Depresja a sport

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Rzaba 11 sty 2008, 22:00
answer
miło czytać taka opinię...naprawde miło :D :D :D
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

Avatar użytkownika
przez laven 11 sty 2008, 22:28
Myślę, że wf może być przydatny. W końcu trochę ruchu dobrze robi ludziom. Ale żeby nauczać tego w szkole i co gorsza stawiać stopnie? Jeszcze ok, gdyby to było na zaliczenie. Ale jak oceniać kogoś za sprawność fizyczną czy cokolwiek? Ja jakoś zawsze sobie z wfem radziłam. Niezbyt przepadałam, ale znosiłam. W liceum jedna trafiłam na wredną nauczycielkę. Zamiast mi pokazać, jak powinnam coś wykonywać, odrazu stawiała 1. Poza strasznie się wszystkich czepiała o wszystko. Na półrocze z wf miałam 1 (śmieszne prawda?). Wkurzyłam się i załatwiłam sobie całoroczne zwolnienie. Może i niesłusznie. Ale nie mam zamiaru się męczyć z jakąś psychopatką. Tak chociaż mam spokój.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

przez mCIH 11 sty 2008, 22:54
W gimnazjum kochałem lekcje WF-u. Czekałem z niecierpliwością na te lekcje. Miałem bardzo fajnego wuefistę, który uczył nas, nie faworyzował. Starał się, aby każdy coś z tych lekcji wyniósł. Grając w koszykówkę doszliśmy nadspodziewanie wysoko. Teraz wf dla mnie nie istnieje, gościa od zajęć nie cierpię i nie sznuję. Gdy chodziłem do szkoły to wf wydawał mi się bezsensu. I nie wiem co o nim sądzić. Teraz jest mi nie przydatny, a jeszcze nie dawno nie wyobrażałem sobie bez niego życia...

EDIT

Mnie WF chyba dobił. Podciąganie zdawałem trzy razy. Za każdym razem brakowało mi jednego do lepszej oceny. Już samo moje staranie koleś powinien docenić! A on miał mnie w dupie. I tak samo było z brzuszkami, tyle że te zdawałem dwukrotnie.
Ostatnio edytowano 11 sty 2008, 23:32 przez mCIH, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
12 gru 2007, 12:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez answer 11 sty 2008, 23:12
Rzaba napisał(a):answer
miło czytać taka opinię...naprawde miło :D :D :D

Stwierdzam tylko fakt :).
laven napisał(a):Ale żeby nauczać tego w szkole i co gorsza stawiać stopnie? Jeszcze ok, gdyby to było na zaliczenie. Ale jak oceniać kogoś za sprawność fizyczną czy cokolwiek?

Wszystko zależy właśnie od nauczyciela. Aktualnie moją klasę uczy wuefista, który zawsze daje pewien próg na zaliczenie, żeby dać szansę tym słabszym. Jest np. 50 pompek na ocenę, ale na zaliczenie wystarczy zrobic np. 10 i masz dwa. Tak samo jest z bieganiem, żeby zdobyć lepszy stopień musisz pobiec szybciej/więcej, ale na zaliczenie możesz biec sobie powolutku, nawet w ostateczności iść, aby tylko dotrzeć do mety. Może takie zaliczenie nie jest świetnie, ale nie spowoduje przynajmniej, że dostaniesz na semestr jeden (przez co musisz zdawać egzamin).

A jeśli chodzi o nauczanie w szkole, to jeśli się nie przymusi takiego przeciętnego ucznia od najmłodszych lat do ćwiczeń fizycznych w szkole, to sam tego w domu nie zrobi, bo mu się nie będzie chciało, a potem się do tego przyzwyczai i będzie omijał szerokim łukiem wysiłek fizyczny, bo "po co się męczyć".
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
05 wrz 2007, 15:30

przez gonso 11 sty 2008, 23:26
Ja nienawidzę tego całego sportu.I tyle!!!
Na szczęście udało mi się załatwić zwolnienie z tej koszmarnej lekcji jaką jest W-F.Powinni wywalić tę lekcję z programu zajęć.Tąkie zajęcia wymyślił jakiś debil.Pamiętam jak ćwiczyłem jeszcze w podstawówce,jak te bachory przeklinały,biły mnie za to ,że nie umiałem szybko biegać ani grać w ping - ponga.Nauczyciele też się ze mnie nabijali.
gonso
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 11 sty 2008, 23:50
W-f jest potrzebny , ale musi dawac energie i radość. w przeciwnym razie powinien zniknac z programu szkoły


Z tym zdaniem całkowicie się zgadzam.
Ja również przeżywałem koszmar z w-f,nienawidze tego przedmiotu,moich byłych nauczycieli wfu,ich głupich odzywek,zachowań,poniżania,do dziś pamiętam gosćia co mi przepowiedział śmierć w wieku 20 lat<właśnie mam 20 :shock: >
Do dziś pamiętam jak się ludzie śmiali z tego ze nie umiem grać w ping ponga,ze wolno biegam itp
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 12 sty 2008, 00:10
answer napisał(a):A jeśli chodzi o nauczanie w szkole, to jeśli się nie przymusi takiego przeciętnego ucznia od najmłodszych lat do ćwiczeń fizycznych w szkole, to sam tego w domu nie zrobi, bo mu się nie będzie chciało, a potem się do tego przyzwyczai i będzie omijał szerokim łukiem wysiłek fizyczny, bo "po co się męczyć".


Mówiłem coś o klepaniu frazesów ale ktoś mnie chyba nie słucha. Pan answer zdaje sie być pewny swojej racji, ale jakby dostal po dylku raz i drugi o to ze zle pilke podal to by zmienił zdanie.

Dzieki za rzetelna odp. Rzaba. Szkoda ze nie ma ja na ciebie nie trafilem...
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Avatar użytkownika
przez K. 12 sty 2008, 00:15
W większości przypadków w Polsce WF = na każdej lekcji piłka nożna dla chłopaków, siatkówka dla dziewczyn.

To nudne i tak naprawdę takie lekcje nie wnoszą nic fajnego.
A to, że jest podział na lepszych i gorszych - chyba już tak zostanie, ale na pewno w dużej mierze zależy to od nauczycieli.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 sty 2008, 00:21
Oni wolą po całych dniach siedzieć przy kompie i wogóle się nie ruszać, a potem chodzi po ulicach całe mnóstwo anorektyków 190 cm 60 kg ktrych wiatr zdmuchuje.

Generalizujesz za bardzo.
To normalne, że nauczyciele WF-u czasem się wyżywają na słabszych, bo to najlepsza motywacja

Że co??,dla mnie wyzywanie się na mnie nie było motywacją :lol: wręcz przeciwnie właśnie za te wyżywanie się nienawidze tego przedmiotu,i wydaje mi się ze wyzywanie się w jakimkolwiek stopniu mniejszym czy większym motywacją nie jest.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 12 sty 2008, 00:27
Nie będę tu przytaczał calej wypowiedzi ananda ktory robi wrazenie nadętego(za duzo fasolki ?)powiem tylko ze warto sie czasem zastanowic nad tym co sie pisze. Swoja droga niezly paker z ciebie jak dwoch dresikow kladziesz......
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

przez answer 12 sty 2008, 00:45
Zagubiony148 napisał(a):ale jakby dostal po dylku raz i drugi o to ze zle pilke podal to by zmienił zdanie.

Ile to razy mi się to przytrafiło... ale nie byłem bierny i zawsze rzuciłem odpowiednią ripostę (nawet nauczycielowi zdarzyło mi się parę słów powiedzieć, bo przez jedno półrocze miałem WF z innym nauczycielem). Jak człowiek daje sobą pomiatać, to się nie ma co dziwić.

Zagubiony148 Skoro pytasz się
Zagubiony148 napisał(a):Czy podoba wam się wf w formie takiej jak teraz i czy wogóle jest potrzebny?

To uzasadniłem tylko, że wf jest potrzebny tym "klepanym frazesem". A co miałem napisać "WF jest potrzebny, bo tak"?

anand22 napisał(a):Oni wolą po całych dniach siedzieć przy kompie i wogóle się nie ruszać, a potem chodzi po ulicach całe mnóstwo anorektyków 190 cm 60 kg ktrych wiatr zdmuchuje.

Albo odwrotnie, otyłych 170 cm 100 kg, którzy nie są w stanie wejść na trzecie piętro.
anand22 napisał(a):Co z tego, że będziesz geniuszem z matematyki jak Cię napadnie 2 dresów i Cię po prostu zabiją?

To już jest raczej bardzo mało prawdopodobny przykład :D, bo takich 2 dresów to nawet najbardziej przypakowanego kolesia mogą zabić jeśli mają kosy (a większość z nich ma).
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
05 wrz 2007, 15:30

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 12 sty 2008, 00:50
Chodzi mi o to czy ktos jest w stanie znalesc jais inny sens w nauczaniu tego przedmiotu, oprocz tego ktory poruszyles
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do