Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 11 sie 2007, 20:07
Twilight, spróbuje podjąć tą pracę. Mam pełno złych przeczuć i nie wiem czy to jest mój uraz czy faktycznie przeczucia.
Masz rację, mogłabym dochodzić swoich praw w sądzie, ale nie mam tyle siły. Nie chciałabym przechodzić przez to wszystko jeszcze raz. Dzięki za dobre słowo...
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Avatar użytkownika
przez Twilight 11 sie 2007, 20:12
Hej, cieszę się, że się zdecydowałaś - jeśli będzie źle, to rzucisz w cholerę, szkoda siedzieć pod swoimi obawami jak mysz pod miotłą.

A tak z ciekawości, te ''złe przeczucia'' czym spowodowane, jakieś konkretne ''znaki''?

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez Twilight 11 sie 2007, 20:14
Tomek, to wrażenie to akurat jeden ze ''standardowych'' objawów choroby, całkowicie wydumany. Kompletnie się tym nie przejmuj.

Wiesz ile osób tutaj ''śmieje się'' widząc swoje pierwsze posty, gdy widzą, jakie bzdury im się wydawały w wyniku choroby? :smile:

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 11 sie 2007, 20:38
Jak by Ci to wytłumaczyć? co to złe przeczucia? to jakby wewnętrzny bzyczek, który daje znak, gdy w powietrzu wirują złe fluidy. To czerwona kontrolka, która zapala się, gdy wyczuwam fałsz. To takie ulotne, że czasem trudno zauważyć. Widzę to, gdy patrzę w oczy drugiego człowieka. Właścicielka biura rach. miała w oczach coś, co mnie zaniepokoiło. A może to tylko mój pesymizm ? Brak wiary we własne siły? że tym razem znowu się zawiodę?
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Avatar użytkownika
przez Twilight 11 sie 2007, 20:42
Jeśli się zawiedziesz, to jesteś już doświadczona i nie dasz się, tylko zrezygnujesz natychmiast. W najgorszym wypadku wrócisz do punktu wyjścia, warto spróbować!

Pozdrawiam

Ps.

Intuicja ważna rzecz, ale nie oceniaj książki po okładce - często możemy być naprawdę krzywdzący w takich ocenach. Mnie ludzie na pierwsze wrażenie mają za zimnego sukinsyna, i gdy dochodzi do rozmowy, już sposób jej prowadzenia wprawia ''ich'' często w zdumienie - kompletnie nie pasuje do tego, co sądzili na początku.
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez pannanikt 12 sie 2007, 02:18
KRISTI?!?! Przepraszam, czy jestes moze Kristi z jakiegos forum o ED...? Jesli tak to wiesz co to znaczy <ed> a jelsi nie to przepraszam.

jestes normalna. tylko chora.
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

przez .Tomek 12 sie 2007, 11:05
Twilight napisał(a):Tomek, to wrażenie to akurat jeden ze ''standardowych'' objawów choroby, całkowicie wydumany. Kompletnie się tym nie przejmuj.

Wiesz ile osób tutaj ''śmieje się'' widząc swoje pierwsze posty, gdy widzą, jakie bzdury im się wydawały w wyniku choroby? Smile

Pozdrawiam


Tak, poniekąd zdaję sobie z tego sprawę, ale wrażenie i tak pozostaje :)

btw. Nie śmiać się! :P
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Jak zająć sobie czas w depresji?

przez oldstory 12 sie 2007, 14:04
Depresja sprawia, że nic nie sprawia mi przyjemności, kompletna anhedonia. Nie potrafię żadnej czynności obdarzyć zainteresowaniem, na niczym nie mogę się skupić. Nawet czytanie mi nie idzie, a i siedzenie na forum jest pewnym wysiłkiem. Znacie jakąś receptę na ten stan? Co zrobić, żeby cokolwiek obudziło moje zainteresowanie? Jak na nowo zafascynować się życiem? Czym się zająć?
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
12 sie 2007, 12:20

przez Goplaneczka 12 sie 2007, 14:16
Ja też bym chciała znależć odpowiedź na to pytanie. Mi jako taką przyjemność sprawiają spacery i zabawa z psami.
Goplaneczka
Offline

przez .Tomek 12 sie 2007, 15:24
A ja wykorzystuję to, że mam często wahania nastroju od skrajności do skrajności. Jak tylko poczuję się trochę lepiej to próbuję się popchnąć w stronę czegoś co mogło by mi sprawić przyjemność. Albo nawet jak mi przyjemności nie sprawia to przynajmniej żeby się ruszyć z domu i coś zrobić. Dzisiaj np. byłem na rybach. Nic nie złowiłem co prawda i straciłem haczyki bo się o coś zaczepiły i zerwały, ale przynajmniej mózg dotleniłem. Fakt, że czasami jest tak potwornie że ten stan gdzie nie da się nic ze sobą zrobić może trwać wiele dni a nawet tygodni czy miesięcy. Chyba nie ma żadnej recepty na to. Trzeba próbować się podnieść kiedy przychodzi fala lepszego humoru.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez Kornel Lone 12 sie 2007, 16:31
Myślę że przede wszystkim nie robić niczego na siłę......

Spróbować zaangażować jakieś resztki tego co się lubi, np. umyć ulubiony mebel, wazon, zrobić minimum porządku wokół siebie (mnie to trochę poprawia zszargane nerwy), popatrzeć przez okno czy balkon co się dzieje "po tamtej stronie mocy"....

Jeżeli jest totalna padaka, to ja lubię się położyć i włączyć muzykę tak na granicy słyszalności żeby w pewnien sposób sie na tym skupić - pomaga wyciszyć (zagłuszyć?) myśli
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
14 sty 2007, 18:47
Lokalizacja
katowice

przez vegge 12 sie 2007, 17:14
przedewszystkim to zainteresowanie sie czys nie bedzie trwalo chwile, tylko dlugie tygodnie i musisz ten okres poporsu cierpliwie przeczekac i nie przestawac uskuteczniac nowego hobby

siadz sobie teraz spokojnie, wez kartke i napisz na niej pierwsze 3 mysli jakie ci sie pojawiaja w glowie co bys chcial zrobic, cokolwiek, nawet totalna abstrakcja

i potem na innych 3ech kartkach sobie wypiszesz jak dojsc do zrelizowania tych 3ech mysli

potem jak robot wykonaj co sobie napisales, nie zastanawiajac sie w stylu: a po co, a przeciez , eh nie chce mi sie, popprstu odrzuc wszystkie negatywne mysli i wykonaj plan jakby ktos ci dal rozkaz


oczywiscie na poczatku nie bedziesz widzial w dzialaniu zadnego sensu, bo depresja tak wlansie warunkuje czlwoieka, ale po kilku dnaich cz tygodniach takeigo dzialania zgodnie z planem pojawi sie entuzjazm, energia i aktywna juz chec kontynuowania planu
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez Jovita 12 sie 2007, 22:04
czasem po prostu trzeba sie zmusic do zrobienia czegokolwiek , stawic silny opor ''zlym i dolujacym'' myslom i powolutku robic cos co kiedys sie lubilo lub sprawialo przyjemnosc nie od razu calkowicie ale powoli.. ja zmuszam sie czasem nawet do wstania z łóżka.. cos trzeba robic trudno powiedziec jak bo nie ma na to recepty ale trzeba przynajmniej na sile.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez anonim 12 sie 2007, 23:40
Najgorszy jest początek, bo jak już zaczniesz to potem leci z górki tak więc na początku trzeba się zmusić- Też ostatnio w ogóle nie mam ochoty do ćwiczeń, ale muszę to wznowić i bardziej się rozciągnąć/poprawić technikę.
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do