Depresja a sport

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez pajak 09 lut 2007, 01:28
zaciekawiony taki pozytywnymi opiniami na temat biegania postanowiłem, jutro wstaje rano i biegam :)zobaczymy jakie będą efekty na mnie i czy wogóle wstanę rano :/

[ Dodano: Pią Lut 09, 2007 12:28 am ]
pajak napisał(a):zaciekawiony takimi pozytywnymi opiniami na temat biegania postanowiłem, jutro wstaje rano i biegam :)zobaczymy jakie będą efekty na mnie i czy wogóle wstanę rano :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
12 sty 2007, 00:30
Lokalizacja
Człuchów

przez nitka 09 lut 2007, 03:44
bo....W ZDROWYM CIELE ZDROWY DUCH!!!!! ;)

uh uh uh
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 lut 2007, 13:02
dobra... gadanie to co najwyżej teoria... kto z tych co się tu odezwali zajął się praktyką?? :lol: Bo mi coś ta praktyka nie wychodzi... ;) Jeśli już coś poćwiczę, to nie na tyle, aby się porządnie zmęczyć fizycznie, a chyba o to w tym chodzi...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez śliwka_kalifornijska 09 lut 2007, 14:29
A ja właśnie wróciłam z 1.5 h joggingu i czuję się o niebo lepiej niż wczoraj, kiedy zakładałam ten temat :D . Polecam wziąć jakiś odtwarzacz mp3, to będzie wam łatwiej się oderwać od rzeczywistości (jeśli ktoś już się skusi na ten sport :D ). Z tymi endorfinami to musi być prawda, dochodzę nawet do niezbyt ciekawego wnioksu, że ja szczęście do tej pory utożsamiałam z czymś w rodzaju świętego spojoku i otępienia, czyli mówiąc w skrócie - z brakiem bólu. Teraz widzę, że jest inaczej....... :shock:
Posty
80
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:15

przez slad 09 lut 2007, 16:08
Piotrek napisał(a):dobra... gadanie to co najwyżej teoria... kto z tych co się tu odezwali zajął się praktyką??


Ja tez od 2 tygodni chodzę codziennie na długie 6 km marsze po górkach (o bieganiu nie ma mowy, nie mam takiej kondycji jak śliwka, papierochy robią swoje, poza tym zbyt ostre podejścia na bieganie)...serce przestało mi kołatać i zaczęło równiej bić, ograniczam ilość prochów, bo lepiej śpię w nocy i wogóle ...same pozytywy :!: :smile:
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
06 lut 2007, 11:37

przez Faunik 09 lut 2007, 16:13
Od poniedziałku co wieczór wychodzę z psem i szybko spacer przechodzi w joging . Sprawdzamy się z Nalą kto potrafi dłużej wytrzymać wysokie tempo i potrafimy tak biec naprawdę długo ,wczoraj przebiegliśmy prawie całe misto ,ponad 10 km ,za każdym razem nie ma zwycięzcy ,a po powrocie do domu Ona chyba trochę bardziej jest zmęczona . Dzisiaj pobiegę sam i zabiorę swoją mp3-kę . Nie ma dla mnie znaczenia jaka jest pora roku i jakie warunki są na dworze ( a z basenu już dawno zrezygnowałem - poprostu się wstydzę przy mojej aktualnej wadze ,59 kg - zrezygnowałem też z treningów piłkarskich :cry: i jeszcze paru rzeczy i zostało mi tylko bieganie i gdy czuję ,że chcę biegać i mam na to ochotę to poprostu to robię ,rezygnuję jedynie kiedy przygnębienie i obojętność mną kontroluje ( co często mi się zdarza ) ,ale takiego tygodnia jak ten dawno nie miałem ,chociaż nie wiem co będzie jutro .
Pozdrawiam biegającą Śliwkę .
Wszystko co jest we mnie ,co czuję w środku - nie chcę już tego ukrywać .
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:05
Lokalizacja
wielkopolska

Avatar użytkownika
przez śliwka_kalifornijska 09 lut 2007, 16:37
Dzięki, Fauniku, za podrowienia :D :D . 10 km to naprawdę dużo! Gratulacje... Ja biegam PRZED śniadaniem - zaim w ogóle zacznę się czuć źle... A co do twojej wagi - 59 kg to nie jest przecież dużo - zwłaszcza jak na faceta (no chyba że masz 150 cm wzrostu :lol: :lol: ). Dziwne, że tak się jej wstydzisz, że nawet zrezygnowałeś z piłki (nożnej, jak mniemam). Ja ważę 5 kilo więcej od ciebie....

slad, marsze po górkach -zwłaszcza 6-km - też poprawiają koncyję; myślę, że nie masz wcale dużo gorszej ode mnie, serio. Ja nie znoszę iść pod górę, więc nie wiem, czy dałabym radę 6 km.....

Co ty Piotrku pisałeś? Że niby nikt tu nic nie robi, tylko gadać potrafi, tak??? :lol: :lol: :lol:
Posty
80
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:15

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 lut 2007, 16:39
no no... biegacze na forum ... pozdrawiam i podziwiam :D i postaram się niedługo naśladować, ale te plany raczej na wiosnę sobie zostawię :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez hyte 09 lut 2007, 16:42
Lubie wysilek , chodze na silownie i biegam w parku tye ze tera jest snieg i mam przerwe ale juz za tym tesknie. silownia jest dla mnie jak walka z samym soba i robienie sobie na przekor!!A jak mam z wyrka wstac i potrzwiczyc to az mnie sciska ale robie to bo wiem ze jak juz bende po to bende sie czul lepiej!! ;)
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Avatar użytkownika
przez śliwka_kalifornijska 10 lut 2007, 16:36
Co to za wykręty???????? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Ja dzisiaj biegałam po śniegu i przy temp. - 5 C....
Posty
80
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:15

Avatar użytkownika
przez wariott 10 lut 2007, 19:40
Polecam zimą basen, latem rower- dotleniony mózg to kopalnia pozytywnych myśli i pomysłów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
23 paź 2006, 23:22

Avatar użytkownika
przez IceMan 10 lut 2007, 20:25
świetne rady, ale nie ma co ukrywać... co mam poradzić na lenistwo ??? :P :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez nitka 11 lut 2007, 00:06
eee ale taki chociazby maly spacerek dobrze robi. w tym chodzi ;) też o to, zeby po prostu wyjśc dla samego wyjścia, szczegolnie dla tych, ktorzy boja sie wychodzic. zeby wyjsc z domu tak bez celu...nie musiec, po prostu wyjsc i isc przed siebie. a potem duma rozpiera ;) ze sie nie musialo a jednak się wyszło. i sie wraca i sie czuje lepiej.
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 lut 2007, 01:22
w poniedziałek się wybiorę na spacerek... poranny... przymusowy, do szkółki! I myślę, że to mnie do życia rozkręci, bo na tych feriach już umierałem :?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do