Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez Guzik 22 lip 2012, 09:03
Domino467 Ja po pół roku leczenia trafiłam na odpowiedni zestaw leków dla mnie. U mnie sulpiryd się nie sprawdził. Ketrel, rispolept też nie. Dopiero na zestawie wenlafaksyny i fluanxolu czułam się normalnie. Na każdego leki działają inaczej, trzeba szukać, testować różnych aby trafić na jakiś odpowiedni. Jest mnóstwo możliwości. Cierpliwości życzę. Proponuję też uczęszczać na psychoterapię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez kaja123 22 lip 2012, 15:19
Domino467, z tego co piszesz to krótko się leczysz. Leki na dobre działają od 4 do 8 tygodni od zastosowania. Depresja to przewlekła choroba, długotrwała i niestety trzeba mieć cierpliwość w leczeniu. Dobre efekty w depresji daje psychoterapia w połączeniu z lekami :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez Domino467 22 lip 2012, 21:00
Naprawdę nawet nie wiecie, ile dla mnie znaczy wasze słowne wsparcie.Pocieszeniem dla mnie jest także to, że w przypadku niektórych sulpiryd też się nie sprawdził. Dobrze, że niedawno skończyłem osiemnaście lat i mogę już brać leki nowej generacji.Byłem w szpitalu w Olsztynie, a tam stosuje się sulpiryd albo rispolept i żadnych innych leków.
Przechodziliście kiedyś zakochanie w depresji, bo ja tak i powiem Wam, że gorzej już być nie może. Jak mi powiedziała własna psychoterapeutka, nie umarłem ale żyję jak umarły.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
19 lip 2012, 20:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez *Monika* 23 lip 2012, 02:49
Domino467, A ile czasu chodzisz na terapię?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez Domino467 23 lip 2012, 21:03
Na terapię uczęszczałem 2,5 miesiąca.W szpitalu miałem młodą psychoterapeutkę, która bardzo próbowała mi pomóc, ale oprócz zaprzestania prób samobójczych to wiele nie osiągnęła w moim przypadku. Później chodziłem do pani Marty Siemaszko w Olsztynie. Niestety po wizytach u tej pani wychodziłem zdołowany, bo groziła mi, że jak nie będę ,,pracował" to ostanę schizofrenikiem, a wiecie z własnego doświadczenia, że pokonanie depresji to syzyfowa praca.Aktualnie zaprzestałem terapii bo mam umówionego psychiatrę, a pani psychoterapeutka mówiła, że mam najpierw odwiedzić psychiatrę zanim się do niej ponownie udam. :smile:
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
19 lip 2012, 20:45

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez joanna8998 24 lip 2012, 15:05
Witam. Chcę porozmawiać z kimś kto odpowie mi na pytanie.. Mianowicie. Czy można żyć z depresją i nie wiedzieć że się ją ma? Boję się porozmawiać o tym nawet z chłopakiem.. Może tutaj znajdę pomoc. :(
Ostatnio edytowano 24 lip 2012, 15:23 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 lip 2012, 14:39

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 lip 2012, 15:25
joanna8998, Samemu ciężko jest zdiagnozować depresję. Od tego jest specjalista.
Wybierz się do psychiatry.
Ile masz lat?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez joanna8998 24 lip 2012, 17:51
Mam 23 lata i jestem bezrobotna. Szukam pracy ale jakoś mi nie idzie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 lip 2012, 14:39

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez Mental Cat 02 sie 2012, 22:13
joanna8998 napisał(a):Mam 23 lata i jestem bezrobotna. Szukam pracy ale jakoś mi nie idzie..
Czesc joanna, gdzie i jak szukasz tej pracy? Jeśli pracodawca Cię pyta: "Co umiesz robić", mów o takich czynnościach, których wykonywanie sprawia Ci przyjemność.
Spoko, wiem że nie chcesz słuchać rad pt: "szukamy pracy ale jakoś nam nie idzie".
Mam inne pytanie: wyobraź sobie co by się zmieniło w Twoim życiu, kiedy dostałabyś swoją wyszukaną pracę?
Następnie zastanów się, czy uśmiechasz się do tyc zmian w swoim życiu? Może jest tam coś, co Cię niepokoi i kiedy myślisz o tym ogarnia Cię lęk i panika.
Zostań nieśmiertelnym wierszem
Bądź nieśmiertelnym wierszem

Avatar użytkownika
Offline
Posty
281
Dołączył(a)
07 lis 2011, 13:20
Lokalizacja
Kielce/Kraków

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez Lucynna 08 sie 2012, 19:35
witajcie!

pojawił się tu ciekawy wątek pracy... ja mam generalnie wrażenie, że w pracy sobie nie poradzę i to mnie blokuje przed szukaniem. w poprzedniej pracy miałam dwa nawroty depresji i cudem nie wzięłam zwolnienia lekarskiego, ale tylko dlatego, że pomagali mi inni pracownicy (co ugruntowało we mnie przekonanie, że sama sobie nie daję rady)... boję się, że już nigdy nie będę w stanie normalnie pracować. myślenie mi idzie jakoś wolno i nie po kolei... wszelkie trudniejsze rzeczy powodują z gruntu rekcję: nie poradzę sobie. i jak tu szukać nowej pracy :((

-- 13 sie 2012, 22:09 --

Czy ktoś z Was ma podobny problem? z radzeniem sobie z depresją w pracy? co robicie? jak sobie pomagacie i jak sobie radzicie? liczę na Waszą pomoc i podpowiedzi!
somewhere there is a place where we belong...
http://www.youtube.com/watch?v=Mgv88ZLi ... playnext=2
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 sie 2012, 18:54
Lokalizacja
wild wild east

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez robyn 21 sie 2012, 00:49
Witam,
chciałabym opowiedzieć o swoim przypadku. Dokładnie 1,5 roku temu w moim życiu stało się coś bardzo złego. Zdradziłam swojego chłopaka a on na to natrafił. Nie zrobiłam tego świadomie, zostałam zmanipulowana i chyba czymś upojona. Nie moge tego udowodnić, ale byłam z nim przez 4 lata i nigdy nie myślalam o zdradzie. Od tego nieszczęsnego zdarzenia wszystko się zmieniło. Wolałabym wyrzucić to z głowy, ze wspomnień, chciałabym tak bardzo zapomnieć, wypieram to ze swojej świadomości. Kilka dni po, nie wychodziłam z łóżka, czułam się winna, czułam sie najgorsza...sumienie nie dawało mi spokoju. Spałam całe dnie, najlepiej było mi we śnie. Nie odróżniałam dnia od nocy,mialam myśli samobójcze,przestałam jeść, bardzo plakałam. Kiedy musiałam gdzies wyjśc , modliłam się żeby stało się coś co spowoduję że juz nie wróce.
Ten stan minął kiedy poszłam do pracy. Niestety od czasu do czasu to wraca. Trwa krótko bo pare dni... Ale poczucie niskiej wartości, odrzucenia przez innych trwa cały czas...do dzisaj ludzie których kiedyś znałam patrzą na mnie z pogardą. Czuje się odrzucona przez innych. Nie mam dużo znajomych, prawie wogóle. Weekendy spędzam najczęsciej sama, nikt nie chce ze mną nigdzie wychodzić. Zazdroszcze innym dziewczyną, które wychodzą co weekend potanczyc itd. maja dużo koleżanek i kolegów. Ja nawet nie mam żadnych zainteresowań , kiedyś uważalam, że jestem piękną kobietą i dużo osiągne. Ale ten zapał gdzieś uleciał, niemoge się na niczym skupić. Kiedyś byłam zupełnie inna, szczęśliwa i radosna. Miałam dużo przyjaciół, wszyscy mówili że jestem wieczną optymistką. Czy to możliwe żeby coś co wydarzyło się tak dawno (półtora roku temu) tak dlugo nie dawało o sobie zapomnieć? Ja do dzisaj mam takie noce, kiedy nie moge przez to spac i placze w poduszke. Mam 21 lat, powinnam cieszyć się życiem a gdzieś w środku strasznie cierpie i płace za błędy....jak długo to jeszcze będzie trwać? czy to depresja?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
21 sie 2012, 00:23

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez Saraid 21 sie 2012, 04:58
robyn, Witaj
Jeśli chcesz się dowiedziec czy to depresja idż do specjalisty,powiedz mu dokładnie jak się czujesz on postawi diagnoze,ustali leczenie,psychoterapia byłaby także dobrym rozwiązaniem,aby przepracowac emocje które sa w Tobie,uporządkować je.Powodzenia.
Saraid
Offline

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez HDg 24 sie 2012, 03:44
Witam : )

Właściwie nie przychodzę tutaj z dokładnie swoim problemem. Bardzo bliska mi osoba bardzo ucierpiała w ostatnich tygodniach i właściwie potrafię odnieść to do siebie, bo przechodziłem coś bardzo podobnego już sporo czasu temu. Człowiek jakby stracił kompletnie całą chęć i motywację do życia, przestał cokolwiek odczuwać, właściwie jedyne co czuje to poczucie winy i upokorzenie, ból, nic do niego nie dociera, bo nic na niego nie oddziałuje tak jak wczesniej, wszystko jest jakby skrzywione, cały obraz świata, wydaje się, że jedyne co potrafi odczuć to winę i to co z niej wynika. Sam przez to przechodziłem i teraz myślałem, że będe w stanie mu pomóc. Właściwie ja z swojego stanu wyszedłem sam, wszystko co mnie otaczało napełniało mnie właśnie taką winą i poczuciem pustki, byłem na lekach, byłem na oddziale, co było mocno traumatycznym przeżyciem, leki nic mi nie pomogły, czułem się coraz gorzej, próbowałem z sobą skończyć podczas ich brania i różne złe rzeczy sobie robiłem. Piszę to wszystko bo boję się, że gdyby on dostał się tam gdzie ja i był na tym co ja, to spotęgowałoby tylko to co czuje, tak samo jak u mnie. Ten oddział to była umieralnia. Najgorsze jest to, że on już dawniej miał bardzo złe, ostateczne zamiary w stosunku do siebie, ale jakoś się ułożyło, a teraz to wszystko dzieje się bardzo szybko i sytuacja jest bardzo tragiczna. Nie mogę, a przynajmniej nie powinienem go nakłaniać na oddział nawet w celach ochrony, bo wiem jak tam jest i wiem, że go to tylko pogrąży i wiem jak tam "leczą". Ja sam wyszedłem jakoś z swojego stanu w końcu, przestałem brać te leki, udało mi się wyrwać z tej jakiejś skrzywionej rzeczywistości ciężką pracą, po prostu udało mi się tak jakby zauważyć, że tak nie musi być i powoli, stopniowo udało mi się wyjść o własnych siłach i dzisiaj jestem szczęśliwym człowiekiem. Problem jest taki, że ja nie potrafię do niego dotrzeć, bo wydaje mi się, że to nie jest możliwe w obecnym jego stanie, a nie chcę go narażać na jakąś krzywdę, boję się o niego strasznie. I po prostu ja pamiętam, że po prostu niemożliwe było do mnie dotrzeć w pewnym czasie i ostatecznie musiałem sobie sam poradzić i przetrwać to, ale boję się o niego, że może nie przetrwać. Wiem, że ludzie są różni, ale my zawsze byliśmy jak bracia, zawsze i po prostu, to co się dzieje z nim jest lustrzanym odbiciem tego co się działo z mną i dlatego tak to wszystko odbieram. Dlatego proszę Was bardzo serdecznie o wszelkie możliwe sugestie jakby można dotrzeć do niego albo żeby mu pomóc, cokolwiek :)

Przepraszam za możliwą chaotyczność tekstu i z góry dziękuję za odpowiedzi : )
HDg
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 sie 2012, 03:05

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez tahela 04 wrz 2012, 02:03
HDg,
moze przypomnij sobie czego Ty oczekiwałęś w tamtym czasie i jak udało Ci sie wyjśc z tego a Tobie grtuluje,że wyszedłeś i sie udało, najważniejesze jest wsparciee i zdawanie sobie sprawy z tego ,ze jest ktoś kto rozumie Ciebie i to co się dzieje a głupie gadanie typu weź sie w garść nie działa skoro człowiekowi jest ciezko dołazienki wyjść
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 16 gości

Przeskocz do