Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez annprz6 17 kwi 2009, 11:27
witam.od trzech miesiecy biore velaxin i sedam. lekarz stopniowo mi zmniejszal dawke sedamu i juz od tygodnia nie biore zostalam tylko przy velaxinie i mam nawrot lekow spie calymi dniami.prosze napiszcie czy to jest naturalne po odstawieniu sedamu
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 kwi 2009, 11:04

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez justicae 11 maja 2009, 17:14
Witajcie

Chciałabym się z wami czymś podzielić.
Stwierdzono u mnie jakiś czas temu przewlekłą depresje. Mój stan był naprawdę poważny, staciłam jakąkolwiek chęć do życia, a właściwie to marzyłam tylko o tym żeby się zabić, ale nie umiałam tego zrobić. Kilkakrotnie siedział z żyletką w ręku, nacinałam nawet trochę skórę, ale na szczęście coś mnie powstrzymywało. Mój dzień wyglądał tak, że wstawałam około godziny 14 lub 15 szłam coś zjeść, obejrzałam coś w telewizji i szłam spać dalej. Konsekwencje były takie, że straciłam wszystkich znajomych, zawaliłam studia, a na koniec doprowadziłam do tego, że nie mogłam już wyjść normalnie z domu bo paraliżował mnie strach. Bałam się wszystkiego, a przede wszystkim innych ludzi ich wzoku, tego co sobie o mnie pomyślą. Zostałam całokowicie sama, moja rodzina nie rozumiała co się ze mną dzieje, uważali że jestem leniwa i do niczego się nie nadaje. W końcu postanowiłam pójść do psychologa, niby trochę pomogło ale marzenie o śmierci nie przemijało. Potem był psychiatra i leczenie farmakologiczne. Z początku myślałam, że to jest to budziłam się szczęśliwa, byłam aktywna, ale niestety tylko chwilowo. Mój organizm szybko przyzwyczaił się do leków i wszystko wróciło do poprzedniego stanu. Aż w końcu stał się cud !!! To co teraz napisze może wydać się wam naiwne, pewnie jakiś czas temu sama bym tak pomyślała,ale proszę przeczytajcie to do końca. Poznałam któregoś dnia bardzo sympatyczną osobę, o dziwo potrafiłam z nią rozmawiać i nie przerażało mnie to. W pewnym momencie ta osoba wyciągnęła Biblie. Od razu pomyśłam sobie, o nie jakiś nawiedzony, który teraz bęzie mi mówił że to przez to że co niedzielę nie chodzę do kościoła, że nie przestrzegam postu itd. Ale tak się nie stało. Czytał tylko pewne fragmenty a potem razem dyskutowaliśmy na ich temat. Byłam zdziwiona, że w Bibli jest tyle wartościowych wskazówek na temat zwykłego codziennego życia (dodam tylko ze nie znałam Biblii, poza tym co tam kiedyś słyszałam w kościele) Najcenniejsza informacja była taka, iż zeby nawiązać kontakt z Bogiem nie potrzebuje żadnych pośredników (w domyśle ksiądza itd), że nie musze modlić się do kogoś o wstawiennictwo u Boga, gdyż dla Niego wszyscy jesteśmy równi i tak samo wartościowi, że moja modlitwa jest tak samo ważna jak np papieza. W przeszłości w kościele katolickim czułam się bardzo zagubiona i przytłoczona różnymi obowiązkami, bez których według kościoła czekało mnie potępienie. Zraziłam się wtedy i wycofałam z chodzenia do Kościoła. Dzięki tej osobie dowiedziałam się że chrześcijanie to nie tylko katolicy, że jest bardzo dużo chrześcijańskich wspólnot i Kościołów w każdym mieście. Ja trafiłam do takiego Kościoła i to zmieniło moje życie. Poczułam, że ktoś mnie kocha, że nigdy nie jestem sama i że kiedy tylko poproszę Bóg mi pomoże. Poznałam tam wspaniałych ludzi, szczrych, uczciwych, uśmiechniętych. Razem modliliśmy się o uzdrowienie dla mnie. I może trudno w to uwierzyć moja depresja minęła, a ja nawet nie wiem kiedy. Zdobyłam prawdziwych przyjaciół, których ufam ponad wszytko, skończyłam studia, wkrótce wychodzę za mąż, jestem szczęśliwa pogodna pełna energii i wiem, że wszytko to jest zasługą mojego najlepszego przyjaciela, opiekuna, nauczyciela - Jezusa Chrystusa. Bez niego moje życie nadal wypełnione by było pustką i ciemnością.
Nie wiem jak odbierzecie to moje wyznanie, ale proszę nie skreślajcie od razu tego co napisam, proszę przemyślcie to. Moim pragniem jest by pomagać innym ludziom, którzy cierpią z powodu depresji, bo wiem co to znaczy i wiem jak trudno samemu sobie z tym poradzić. Jeśli chcielibyście o tym porozmawiać - możecie do mnie napisać mój email to mkm58@wp.pl lub gg 6908437
Pozdrawiam was gorąco
Nie poddawajcie się - bo z każdej sytuacji jest wyjście :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 maja 2009, 15:12

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez namiestnik 11 maja 2009, 17:53
To doskonale, że znajdujesz swoją drogę życia. Masz coś - ten fragment który brakował by móc żyć i funkcjonować! Może to być cenna wskazówka dla wielu osób.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez Antychryst 30 maja 2009, 00:13
hey jestem tu nowy kolezanka podala mi Wasze forum heh oby chwala jej byla za to :D

Tyle ze nawet niewiem jak zaczac sam niewiem czy to nerwica czy strach przed samym soba czy jeszcze cos innego ... Ogolnie mam 22 lata adam na imie mieszkam sam a w sumie z psem cholerna pustka dzien w dzien puste 4sciany czy rano jak wstajesz czy wieczorem i tak puste 4sciany. Mam swoja firme i tak sie uklada ze kompletnie nie musze poswiecac czasu nawet na ta firme wszystko robia ludzie heh ale mniejsza z tym Ogolnie od jakiegos czasu jak chyba wiekszosc ludzi stwierdzilem ze czeba by sie ustabilizowac psychicznie (mowa tu o rodzinie dzieciach) bylem w zwiazku 20 miesiecy wszystko fajnie super poza tym ze czasami sie poklucilismy ale w kazdym zwiazku sa jakies sprzeczki. Niestety z czasem stalo sie to tak natarczywe ze sie niedalo wytrzymac i zesmy sie rozstali szczerze uwazam ze to nawet lepiej bo sensu ten zwiazek niemial .. zauwazyc bym chcial jeszcze ze wiekszosc swego mlodzieczego zycia spedzilem na zabawach i poznawaniu zycia doglebnie dlugosc zwiazku to bylo max 2tyg partnerek blisko 100 jesli chodzi o sprawy lozkowe itp. wszystko bez uczucia poprostu zabawa ... ale zmierzajac do sedna sprawy 10 dni temu napisala do mnie kolezanka z gim z ktora sie nie widzialem blisko 5lat zerowy kontakt byl miedzy nami wiedzialem tylko ze wpadla zaraz po gim i urodzila corke ... odezwala sie napisala co tam slychac bym napisal jak bym chcial odnowic znajomosc to mysle sobie co mi tam napisalem pogadalismy 2 dni okazalo sie ze ma juz 2 dzieci ktore maja 3latka i rok ze z tamtym chlopkiem juz nie jest taka gadka szmatka co tam u nas ogolnie miala przyjechac akurat w weekend tydzien temu bo chodzi do szkoly zaocznie wiec stwierdzilismy ze umowimy sie na piwo tak pogadac w realu ... w sobote rano wpadla na pomysl piszac mi smsa ze przyjdzie rano na kawe mysle co mi szkodzi przyszla pogadalismy od poczatku czulem ze mnie kokietuje spojrzenia dlugie bez slow przyblizenia ocieranie sie jej ciala o moje itp ( cza zauwazyc blondynka 165cm blekitne oczy szczupla jak modelka - po dwojce dzieci prawdziwy szok) chwile to trwalo az same nasze usta sie spotkaly i tak juz sie ciagla zostala na caly dzien potem impreza wieczorem w klubie pocalunki dotkniecia itp poprostu okazywanie uczuc z 2 stron ciagle czy podczas tanca czy siedzac przy stoliku potem wrocilismy odprowadzilem ja i pozegnanie na klatce majac 8lat praktyki w sprawach milosnych pierwszy raz czulem taka przyjemnosc ten jej dotyk pocalunki wyszlo jak wyszlo skonczylismy u niej potem niedziela spedzona do popoludnia odwiozlem ja autem do domku pozegnalismy sie wszystko ok super extra szczesliwy do domu wrocilem postanowilismy ze sobie damy szanse bedac razem poniedzialek minal spokojnie we wtorek spotkalismy sie poszlismy na spacer z jej dziecmi wszystko fajnie chlopczyk odrazu mnie zaakceptowal i wogule super wszystko dzis jes sobota a mnie cos rozwala od srodka ze jej niema kolomnie ze nie czuje jej dotyku nie widze jej oczu i poprostu ogarnia mnie taka pustka ze najchetniej bym cos rozwalil ew bym krzyczal zapewne zauroczenie czy cos takiego tyle ze nigdy nie czulem takiej pustki takiej checi by to wszystko byla prawda eeh przeraza mnie wizja ze sie moge obudzic i ze stwierdze ze to byl sen czy mozliwe ze lovelas jak mnie nazywali za malolata sie zakochal ze to jest to co tak bardzo chce ta rodzina ten dom bo myslac nad tym od wczoraj stwierdzam ze chce a jednak sie boje boje ze sie nie uda ..;/ eeeh cza zauwazyc ze mam problemy z alkoholem pije troche nadmiernie co powoduje wieksza ilosc przemyslen i coraz wieksza niepewnosc narastajaca wemnie ... :( :( :( :( jednym slowem totalna lipa ani niewiem co robic ani nic eeeh .... :cry:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 maja 2009, 23:22

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez kasia34 30 maja 2009, 16:25
Witam wszystkich.Leczę się na depresję od roku,od momentu kiedy straciłam swoją najlepszą 12 letnia przyjaiółkę-corkę.Tak naprawdę nie chodzi mi o samo wyleczenie,jest mi wszystko jedno.Tabletki pomagają mi koncentrować myśli na czymś innym.Ale to wszystko jest nic nie warte.Wiem,że któregoś dnia przedawkuję i skończy sie piekło na ziemi.Boje się bólu więc nie wyskoczę z balkonu,nie rzucę się pod pociąg.Całą nadzieję pokładam w psychotropach.Trochę zaczęłam eksperymentować z tymi tabletkami.poprostu chciałabym zasnąć i się nie obudzć.Jak byłam małym dzieckiem bałam sie zamknąć wieczorem oczy myśląc,że ich nie otworzę,teraz jest odwrotnie.CZY NIE MOŻNA BY BYŁO UDOSTĘPNIĆ WYKONYWANIE EUTANAZJI DLA LUDZI ZDROWYCH INACZEJ?Pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
30 maja 2009, 16:03

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez Magdalenka81 05 cze 2009, 23:25
justicae, dla mnie to tez bylo kiedys smieszne myslenie o tym ze Bog moze mi pomoc.A tydzien temu kupilam moja pierwsza biblie!Nie wiem jak to opisac ale czulam ze musze ja miec.To jak wsparcie bez krytyki.Wydaje mi sie ze ludzie czasem maja taki zamet w glowach ze duchowe wsparcie jest nam potrzebne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 15:40
Lokalizacja
Colchester

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez madseason 08 cze 2009, 22:18
niektórzy potrzebują Biblii, inni sięgają po innego typu lektury. jedni wsparcie duchowe rozumieją religijnie, drudzy świecko. ja stawiam się z tej drugiej strony, ale chwytajcie się wszystkiego co nie szkodzi a może Wam pomóc.
pozdrawiam!
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

może depresja a może coś więcej :/

przez (DK)Peter 15 cze 2009, 19:03
nawet nie wiem od czego zacząć :/ mam 37 lat przebywam po za granicami kraju , choć często bywam w Polsce . Jakiś czas temu zaczęło mi się pogłębiać chyba stany depresyjne :( ciągłe myślenie , szukanie dziury w całym , same złe myśli itp. Duży wpływ ma chyba na to kraj w którym jestem , "Dania" hmm nienawidzę tego kraju , ale siedzę tu dla kasy nie ma się co czarować . W ostatnim czasie doszło mi coś kolejnego , nie wiem jak to nazwać :/ obsesja fobia a może jeszcze jakoś inaczej . Bardzo dużo paliłem papierosów i w ostatnim czasie zaczęło mi coś mocno dokuczać , jakieś duszenie w klatce itp , ogólnie mój stan oceniłbym na hmm beznadziejny chyba . Teraz już bardziej przechodząc do tego o co mi chodzi , dostałem jakiejś obsesji że mam pewnie raka . Może to komuś wydać się śmieszne lecz mnie to nie bawi :/ , ktoś może napisać idź do lekarza i się zbadaj , pewnie i tak można by zrobić ale jest problem :( czuję jakbym trafił w zamknięte koło , strach paniczny przed chorobą a z drugiej strony brak odwagi by iść do lekarza bo co będzie jak potwierdzi :/ psychika może tego nie wytrzymać :/ Już teraz jest problem bo non stop myśli , mówią że jak trwoga to do Boga hmm i tak jest , proszę bym mógł żyć :/ zaczynam o tym myśleć zaczynają się skręty żołądka , momentami nie wiem co mam robić :( Nie pamiętam już kiedy miałem ostatnio jakiś dzień z którego byłbym zadowolony , non stop złe samopoczucie , jakieś osłabienie , non stop wrażenie że jak nie rak to może mnie zawał jakiś trafić :( chyba dostaję na głowę :(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
15 cze 2009, 17:38

Re: może depresja a może coś więcej :/

przez czarny25 15 cze 2009, 23:20
witam


wedlug mnie powinienes jak najszybciej zglosic sie do psychologa niema co zwlekac. sam napisales ze stany depresyjne poglebiaja sie i jeszcze ta fobia ze masz raka albo zawal cie moze trafic. przechodzilem przez cos podobnego tylko z innymi chorobami, wszystkie objawy wskazywaly na te choroby (nawet lekarz pierwszego kontaktu myslal ze jestem na to chory) tylko ze te objawy nie byly przez te choroby tylko przez strach, lek ze jestem na to chory, a wszystko zaczelo sie od kaszlu i troche podwyzszonej temperatury. wiec niema co sie bac i szybciutko do lekarza.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
15 cze 2009, 21:08

Re: może depresja a może coś więcej :/

przez (DK)Peter 16 cze 2009, 07:48
wiem że tak by było najlepiej ale to mówi logika a strach nie pozwala , swoją drogą pozdrowienia dla pewnej pani psycholog którą poznałem na necie i super nam się rozmawiało i gdy poprosiłem o pomoc to olała temat bo stwierdziła że ona ma urlop :/ ręce mi opadły , w każdym razie sam wiem że nie jest dobrze :/ ale jeśli trafię do lekarza i potwierdzą się moje przypuszczenia to hmm bardzo kiepsko to widzę . 3 lata temu zmiażdżyło mi palec od nogi hmm po miesiącu okazało się ze weszło w nogę zakażenie i pan doktor sobie stwierdził że może być czasami konieczna amputacja tyle że nie wiadomo czy stopa czy więcej :/ ręce mi opadły 2 miesiące wcześniej wziąłem kredyt hipoteczny masakra 1000 myśli na minutę (co ja teraz zrobię itp , za co utrzymać rodzinę , z czego spłacać ) skończyło się na amputacji jednego palucha , jakimś cudem odpowiednio udało się dobrać antybiotyk i wyszło jak wyszło . Za dużo chyba historii miałem by tu opowiadać , w każdym razie dziękuję za jakąkolwiek odpowiedź .
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
15 cze 2009, 17:38

Re: może depresja a może coś więcej :/

Avatar użytkownika
przez Donkey 16 cze 2009, 08:06
Czesc!
Dlaczego kiepsko widzisz wizyte u lekarza?
Depresja to choroba jak kazda inna, im szybciej zaczniesz leczenie tym szybciej sie wyleczysz,
Wiec jak najszybciej udaj ie do psychologa badz psychiatry.

A z tymu chorobami tez tak mam :(. Juz kilka razy przechodzilam wedlug mnie zawal serca. Ale odkad zaczelam sie leczyc coraz rzadziej przychodza mi takei msyli do glowy.

Trzymaj sie cieplutko!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Avatar użytkownika
przez Donkey 17 cze 2009, 12:38
Dla mnie tez bardzo waazne jest wsparcie duchowe i takie drobne gesty jak przytulenie, poglaskanie. Wtedy czuje sie jak mala dziewczynka, taka bezpieczna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez Nienormalny 22 sie 2009, 08:50
Witam
Jestem nowy ale czytam forum już jakąś chwilę.
Jak większość tutaj mam depresję. Byłem u psychiatry, leczyłem się Coaxilem (krótko działał, pobudzał, potem przestał), Citabaxem (spałem non stop), fluoksetyną (nie działała).
Psychiatrzy (byłem u dwóch)- typowi wypisywacze, 10 minut rozmowy i recepta fru mi recepte.
A ponieważ mam dostęp do leków więc stwierdziłem, że olewam ich i sam sobie coś zapisze ;)
Generalnie brak mi chęci do życia, do tego dochodzi niska samoocena, lęk przed nowymi wyzwaniami.
Zanim dowiedziałem się czegoś o depresji zły nastrój leczyłem kokainą- nie nałogowo ale zdarzało się :/
Jaki lek byście polecali?
Wiem że na każdego działa co innego ale na moje objawy myślałem o paroksetynie (seroxat), ewentualnie o efectinie.
Nie wiem czy ktoś z was próbował edronexu (ryboksetyna)? Podobno też daje kopa...
No i zastanawiam się nad psychoterapią- tylko trochę głupio mi wywnętrzać się przed jakimś obcym człowiekiem...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 sie 2009, 08:38

Re: Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

przez Korba 22 sie 2009, 14:49
Przepisywanie sobie samemu leków nie jest zbyt dobrym pomysłem...., jak również to, żebyśmy my cokolwiek polecali.... psychotrop to nie szampon do włosów....
Korba
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do