Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 cze 2011, 00:20
lanney, Twoja mama jest lekarzem?
Dlaczego się nie zgadza?
Internet nie jest dobrym doradcą.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 11 cze 2011, 00:21
Monika1974 napisał(a):Internet nie jest dobrym doradcą.


A my niby gdzie jesteśmy? :lol:
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 cze 2011, 00:26
Mad_Scientist, lanney chciała poszukać czegoś w internecie, może w google....tego nie wiem, zamiast udać się do specjalisty. Jej mama się nie zgadza :evil: :shock:

Tak...my jesteśmy w Internecie...sieci.
Ja już nie jestem na etapie wystukiwania w google czegoś, a potem przypisywania tego sobie. Chciałam ustrzec koleżankę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez sens 16 cze 2011, 14:21
hej
Mam 36 lat. Wielokrotnie leczono mnie w epizodach depresji. Mam za sobą kilka lat chodzenia od terapeuty psychodynamicznego i 1,5 roku do poznawczo behawioralnego. Diagnozowano mi deperesję egzogenną. chodziłam prywatnie, wydałam majtek na leczenie.
Teraz była 2 miesiące na lekach + terapia.
W zeszłym tygodniu podjelam prawie udaną próbę samobójczą. Niestety koleżanka do mnie zajrzała i mnie odratowali.
Moja terapeutka wiedział co się święci, byłam u niej dzien wcześniej i tego dnia co wzięłam tableki wysłałam jej sms że mam mysli samobójcze, ale dopiero po kilku godzinach odpisała że mam iśc do lekarza. Wtedy byłam już w śpiączce na toksykologii.
Byłam teraz u innego psychiatry niż wcześniej chodziłam. Jego zdaniem mam depresję endogenną na podłozu dwubiegunowej. Dostałam nowe leki. Zalecił psychoterapię w klinice.

Ja nie chcę się leczyć w szpitalu. Nie mam już zaufania do tych wszystkich lekarzy z Kopernika - terapeutka też z stamtąd. Na razie jestem w stanie wegetacji z obojetnością z przerwami na dni kiedy bardzo boli i tylko myślę o ponownej próbie.

Już nie mam sił, tyle lat walczyłam. Nie mam nadziei, nic mnie nie cieszy, tylko tak boli....
może podejmę ostatnią próbę życia.. ale nie wiem gdzie już mam szukać pomocy...
może ktoś mi coś jeszcze podpowie...
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez Haniuszka 03 lip 2011, 11:39
Łeeee..... tak było dobrze przez dwa tygodnie i jednak tkwi we mnie ta franca.....:( to napięcie, które doprowadza mnie do lęków, destrukcyjnych myśli, nic mi się nie chce... ataki napadają jak ninja - znienacka, dają po głowie i sobie idą, zostawiając człowieka samego. Wkurza mnie ten stan. Dziś w kościele ogarnęła mnie taka pustka, że chciałam - właściwie, to nie chciałam, a już najpewniej nie wiem co chciałam. Teraz jest mi smutno. I spać się chce. I nic się nie chce. :( Ech, życie...
Haniuszka
Offline

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez Xevoc 04 lip 2011, 15:15
Witam.Pierwszy raz zalogowałem się na to forum.Mój problem zaczął się dosyć zwyczajnie.Pewnej czerwcowej nocy obudziłem się zlany zimnym potem z bólem w klatce piersiowej.Śniła mi się jakaś postać w kapturze coś jak jakiś mnich,przed nim były trumny ułożone w rządku,jedna obok drugiej i tak dalej... Nagle postać w kapturze otworzyła pierwsze wieko trumny,tam była moja mama w następnej był mój tata,brat i tak byli ułożeni wszyscy członkowie mojej rodziny.Gdy ta postać zdjęła kaptur okazało się,że to byłem ja... No i w tym momencie skończył się sen.Potem około godziny,nie wiem ile to trwało czas płynął bardzo powoli,leżałem i nie mogłem zasnąć i pojawiły się myśli co będzie po śmierci,co będzie jak moich rodziców nie będzie,rodzeństwa nie będzie,dziadków,kuzynów,kolegów itd. Następnego dnia te myśli ciągnęły się za mną jak pogrzebowy kondukt,nie mogłem się skupić,nic mnie nie cieszyło,gwałtownie spadło moje poczucie wartości,choć zawsze było niskie,stałem się zamknięty,odwróciłem się od kolegów,przyjaciół,stałem się bardziej samotny,zacząłem żyć na uboczu.Straciłem kompletnie sens życia,stałem się bardziej apatyczny,ospały,schudłem 4 kg przez ostatni miesiąc.Miałem nawet bardzo krótko myśli samobójcze,ale wiedziałem że to jest złe i że tego nie zrobię sobie i swojej rodzinie.Teraz już mi odeszły myśli samobójcze i ich nie mam(Miałem jedną pierwszego dnia).Teraz mój każdy dzień jest monotonny,lecz przychodzą takie destrukcyjne chwile,że każda myśl waży ponad tonę,zacząłem analizować bardziej każdą sytuację,która się wydarzyła lub to co przeczytałem lub usłyszałem.Mam nagłe napady płaczu nad którymi nie mogę nad nimi zapanować,pojawiły się też myśli,że każdy jest obojętny na moje łzy i łkanie.Zacząłem zadawać sobie bardzo dużo pytań bez odpowiedzi.Chciałem stawić czoła moim lękom i poszedłem na cmentarz i siedziałem tam na ławeczce dobre dwie godziny,nie wziąłem specjalnie komórki bo nie chciałem,aby ktoś mi przeszkadzał.Gdy zaczęło się ściemniać to poszedłem do domu.Nie poprawiło to w żadnym stopniu mojego samopoczucia.Kolejnym pomysłem na moją przypadłość było założenie sobie zeszytu i sporządzeniu notatek z tego co się dziś wydarzyło i co dziś czułem.Kolejnym z kolei krokiem była rozmowa z moim kuzynem,który 4 lata temu miał podobną przypadłość,ale po 3 tygodniach samo mu przeszło.Objawy miał dokładnie takie same co ja.Ta rozmowa pomogła,lecz na krótką metę(Wszystko wróciło).Kolejnym krokiem było szukanie odpowiedzi w internecie,książkach co będzie po śmierci.Te informacje,które znalazłem jeszcze bardziej mnie przygnębiły,choć nie brałem ich na poważnie bo nie miałem żadnego potwierdzenia,że to prawda.Zacząłem też pisać coś w rodzaju poezji,potem przerzuciłem się na pisanie piosenek hip-hopowym,lecz wszystko zniszczyłem bo uważałem że to nie ma żadnego sensu.Dziś trwa to około miesiąca i postanowiłem napisać moje myśli na takie forum jak to.Wiem,że mój post jest chaotyczny,ale obecnie mam chaos w głowie.Wydarzenie,które mogły mieć wpływ na moje obecne zachowanie.Śmierć mojego psa 61 dni temu,śmierć taty mojego kolegi,wylądowanie mojego wujka w szpitalu z powodu raka,ból nóg mojej matki.W sobotę miałem napad rozpaczy,ręce zaczęły mi się drgać,obraz zwęził mi się w kadrze,czułem,że tracę zdrowe zmysły,czułem ciepło w potylicy.
Gdy porozmawiałem ponownie z kuzynem,ten stan w którym tracę zmysły nie powtórzył się póki co.Śpię do 14 w południe,a chodzę spać o 23 w nocy.Nie wiem czemu tak dużo śpię.A tak na marginesie mam 17 lat,jeśli to ma jakieś znaczenie.Pomożecie mi zdiagnozować co mi dolega?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
04 lip 2011, 13:32

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez Haniuszka 04 lip 2011, 17:16
Wbrew pozorom sen o śmierci bliskich czy samego siebie, ich widok w trumnie, wróży długie życie. Sny tłumaczy się odwrotnie. Ja też miałam takie sny dotyczące dziadka staruszeczka, jakieś pięć lat temu... i co? Dobija on 90. Co do dalszych objawów... specjalista chyba pomoże najlepiej... powie choćby to, co Ci konkretnie dolega...
Haniuszka
Offline

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez Xevoc 04 lip 2011, 21:05
Przeprowadziłem rozmowę z rodzicami,wreszcie się przełamałem,a w zasadzie widzieli,że jakoś dziwnie się zachowuje.Opowiedziałem też o tym dziadkom,do tej pory wiedział o tym tylko mój kuzyn,ale prosiłem go,aby nikomu nie mówił.Jutro mam iść do psychologa w południe,zobaczymy co z tego wyniknie,ale trochę się wstydzę moich problemów.Zapomniałem też wspomnieć w poprzednim poście,że mam zaburzenia snu tzn. ciężko mi jest zasnąć i często budzę się w nocy.Kilka dni temu też pojawił się dwa symptomy.Czasami zdarza mi się do siebie samemu mówić tzn. Wiecie jak to jest rozmawiać sobie w myślach,tylko czasami to co mówię w myślach zaczynam mówić głośno.Szybko się hamuje i przestaje mówić do siebie.Często też mam takie coś,że patrzę na kogoś pierwszy raz i wydaje mi się gdzieś już go widziałem.Macie może jakieś propozycję jak temu zapobiec póki co? Jak się jakoś umysłowo i duchowo wyciszyć i zaznać choć odrobiny radości w zapyziałym dniu,miesiącu?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
04 lip 2011, 13:32

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez sens 13 lip 2011, 23:24
Xevoc idź do specjalisty. Może to po prostu chwilowe - związane ze stresem, dojrzewaniem etc.
Każdy ma swoje metody odstresowania. Mi do pewnego momentu bardzo pomagał sport - wtedy wydzielają się endorfiny + dotlenienie organizmu. Może Ci to pomoże?
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez brid 16 lip 2011, 23:24
depresja do końca życia ?
witam.
zastanawia mnie, czy jest chociaż jedna osoba, która miała nerwice, depresje i została z tego wyleczona ??

przykładowo, ja mając 25 lat, skończyłem studia dzienne, teraz niby pracuje, ale generalnie cały czas mam poczucie beznadziejności siebie i świata, nie chce mi się żyć, no ale wiem że muszę, póki co z mostu nie skoczę. miałem zdiagnozowaną depresję, pstd, nerwicę, - później określili mnie jako osobowość unikająca. kiedyś chodziłem na psychoterapie ok 6 miesięcy, ale rzuciłem to.

Pytanie moje brzmi, czy to tak ma wyglądać życie, bo jakoś nie wydaje mi się, żeby człowiek po ćwierćwieczu jakoś zmienił podejście do życia i świata. chciałbym choć trochę być zadowolony z życia i nie unikać ludzi.
Ostatnio edytowano 17 lip 2011, 00:24 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
"czy zrobiłaś/eś wszystko co możliwe aby się wyleczyć ze swoich zaburzeń?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
01 lip 2011, 02:41

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 lip 2011, 00:26
brid, Czy tak ma wyglądać Twoje życie?
Myslę,że nie.
Rzuciłeś terapię, wiedz, że nic nie przychodzi łatwo, niestety, niektórzy potrzebują dłuższego okresu czasu, zeby względnie funkcjonować.
Może rozejrzyj się za kimś kompetentnym.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''.

przez tiga100 22 lip 2011, 21:46
Pomocy! Czy to jest już depresja?

Witam,
Czuje się coraz gorzej. Nagłe napady płaczu, coraz częściej jestem przygnębiona. Problemy ze snem, budzę się w nocy i leże tak do rana. Straciłam sens życia. Wiem, że podłożem moich stanów jest ciągnąca się sprawa o separacje, którą wniosłam przeciwko mężowi.
Proszę, czy ktoś zna dobrego psychologa na śląsku okolice Zabrza i Bytomia?
Ostatnio edytowano 29 lip 2011, 00:17 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
22 lip 2011, 21:26

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 lip 2011, 23:46
tiga100, Witaj!
Moze spróbuj najpierw pójść do Poradni Zdrowa Psychicznego do psychiatry, poproś go o skierowanie do psychologa/terapeuty bądź zapytaj go kogo by polecił.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez Nel 22 lip 2011, 23:54
Monika1974, wiesz ze mam czarną dziurę...jakiego miałas wczesniej avatara...bosz....starośc buuu

tiga100, chyba niekoniecznie depresja...załamanie nerwowe...nie wiem czy to to samo...ale fachowa porada ci sie przyda...na takim niemiłym...zakręcie....powodzenia...zazdroszcze odwagi
Ostatnio edytowano 29 lip 2011, 00:18 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do