Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez black swan 02 lut 2013, 19:16
maruszka, możesz umówić się na wizytę u psychiatry (wg mnie lepiej u psychiatry niż psychologa, bo psychiatra od razu może wypisać receptę) z nfz bez skierowania, tylko nie wiem ile się czeka w takim wypadku. Najlepiej u psychiatry, który jednocześnie ma dyplom psychologa. Możesz też zadzwonić do Poradni Zdrowia Psychicznego w twoim mieście lub pobliskim i umówić się też na wizytę z nfz z terapeutą/psychologiem... Prywatnie na pewno będzie najszybciej, ale wydatek rzędu 100 zł. Ja nigdy nie mogłam się zabrać za umawianie w poradniach nfz, czekanie, itp, ponowne dzwonienie, więc w końcu zadzwoniłam do prywatnego i umówił mnie na szybki termin. Nie żałuję, bo jakbym chciała iść z nfz pewnie do tej pory bym się nie doczekała... I tamta pierwsza wizyta u psychiatry dała mi kopa do walki z tym też samodzielnie. Teraz nad sobą pracuję i jest mi lepiej, pewnie to też zasługa leków, ale w dużej mierze tego, że pójście do specjalisty i powiedzenie mu o wszystkim dało mi jakieś światełko nadziei i chęć do polepszania swojej sytuacji psychicznej. Naprawdę ważne jest zrobienie pierwszego kroku, bo inaczej będzie się tylko pogarszać... Ja bym chyba "utonęła" jakbym nie poszła wtedy na tę wizytę.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez maruszka 02 lut 2013, 19:32
Przeraża mnie wizyta u psychiatry, nie mam zaufania do ludzi, takiego jak kiedyś, czekanie w kolejce swoja drogą i niestety dużo negatywnych opowieści o tej profesji. Ale chyba nie mam już wyjścia, choć gdzieś tam tli się we mnie, że może jeszcze się obejdzie bez tych leków i lekarzy. Może trafię na psychiatrę, który trafi w sedno mojego problemu, którego jak tak nieporadnie nie mogę znaleźć, co się stało, że teraz jestem tu gdzie jestem.

Dziękuję za poradę.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 lut 2013, 18:30

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez black swan 02 lut 2013, 19:38
Mnie też przerażała i także nie mam zaufania do ludzi, lecz psychiatrę obowiązuje tajemnica lekarska. Poszukaj w necie takiego, który ma dobre opinie, nie jakiegoś anonimowego. Ja tak wybrałam swojego. Oczywiście już na samym wstępie się rozbeczałam w tym gabinecie. No i nie było żadnej kolejki, bo przychodzi się na godzinę. Nikt mnie nie widział ani ja nikogo z innych pacjentów.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez maruszka 02 lut 2013, 19:55
Jak sama wspomniałaś wyżej, umówiłaś się prywatnie, więc nie dziwie się, że na umówioną godzinę byłaś sama, moje studia są związane z medycyną, boją się uzależnienia od leków, organizacja od "podwórka" też mi znana jest, choć nie twierdzę, że wszędzie jest tak samo, dlatego tak bardzo chcę tego uniknąć (a medyczny świat mimo pozoru mały jest, nawet w dużym mieście). A prywatnie nie mam szans pójść, bo rzeczywistość jest tak brutalna, że czasem z mamą kombinujemy jak tu związać koniec z końcem, aby na jedzonko było. Dlatego miałam nadzieję, że jednak ktoś przeszedł coś podobnego i dał radę bez psychiatry, co dało by mi choć cząstkę nadziei, że nie jest ze mną aż tak źle. Ech i znowu mi się chce płakać nad smutnym losem.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 lut 2013, 18:30

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez black swan 02 lut 2013, 20:06
Wiesz, w przeszłości (a jestem już prawie 2 lata po studiach) conajmniej kilka razy wychodziłam z głębokich dołów sama, pisałam tony zeszytów, pamiętników z analizowaniem samej siebie, czytałam książki o nlp, o psychologii itp, próbowałam sobie jakoś sama pomóc. Krótkotrwale dawało to rezultaty, lecz zawsze prędzej czy później wracało ze zwiększoną siłą, dlatego w końcu stwierdziłam, że więcej już nie dam rady męczyć się z tym sama i muszę zasięgnąć czyjejś pomocy. Nie mogę wiedzieć na jakim etapie jesteś Ty, czy już nadszedł ten moment, że sama nie dasz sobie rady, czy jeszcze nie i czy w ogóle kiedykolwiek nadejdzie taki moment. Tego nikt nie stwierdzi oprócz Ciebie w tej chwili.

Co do uzależnienia od leków, ja zawsze byłam sceptyczna co do tego. Nie boję się żadnych uzależnień od leków, a jak stwierdzę, że albo już ich nie muszę brać albo nie chcę, to po prostu je odstawię. I tyle. Są na receptę, więc bez umówienia się na wizytę nowej paczki nie dostanę, a na wizytę się czeka, a jak się czeka, przechodzi się jednocześnie odwyk, jeśli w ogóle jakiś odwyk byłby potrzebny... W każdym razie ja w to nie wierzę. Leki ssri i inne które biorę nie działają od razu, więc i nie przestają działać od razu. Jak mówił lekarz, działają w pełni po 2-4 tygodniach, więc nie wierzę że po odstawieniu czułabym jakieś nagłe efekty. Pewnie działanie utrzymywałoby się na stopniowo malejącym poziomie przez te 2-4 tygodnie także. Poza tym nie zamierzam ich brać kto wie jak długo, może 5 miesięcy, więcej nie będę się truć. Jak objawy depresji powrócą, to wtedy zastanowię się nad kontynuacją, ale leki w moim przypadku (jak powiedział lekarz) leczą objawy, a nie przyczynę. Przyczynę powinna wyleczyć terapia.

A co do publicznych przychodni, to może też nie ma kolejek i są wizyty na godziny? Po co od razu zakładać, że będą kolejki.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez maruszka 02 lut 2013, 20:18
Może masz rację, może to pomoże, bo ja już nie daje rady sama. Gdzieś muszę znaleźć pomoc, bo będzie ze mną jeszcze gorzej. Mam jednak nadzieję, że nie będę czekać na tą pomoc zbyt długo.
Dziękuję za dobre argumenty, zgłoszę się do specjalisty tak będzie najlepiej.

pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 lut 2013, 18:30

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez InezK 21 lut 2013, 14:34
Witam, właśnie się zarejestrowałam na forum, chociaż znam je i czytam od kilka lat, do tej pory czytanie mi jakoś pomagało, natomiast teraz potrzebuję waszej porady. Mam 20 lat i chyba całą masę problemów ze sobą. Mam problem w kontaktach z ludźmi, moje umiejętności interpersonalne są bliskie zeru, podejrzewam u siebie fobię społeczną. Impulsem który sprawił że napisałam jest utrata przeze mnie szansy na fajną pracę :( Bo przecież można być nieśmiałym, ale nie aż tak żeby tracić przez to pracę. Byłam na stażu w biurze rachunkowym, starałam się jak najlepiej wypełniać powierzane mi obowiązki, i w mojej ocenie było nienajgorzej, jednak największym problemem było to że nic nie mówię. Cały dzień potrafiłam się nie odezwać, czułam się z tym okropnie i moi współpracownicy chyba też nie najlepiej, chociaż nikt nie dał mi odczuć że jestem dziwakiem tak właśnie się czułam. Często się mnie pytano dlaczego nic nie mówię lub żartobliwe "czy jeszcze żyję" koleżanki prowokowały tematy do rozmowy, a ja nie potrafiłam nic z siebie wydusić, odpowiadałam krótko i zdawkowo, i rumieniąc się wracałam do obowiązków. Nie potrafię jeść przy kimś, to już jest kompletne dziwacto i cały dzień siedziałam głodna, co także wzbudzało ciekawość współpracowników, z czasem wyrobiłam sobie 'blokadę głodu' i już nie czułam się głodna. Koszmarem było dla mnie gdy zamawiano jakieś jedzenie, pizzę i musiałam coś zjeść. Często też zwracano mi uwagę, że w ogóle się nie uśmiecham, i jestem taka poważna, wiąże się to z innym podejrzeniem o czym napiszę dalej. Po zakończonym stażu popracowałam tam miesiąc na śmieciowej umowie, niby w związku z reorganizacją firmy, gdy umowa się skończyła miałam tam niby wrócić jednak telefonu się nie doczekałam jak zapewne się domyślacie. Domyślałam się że tam długo nie popracuję w końcu jak o pracodawcy świadczy smutny i ponury pracownik. Studiuję zaocznie kierunek który kompletnie mi nie odpowiada, i mam tam te same problemy z ludźmi, a wiadomo że jest łatwiej jak ma się jakieś kontakty.
Podejrzewam u siebie także depresję, mam myśli samobójcze i cały czas chodzi za mna myśl że jedynym rozwiązaniem tych wszystkich problemów jest śmierć, nie mam pojęcia co mnie tutaj jeszcze trzyma. Nie wiem także kiedy to się zaczęło, ale pamiętam coraz słabiej że kiedyś taka nie byłam. Czuję się trochę jakbym się przyzwyczaiła do takiego życia co nie znaczy że jest mi z tym dobrze. Nie chce mi się zbytnio o tym rozpisywać, większość z was zna ten stan, a na narzekanie jest osobny wątek :D
Zanim zadacie mi pytanie czy próbowałam coś zrobić żeby zmienić ten stan rzeczy, wspomnę o mojej ponad 2,5 letniej psychoterapii w nurcie psychodynamicznym. Zaczęłam ją za namową bliskiej przyjaciółki, zwierzyłam jej się ze wszystkiego, a ona załatwiła mi terapię za co jestem jej naprawdę wdzięczna. Początkowe spotkania wiadomo jak wyglądały, jednak rozkręciłam się z czasem i potrafiłam naprawdę dużo powiedzieć, chociaż te naprawdę istotne sprawy, odsuwałam i nie pozwalałam ich rozgrzebywać. Z czasem doszedł ten problem że znowu 'nie potrafiłam mówić' i z powrotem się zamykałam. Ostatnie spotkanie było we wrześniu, później zaczęły się te nieszczęsne studia i praca cały tydzień na okrągło i zwyczajnie nie miałam czasu na terapię i ją przerwałam, nie zjawiając się na wizycie, chamskie z mojej strony zniknąć bez słowa ale wtedy miałam gorszy czas ;/
Teraz to wszystko wraca ze zdwojoną siłą i zdecydowałam się na leczenie lekami i chciałabym was prosić o kontakt do dobrego psychiatry na nfz lub prywatnie. Zależy mi żeby to była wyrozumiała i empatyczna osoba, kiedyś gdy zaczęły się u mnie objawy depresji poszłam do przychodni w swoim mieście na nfz, czekałam chyba miesiąc na wizytę poszłam tam z nadzieją że w końcu coś może zmieni się na lepsze i będę normalnie żyć, ale trafiłam na takiego konowała jakiego nikomu nie życzę. Pamiętam powiedziałam mu o swoich podejrzeniach i objawach, a ten skwitował to słowami: "Pani jest młoda to żadna depresja, to można się przejść na spacer i pomoże" No tak miałam wtedy może 16 lat i taką gówniarę nie ma co traktować poważnie, byłam wk.... i zawiedziona jak 150 i obiecałam sobie że więcej nie pójdę do żadnego psychiatry. Bardzo się wtedy zraziłam, ale doszłam teraz do wniosku że potrzebuję pomocy, a wpisując w wyszukiwarkę można znaleźć masę kontaktów jednak nie wiadomo jaka ta osoba będzie, a nie chciałabym znowu trafić na kogoś takiego. Proszę o namiary na lekarzy z okolic Katowic, Sosnowca mile widziane Jaworzno chociaż wątpię że ktoś się znajdzie.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 lut 2013, 13:32

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez bułka 23 lut 2013, 00:04
Shine on you crazy diamond...

F41.0
escitalopram 10 mg
pramolan 50 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
10 sty 2011, 22:36
Lokalizacja
Gdańsk

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez Urszula74 26 mar 2013, 23:37
Wiem, że idiotycznie to brzmi, ale nie warto poddawać się. Po 4 miesiącach terapii lekowej, która nota bene przebiegała książkowo, znów zaliczyłam dołek. Podobno tak może być - powiedziała lekarka, do której chodzę. I rzeczywiście - po tygodniu znów czuję się OK. Gdy już wykorzystałaś wszystkie ścieżki najrozsądniej jest pójść do specjalisty. Ja chodzę we Wrocławiu do doktor Senderowskiej - świetny lekarz i wspaniały człowiek.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 mar 2013, 23:28

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez saleka 29 mar 2013, 14:22
Mam za sobą kilka wizyt u psychologa, w tym pierwszą w ramach psychoterapii. Nie wiem jednak, co mam o tym myśleć...
Tak naprawdę nie umiem jasno sprecyzować po co poszłam do psychologa i czego oczekuję, nie wiem czy wszystko jest w porządku, czy nie. Skąd mam wiedzieć, że to już depresja czy jeszcze nie? Czy może to moje urojenia, widzimisię? Teoretycznie jest wiele rzekomych testów psychologicznych dot. tej choroby, a które rzekomo mają wykazać czy dana osoba jest już chora, czy nie. Gdyby im wierzyć to mam ciężką depresję, ale... niby po czym to poznać? Na podstawie objawów? Przecież to wszystko jest subiektywne, może po prostu ja jestem łajzą życiową i nieudacznikiem i poza tym wszystko jest ok? Z jednej strony czuję, że nie ogarniam własnego życia, nie wiem, co z nim zrobić, co zrobić z samą sobą... raz wpadam w radość, innym razem płaczę bez powodu. Nie umiem się na niczym skupić, wszystkie moje obowiązki nie mają już dla mnie takiego znaczenia, jak kiedyś. Nie jestem w stanie się nawet nauczyć na egzamin, bo siedzę i się tępo patrzę w książkę i tylko myślę: po co mi to, skoro nie zdam, skoro nie mam siły... Co z tego, że często myślę o śmierci, że niekiedy mam ochotę się zabić? Nie panuję nad swoimi emocjami i to jest fakt. Często płaczę, a nie wiem czemu, łatwo wpadam w furię i bywam agresywna. Owszem, od kilku ładnych lat zdarzają mi się samookaleczenia, ale czy to znak, że coś jest naprawdę nie tak? Ja sama nie umiem sprecyzować, co jest ze mną nie tak.
Kiedy psycholog mnie pytała jak sobie wyobrażam tę psychoterapię to zaniemówiłam. Powiedziałam jej o złości, o smutku, przygnębieniu, myślach samobójczych, ale jej pytania... skąd to, pod wpływem czego, po co, dlaczego... Skąd ja mam to wiedzieć? Ja po prostu tak czuję. I w takich chwilach mam ochotę przespać całe życie, albo po prostu je skończyć. Albo po prostu się pochlastać, jakkolwiek głupio to nie brzmi. Jej pytania czego oczekuję, czego się spodziewam... i niby co jej mówić? Że chciałabym wiedzieć jak zapanować nad tym wszystkim, co mi siedzi w głowie, a czego nawet nie umiem nazwać? Czego tak naprawdę można w takiej sytuacji oczekiwać?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 mar 2013, 15:55

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez jakiśtam 20 kwi 2013, 01:20
Witam to mój pierwszy post na forum więc morze opowiem krótką swoją historię. Nazywam się nie ważne jak i mam 17 lat. Jestem bardzo chudy (skóra i kości) oraz mimo wieku wyglądam jak gimnazjalista. Problemy z depresją rozpoczęły się gdzieś w 4 klasie podstawówki. Wszyscy moi koledzy z klasy zaczęli szybko rosnąć a ja stałem w miejscu (cechą mojej rodziny jest długie życie przez co wszyscy wyglądają na trochę mniej niż ma się lat). Koledzy z klasy nie znęcali się nad mną, byli dla mnie mili. Jednak w domu zaczęło mi się nudzić na co składało się wiele czynników (nie będę się rozpisywał), przez co moje oceny były coraz gorsze. Od 4 klasy do końca podstawówki urosłem może z 10 cm. Jak zaczęło się gimnazjum było trochę lepiej niż pod koniec podstawówki jeżeli chodzi o oceny. Koledzy również nie znęcali się nade mną choć słyszałem coraz częściej drwiny na temat mojego wzrostu. W 2 klasa gimnazjum to dla mnie najgorszy rok w całej mojej nauce. Koledzy z klasy zaczęli pić, palić itd. itp., nic do mnie nie mieli mimo to że nie piłem i nie paliłem ale musiałem siedzieć sam bo ze mną nie było co robić. W 3 klasie się już uspokoili i było tak jak zawsze. Przez ten cały okres depresji skutecznie nauczyłem się maskować ją w szkole (nikt nie wie że mam depresję), oraz wychodzić z doła (np. jedząc, albo grać na kompie). Ale niestety nie potrafię się już zakolegować z osobami z sąsiedztwa lub z innych klas w szkole (mam kolegów w mojej klasie dlatego bo to oni pierwsi wyciągnęli rękę do mnie), oraz nie potrafię poradzić sobie z nauką (po prostu mi się nie chce choć wiem że muszę się uczyć). Straciłem też pewność siebie z powodu wyglądu i jak nie przytyję to nie odzyskam pewności. Jak skończę szkołę to pójdę na jakąś operację aby przytyć czy znajdę inny sposób ale muszę najpierw skończyć tą szkołę i mam pytanie jak zmotywować siebie do nauki (rozmowa z rodzicami odpada bo się nasłucham opowieści że inni mają większe problemy, to prawda mają ale ja mam własny do rozwiązania). Więc pomóżcie!!!!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
20 kwi 2013, 00:17

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 kwi 2013, 09:04
jakiśtam, polecam wizytę u specjalisty, samemu ciężko Ci będzie uporać się z trudnościami, które opisujesz.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez jakiśtam 20 kwi 2013, 20:36
Ale jak pójdę do specjalisty to rodzice prędzej czy później dowiedzą się że chodzę do specjalisty i się nasłucham opowieści, że każdy w tym wieku ma kompleksy i przesadzam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
20 kwi 2013, 00:17

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez socjopatia 02 maja 2013, 13:38
Jak się dowiedzą? Wcale nie muszą->tajemnica lekarska.
Po drugie czy tak ważne jest dla Ciebie to co mówią rodzice? Trzeba mieć do tego też dystans. To Twoje życie. Nie robisz nic złego,chcąc się leczyć,wprost przeciwnie,to oczywiste. Rodzice mogą tak mówić,bo nie rozumieją Twojego problemu. Może wystarczy dłuższa rozmowa?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:02
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 5 gości

Przeskocz do