Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez Natascha 01 cze 2010, 16:50
Jeśli wolisz żyć z depresją bo Ci głupio iść do lekarza- to już nie moja brocha. :bezradny:
Natascha
Offline

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez niewiemcojest 01 cze 2010, 17:29
nie nie oto mi chodziło
na pewno nie wróce tam gdzie byłam poszukam nowej poradni
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
30 maja 2010, 20:55

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez Krystian987 06 cze 2010, 17:18
a ja nie mam juz sil, zreszta zawsze (raczej) slaby psychicznie bylem. od tygodnia nic tylko hustawka, a to z rana ok to pozniej dolina i to drzenie rak, fale goraca, pocenie sie, w brzuchu spiecie, bole plecow, leki przed tym co jest i przed samotnoscia, fakt ze bliska mi osoba taka nie byla - zero woli zrozumienia? a od tygodnia to juz nic zero slowa nawet totalnie mnie rozwalilo na maksa. nie mam do kogo sie odezwac, swiruje i doslownie opadam z sil. siedze lub leze w domu czasem tylko na 5-10 minut wyjde na osiedle kupic wode;
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 cze 2010, 10:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez niewiemcojest 09 cze 2010, 18:25
też tak mam, bóle sa podobno objawem depresji
mi kazali iść do lekarza
Ty chyba też powinieneś
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
30 maja 2010, 20:55

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez zaqzax 10 cze 2010, 21:33
Biorę leki od dłuższego czasu, bywało lepiej i bywało gorzej.
Teraz jest gorzej, bo znowu zaćpałem dziadostwo z Dopalaczy, czułem się
po tym trochę lepiej - no bo na fazie - 4 dni codziennie to zażywałem (paliłem),
ale niestety minęło 4 dni na trzeźwo i nadal się źle czuje, mimo że biorę Wenlafaksyne - 75mg,
od ponad miesiąca, to ciągle bym tylko leżał i nic mi się nie chce, nie wiem kiedy to minie...
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez halenore 15 cze 2010, 21:51
Palenie tego shitu z dopalaczy raczej twojego stanu nie poprawi...
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez plugins 19 cze 2010, 12:22
Pustka

Mam 29 lat i nie chce mieć więcej . Czy ktoś jest w stanie zrozumieć ból ? Czym jest ból jakie przybiera formy czym się objawia jak boli i gdzie ? Ironia sprawiła że to właśnie w mój ulubiony miesiąc jakim jest październik pierwszy raz w życiu i po dziś dzień dowiedziałem się jakie życie jest beznadziejne . Październik 2006 roku od tamtej pory rozpoczął się powolny proces mojej agonii
Na początku doradcy życiowi czyli mama której nie było i tato który ma wszystko w dupie zwalili to na zbyt wczesne założenie rodziny i cyt „ życie cię przerosło” No tak ale moje życie w tym czasie to już nie tylko ja ale moja żona i dwójka cudownych dzieci którym nic nie dałem w tej pierdolonej agonii . Mój najbliższy doradca który był obok mnie w dzień i w nocy prosił mnie bym przestał bo zaczynam go denerwować i że nie takiego faceta sobie wyobrażała ( mowa o mojej żonie ) Każdego dnia za przykład podawała mężów swoich koleżanek . Oni nie narzekają nie chorują pracują całą dobę zarabiają kupę forsy prowadzą własne firmy a ja ? No właśnie a ja jak mawiała moja mama jestem nikim , tylko że z ust żony dosłownie nigdy to nie padło . Pół roku różnych badań okres pobytu w szpitalu , żadnych zmian stan zdrowia zamiast się polepszać to się pogarszał a na mojej głowie pojawiała się coraz to większa liczba siwych włosów na co moi doradcy mieli wytłumaczenie tym razem genetyczne . Zaczynają się pojawiać w moim życiu epizody spotkań z psychologiem , psychiatrą . Z tym ostatnim nie miałem pojęcia że każda wizyta będzie bez sensu bo jak się okazało boję się panicznie zażywania leków . Przeraża mnie wizja nagłego zatrzymania akcji serca , arytmii , spadku ciśnienia itd .... Ktoś spyta dlaczego a no dlatego że od początku moje objawy skupiły się na sercu . Na początku było to tylko szybkie bicie serca dziś to już skurcze dodatkowe , powiększona lewa komora serca , nadciśnienie ale tylko poza domem , zawroty głowy , duszności , zatykanie w klatce , bóle ramion pleców . W tym też czasie nabawiłem się kamicy woreczka żółciowego którego już nie mam metodą laparoskopową . Biegunki , bóle głowy , szybkie męczenie się . Każda najmniejsza czynność wprawia mnie w lęk że zaraz umrę bo organizm tego nie wytrzyma . Serce bije jak chce , ciągle się potyka . Nikt nie wie jak się czuje i nikt nie wie jak mnie boli . Zresztą nie piszę o tym zbyt wiele bo mi nie wolno mówić gdzie i co mnie boli mam zakaz od rodziców i żony . Nawet jak się pojawiam u rodziców i chce im powiedzieć jak mi źle i gdzie mnie boli i jak bardzo boje się że umrę to słyszę .. cyt „ jak masz przyjechać i mówić jaki jesteś chory i gdzie cie boli to lepiej zostań w domu nie potrzebujemy się denerwować twoim gadaniem „ W domu jest podobnie z tym wyjątkiem że żonę to zwyczajnie wali bo jej życie ogranicza się do jej towarzystwa i koleżanek bo jak twierdzi cyt „ przez to że taki jesteś i nigdzie nie pójdziesz ze mną to spotykam się z dziewczynami bo ja muszę mięć znajomych nie wyobrażam sobie życia bez przyjaciół ..” Więc ja zostaje w domu a moja żona wychodzi na pół nocy czasami na całą z domu a ja .. Ja np w tym czasie zabieram wszystkie noże jakie mam w domu do łazienki i sprawdzam na ile są ostre tnąc się po rękach . Cztery lata w bez szans na lepsze jutro z wieloma próbami pomocy dla siebie wieloma moimi próbami chodząc na terapie regularnie i zawsze . W końcu kiedy już nie miałem sił na nic kiedy już chciałem umrzeć pojechałem do profesora psychiatrii zabrałem żonę z nadzieją że ta wizyta pozwoli jej zrozumieć moją chorobę . Profesor natychmiast chciał mnie zabrać do szpitala powiedział że jestem w ciężkiej depresji i że mi pomoże . Przepisał mi leki kazał zadzwonić żonie za tydzień bo wtedy zwolni się miejsce . Recepty leżą do dziś w domu leki z racji na lęk nie wykupione a żona zapytała ? Jedziesz tam czy nie jedziesz ? Dla niej tam dla mnie szpital których panicznie się boję . Dziś jest jak jest nie pracowałem ostatnie 2 tyg . Nie mam na nic sił każdego dnia boli mnie serce rano w nocy podczas snu po prostu zawsze . Każdego poranka mam wrażenie że to ten dzień właśnie , siadam na poranną toaletę i zaczynam płakać nie macie pojęcia co czuje nie znacie tego bólu tego bez sensu tej agonii . Piszę to i płaczę tak bardzo nienawidzę swojego życia . Każdego dnia kiedy się budzę nawet nie chce tego pisać co myślę bo mam dwoje małych dzieci . Nie widzę dla siebie żadnej szansy już dlatego chcę zamanifestować swoją śmierć . Nie ma znaczenia czy zrobię to sam czy zwyczajnie wyjdę z domu i padnę na zawał na ulicy tak czy tak śmierć jest mi pisana . Chce swoją osobą zaznaczyć że depresja wymaga wsparcia którego nie dostałem że w czasie kiedy płakałem żona albo zamykała mnie w pokoju albo mówiła ...nie przytulę cię bo jeszcze bardziej się rozkleisz .... Kiedy ryczałem mamie do telefonu to mówiła uspokój się i przestań w ten sposób się zachowywać pytała mnie wtedy ile ty masz lat ... Kiedy wychodziłem do pracy i mówiłem żonie że dziś już nie wrócę umrę przewrócę się na chodniku i dostane zawału ona na to odpowiadała ... mam nadzieje że w końcu umrzesz i nie wrócisz bo wtedy będę mieć spokój i nie będę musiała słuchać twojego gadania .... Nie macie pojęcia jak mi jest przykro jak to pisze . Kocham swoje dzieci i wiem że moja śmierć nie pozwoli mi poznać ich bliżej wiem że nie pokaże im jako ojciec tego co chciałem ale w tej sytuacji i tak już nie mogę nic więcej zrobić . Każdy dzień jest taki sam nie mogę przestać się bać . Wybaczam tym co w szkole przezywali mnie gruby , wybaczam chłopakowi który na oczach wszystkich napluł mi w twarz , wybaczam rodzicom że mnie bili , wybaczam żonie że nie byłem tak rozrywkowy jak chciała żebym był że nie wybudowałem jej domu że nie zeszczuplałem . Wybaczam każdemu kogo spotkałem na swojej drodze a sprawił mi że mnie w środku bolało . Ja z kolei przepraszam za to że jako dziecko nie słuchałem rodziców , że nie miałem ochoty na naukę , przepraszam za wszystkie kłamstwa . Przepraszam żonę że jej tylu rzeczy nie dałem które ona chciała , przepraszam za moją wybuchowość agresje i brak powstrzymania się wtedy kiedy sytuacja tego wymagała . Przepraszam swoje dzieci Kocham was bardzo moje rozrabiaki Kocham was bardzo bardzo ale tak będzie lepiej kiedyś zrozumiecie . Sobie nie wybaczam że byłem gruby , że jako dziecko potrafiłem się zsikać w szkole co inni widzieli nie wybaczam sobie że zawsze marzyłem że chciałem żyć jak w bajce . Nienawidzę się za tchórzostwo za bycie chłopcem do bicia za ciągły lęk czekanie na coś co się ma wydarzyć na wszystko co złe na ciągłe zagrożenie . Moja mama mawiała jesteś Nikim i wiem że miała racje . Nikim zerem pionkiem wrakiem czubkiem . Chciałem żyć a nie istnieć !!
ZASTANAWIAJĄC SIĘ NAD SENSEM SWOJEGO ŻYCIA , SAM FAKT ŻE JESZCZE ŻYJE NAJBARDZIEJ MNIE ZADZIWIA !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
23 mar 2010, 11:32

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez soulfly89 19 cze 2010, 17:09
Plugins, Twoja żona powinna bez gadania wsadzić Cię do samochodu i zawieźć do szpitala.
Jeśli znajdziesz w sobie choć trochę siły sam tam pojedź. Bardzo Ci współczuję.
Odzywaj się!

A ja mam z kolei takie pytanie odnośnie siebie samej... Czy jak depresja sezonowa pojawia się co kilka - kilkanaście miesięcy w różnych sezonach oprócz lata - to czy to jest jeszcze depresja sezonowa???

I czy to jest w ogóle normalne, żeby mieć depresję sezonową co roku? Czy jest coś takiego jak "osobowość depresyjna" i czy tak już będzie zawsze? Ja wierzę, że nie, ale... Sama nie wiem. Nie jest to koniec świata, ale też to nie jest fajne mieć co roku miesiąc-dwa wyjęte z życia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 cze 2010, 19:32
plugins,

Jeśli niechcesz brać leków to powinieneś chodzić na terapię.
Rodzina nie rozumie co to znaczy być w takim stanie chorobowym. Znam to z autopsji. Nie zrozumie tego nikt, kto tego poprostu nie przeszedł.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez zaqzax 19 cze 2010, 23:26
@plugins musisz zacząć brać leki i prawdopodobnie nie będzie to jeden lek,
bez ich brania twój stan może się tylko pogarszać, robisz sobie ogromną
krzywdę nie biorąc ich, ja wiem co znaczy zycie bez leków, dla mnie jest ono
nie możliwe - stagnacja - płacz, lęk, agonia, czekanie na zakończenie dnia i
nic nie robienie, to jest piekło na ziemi - dosłownie.

ja obecnie tez jestem w tragicznym stanie bo zmieniam leki i zaczne je brac
dopiero za 2 dni, a obecnie walczę ze sporymi lękami, napięciem, nie wiem
czy nawet nie z lekkimi psychozami.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 cze 2010, 23:30
zaqzax, jakimi psychozami znowu? Co Ty mowisz?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez zaqzax 20 cze 2010, 18:26
Monika1974 napisał(a):zaqzax, jakimi psychozami znowu? Co Ty mowisz?


no tak ze nie kontaktuje sam ze soba, jestem w takim stanie lęku, jakby stuporu że boję się przeżyć
następnej minuty, tak jak bym wariował totalnie, nie potrafię tego opisać to takie poryte schizy.
chociaż pewnie nie jest to psychoza ale na nią dostaje leki.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez Zenonek 20 cze 2010, 18:31
Zaqzax A jaki zestaw lekow bedziesz teraz bral ? Neuroleptyki sie normalnie stosuje na nerwice i depresje. Powinno to byc tez napisane w ulotkach, chociaz nie jest :P.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez zaqzax 20 cze 2010, 19:07
teraz bedzie Lexapro (Elinea), tymczasowo: Pernazinum, objawowo: Xanax lub Cloranxen.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do