Korzyści płynące ze stanu depresji

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Jovita 01 sie 2007, 22:59
u mnie akurat to ze schudlam to najgorsza katastrofa :(
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez moczymordka 01 sie 2007, 23:19
a moim zdaniem to wcale nie jest beznadziejny temat, bo trzeba zdać sobie sprawę, że depresja przynosi nam także wtórne korzyści, które mogą powodować że podświadomie nie chcemy wyjść z choroby! Ja uważam że to dobrze wiedzieć co pozytywnego daje mi choroba, bo to większa samoświadomość i lepszy start to walki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
02 lip 2007, 15:36
Lokalizacja
katowice

przez Delilah 02 sie 2007, 00:03
Korzyści nie doświadczyłam ZUPEŁNIE żadnych.
Do you believe in a miracle?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
06 cze 2007, 23:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 02 sie 2007, 00:11
Jovita napisał(a):jedyne to to ze wszyscy sie mna bardziej opiekuja i tyle!

Zazdroszczę.. ode mnie wszyscy się odwrócili..
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Avatar użytkownika
przez Twilight 02 sie 2007, 03:11
Korzyści nie doświadczyłam ZUPEŁNIE żadnych.


To poczytaj inne posty w tym topicu ;)

Kinga napisał(a):Zazdroszczę.. ode mnie wszyscy się odwrócili..


Kinga, a może sama zaczęłaś się bardziej sobą opiekować? Nauczyć sie być swoim przyjacielem dla siebie samego, też cenne.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 02 sie 2007, 09:43
U mnie depresja ma to do siebie, że się umyślnie wyniszczam, bo nienawidzę siebie. to chyba nie jest opieka?
A korzyści może i tak.. na pewno. Przede wszystkim poznałam prawdziwe cierpienie i teraz mogę pomagać ludziom, bo ich rozumiem. Rozumiem też wiele innych spraw. Ja wierzę, że wszystko czego doświadczymy nawet coś złego, w przyszłości nie przyniesie tylko niekorzyści, ale i korzyści. Może w przyszłości spotkam kogoś z podobnymi problemami i przez swoje doświadczenie będę w stanie mu pomóc, a to może z kolei zaważyć na jego życiu.
To wszystko pięknie brzmi.. a nawrót choroby przecież istnieje.. no.. ale w końcu mam jeszcze nadzieję długo żyć.. to może jakieś 2 lata normalności się znajdą..:(
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

przez angola 02 sie 2007, 23:19
Wiem, że mój organizm zrobił "skok w bok" z jakiegoś powodu. Z czymś sobie nie radze, więc dlaczego depresja??? A nie jakieś inne licho. Myślę, że jak dowiem się jak najwięcej, to dojdę do sedna. Poprosiłam Was o odpowiedzi, bo może ja czegoś nie dostrzegam.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
29 lip 2007, 16:09

przez Krzysztof105 03 sie 2007, 23:53
Korzyści z depresji mogą mieć tylko ci, którzy wyzdrowieli.
"Niejeden nie wie co to psychiczny eden, siedem dni zlewa się w jeden"
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
11 lip 2007, 22:06
Lokalizacja
Mława

Avatar użytkownika
przez scat_man 04 sie 2007, 01:45
Nie ma korzysci plynacej z bycia chorym na depresje :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
03 sie 2007, 11:54
Lokalizacja
Kraków/aktualnie Warszawa

Avatar użytkownika
przez Twilight 04 sie 2007, 13:59
To poczytaj sobie posty w tym temacie. Wiadomo, z chorowania nie, ale ludzie którzy przeszli takie choroby, często są o wiele lepszymi, i bardziej świadomymi, niż byli przed. Nie byliby w miejscu, w którym są, nie poznali by ludzi, których znają, nie wyiskrzyłyby się ich prawdziwe przyjaźnie tak, jak się rozpaliły. Było to, co być musiało, reszta to przyszłość i to co z nią zrobimy :twisted:

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 04 sie 2007, 16:45
Ja tam cały czas niezmiennie uważam, ze wszystko czego doświadczamy jest nam do czegoś potrzebne. Nikt mi tego poglądu nie zmieni ;)
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Avatar użytkownika
przez efekt6 16 sie 2007, 11:17
Tak naprawdę jesteśmy coraz silniejsi i coraz lepiej kontrolujemy siebie. Z każdym dniem. Bo gdybyśmy nie walczyli gdzieś w środku z depresją skończyłaby się dosyć szybko lecz tragicznie. A tak walczymy każdego dnia ze złymi myślami, z niechęcią do wszystkiego, z apatią. I stajemy się coraz silniejsi. Trening czyni mistrza. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:07

przez Martusia 16 sie 2007, 13:51
A ja tak sobie myślę, że nie ma co się dopatrywać "dobrych" rzeczy w depresji. To jedna z najpodlejszych spraw jakie mnie dopadły. Nie chcę jej za nic cenić tylko pozbyć się jak najszybciej bo niszczyła moje życie.
Nienawidzę depresji i już nigdy się jej nie poddam!!!
Ok, może mnie bardziej uduchowila itp. ale to przez to by mnie teraz nie było. I co z tego, ze mogę lepiej coś pojąć (choć nie wydaje mi się) jeśli niedużo brakowalo i już nigdy bym nikomu nie pomogła, nigdy nie podniosła na duchu, nigdy więcej nie żyła.
W reinkarnację niezbyt wierzę :D
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Avatar użytkownika
przez groskova 16 sie 2007, 17:18
- nauczylam sie (i polubilam) siedzec sama w domu bez natychmiastowego ataku paniki (choc nie wiem czy to dobrze, bo przestalam wychodzic)

-zyskalam przyjaciela (ktory jest tez moim menagarem) i dostalam od niego mnostwo wsparcia w pracy i prywatnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do