Korzyści płynące ze stanu depresji

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Judyta 13 sty 2007, 16:51
Kaja007 napisał(a):Depresji "zawdzięczam" samotność, odrzucam od siebie każdą dłoń, którą wyciąga do mnie człowiek. Izoluję się od kolegów i koleżanek, nie mam ochoty na spotkania i pogawędki z koleżankami. Dzień po dniu czuję się bardziej samotna, ale wiem że sama do tego doprowdziłam, a teraz nie mam siły tego zmienić :cry:

Ten sam scenariusz dotyczy mnie - jakbym o sobie czytała.mam wrazenie ze nikt mnie nie lubi. ludzie mnie irytuja, czesto mam odmienne zdanie od ogółu i mysle ze to ze mna jest cos nie tak.nie mam nikogo bliskiego. moja najlepsza przyjaciolka wyjechala za granice, juz tez rzadko pisze. jestem sama. sam sylwester, same weekendy. chyba juz "polubilam" te moja przyjaciolke samotnosc
"Absurdem jest żeśmy się urodzili, i absurdem, że umrzemy"
Sartre
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
12 sty 2007, 20:55
Lokalizacja
śląsk

Avatar użytkownika
przez 331ania 13 sty 2007, 18:14
Taka jest prawda ze my nawet w tlumie zawsze bedziemy samotne,samotni,bo nasz tok myslenia jest cakiem odmienny od toku myslenia wszystich zdrowych ludzi,dlatego tak strasznie ciezko jest nam zyc z kims kto nie potrafi czuc,zyc,myslec tak jak my i odsuwamy sie i zaczyna nam z tym byc dobrze z czasem bo mamy swoj swiat.Jednak problem pojawia sie gdy mamy partnera-bo musimy jakos sprostac zyciu i jego wymaganiom-to strasznie ciezkie!ale tak naprawde tu na forum nie jestemy sami-mamy siebie bo doskonale sie rozumiemy.Kazda z nas ma to samo odczucie samotnosci,swego zamknietego swiata-to walsnie nam dala deprsja-zabierajac wszystko co zwiazane jest z normalnoscia,radoscia,zyciem w zwiazku,bycie szczesliwa..oddalabym wszystko by choc na chwilke miec to co kiedys-te radosc zycia ktorej nawet teraz nie potrafie nazwac ani opisac-radosc z byle powodu...chec zycia!!!usmiech i radosc a co najwazniejsze chcec wstawania-albo sens wstawania!
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez Kaja007 13 sty 2007, 21:52
Judyta napisał(a):chyba juz "polubilam" te moja przyjaciolke samotnosc

Ja też mam takie wrażenia, czasami czuję że tak bardzo przyzwyczaiłam się do samotności, że teraz nie potrafiłabym tego zmienić!
Przychodzą jednak takie momenty, gdy chcę się z kimś pogadać, dlatego znalazłam to forum. Internet, forum to wszystko rekompensuje mi tą pustkę.
Jestem chora, uzależniona - tak wiem, ale jednak taki jest mój wybór :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez mercy 14 sty 2007, 00:35
Witam,

Dobre punkty, mogę się pod nimi podpisać.
Oprócz tego napisze tez coś od siebie, to co dała mnie depresja. Uwolniła mnie od :
- przewlekłego cierpienia braku życia, z powodu leku przed nim,
- od samopotępienia, ciągłego niezadowolenia z siebie, odrzucenia.
W prawdzie, depresja nie była niczym innym jak spotęgowaniem tego wszystkiego, ale dzięki niej uświadomiłam sobie ze nie znam prawdy o sobie i o życiu. Nie chciałam być już dłużej okłamywana. Nie chciałam ranić innych. Nie chciałam zmarnować swojego życia i innych swoją neurotycznością.
Miałam bardzo ciężkie życie, wiec wydawać by się mogło, że depresja była nieunikniona. Uświadomiłam sobie jednak, że to jest etap uwolnienie życia które dotychczas nie miało możliwości rozwoju, było nieakceptowane a wiec tłamszone, blokowane, negowane. Ono właśnie próbowało się wydostać i to tak bolało.
To dzięki niej poznałam siebie, swoją wartość, to jaka jestem w rzeczywistości. Okazało się, że jestem całkiem fajna. Teraz mam nowe życie. Żyję dopiero od kilku lat i cieszę się tym życiem, choć nie jest łatwe.
Muszę przyznać, że miałam osoby, które mi w tym pomogły. Osoby, które rozumiały mnie, bo przeszły to samo co ja. Dlatego myślę, że możemy sobie wzajemnie pomagać.

Pozdrawiam wszystkich ciepło.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 sty 2007, 23:38
Lokalizacja
Warszawa

przez Judyta 14 sty 2007, 13:52
ja tak samo poszukałam tego forum by choc na chwile moc z kims porozmawaic. jestem taka samotna w tłumie.
ps. Kaja jak nauka??u mnie opornie, a jutro kolejny kolos :?
"Absurdem jest żeśmy się urodzili, i absurdem, że umrzemy"
Sartre
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
12 sty 2007, 20:55
Lokalizacja
śląsk

Avatar użytkownika
przez Kaja007 14 sty 2007, 20:41
Judyta napisał(a):ja tak samo poszukałam tego forum by choc na chwile moc z kims porozmawaic. jestem taka samotna w tłumie.
ps. Kaja jak nauka??u mnie opornie, a jutro kolejny kolos :?

Mam jutro sprawdzian z biologi, a jeszcze nie zabrałam się do nauki, znowu będę siedzieć po nocy :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

przez beznadziejna 14 sty 2007, 23:15
hmm poza samotnoscia "zawdzieczam" depresji to ze potrafie pisac o uczuciach, o uczuciach za ktorymi tak bardzo tesknie bo ich we mnie nie ma, o tych ktore doswiadczaja inni. (niestety tylko pisac inaczej nie potrafie ich wyrazic) dowiedzialam sie rowniez co jest dla mnie naprwde wazne pytanie tylko czy starczy mi sil aby to osiagnac?!?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
14 sty 2007, 18:07
Lokalizacja
katowice

przez sisi1234 14 sty 2007, 23:32
Depresji zawdzieczam, ze pokazala mi kto jest przyjacielem.kto mnie kocha i bedzie przy mnie bez wzgledu na chorobe.kto rozumie, a nawet jesli nie rozumie, to stanie murem obok.mozna sie zdziwic...
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
10 sty 2007, 15:19

przez Yantar 15 sty 2007, 05:43
Przez lata czaila sie i sondowala, powolutku robiac male wylomy. W koncu zaatakowala z cala moca. Zabrala wszystko.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
15 sty 2007, 05:36

Avatar użytkownika
przez 331ania 15 sty 2007, 15:09
Mnie tez depresja zabrala wszystko razem ze zdolnoscia jakiegokolwiek myslenia,zabrala wspomnienia bo wyrwala cale moje zycie z pamieci-poprostu nic nie pamietam,zabrala tez wszelkiego rodzaju uczucia-za ktorymi najbardziej tesknie bo to bylo cos napiekniejszego co w zyciu mialam-ta nieopisana radosc z byle powodu-jaka mialam w sobie kiedys-ten smiech i sam usmiech ktory wydobywal sie ze srodka tez z byle powodu,zabila we mnie naprawde wszystko lacznie z tym ze nie potrafie kochac-nawet mojej mamy-co mnie poprostu wykancza.Walcze teraz z calej sily by to odzyskac by pokonac sprawce tego wszystkiego!!!ale to jest tak trudne ze czasem nie daje rady.Wierzcie mi ze rozumiem Was wszystkich-i cierpie z tego powodu ze Wam tez jest zle!!!Pozdrawiam Was wszystkich!!!
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez Kaja007 15 sty 2007, 18:55
Depresja zabrałam mi też to co miałam najlepszego czyli spontaniczny, niewymuszony uśmiech i radość z życia ! :-|
Czy to jeszcze kiedyś wróci?
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Avatar użytkownika
przez 331ania 15 sty 2007, 22:40
Witaj Kaja007-wczoraj zadalam to samo pytanie na forum i otrzymalam pocieszajaca wiadomosc od Róży ktora jest na tym forum troche dluzej niz my-Wroci!!!!!!!!!!!podobno wroci-nieopisana radosc zagoscila w mym sercu-bo wiem ze warto walczyc by znow to poczuc-te zwykla radosc zycia:)wiec nie martw sie bo bedzie dobrze!
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

przez krasnal 15 sty 2007, 23:26
z czasów, gdy się jeszcze modliłem, a było to bardzo, bardzo dawno temu zachowałem w pamięci fragment modlitwy "Wierzę w Boga": "...umarł i pogrzebion. Zstąpił do piekieł. Trzeciego dnia zmartwychwstał.

Życie prowadziło mnie ku śmierci i umarłem w końcu, bo umrzeć musiałem. Zstąpiłem do piekła depresji i... zmartwychwstałem, a raczej zmartwychwstaję codziennie...
Depresji zawdzięczam smak śmierci, piekła i zmartwychwstania; w sumie to pełnia życia.
Pozdrawiam!
My Dying Bride - Deeper down
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
23 wrz 2006, 22:54

Avatar użytkownika
przez 331ania 16 sty 2007, 16:42
Krasnalu-bardzo madre slowa-poniewaz czymze jest depresja jak nie odkrywaniem sie na nowo- kolejnymi narodzinami-tylko czy ten nowy czlowiek jest lepszy?moze inny ale czy lepszy?jak jest u Ciebie?ale skoro piszesz ze Zmartwychwstajesz to chyba lepszy!:)Pozdrawiam i jeszcze raz uklon w strone Twych madrych slow!
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do