) Jak wpadnie mi jakiś jeszcze pomysł to nie omieszkam go tu napisać :)
" Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi" Drzem

http://kwiartur.wrzuta.pl/audio/n1YdA2R ... do_kolyski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 wrz 2007, 13:05
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez <Mariusz> 29 wrz 2007, 17:27
Koleżanki powyżej mają racje z lekarzem, ale ja pozwole sobie jeszcze jeden sposób dodać na takie nastroje... na dni kiedy chcesz się wygadać... czy to będzie coś złego, czy chęć podzielenia się błahostką radości itd... to nie zastąpi może rozmowy z bliskimi, ale zawsze możesz wpaść i skrobnąć tu to co leży ci na serduchu... a nawet wpaść po rade.
3maj się
" Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi" Drzem

http://kwiartur.wrzuta.pl/audio/n1YdA2R ... do_kolyski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 wrz 2007, 13:05
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez monia10000 29 wrz 2007, 17:44
Dziękuje wam bardzo za dotychczasowe rady :* Dobry pomysł z tym spcerem... Napewno tu będę często zaglądać.

Jeśli chodzi o szkołe to miałam już podobny problem przy przejściu do 4 kl. podstawowki... Tylko, że wtedy moje koleżanki (miałam tylko 4 dziewczyny w klasie) były przeciwko mnie, cały czas mi dokuczały... Mniej wiecej 2 tygodnie temu miałam bardzo wysoki puls... ale mama mówiła (jest pielęgniarką) że w tym wieku mogę taki mieć... potem miałam tak jak dorosli czyli 80' - 100' teraz mam bardzo niski, nieraz nawet szesdziesiat kilka... Jeszcze zapomniałam napisać, że na początku września prawie nic nie jadłam... poprostu mi się nie chciało, teraz wszystko wróciło do normy ale tylko z jedzieniem... tak jak juz pisalam pojawily się dosc często zawroty głowy... (wtedy też miałam ale raz na kiedyś)

PZDR :*
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
29 wrz 2007, 13:35

przez hoyka 29 wrz 2007, 18:47
dziękuję za porady.. wiedziałam że mogę na Was liczyć :] ktoś wpadnie jescze na jakiś pomysl - czekam z niecierpliwością ;)
póki śmiech tłumi łzy, cieszą nas zwykle dni... warto żyć :)
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
28 wrz 2007, 22:55
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 29 wrz 2007, 20:52
hoyka a nie ma Cię tam u siebie jakiegoś kółka kobiecego jakiegoś klubu w którego działalność mama mogłaby się włączyć, z komputerem Mariusz ma dobry pomysł gdybyś nauczyła mamę jak poruszać się po forum na bank znalazła by bratnie dusze choćby u nas tutaj, qrcze tak kombinuje a może namówiłabyś mamę na jakieś warsztaty plastyczne ( macie możliwość dowożenia gdzieś mamy niedaleko na coś takiego??)albo jakaś fundacja czy stowarzyszenie osób niepełnosprawnych wiesz w myśl zasady, że wśród "swoich raźniej" mama miałaby kontakt z osobami niepełnosprawnymi tak jak ona..... myślę nadal jak coś mi do głowy wlezie dam znać :D a swoją drogą Twoja mama ma wspaniałą córkę, wychowała Cię na wartościowego człowieka !! Trzymaj się!
Ostatnio edytowano 30 wrz 2007, 17:07 przez Jaśkowa, łącznie edytowano 1 raz
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez kartia 29 wrz 2007, 21:02
Jeżeli twoja mama ma problemy z chodzeniem to niech każdy postawiony krok więcej ją cieszy, jeżeli jest trudno albo coś boli-tym bardziej niech się cieszy-bo żyje i czuje!! to banalnie brzmi-może głupio...ale biegacze dlatego biegają.

Podobno sposobem na depresje...jest rozłoszczenie osoby. Brzmi to znowu śmiesznie ale... Otóż, osoba w depresji zamartwia się, myśli pesymistycznie, zagłebia się w swoim smutku ... depresja to poczucie bezsilności, smutku, przygnębienia, braku energii.
Rozweselenie osoby w depresji nie dość,że jest trudne to często irytuje osobę w depresji. Pocieszanie czasami jest bezskuteczne. Złość niesie ze sobą pewną dawkę energii dzięki której można chociaz na chwilę zapomnieć o zamartwianiu się.

A jeżeli chodzi o zajęcie dnia... dzięki internetwoi może się dowiedzieć,że takich osób jak ona jest więcej...z depresją...

Mogłaby zacząć uczyć się szyć lub szydełkować...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
27 wrz 2007, 12:45

[Moja historia] jizah

przez jizah 29 wrz 2007, 21:04
Witam was, nazywam się Marcin i mam 20 lat, to mój pierwszy post na tym forum, a więc. Trzy tygodnie temu zerwała ze mną dziewczyna z którą byłem 15 miesięcy, zerwała bo nie czuje tego co wcześniej, dwa dni później moja babcia dostała zawału i dopiwero dzisiaj ją wypuścili ze szpitala:(. Lekarze malo jej daja :(. Prowadzę tez klub sportowy ktory jest ku rozpadowi, wyrzucili mnie wczoraj z pracy, bo stwierdzili ze nie potrzebuja ludzi ktorzy nie potrafią sobie poradzić z własnymi problemami. Dzisiaj spotkalem sie z pania psycholog, do ktoej chcodzilem kilka miesiecy temu z nerwica, zrobila mi test na depresje na mozliwych 20 punktow mialem 17. Powiedziala ze jest to zaawansowana depresja, tym bardziej ze tra to juz ok 3 tydzien. Od 3 dni nic nie zjadlem, a od 2 tygodni jadlem tylko sniadanie w pracy, schudlem ponad 5 kg. nie mam ochoty na nic, ostatnio mam samobojcze mysli :( to bardzo boli. przed wczoraj mialem napad w nocy, lezalem na ziemi w swoim pokoju i plakalem, trzymalem rozaniec w reku, przewalalem sie we wszystkie strony!. gdy powiedzialem to pani psycholog, stwierdzila ze potrzebuje wizyty u psychiatry.
tak w ogole to piszac to sobie placze, moj abyla dziewczyna nie chce do mnie wrocic, a serce juz mi wysiada z tego wszystkiego, mam napady trzęsaw. nie biore uzywek czasami cos wypije lecz teram mam ochote wypic duzo, lecz wiem to to mi nie pomoze, dlatego wole plakac, bo szczery placz czasami jest potrzebny. Wiem ze moj problem moze nie jest wilekim problemem, lecz dla mnie jest ogromnym. pozdrawiam was wsztstkich, fajnie bylo sie komus wygadac szczeze:(
....menfliktynowie chce przejść mi przez głowę wydobyć odpowiedź ktorej sam szukam, słowo to nauka .... WSP - Głębia
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 wrz 2007, 20:26
Lokalizacja
Zgorzelec

przez kartia 29 wrz 2007, 21:08
Jak miałam 12/13 lat tez miewałam duszności(bardzo silne....zawroty głowy...omdlenia...bóle głowy...płaczliwość itp.

Wtedy niew iedzialam z czym to jest związane, teraz już wiem...to były mje pierwsze próby zwrócenia na siebie uwagi. Byłam chyba u wszystkich lekarzy ale badania niczego nie wykazały. Wszyscy mi mówili,że to kwestia dojrzewania itp.

U mnie to były już początki depresji, potem zaczełą się anoreksja i bulimia...

może u Ciebie jest inaczej-oby!!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
27 wrz 2007, 12:45

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 29 wrz 2007, 22:31
Witaj Monia1000 :D
objawy o których piszesz mogą być spowodowane wahaniami hormonalnymi typowymi dla Twojego wieku nie jest to coś czym należy się zamartwiać, piszesz, że Twoja mama jest pielęgniarką czyli mniemam, że fachową opiekę medyczną masz non stop :D gdyby jednak Twoje objawy utrzymywały się nadal warto zrobić podstawowe badania tak dla pewności :smile:
co do płaczliwego nastroju to również jego podłoża można doszukiwać się w hormonach, szczera rozmowa z bliską przyjaciółką na pewno pomoże może uda Wam się pogadać na wspólnym spacerze? Spróbowałabym też na Twoim miejscu ustalić sobie harmonogram dnia, dobrze się wysypiać jadać regularnie, może zacząć uprawiać jakiś sport np aerobik czy tak modny obecnie taniec :smile:
Rozmowa z mamą, której się obawiasz też jest dobrym pomysłem, może wspólnie ustalicie jakiś plan działania :smile: życzę Ci powodzenia i wytrwałości no i pisz do nas w razie jakichkolwiek wątpliwości na pewno Twoje posty nie pozostaną bez odpowiedzi. Buziaki
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez indigo.boy 30 wrz 2007, 00:57
Szczerze ci wspolczuje. Dobrze, ze chodzisz do psychologa. Nie moge powiedziec, ze wiem, jak sobie z tym poradzic ale jedna mala rada: musisz jesc! Zmuszaj sie jezeli nie masz ochoty na jedzenie. Jezeli nie bedziesz jadl, odpornosc twojego organizmu bardzo spadnie, a wtedy mozesz sie nabawic bardzo wielu wrednych chorob, z ktorych bedziesz sie leczyl latami!! Wiem to z wlasnego doswiadczenia. Kiedy bylem w bardzo kiepskim stanie, nie jadlem ponad tydzien i teraz od dwoch lat probuje sie wychorowac z wszystkiego, co wtedy zlapalem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 23:47
Lokalizacja
Bydgoszcz

przez jizah 30 wrz 2007, 12:52
staram sie zmuszac, mam juz problemy z zoladkiem ;/ najbardziej udeza we mnie stracona dziewczyna, bylem w kwiecie szczescia i blask koniec, sam nie wiem co mam robic ze soba, mam tyle mysli samobojczych, by sie okaleczyc (kiedys sie okaleczylem) ale staram sie wytrzymac wiec placze z rozancem w reku :(
....menfliktynowie chce przejść mi przez głowę wydobyć odpowiedź ktorej sam szukam, słowo to nauka .... WSP - Głębia
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 wrz 2007, 20:26
Lokalizacja
Zgorzelec

przez Goplaneczka 30 wrz 2007, 13:52
jizah-rozumiem Cię doskonale-sama nie jem już 2 tydzień, nie wiem czemu...
Twoje przygnębienie i stany są zrozumiałe. Straciłeś kogoś ważnego, ucierpiało Twoje poczucie własnej wartości. W tej chwili szukasz gruntu pod nogami.
Głowa do góry-najgorsze będą te pierwsze dni, potem ból zamieni się w obojętność. Szukaj sobie zajęcia, odwracaj myśli, wychodź do ludzi.
To, że ona odeszła nie jest tylko Twoją winą, nie zależało tylko od Ciebie, Twoich wad i złego charakteru-a tak zapewne myślisz.
Nie obwiniaj się i kontynuuj wizyty u lekarza. Będzie lepiej-masz wolę, by poprawić swój stan, a to już bardzo duży krok do przodu.
Pozdrawiam serdecznie.
Goplaneczka
Offline

przez hoyka 30 wrz 2007, 16:56
mam zamiar zapisac mame do fundacji niepełnosprawnych osób :] już to z nią kiedyś omawiałam...
Jaśkowa napisał(a):swoją drogą Twoja mama ma wspaniałą córkę, wychowała Cię do wartościowego człowieka !!

jestem teraz burak.. hehe .. dziękuje :] na razie jestem na etapie przekonywania mamy, że jakakolwiek czynnośc ma sens.. staram sie ją zachęcić do jakiejkolwiek aktywności.. chcę by przypomniała sobie o swoich zainteresowaniach.. ciężko idzie.. ale jestem dobrej myśli.. co do tego rozzłoszczenia.. hmm zauwazyłam to kiedyś.. było źle z mamą.. a ja sie z nią pokłóciłam.. i wtedy ona zaczynała radzić sobie sama.. ale chce mieć z nią jak najlepszy kontakt.. a jeśli wyjawię, że ta złośc ma wpłynąć na nią i na jej oderwanie sie od depresji wtedy nie bedzie zwracać uqwagi na moje prowokacje.. bo tak to trzeba nazwac.. ale to są pozytywne prowokacje.. wiec zaniechałam tego sposobu.. chyba że jest naprawde źle.. wtedy czasami ta robie .. ale potem mam wyrzuty sumienia..
kartia napisał(a):niech każdy postawiony krok więcej ją cieszy

staram sie jej to przedstawić wlasnie w takim świetle.. lecz moje argumenty nie przemawiają do niej.. jedyna nadzieja w internecie :] jeszcze moja mama bedzie hakerem.. hehe jeszcze raz.. dzięki za wszystko :]
póki śmiech tłumi łzy, cieszą nas zwykle dni... warto żyć :)
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
28 wrz 2007, 22:55
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do