Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez Vengence 20 lis 2015, 18:41
Sonka_85 napisał(a):A co zrobic z nawrotem depresji?? Długo walczyłam i okłamywałam samą siebie, że to nie TO, to przecież niemożliwe. Mnie to nie spotka po raz kolejny... Ale jednak. Wczoraj nie poszłam do pracy, siedzę i płaczę. Wczoraj coś we mnie pękło. Wiem, że to nadchodziło od tygodni. Czułam to, ale się okłamywałam....

Powróciło z całym zestawem, te myśli, które mnie prześladowały są już codziennością. Po wczorajszym załamaniu zadzwoniłam do mojego lekarza, ale jest na chorobowym, więc chwilowo odesłał mnie do lekarza rodzinnego. I chyba się poddałam bo poszłam.
Ale nie wiem, czy mam siłę walczyć. Jeszcze lekarz rodzinny mnie nastraszył, że nawroty są gorsze. Boję się, bo nie mam nikogo z kim mogłabym porozmawiać...


Ja walczę 4 lata i końca nie widać. :pirate:
"Nawet jeśli udało ci się wygrać bitwę, nie oznacza to od razu, że wygrałeś wojnę, depresja ma swoje nawroty"


ODSTĄPIĘ LEKI
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
2102
Dołączył(a)
14 lip 2015, 22:23

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez Sonka_85 22 lis 2015, 11:12
Vengence napisał(a):
Sonka_85 napisał(a):A co zrobic z nawrotem depresji?? Długo walczyłam i okłamywałam samą siebie, że to nie TO, to przecież niemożliwe. Mnie to nie spotka po raz kolejny... Ale jednak. Wczoraj nie poszłam do pracy, siedzę i płaczę. Wczoraj coś we mnie pękło. Wiem, że to nadchodziło od tygodni. Czułam to, ale się okłamywałam....

Powróciło z całym zestawem, te myśli, które mnie prześladowały są już codziennością. Po wczorajszym załamaniu zadzwoniłam do mojego lekarza, ale jest na chorobowym, więc chwilowo odesłał mnie do lekarza rodzinnego. I chyba się poddałam bo poszłam.
Ale nie wiem, czy mam siłę walczyć. Jeszcze lekarz rodzinny mnie nastraszył, że nawroty są gorsze. Boję się, bo nie mam nikogo z kim mogłabym porozmawiać...


Ja walczę 4 lata i końca nie widać. :pirate:


To podziwiam za wytrwałość. Mam pytanie: a jak wygląda Twoje codzienne życie? Skoro nasze Wegetowanie składa się z dołów i normalnego życia (oczywiście, jeśli można TO nazwać "normalnym"). Pracujesz? A jeśli tak,to jak sobie radzisz? Ja straciłam już jedną pracę, przez pierwszy epizod, niedawno podjęłam nową pracę, ale jeśli potrwa to dalej, to i tę stracę. Masakra. Czuję, że znowu wszystko zawaliłam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
19 sty 2014, 17:34
Lokalizacja
Poznań

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez zalezna 22 lis 2015, 11:26
Skoro nasze Wegetowanie składa się z dołów i normalnego życia (oczywiście, jeśli można TO nazwać "normalnym").

wegetacja nigdy nie jest niczym normalnym. też zależy co ktoś rozumie przez wegetacje: jesli ktos np pracuje to moim zdaniem nie wegetuje.
kiedy tak naprawde całe dnie i noce spędzasz w łóżku, prawie nic nie jesz w ogole zero aktywnosci fizycznej = dla mnie to jest wyznacznik PRAWDZIWEJ wegetacji
zalezna
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez sebastian86 22 lis 2015, 14:31
co zrobic zeby znow czuć cos? co zrobic zeby moje cialo przeżywalo jakies emocje ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2330
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez Morphine90 04 gru 2015, 16:25
sebastian86 napisał(a):co zrobic zeby znow czuć cos? co zrobic zeby moje cialo przeżywalo jakies emocje ?


jak bierzesz Paroksetynę to ją odstawić...
A jeśli nie bierzesz - na mnie ożywczo działają sytuacje takiego pierwotnego, uzasadnionego a zarazem przyjemnego strachu przed nieznanym. Ostatnio niesamowicie podziałał na mnie lot samolotem (a zarzekałam się, że do tej puszki nie wsiądę), teraz myślę o skoku ze spadochronem. To jest taka dawka adrenaliny, że nawet nasze przeżarte mózgi zaczynają działać. Wrażenia które wtedy płyną z ciała - przyspieszenie, przeciążenia, etc. - to coś niespotykanego dla organizmu, więc musi się nagimnastykować żeby to przetworzyć i to daje przyjemnego chemicznego kopa. Jak masz na tyle siły w dołku, żeby sobie zorganizować coś takiego to szczerze polecam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez carita 22 gru 2015, 12:37
Czy macie też problemy z koncentracją? Ze skupieniem się dłuższym na jednej rzeczy? Z pamięcią? Z terminowością, wypełnieniem zobowiązań, z terminowym załatwianiem spraw? U mnie jest z tym wszystkim coraz gorzej. Im więcej rzeczy mam zrobić, tym większy robi mi się głowie korek i zamiast spokojnie, po kolei robić to, co trzeba, przestaję w ogóle zajmować się istotnymi rzeczami i zaczynam zajmować się jakimiś zapełniaczami czasu. Poza tym są takie dni albo godziny w ciągu dnia, że mam w głowie taki młyn, taką karuzelę myśli i wtedy nie potrafię myśleć logicznie, precyzyjnie, nie mogę sobie przypomnieć banalnych rzeczy, typu: jak ma na imię syn koleżanki, z którą od lat siedzę w pracy, jak nazywa się jakaś ulica w mieście, nazwisko panieńskie mojej matki (może to śmieszne przykłady, ale to są rzeczy, których normalny człowiek od tak nie zapomina). Nie pamiętam też kompletnie zdarzeń, które miały miejsce niedawno i nawet jak mi ktoś przypomina te zdarzenia lub co mówiłam wtedy, to nie przypominam sobie, że to miało miejsce. Bardzo mi to utrudnia pracę i życie. Boję się tego. Po obejrzeniu filmu "Wciąż Alice" o Alzheimerze boję się, że to są początki tej choroby. Z drugiej strony wiem, że mam nerwicę i depresję, więc może to z ich powodu... Wcześniej byłam mistrzem w robieniu stu rzeczy naraz, w organizowaniu życia swojego i innych, w załatwianiu rzeczy pozornie nie do załatwienia, w ogarnięciu w pracy największych "pożarów". Odkąd przeszłam załamanie , mój świat przeobraził się w dość chaotyczną krainę dotąd mi nieznaną i wciąż pojawiają się nowe objawy, jedne przechodzą w inne. Czy ktoś zna taki problem, jak mój?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 11:17

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez Morphine90 22 gru 2015, 12:44
carita, ja zaczęłam zapominać słów, imion - nawet dobrych koleżanek, z którymi mam kontakt. Na pół roku odłożyłam czytanie książek (niby brak czasu), a ja po prostu nie pamiętałam kolejnego dnia, co się działo na poprzednich stronach, które czytałam poprzedniego wieczoru i musiałam je czytać na nowo :roll:
Odstawiłam leki - minęło.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez Reynevan 22 gru 2015, 13:10
carita, to podręcznikowe objawy nerwicy. Cierpię na to samo, lecz stymuluję mózg twórczą pracą, dzięki czemu chyba się nie uwsteczniam w myśleniu (wręcz dostrzegam poprawę). Co prawda pamięć krótkotrwałą dalej mam osłabioną, jednak przynajmniej jestem w stanie logicznie i całkiem szybko myśleć, co uważam za sukces. Szkoda, że w kontaktach międzyludzkich już tak dobrze mi nie idzie, bo z roku na rok pogłębia się moja fobia społeczna, co n lat temu byłoby u mnie zupełnie nie do pomyślenia. Niestety jestem ludkiem dość oderwanym od rzeczywistości i mało mnie interesują troski dnia codziennego, co jeszcze pogarsza mój wizerunek dziwadła (chociaż podobno mieszczę się w normie).
Reynevan
Offline

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez carita 22 gru 2015, 13:26
To przynajmniej wizja Alzheimera trochę się ode mnie odsunęła. Dla mnie zadziwiające jest to, że w tym kiepskim stanie od załamania jestem już blisko 2 lata, a problemy z pamięcią ewoluują zamiast się cofać. Nie mam już częstych ataków paniki, w ogóle przeszłam jakby bardziej na stronę depresyjną, a na przykład właśnie pamięć szwankuje coraz bardziej. Nie mogę sobie zrobić wakacji od czytania papierzysk ze zrozumieniem i od skupiania się na tekście, bo to część mojej pracy. Biorę fluoxetynę, ale czy to mogłoby mieć taki wpływ? We wrześniu próbowałam odstawić. Dwa tygodnie funkcjonowałam bardzo dobrze, ale chyba jechałam na oparach leku, bo po dwóch tygodniach zaliczyłam zjazd i było coraz gorzej, nie byłam w stanie przetrwać dłużej i wróciłam do tabletek.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 11:17

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez Morphine90 22 gru 2015, 13:41
carita napisał(a):To przynajmniej wizja Alzheimera trochę się ode mnie odsunęła. Dla mnie zadziwiające jest to, że w tym kiepskim stanie od załamania jestem już blisko 2 lata, a problemy z pamięcią ewoluują zamiast się cofać. Nie mam już częstych ataków paniki, w ogóle przeszłam jakby bardziej na stronę depresyjną, a na przykład właśnie pamięć szwankuje coraz bardziej. Nie mogę sobie zrobić wakacji od czytania papierzysk ze zrozumieniem i od skupiania się na tekście, bo to część mojej pracy. Biorę fluoxetynę, ale czy to mogłoby mieć taki wpływ? We wrześniu próbowałam odstawić. Dwa tygodnie funkcjonowałam bardzo dobrze, ale chyba jechałam na oparach leku, bo po dwóch tygodniach zaliczyłam zjazd i było coraz gorzej, nie byłam w stanie przetrwać dłużej i wróciłam do tabletek.


W ulotce fluo znalazłam w działaniach niepożądanych "brak zdolności koncentracji i prawidłowego myślenia".
Ale może to też być wynik słabego działania leku, a więc pogarszania się depresji, bo brak koncentracji i kłopoty z pamięcią to też przecież jej objawy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez woowoo 22 gru 2015, 23:48
Carita-u mnie podobnie z przejściem na depresyjna stronę . Paro załatwiła sprawę lęków w sposób perfekcyjny, nawet wyciszyla fobie (nawet 10 mg wystarczy ). Jednak dała mi w zamian depre, która rozgoscila się u mnie dość dobrze.
Sonka - ja pracuję przez całym czas choroby i prócz 2 tyg urlopu przy początkach zaburzeń,nie skreslilo to mojej kariery.
Offline
Posty
404
Dołączył(a)
27 maja 2013, 11:54

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez Quakerdramon 23 gru 2015, 09:09
Mnie z depresjii zawsze leczyły pieniądze,kiedy je mam to mi lepiej bo wtedy mogę żyć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
02 lut 2013, 21:26

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez Olalala 23 gru 2015, 13:24
Reynevan napisał(a):carita, to podręcznikowe objawy nerwicy. Cierpię na to samo, lecz stymuluję mózg twórczą pracą, dzięki czemu chyba się nie uwsteczniam w myśleniu (wręcz dostrzegam poprawę). Co prawda pamięć krótkotrwałą dalej mam osłabioną, jednak przynajmniej jestem w stanie logicznie i całkiem szybko myśleć, co uważam za sukces. Szkoda, że w kontaktach międzyludzkich już tak dobrze mi nie idzie, bo z roku na rok pogłębia się moja fobia społeczna, co n lat temu byłoby u mnie zupełnie nie do pomyślenia. Niestety jestem ludkiem dość oderwanym od rzeczywistości i mało mnie interesują troski dnia codziennego, co jeszcze pogarsza mój wizerunek dziwadła (chociaż podobno mieszczę się w normie).


Dokładnie, nerwica/ depresja zaburzają koncentrację I pamięc, mam to samo. Jak jest gorzej to też mam z tym problem. Odczuwam taki chaos, a czasami nie mogę sobie przypomnieć prostych rzeczy. Ponoć w depresji/nerwicy w mózgu tworzą się pewne zmiany (oczywiście odwracalne) gdzie pamięć emocjonalna wypiera bardzo pamięć logiczną (zmiany w hipokampie/uszkodzenie hipokampa). Dlatego w takich stanach tak mocno odczuwane są emocje (najczęście negatywne: smutek, lęk).

Sonka_85, leczyc sie i nie odstawiac leków. Depresja jest choroba do konca zycia jak i nerwica.


Nie głoście takich herezji - jeśli to nie są choroby endogenne to można z nich wyjść. Wystarczy poczytać ile ludzi miało nerwicę I z niej wyszło. Jak się traktuje nerwicę jako chorobę to rzeczywiście trudno z niej wyjść. Ja odkąd nie zaczęłam traktować tego jako chorobę, jako coś mojego tylko zestaw objawów wynikających z rozchwiana emocjonalnego, takie złośliwe chochliki to czuję się dużo lepiej. Jak w głowie ktoś sobie wbije, że to JEGO choroba, no to rzeczywiście może być ciężko "wyzdrowieć" z taka łatką.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 19:58

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez Morphine90 23 gru 2015, 13:44
Olalala napisał(a):
Sonka_85, leczyc sie i nie odstawiac leków. Depresja jest choroba do konca zycia jak i nerwica.


Nie głoście takich herezji - jeśli to nie są choroby endogenne to można z nich wyjść. Wystarczy poczytać ile ludzi miało nerwicę I z niej wyszło. Jak się traktuje nerwicę jako chorobę to rzeczywiście trudno z niej wyjść. Ja odkąd nie zaczęłam traktować tego jako chorobę, jako coś mojego tylko zestaw objawów wynikających z rozchwiana emocjonalnego, takie złośliwe chochliki to czuję się dużo lepiej. Jak w głowie ktoś sobie wbije, że to JEGO choroba, no to rzeczywiście może być ciężko "wyzdrowieć" z taka łatką.


Nawet jak są endogenne, to na pewno można je opanować. Wnioskuję to choćby ze swojego przykładu - masy objawów nerwicowych już nie mam. Oczywiście, że mam skłonność do wpadania w cięższe stany, wiadomo, że są zmiany w mózgu, jakieś nieciekawe szlaki neuronalne poprzecierane, ale już np. nie mam hipochondrii, już nie boję się panicznie śmierci mojego faceta, nie mam już napadów lęku panicznego. Może i musiałam osobno pracować nad tym wszystkim, ale się dało - żywym jestem tego przykładem. Czyli choroba jest, ale bez- albo ubogoobjawowa.
Myślę, że z depresją jest to samo. Jeśli miało się już kilka epizodów, to i można spodziewać się kolejnych w przyszłości z dość dużym prawdopodobieństwem, ale mogą być słabsze, krótsze, bardziej od siebie oddalone.
Czasem zastanawiam się nad stosownością tego wpisywania sobie tu na forum w opisach diagnoz, z podawaniem klasyfikacji WHO, etc. - myślę, że to jest właśnie niepotrzebne utożsamianie siebie z chorobą, jak sugerujesz Olalala.
Tzn. wiadomo, że każdy robi to co lubi, ale ja nie mam pojęcia jaki ja mam numerek i co mi tam wpisują i mam to gdzieś :mrgreen: Mam też migrenowe bóle głowy, ale nie postrzegam siebie przez ich pryzmat, nie wpisuję sobie G43 - migrena prosta tylko cytat z ulubionego zespołu - nie wiem czemu miałabym więc się postrzegać przez pryzmat depresji czy nerwicy.
Ale jak mówię, co komu pomaga 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do