Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Lil 18 paź 2006, 15:56
tez biore seronil. to dobry lek, dobry na doły :smile:
mój dzień toczy się złotym kołem by wpaść w czeluść nocy
Avatar użytkownika
Lil
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
18 paź 2006, 12:58

Avatar użytkownika
przez bedlambloke 19 paź 2006, 04:35
Tisercin pomoze na wszystko!
Prawie, bo nagniotka malego paluszka u prawej nozki mi nie zagoil:(
MAMO! Ratunkuuu:D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
15 paź 2006, 00:39
Lokalizacja
eva

przez agentka_001 25 paź 2006, 13:57
tisercin?co to jest?jaka ma substancje główną???
This place inside my mind,a place I like to hide
You don't know the chances.What if I should die?!
A place inside my brain,another kind of pain
You don't know the chances.I'm so blind!
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
26 wrz 2006, 15:06
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez lato71 25 paź 2006, 14:24
Witaj,

Troche moim zdaniem niepokojace były te twoje drgawki

"......mialam jakies dziwne drgawki calego ciala w najbardziej nieoczekiwanych momentach....."

W zwiazku z tym moje pytania:
- czy poród twojej mamy był o czasie ? i prawidłowy?
- czy miałaś w dzieciństwie jakis uraz głowy ?
- czy maiłaś robione jakieś badania głowy ? EEG, tomografia ?
- czy drgawki całego ciała powjawiaja ci sie nadal ,
- czy masz jeszcze inne dolegliwości podczas " ataku" szału?
- czy jestes " przytomna podczas takiego szału? czy nie pamietasz potem co robiłaś ?

Wiesz bo to wcale nie musi być choroba psychiczna , być moze że miałaś jakiś mikro wylew lub uraz głowy i powinnaś zostać dokładnie zdiagnozowana, bo na jakiej podstawie psychiatra daje ci takie silne leki ?

Pozdroofka
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
25 sie 2006, 08:14

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 25 paź 2006, 14:41
uważam, ze takie ataki furii można kontrolować, weź się w garść..przestań swoją frustrację rozładowywać na najbliższych, bo sprawisz, ze jeśli nie odejdą..to na pewno się odsuną...

Wiem, ze jest Ci ciężko..ale tak po prostu nie można i najzwyczajniej w świecie nie da się żyć..
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

przez agentka_001 31 paź 2006, 18:34
z porodem było wszystko ok a te drgawki to były na tle nerwowym,takie jakieś dziwne netręctwa...EEG nie robiłam nigdy bo nie mialam nigdy urazu głowy,żadnego wstrząśnienie itp.jak wpadam w szał,pamiętam wszystko dokładnie tylko to jest tak jakbym była inną sobą tzn że wiem że musze to zrobić bo jak nie zrobie to nie wytrzymam a potem po szale siedze cicho i patrze się w ściane itp,i żałuje z calego serca i sama sie sobie dziwie jak jaj sie zachowuje i jak w ogle moglam to zrobić.najgorsze jest to że przyrzekam sobie i innym że będę panować nad sobą, ale są takie momenty że ja nie panuje nad niczym...martwi mnie bardzo jeszcze jedna rzecz.przestałam szaleć jakiś czas temu ale teraz jest jecień i ja to bardzo źle znoszę,w ogóle mam teraz ciężki okres i chyba popadam w alkocholizm...
mam potrzebę żeby się upić,coraz częściej nawet robię to sama w domu ....a najgorsze jest to że jak się upije to robię straszne rzeczy których znów potem żałuje...ale to wszystko pokopane....

[ Dodano: Wto Paź 31, 2006 6:37 pm ]
Pająku wiele ludzi tak uważa i ja się staram i przyrzekam sobie i innym bo naprawdę nie sprawia mi przyjemności tracenie bliskich a tak się dzieje.czasem jest tak że robisz coś wbrew samemu sobie,to jest chwila,może potrwać kilka sekund zaledwie a ból po tym pozosteje długo.uwierz że ja robię wszystko aby się kontrolować ale...ehhh......
This place inside my mind,a place I like to hide
You don't know the chances.What if I should die?!
A place inside my brain,another kind of pain
You don't know the chances.I'm so blind!
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
26 wrz 2006, 15:06
Lokalizacja
Kraków

Czy ktoś czuł się kiedyś jakby miał czepek na głowie?

Avatar użytkownika
przez hyte 15 lis 2006, 16:03
od roku cierpie na depresje ,wczesniej bralem narkotyki czulem ze cos ze mna jest nie tak zaczynalem mniej ufac ludziom i czulem ze mam jakies dziwne podejrzenia w obec nich,ale ciezko pracowalem nad soba i to wszystko minelo i wrecz przeciwnie zaczolem sie czuc silny psyzchicznie,nawet wszyscy do okola mi mowili ze nie mozliwe zeby ktos tak szybko dojrzal.po jakims czasie zdecydowalem sie zucic palenie, wstretny nalog palilem 30 papierosow dziennie no i w londynie to przeciez wydatek!zucilem tak od razu jednego dnia wstalem i juz nie zapalilem .zauwazylem po tygodniu ze moja gloa zaczyna sie jakos robic dretwa na czubku tak jak by cos tam mnie trzymalo, poradzilem sie znajomych, w odpowiedzi otzrymalem ze to depresja, i ze to normalne przy zucaniu 9 letniego nalogu.po miesiacu zaczolem czuc sie dziwnie w nowej pracy bardzo chcialem zaskarbic sobie sympatie kolegow i tak o mnie bylo glosno w pracy bo najlepiej zdalem egzaminy wstepne i pokonalem nawet anglikow, chcialem wypac jak najlepiej, pametam jedna sytuacje ze sie tak bardzo zestresowalem ze pamietam poczulem w glowie zacisk i ciemno. zaczelo wirowac mi sie w glowie nie moglem wylapac ostrosci wszystko wydawalo mi sie takie absurdalne ludzie mnie denerwowali.zaczolem dostawac ataki panikia na glowie czulem tak jak bym mial czepek plywacki zalozony i mnie tak strasznie uciskal ze nbie moglem sie przebic przez niego i kierowala mnie jego sila ku dolowi.nioe moglem sie poizbierac problem ze wstawaniem z lozka . krecenie sie w glowie , nigdy nie dawaly spokoju> poszedlem do lekaza 1,5 miesiaca temu biore leki prozak(fluoxitine) czuje sie naprawde lepiej nale ten ucisk jeszcze nie znika czuje sie jak by moj mozg cos oslanialo a ja tego nie moge przebic ) czy ktos to kiedys mial czy to minie czy ja juz nazawsze pozostane w cieniu tego czepka ktory przyslania mi uczucia i droge do rozumienia siebie? pomozcie mi

[ Dodano: Sro Lis 15, 2006 7:01 pm ]
ja juz sam niewiem ....wydaje mi sie czasami ze sie oklamuje ze wracam do zdrowia!!!!!przeciez ja sie jeszcze potrafie zastanawiac z kad to sie wzielo co przedchwila powiedzialem!!!
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Od czego zacząc leczenie depresji?

przez mmarta 18 lis 2006, 01:09
zapewne taki temat gdzies juz jest, albo ktos o tym pisal, ale zrozumcie nie mam sily tego szukac ani sama sie dowiadywac. Od kogo zacząć w przypadku depresji? isc do rodzinnego? psychiatry- a jeśli do niego czy trzeba mieć skierowanie? Prosze, niech ktos ze szczegolami mi napisze
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:38
Lokalizacja
Elbląg

Avatar użytkownika
przez Plejady 18 lis 2006, 01:38
Witaj Marto u mnie sytuacja wyglądała tak:
- pierwsze poszedłem do rodzinnego, gdzie opowiedziałem lekarce co czuje. Wykryła depresje ale ona nie jest niestety od przypisywania leków na to. Kazała mi zrobić standardowe badania fizjologiczne aby się upewnić, że przyczyna nie tkwi w naturze fizycznej. Następnie dała mi adres poradni państwowej (za nic się nie płaci) dla młodzieży gdzie można zapisać się na wizytę u psychiatry bez skierowania (nie wiem, może to wyjątek ale tu można bez skierowania)
- Poszedłem. Powiedziałem, że chce się spotkać z psychiatrą i zostałem zapisany na wizytę niecałe dwa tygodnie później (z jednej strony strasznie się dłużyło ale z drugiej słyszałem, że kolejki do poradni państwowych są czasem po 2 miesiące )
- Niecałe dwa tygodnie później siedziałem sobie w poczekalni aż zostałem wywołany. A później to już się w końcu mogłem wygadać ;)
Zachęcam Cie bo takie coś może tylko Ci pomóc!
"Cóż piękniejszego nad niebo, które ogarnia wszystko co piękne"
Mikołaj Kopernik
"Samotność - jakaś Ty przeludniona"
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:41
Lokalizacja
Tychy

przez mmarta 18 lis 2006, 01:43
Ech, chyba aż nikły uśmiech pojawił się u mnie. Nie sądziłam, że ludzi mogą zainteresować się innym i w tak szybkim czasie udzielać odpowiedzi. Wiesz boją się tylko jednej rzeczy, czuje jak nadchodzi znowu ten najgorszy stan i 2 tygodnie to może być zbyt długo. A może to poprostu w te bezssenne noce przychodza najgorsze chwile, a rano bedzie lepiej.
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:38
Lokalizacja
Elbląg

Avatar użytkownika
przez Plejady 18 lis 2006, 01:50
Hej to forum jest głównie od tego żeby pomagać sobie nawzajem ;) A te dwa tygodnie wsumie nie były takie złe ... Wszystko tak jakby "ruszyło". Po tym jak wygadałem się lekarce (była to pierwsza osoba z którą o tym gadałem) było już nieco inaczej. Potem wygadałem się drugiej osobie choć to nie było łatwe ale też po tym już było inaczej. Naprawde było już nieco pozytywniej i do zniesienia. A co do tego dołka to ja też tu dzisiaj mam coś takiego i też jest to mój debiut. Tak więc trzymaj się a ja będę za Ciebie kciuki trzymał ;)
"Cóż piękniejszego nad niebo, które ogarnia wszystko co piękne"
Mikołaj Kopernik
"Samotność - jakaś Ty przeludniona"
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:41
Lokalizacja
Tychy

przez Adas30SK 18 lis 2006, 22:42
Martus,zamiast szukac lekarza pomysl czy niemasz jakiegos przyjaciela w którym bys miała oparcie?potem troszke ruchu,to prowadzi do produkcji serotoniny-hormonu szczescia...depra to nie taka Wielka przypadłosc jesli ma sie wsparcie kogos obok,przyjaciela,kogos kogo sie kocha i jest sie kochany...Myslenie tez jest wazne,takie pozytywne.Pozdrawiam.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
14 lis 2006, 20:24

Avatar użytkownika
przez meskalina 19 lis 2006, 00:18
Martusia, lekarz jest od tego zeby ocenic czy potrzebne jest Ci leczenie farmakologiczne czy np. wystarczy psychoterapia. Depresja jest choroba ktora nalezy tak czy inaczej leczyc. Jezeli czujesz, ze nie jestes w stanie wytrzymac to zglos sie do lekarza jak najszybciej, byc moze warto poszukac poradni prywatnej, wiem ze to kosztuje ale tam napewno przyjma Ciebie szybciej. Moje doswiadczenia z panstwowa sluzba zdrowia nie sa najlepsze, ale rowniez wiem ze nie ma co odwlekac wizyty.
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

przez mmarta 19 lis 2006, 02:30
Ech jak bardzo chcialabym pobiegać, poćwiczyć ale jestem po operacji kolana i dlugo bede musiala czekac na to wydzielanie samoistne serotoniny. Dzisiaj pomyślałam nawet, że rusze się. Poszłam ze znajomymi do pubu, ale nie wytrzymałam. Wyszłam wcześniej i rozpłakałam się na ulicy. Kolega poszedł za mną, ale rozmowa z nim tym bardziej uświadomiła mnie w tym, że większość ludzi ( że tak powiem zdrowych) nie rozumie osób w takim stanie. Powiedziałam mu bardzo dużo co czuje, poniosło mnie na przemian krzyczałam, płakałam i wpadałam w totalne odrętwienie i obojętność. A z rozmowy z nim jedyne co wynioslam to to, że jestem egoistka pragnac śmierci i przez moje zachowanie. Wysyłam sprzeczne sygnały, że wiem, że jest ze mną źle, potrzebuję pomocy a jednak nie mam sily pojsc do lekarza. A najbardziej dla niego obuzajace i nie do zrozumienia bylo to, ze nie mam sily.
Dziekuje za to co piszecie. Z jednej strony rozumiem, ze moi przyjaciele nie potrafia tego pojac, a ich proby rozmowy ze mna pogarszaja tylko moj stan. Ale z drugiej chcialoby sie miec chociaz wsrod bliskich osob wsparcie. Wesze slowa daja mi otuche, ze jednak sa tacy ktorzy zrozumieja i nie potepia. jeszcze raz dzieki
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:38
Lokalizacja
Elbląg

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do