Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez meskalina 19 lis 2006, 03:06
Koniecznie musisz isc do lekarza, wiem, ze to trudne. Ja takze bardzo dlugo nie chcialam sie leczyc myslac, ze zwalcze to sama i tylko przedluzalam swoj stan. A przyjaciolom sprobuj w miare spokojnie wytlumaczyc co sie z Toba dzieje i popros kogos zeby z Toba poszedl do lekarza, zobaczysz ze zrozumieja i beda chcieli Ci pomoc. Trzymaj sie cieplo.
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

przez agentka_001 22 lis 2006, 18:26
sluchaj...jak to dokladnie wyglada?bo ja u siebie od jakiegos czasu tez obserwuje cos takiego.tzn to trwa najdluzej 2 sekundy ale mi sie wydaje dlugo bardzo,zaczyna sie od ucisku na czubku glowy,tak lekko na potylicy,potem obraz mi sie rozmazuje,potem tracę słuch,potem mam ciemno przed oczami a potem puszcza.to jest takie wrazenie jakbym miała zaraz zwalić się na ziemie,na szczęęcie jheszcze nigdy nie upadłam.pewna jestem tylko tego ze to nie jest zwyczajne omdlenie,bo mdlałam parę razy w życiu,czy robiło mi sie slabo ale to jest cos dziwnego,cos innego,jakby zaczynalo sie wlasnie od tej glowy.mam najpierw jakis taki dziwny ucisk i zawrot...nie wiem czy to jest zwiazane z depresja,jeszcze nie mowilam trego mojemu psychiatrze ale wydaje mi sie ze powinnam isc do neurologa i zrobic sobie EEG...Ty masz podobne objawy?jak to uCiebie wyglada?i ile trwa taki jednorazowy stan?
This place inside my mind,a place I like to hide
You don't know the chances.What if I should die?!
A place inside my brain,another kind of pain
You don't know the chances.I'm so blind!
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
26 wrz 2006, 15:06
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez hyte 23 lis 2006, 16:51
wiesz co agentka, u mnie jest to nieustepujace uczucie trwa to przez caly czas od roku !!od kiedy zaczalem sie leczyc zaczyna slabnac, ale jest to proces powolny.wiesz na twoim miejscu udal bym sie do specjalisty ,chodzi o to jesli jest to nerwica moze ona sie nasilic i powodowac depresje!!lepiej temu zaradz jak najwczesniej!!ja mam stwierdzona gleboka depresje ale wlasnie tak jak wczesniej pisalem jest ona jakas dziwna bo mam ogrom checi na zycie ale brak mi sily na ich wykonanie ten ucisk o ktorym pisalem powoduje jakas dziwna blokade pozytywnych mysli!!!mam nadzieje ze ci to przejdzie jak najszybciej pozdrawiam xxxxxx hyte
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez agentka_001 24 lis 2006, 17:12
no nie,to u mnie cos innego.a jesli chodzi o depresje to moja przyjaciolka od wilelu lat.pamietam ze najgorzej bylo jak studiowalam w niemczech,bylam tam calkiem sama i myslalam ze zwariuje,wrcilam po 1,5roku do polski,bo tam na zachodzie to dusze slowianska naprawde moze deprecha zlapac;) ja mysle ze u mnie to cos jakby chwilowwe zaburzenia pracy mozgu czy cos takiego.dlatego sprobuje z tym elektroencepalogramem pracy mozgu...a to uCiebie to powiem szczerze ze to podchodzi mi pod jakas depresje...
pozdrawiam:)
This place inside my mind,a place I like to hide
You don't know the chances.What if I should die?!
A place inside my brain,another kind of pain
You don't know the chances.I'm so blind!
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
26 wrz 2006, 15:06
Lokalizacja
Kraków

Jak sobie radzić z depresją?

Avatar użytkownika
przez Kubelek 24 lis 2006, 17:48
Witam wszystkich depresantow. Kochani - modrzy lekarze chco przepisac lagodne leki antydepresyjne. Z pewnoscio majo racje, ale nie powiedziano mi jak sobie radzic z to depresjo. Fakt, ze jest ona w formie lagodnej - chyba, ale jak moglbym z nio poradzic sam?? Wezcie cos doradzcie. Oczywiscie mam w planach psychoterapie i takie tam. Ale nie wiem co moglbym zrobic sam z siebie?? Z pewnoscio wiecie o co mi chodzi. Pozdrawiam
świetlistymi istotami jesteśmy nie surową materią
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
22 wrz 2006, 15:30

przez niezapominajka 27 lis 2006, 12:46
Qrcze, żeby mieć jeszcze tak siłę, żeby do tego się zmusić... :(
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:03

Avatar użytkownika
przez Kubelek 28 lis 2006, 16:39
Dzieki za rade Malcolm, chyba sie wezme za czytanie ksiozek. "Faraon" pojdzie najpierw do czytania :smile:
świetlistymi istotami jesteśmy nie surową materią
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
22 wrz 2006, 15:30

Avatar użytkownika
przez meskalina 28 lis 2006, 22:16
Kubelek.
Psychoterapia behawioralno-poznawcza z dobrym psychoterapeuta. Mi jeszcze pomoglo czytanie ksiazki A.De Mello "Przebudzenie".
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

Avatar użytkownika
przez IceMan 28 lis 2006, 22:33
Kubelek napisał(a):Ale nie wiem co moglbym zrobic sam z siebie??

Zwykle w depresji wkręca się sobie złe i smutne myśli. Trzeba po prostu pracować nad sobą - więcej pozytywnego myślenia i optymizmu. Jeżeli już jest źle, to przecież może być tylko lepiej :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez niezapominajka 28 lis 2006, 23:06
qrcze dla mnie to jest niepojęte, że kiedyś byłam kompletnie inną osobą. Teraz jestem dokładnym przeciwieństwem tego, kim byłam wczesniej. Kiedyś totalna optymista, teraz beznadziejna pesymistka. Co w tej głowie siedzi, ja pieerrr.......!!! Teraz w niczym nie widzę nic pozytywnego. Dobrze, ze mam przynajmniej człowieka przy sobie, który mnie rozumie i zacznie cos ze mna robic, wezmie za rękę.
Miło, że tylu tu fajnych ludzi, to troche podtrzymuje na duchu, ze nie jest sie samemu i ze ma sie chociaz wirtualne wsparcie, pozdrawiam!
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:03

Moja mama nie rozumie że to depresja...

przez Xerus_Ona 29 lis 2006, 21:35
A więc pisałam kiedyś an tym forum o moich problemach, o moim smutku po stracie bliskiej mi osoby i o całej tej presji otoczenia.
Dopiero tutaj zrozumiałam, że to nie jest zwykły dół, jakie każdemu się czasem zarzają ale stan, który utrzymuje się dłużej - depresja.
Mam 14 lat z mamą mam dość dobry kontakt. Kilka razy w ciągu ostatnich 2-3 miesięcy prosiłam ją, żeby poszła ze mną do psychologa. Ona uznała, że to dojrzewanie. Wg niej każdy ma problemy. ale nie mówiłam jej o wszystkim co przezywałam po śmierci bliskiej osoby - dla niej było to bardziej bolesne. Ukrywałam przed nią mój smutek. Jednak teraz chcę coś ze sobą zrobić a nie chcę jej niepotrzebnie martwić. Nie wiem jak mam ją przekonać, żeby poszła ze mną do specjalist...
"...niesie Cię pozytywna myśl, że nie jest źle, że to wszystko ma jakiś sens..."
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
16 paź 2006, 19:53

przez mmarta 29 lis 2006, 21:55
Wiem, że to jest ciężkie, ale możesz zrobić to sama. Rozumiem, że w pojedynke jest ciężej, lepiej jest mieć wsparcie, ale też to właśnie przerabiam. Nie mówię nic rodzinie na temat leczenia, które chcę podjąć. Fakt jest ciężko, ale znalazły się takie osoby (przyjaciele), którzy pomagają mi w załatwieniu tego. Może to co mówie, jest nie słuszne, ale po co walczyć z wiatrakami? Weź sprawę we własne ręce. Napewno uda Ci się spiąć i udać do psychologa. A jeżeli bardzo tego nie chcesz, udaj się do pedagoga szkolnego. Poproś nauczycielke o pomoc. Wymaga to odwagi i poświęcenia, ale w końcu musimy w naszym życiu podejmować jakieś wyzwania.
Pozdrawiam i powodzenia życzę.
Marta
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:38
Lokalizacja
Elbląg

Avatar użytkownika
przez korres1 29 lis 2006, 22:47
MOże pierwszy raz pójdziesz tam sama, opowiesz psychologowi co czujesz, a następnego razu weżmiesz mamę? Może za pośrednictem lekarza łatwiej Ci będzie jej przekazać jak bardzo Cię zabolała ta strata. pzdr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do