Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Goplaneczka 28 wrz 2007, 12:30
anette-nie zastanawiaj się nad tym, czy się otworzysz przed psychologiem, tylko do niego maszeruj!!! Albo do psychiatry. Życie przecieka Ci przez palce-jeśli nic z tym nie zrobisz, będzie tylko gorzej.
Masz prawdopodobnie depresję-choć diagnozę postawić może tylko lekarz. Koniecznie poszukaj jakieś poradni w swojej okolicy i się zarejestruj jak najszybciej.
Przechodziłam podobny stan co Ty. Zwlekanie i ukrywanie problemu wcale nie pomaga.
anette napisał(a):wszystko się komplikuje....za bardzo

Co przez to rozumiesz?
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez anette 28 wrz 2007, 12:48
co przez to rozumie? wiele rzeczy.
z dnia na dzień odkrywam w sobie wiele nowych lęków i fakt, ze jestem z nimi sama. co dzień wysłuchuje 'złotych rad', ze mam się zapisac na studia gdy ja tego nie chcę. oczekują ode mnie decyzji na całe życie, pytają czy to o czym mówię jest moim marzeniem. a ja mam dwa marzenia: pisac i zniknąc.
na każde pytanie odpowiadam płaczem, a fakt, że w sumie jestem bez niczego i rodzice mają do mnie pretensje, dobija mnie
JEŚLI KTOŚ NAPOTKA KOGOŚ, KTO BUSZUJE W ZBOŻU...
ZOSTAŃ, ZAPLĄTAŁAM SKRZYDŁA W ŚPIEW
ZOSTAŃ, BRZEGIEM DŹWIĘKU TAŃCZYĆ CHCĘ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 mar 2007, 09:21

przez Goplaneczka 28 wrz 2007, 13:43
Ehh...
Skąd to znam. Moja rada: daj sobie czas, zacznij się leczyć, powiedz o swoich problemach rodzicom, powiedz, że potrzebujesz wsparcia i czasu. Złote rady będziesz słyszeć zawsze-taki już urok naszego gatunku ;)
Goplaneczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez anette 28 wrz 2007, 14:00
nie chcę już z nimi rozmawiac. przypomnieli sobie o mnie gdy po raz pierwszy nie dostałam się na studia. tak dobrze mnie znają, ze nie wiedzieli, ze piszę. moją najlepszą przyjaciółkę nazywają per 'warszawianka', twierdzą, że muszą mnie wychowac i, że zło czai się w internecie
no i, ze jestem taka przez 'złych znajomych' i telewizję, no i pisanie.....


a gdy wyjechałam do warszawy dostałam sms o treści, ze może tam zaznam miłosci, której nie dostałam w domu, że będę taka sławna i bogata i w ogóle, ze bedzie mi tam lepiej...
JEŚLI KTOŚ NAPOTKA KOGOŚ, KTO BUSZUJE W ZBOŻU...
ZOSTAŃ, ZAPLĄTAŁAM SKRZYDŁA W ŚPIEW
ZOSTAŃ, BRZEGIEM DŹWIĘKU TAŃCZYĆ CHCĘ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 mar 2007, 09:21

Co doradzisz? Każda opinia mi pomoże. (Długotrwała depresja)

przez hoyka 28 wrz 2007, 23:13
Chcę pomoc mojej mamie.. i chciałabym zorganizowac jej dzień. Zwykle całe dnie spędzam w szkole.. tata w pracy.. brata też nie ma i mam zostaje sama w domu.. chcialabym jakoś zająć ją czymś.. bo ciągłe siedzenie bądź leżenie nic nie zmienia a tylko pogarsza sprawe.. jest problem.. moja mama nie umie już prawie chodzić.. tylko kilka krokow po domu i to z wielkim trudem.. wiec trudno znaleźć jej jakieś zajęcie.. hm zainteresowac ją czymś.. na poczatku myslalam o czymś takim, bo codziennie rano zostawić jej kartke i by ona codziennie wypisywała powody dla ktorych warto żyć.. wiem, że na początku pewnie widnialaby pusta kartka.. ale z czasem wydaje mi sie ż epojawialyby sie jakieś powody. Tzn ja chce zająć czymś mame.. ale chce też, by poprzez wypisywanie tych argumentow dla ktorych warto żyć.. odnajdywała na nowo sens życia.. by oprocz zwykłych dziennych zajęc mogła zastanawoić sie też nad tym, że życie jest pi ękne.. tylko jak jej to uświadomić? doradźcie.. czekam na Wasze opinie.. pomóżcie. pozdrawiam
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
28 wrz 2007, 22:55
Lokalizacja
Śląsk

przez smutna48 28 wrz 2007, 23:18
A co jest Twojej mamie? depresja jakas choroba?
napisz coś więcej bo z tego niewiele wiadomo pozdrawiam
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez <Mariusz> 28 wrz 2007, 23:20
a czy mogła byś bardziej ścisło opisać co dolega Twojej mamie? będzie łatwiej wpaść na jakiś pomysł
" Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi" Drzem

http://kwiartur.wrzuta.pl/audio/n1YdA2R ... do_kolyski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 wrz 2007, 13:05
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 29 wrz 2007, 01:11
hm.... sądzę, że na etapie, na którym jest mama ( pewnikiem jakaś depresja, menopauza itp) to mamie łatwiej byłoby wypisać powody dla których nie chce żyć :roll: może porozmawiaj z tatą,
może poproś mamę np o pomoc w czymś co wiesz, że mamie zawsze sprawiało przyjemność, ale żeby wyglądało to tak jakbyś to Ty musiał to robić a za bardzo sobie nie radzisz i dlatego prosisz o pomoc, może dzięki temu mamie przypomni się to "coś" i tchnie w nią troszkę życia i energii, wiesz ciężko jest tak pisać nie znając dokładnie stanu w jakim mama się znalazła, objawów i powodu..... możemy tylko teoretyzować a skoro prosisz o pomoc a my chcielibyśmy być kompetentni w odpowiedzi musimy wiedzieć coś więcej.....
jeśli stan mamy jest bardzo niepokojący ( silna depresja, silny marazm) to chyba najwłaściwszym pomysłem będzie konsultacja z lekarzem bądź psychologiem.... no chyba, że już to zostało zrobione a Twoje zabiegi mają na celu wspomóc mamę w powrocie do zdrowia .... czekamy na więcej informacji, trzymaj się :smile:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez Goplaneczka 29 wrz 2007, 09:17
Annette, słonko, a ile Ty masz lat? 5 czy 20? Moim zdaniem powinnaś wziąźć się za leczenie. Może zacznij od leków? Poprawisz swój humor, i zechcesz zawalczyć o swoje. Generalnie, Twoi rodzice w jednym mają rację-czas podjąć decyzję. Ale ponieważ jestem w podobnej sytuacji i uciekam przed odpowiedzialnością już 3 rok... Nie czuj się z tego powodu winna-każdy dojrzewa w swoim czasie. Skoro piszesz-wyjdź z tym do ludzi, zobacz, co to da.
I przestań wynajdywać dziury w całym (przepraszam, tak odbieram Twoje posty)-zacznij coś robić ze sobą. Porażka może i zwala z nóg, ale gdzieś tam zawsze czai się wizja sukcesu. Pozdrawiam.
Goplaneczka
Offline

przez hoyka 29 wrz 2007, 10:56
mama od około 15 lat choruje na depresje.. w czerwcu nastąpilo straszne pogorszenie.. i za moją namową mam trafiła do szpitala psychiatrycznego.. tam jej stan po około 2 miesiącach poprawił sie.. od końcówki sierpnia jest w domu.. na razie jej stan jest stabilny ale widzę, że już powoli gaśnie.. hmm powody, które sprawiają sie że nie chce sie jej żyć? głownie problemy z chodzeniem.. praktycznie w ogóle nie może się poruszac, poza tym niezbyt dobre kontakty z jej rodzicami, z ktorymi mieszkamy, poza tym mama często obawia sie o rzeczy nieistotne.. tzn często mi mówi " coreczko moja jak ty zdasz matture" itd.. martwi sie o rzeczy, ktorych nie sposob przewidzieć.. ale wiem że w depresji to normalne.., już aż za bardzo poznalam tę chorobe.. i po tym wszystkim wpadłam na pomysł by zorganizowac jej dzień, tak jak to bylo w szpitalu.. tzn wstaje o danej godzinie.. nie ma leżenia do 11.. później śniadanie i myślalam o takich zajęiach jak były w szpitalu.. coś w rodzaju wypisywania powodow dla ktorych warto żyć.. tylko nie wiem czy top wypali.. poza tym.. uczę ją obslugi komputera.. ale widzę że zbytnio jej to nie interesuje.. wczoraj wzięlam ją do kina.. chce by otwarla sie na świat.. by nie unikała kontaktów z ludźmi.. ale mimo wszystko to ciężkie. W miejscowości w której mieszkamy mama nie ma żadnej przyjaciółki.. mieszkamy na małej wsi, w której każda wiadomość o tym, że ktoś jest chory to sensacja :/ wiec kontakty mamy z otoczebniem są raczej nikle.. chce zapisac ją do takiej fundacji, by spotykała sie co jakiś czas z niepelnosprawnymi,.. by jej kalectwo nie bylo takim krzyżem.. noo ale ciągle pozostaje kwestia wolnego czasu w ciągu dnia..mama nie ma jakiś zainteresowan.. kiedyś uwielbiała czytać książki, ale teraz mowi, że jest na to zbyt nerwowa.. mam też pytanie.. normalne jest to, że osoba chorująca na depresje odcina sie od świata, niechętnie wychodzi z domu.. hmm ja często wyciągam gdzieś mame na sile.. tzn przekonuję ją że warto.. ale czy powinnam namawiać ją do wyjścia jeśli ona sie tego obawia? czy dobrze robię? dziękuje za każdą odpowiedź :]
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
28 wrz 2007, 22:55
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez <Mariusz> 29 wrz 2007, 12:06
hoyka, Jaśkowa ma rację, wydaje mi się że trzeba by znaleźć sposób, aby Twoja mam czuła się potrzebna Tobie i Twojemu tacie. Jednak jeśli ma tak wielkie trudności z chodzeniem to będzie trudniejsze do realizacji, myślę jednak że co całe forum głów to nie jedna;)

Czasami boje się kalectwa i najbardziej w jego wizji przeraża mnie to iż nie będę przydatny dla nikogo, a jeszcze będę ciężarem... Myślę że tu problem może tkwić w czymś na ten kształt.

Może spróbuj, traktować mamę jakby nigdy nic się nie stało, niech nie odczuwa że jest waszym zmartwieniem. Rozmawiaj z nią dużo, ale nie o jej problemie tylko o życiu. Spróbuj porozmawiać z nią jak z osobą, do której przychodzi się po radę... Traktuj ją jako powiernika swoich przeżyć, choć może bardziej tych pozytywnych... Proś ją o opinie w jakiś sprawach i pokaż że bierzesz je do siębie, że czasami jej rady ułatwiają Twoje życie, to samo się tyczy do Twojego taty... Pozwólcie jej żyć waszym życiem i niech czuje się w nim niezbędna, a nie jak piąte koło u wozu... pokażcie że zależy wam na niej, ale nie pokazujcie że się zamartwiacie...

Zaznaczam że to jednak tylko moja rada, a dobrze by było żeby psycholog wypowiedział się co myśli o takiej koncepcji

Pozdrawiam
M
" Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi" Drzem

http://kwiartur.wrzuta.pl/audio/n1YdA2R ... do_kolyski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 wrz 2007, 13:05
Lokalizacja
Szczecin

[Moja historia] monia10000

przez monia10000 29 wrz 2007, 14:16
Mam 13 lat (jestem bardzo młoda jak na to co się dzieje w moim życiu, przynajmniej tak uważam) chyba od miesiąca zauważyłam u siebie dziwne zachowanie.
Miałam zawroty głowy... myślałam, że to nic więc się tym nie przemowałam.

Teraz od jakiegoś czasu jest gorzej: często chce mi się płakać chce się komuś wygadać ale nie mam nikogo takiego... mama by niezrozumiala a siostra wyśmiała :cry: Mam jedną przyjaciółkę ale nie mam kiedy z nią porozmawiać w ciszy, sam na sam, kiedy nikt nam nie może przeszkodzić...
Nieraz podczas zawrotów mam duszności, nie chce mi się wogole wychodzić z domu, a kiedy jestem w szkole liczę tylko lekcje do końca a mam ich strasznie dużo... bo zaczęłam nauke w gim. Rano często mnie boli tył głowy.

Czy jest to związane z jakąś poważną chorobą? Na co jestem chora? Prosze o odpowiedź
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
29 wrz 2007, 13:35

przez hoyka 29 wrz 2007, 15:07
hmmm możliwe, że jest to związane ze zmianą szkoly.. rozmowa z kimś jest potrzeban każdemu.. wiec moim zdaniem powinnaś zadzwonić do przyjaciółki i powiedzieć jej, że chcesz z nią szczerze porozmawiać sam na sam.. powinna CIę wysłuchać.. a czy zrozumie? hmm jeżeli też ma 13 lat.. to jest też to skomplikowana sprawa.. ale na pewno bedzie wiedziała, że musi być z Tobą w trudnych chwilach ;]
póki śmiech tłumi łzy, cieszą nas zwykle dni... warto żyć :)
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
28 wrz 2007, 22:55
Lokalizacja
Śląsk

przez Goplaneczka 29 wrz 2007, 15:38
Hej Moniu-koniecznie idź do lekarza. Nawet sama, opowiedz o tym, co Ci dokucza. Jest wiele możliwych przyczyn-od anemii, złego stanu krwi, wyczerpania organizmu, zaburzeń hormonalnych, dojrzewanie (które nie zawsze jest przyjemne) po stany depresyjno-nerwicowe. Przez internet trudno stawiać diagnozę.
Z rodzicami powinnaś porozmawiać, powiedzieć, że zauważasz u siebie niepokojące objawy, ewentualnie poskarż się innemu członkowi rodziny- babci, starszej kuzynce, ulubionemu wujkowi.
Z przyjaciółką porozmawiaj na spacerze- to chyba jest możliwe, kontakt z drugim człowiekiem poprawia humor.
3maj się cieplutko i skrobnij, jak chcesz poszukać rozwiązania problemu.
Goplaneczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do