depresja powraca/powróciła

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez zea 26 wrz 2006, 12:57
ojej, a jak długo brałaś leki? Może zbyt gwałtownie odstawiłaś?
z każdym dniem coraz lepiej =)
Avatar użytkownika
zea
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 16:25
Lokalizacja
olsztyn

Avatar użytkownika
przez p0rk 26 wrz 2006, 14:28
Też tak mam. Jedna chwila, jeden moment, jeden szczegół, krzywe słowo, jakiś uśmiech, kawałek ciała i już spadam. Lecę prosto w dół. Omijają mnie skały a ja błagam los bym mógł roztrzaskać się o którąś wystającą... Tylko by nie uderzyć w dno, by się nie przebić jeszcze głębiej.


Teraz mam trochę lepiej, widzę słoneczko, czasem wznoszę się ponad chmurki.

Tylko wisi nade mną ta groza, że kiedyś znów mogę spaść z wysoka.

Łączę sie w cierpieniu, dodaję otuchy i przytulam.
Trzym się. W końcu zawsze wychodzi słońce nie?
vanitas vanitatum, et omnia vanitas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
19 sie 2006, 20:49

przez kukubara 26 wrz 2006, 14:34
Zawsze wychodzi...p0rk..masz duzo ciepla w sobie ..ciesze sie ze zwyklych slow pocieszenia...sa momenty w ktorych sa one tym czego potrzeba.Marcia...pomysl jestesmy niby po drugiej stronie monitorow.a jednak sa emocje ..te dobre pozytywne..zwykle zyczenia...ja tez mocno cie przytulam.
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez agentka_001 26 wrz 2006, 15:43
ja biore juz psychotropy od4lat.zawsze uderza we mnie ze zdwojona sila gdy je odstawiam...czy kiedykolwiek bede mogla przestac brac? (pyt.retoryczne)
This place inside my mind,a place I like to hide
You don't know the chances.What if I should die?!
A place inside my brain,another kind of pain
You don't know the chances.I'm so blind!
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
26 wrz 2006, 15:06
Lokalizacja
Kraków

przez milka 26 wrz 2006, 19:35
Marcia, mam tak samo. Było cudownie, myślałam, że z nią wygrałam i wtedy ona wróciła. Spadła na mnie lawiną przykrych doznań, dziwnych objawów, strachu, lęku, bólu. Dlaczego wraca??
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

Avatar użytkownika
przez Marcia 26 wrz 2006, 22:37
dziekuje ze jestescie...
ze tulicie...
to wiele znaczy...

a swiadomosc ze jest na swiecie chociaz jedna osoba co czuje podobnie ale daje rade...
dodaje sil...
i znow zakwitna maki i storczyki...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
19 sie 2006, 16:51
Lokalizacja
z Poznania

przez martusia123 02 paź 2006, 17:23
Ja tez tak mam, wydawalo mi sie ze moge odstawic leki,ze jestem zdrowa ,ze dam rade.Niestety miesiac leczenia to stanowczo za krotko. Teraz to wiem.zaluje , ze przerwalam leczenie .Wszystko musze zaczynac od nowa,ale jestem dorej mysli musze pokonac to ''paskudztwo'' musze byc zdrowa dla moich dzieciakow ikochanego meza.Dla nich zrobie wszystko nawet wygram z DEPRESJA.pozdrowienia
Marta
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
01 paź 2006, 14:03

Czuję, że zbliża się pani D........

przez lato71 23 paź 2006, 11:13
...... Nie mam powoli siły , boli mnie głowa jest mi coraz smiutniej, gorzej, wiem ze to pani D przypomniała sobie o mnie i za pare godzin albo minut ( różnie z tym bywa) nie będę wstanie sie ruszyć, żal bedzie rozrywał mi serce aż w końcu zaczne histeryzować. Nie mogąc nad tym zapanować bedę nakręcać się coraz bardziej i bardziej, aż uda mi sie wkońcu usnąć. rano wstanę z bolącą głową jak " na kacu" ale juz z trzeźwym pogladem na świat ........ i tak do następnego razu.............
Z pania D męczę sie już parę dobrych lat znam ją na wylot ale za każdym razem jak sie pojawia nie potrafie jej sie oprzeć i niestety mam coraz mniej z nią walczyć boję sie ze kiedyś taki " ataczek" będzie ostatnim w moim zyciu.............

Najgorsze że nie mam oparcia w mojej bliskiej , osobie , musze sama z tym walczyć
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
25 sie 2006, 08:14

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 23 paź 2006, 11:21
Boże drogi, ale już wszystko o tym wiesz..ja wiem, jak jest CI ciężko, ale nie wolno się tarzać a apatii, to nic Ci nie da..a wyrwie kilka dni z życiorysu..

bierzesz jakieś antydepresanty? naturalnie nie pytam o ziołowe gówno jakim jest np deprim

weź się w garść i na silę, masz posprzątać cale mieszkanie dzisiaj ;)
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

przez lato71 23 paź 2006, 11:40
witaj,

Nie nic nie biorę , bo miałam w swoim życiu już " przygodę z lekami" ,które niezawiele pomogły a tylko sprawiały ze stawałam sie roślinką, postanowiłam wtedy ze muszę sama z tym walczyć ale chyba juz nie mam tyle siły co dawniej ..moze jednak powinnam znowu pójść do jakiegoś psychola..............ale oni są tacy ...tacy...beznadziejni....przynajmniej ja mam takie doświadczenia
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
25 sie 2006, 08:14

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 23 paź 2006, 13:17
o ile wierzę, że z nerwicy można wyjść samemu, tak szczerze wątpię, czy uda się to samo zrobić z depresją..
ja też miałam niemiłe przygody z lekami, prawda jest jednak taka, ze samymi chęciami nie sprawię, ze mój mózg zacznie funkcjonować normalnie..

może spróbuj raz jeszcze...taki seroxat rzekomoż nie uzależnia, a dobrze się sprawdza..przepisze Ci go nawet lekarz ogólny..
spróbuj, ja też dopiero zaczynam...
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

przez Ina 26 paź 2006, 23:11
Ja biorę andepin, już drugi raz. Pomaga, wiem z doświadczenia. Nie jestem ospała, widzę też iż mogę po nim prowadzić samochód.Funkcjonuję więc w miarę normalnie... A co do psychologów/psychiatrów to trzeba trafić na kogoś komu się naprawdę zaufa. Chodziłam kiedyś do psychologa. Rady miała z księżyca, np. że powinnam iść do pracy (pytanie tylko gdzie? i jak skoro miałam zero wiary w siebie). Teraz chodzę do psychiatry i to znaczne fajniejsza i milsza osoba, a przede wszystkim nie daje rad, nie ocenia...
Ina
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 22:30

Jak kocha to wróci. I jest...

Avatar użytkownika
przez Mizer 02 lis 2006, 19:38
Całe pół roku zbierałam doświadczenia jak ja pokonać, kiedy znowu przyjdzie.

I przyszła.
A razem z nią lęki i psychozy...
I razem z nią miłość sie zje**ła, co mnie jeszcze bardziej wbiło.

jak dwa tygodnie temu jescze skakałam w euforii, to dzisiaj... po prostu idzie sobie w łeb pierd*lnąć...

przepraszam za słownictwo.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez krasnal 02 lis 2006, 23:07
no to pierdo...jmy razem - to ja i temat Co zawdzięczam depresji - to też ja. Co się dzieje? Kim jestem?Wiem jedno kolejny raz muszę skopac tyłek tej su..e, tej pani D.Czy mam siłę?
My Dying Bride - Deeper down
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
23 wrz 2006, 22:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ofi i 15 gości

Przeskocz do