Mam dość.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 04 sie 2007, 16:43
Szczerze mówiąc ja brałam seronil a potem esprital. Żaden nie pomógł. Myśl, że biorę leki i się leczę była nie do zniesienia. Czułam się gorsza, 'inna'. Czułam na plecach, jak to ktoś kiedys określił, łatkę pt. "wariatka". Psychiatra sam zdecydował żeby odstawić leki. Postanowiliśmy działać tylko psychoterapią. Poczułam się lepiej. Poczułam, że mogę poradzić sobie sama, bez leków!
Nie chcę Ci doradzać odstawienia leków. Może po prostu trzeba je zmienić. Ja poczułam się lepiej dopiero kiedy je odstawiłam, a też brałam je 2 m-ce.
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

przez krzys_123 05 sie 2007, 06:06
Może trochę powiem o sobie może znajdziesz coś podobnego w mojej historii.
Też kiedyś wybrałem się do psychiatry bo sam nie dawałem rady. Dostałem leki przeciwdepresyjne i jakieś leki na uspokojenie. Po lekach przeciwdepresyjnych czułem się potwornie (wywracało mi flaki) natomiast leki na uspokojenie bardzo mi smakowały. Jechałem na nich przez kilka lat. Do tego doszła wóda z czasem. Postanowiłem zacząć od nowa. Niedawno dołączyłem do tego forum. Konsekwentnie biorę leki antydepresyjne, dodam że trudno je dobrać zmieniałem je kilka razy. Psychiatra chciał minie zabrać do szpitala (chyba chodzimy do tego samego też bierze 120 i przyjmuje raz na miesiąc i jest profesorem). Po tych ostatnich poczułem się trochę lepiej i nawet od czasu do czasu czuję się dobrze. Wiem że jest Ci ciężko i wiem co czujesz, ale to dopiero trzeci tydzień. Czasem pomaga technika jednego dnia. Rano mówisz sobie że wytrzymasz ten jeden dzień. Następnego powtarzasz to samo.
Nie zwlekaj z pójściem do lekarza, powiedz mu dokładnie jakie masz objawy i co czujesz, musi cię wysłuchać.
Trzymaj się.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
22 lip 2007, 19:18

przez Pstryk 05 sie 2007, 11:18
Krzysztof105 napisał(a):Coraz częściej myślę że mogę to zakończyć w prosty sposób i przeraża mnie fakt iż te myśli przynoszą mi ulgę. Czy to jedyne wyjście, bo ja na chwilę obecną myślę że tak. Zna ktoś inne???

A ja mam pytanie z innej półki.
Jak się czujesz? Twoje słowa z pierwszego postu najbardziej mnie zaniepokoiły! Zmiana lekarza chyba jest konieczna. Tyle kasy kasuje ten doktorek, a Ty się czujesz coraz gorzej? To jakieś niepoważne!
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Krzysztof105 05 sie 2007, 17:42
.Kinga. napisał(a):Psychiatra sam zdecydował żeby odstawić leki. Postanowiliśmy działać tylko psychoterapią. Poczułam się lepiej. Poczułam, że mogę poradzić sobie sama, bez leków!

Za kilka dni kończą mi się leki więc zobaczymy...

krzys_123 napisał(a):Do tego doszła wóda z czasem.

Też zaczynam chyba... Wczoraj dobrze popiłem, pierwszy raz odkąd się leczę, wiem że zle robię ale lepsze to od żyletek na przykład.

krzys_123 napisał(a):Czasem pomaga technika jednego dnia. Rano mówisz sobie że wytrzymasz ten jeden dzień. Następnego powtarzasz to samo.

Stosuje ją.

bethi napisał(a):A ja mam pytanie z innej półki.
Jak się czujesz?

Pisałem wyżej, choć dzisiaj jest jakby troszkę lepiej ale nie cieszę się za bardzo bo wiem że przejdzie, zawsze przechodzi... :(
"Niejeden nie wie co to psychiczny eden, siedem dni zlewa się w jeden"
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
11 lip 2007, 22:06
Lokalizacja
Mława

Avatar użytkownika
przez Twilight 06 sie 2007, 07:09
Złe stany też przechodzą, więc na logikę nie powinieneś sie martwić nimi, skoro nie cieszysz się dobrym samopoczuciem ;) "Circles, and circles, circles again... " Trzymaj się i nie dołuj, bo skoro się leczysz, jesteś na dobrej drodze i wiele kroków masz już za sobą :smile:

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez pannanikt 07 sie 2007, 21:52
rad odnosnie lekow i lekarza juz powtarzac nie bede.

a co do sensu - zawsze jest sens. wiem, brzmi banalnie, ale JEST SENS. gdyby go nie bylo, nie napisalbys tego posta, nie byloby Cie tutaj posrod nas, pewnie nawet nigdy bys sie nie urodzil. "dopoki walczysz, jestes zwyciezca" i to nie sa glupie farmazony. wiem jak ciezko jest gdy zycie przerasta, gdy wydaje sie ze to juz koniec i nigdy nie bedzie lepiej. ale ten stan minie, nie bedzie trwal wiecznie. wiadomo, ze nie za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki... ale bedzie lepiej. uwierz w to, znajdz w sobie ta sily by przetrwac. nawet jesli nie potrafisz uwierzyc ze bedzie lepiej, pomysl, ze bedzie inaczej. zaufaj Temu, Który Cię Stworzył, bo nie zrobil tego bez sensu...
(...) - jesteś stworzony, żeby być człowiekiem!
Istniejesz dla dobra i radości, byś umiał śmiać się i śpiewać, żyć w miłości. Masz obdarzać szczęściem tych, którzy cię otaczają. Przecież jesteś stworzony na obraz Boga - który jest miłością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
07 sie 2007, 12:30
Lokalizacja
z Krakowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do