depresja powraca/powróciła

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy zauważyliście,że jest gorzej wtedy gdy bierze nas grypa?

przez katarzyna2 30 lis 2007, 23:58
Czy zauważyliście,że jest gorzej wtedy gdy bierze nas grypa?
Organizm wtedy jest osłabiony,broni sie.Wtedy dostaje zawrotów.
Próbuje coś tu zrozumieć.
To chyba wiąże sie z naszym osłabionym układem odpornościowym.
Ja na kiedyś miałam taki dokuczliwy nie ból ale ,bardzo dokuczliwe takie uczucie gilgotania pod prawym żebrem,że niespałam po nocach.Teraz tego niemam.
Czy ktoś z was miał podobnie?
Próbuje sobie jakoś wytłumaczyć to co sie ze mną dzieje
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
04 lut 2007, 09:16

przez jumbo_papaja 01 gru 2007, 12:55
dzisiaj moj dzien jest straszny wrocilo to wszystko co nie powinno mimo ze tak sie staralam ale tak to jestz ta choroba wraca niechciana ,rozumiem cie lusiu moi rodzice zmarli na moich oczach w strasznych meczarniach ztym ze przy mamie bylam a przy tacie nie bo nie moglam zniesc bylam za drzwiami slyszalam wszystko mimo ze zatykalam uszy do dzis przepraszam taye za swoja slabosc i winie sie za ich cierpienie malo tego niedawno odszedl moj jedyny ukochany brat zmarl na stole operacyjnym a ja stalam pod sala niemowie jak to przezywalam jak ja mam zyc :?: ja mysle ze wszystkich nas cechuje ogromna wrazliwosc ,pytalam sie psychologa jak to zmienic odpowiedzial mi ze jak zmienie to nie bede soba to bedzie inna osoba kocham cie :!: papaja

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:49 pm ]
witajcie tak czytam wasze wypowiedzi ikiwam glowa depresji nie da sie wyleczyc niestety ale dobry lekarz naprawde dobry da nadzieje na spokojne w miare zycie moja depresja trwa 30pare lat sa wzloty i upatki biore leki gdy jest lepiej lekarz zmniejsza mi dawki i tak zyje w trojkacie ja deprechna i moj maz mozna sie przyzwyczaic i nawet cieszyc zyciem cieszcie sie mlodoscia iwszystkimi urokamizycia tego wam ze szczerego serca zycze moze ma ktos inne informacje nie przekreslam wiadomosci ze depresje mozna calkowicie wyleczyc ja tylko wiem to od swojej lekarki
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
17 lis 2007, 17:02

Avatar użytkownika
przez Brunhilda 19 gru 2007, 20:31
jumbo_papaja napisał(a):witajcie tak czytam wasze wypowiedzi ikiwam glowa depresji nie da sie wyleczyc niestety ale dobry lekarz naprawde dobry da nadzieje na spokojne w miare zycie moja depresja trwa 30pare lat sa wzloty i upatki biore leki gdy jest lepiej lekarz zmniejsza mi dawki i tak zyje w trojkacie ja deprechna i moj maz mozna sie przyzwyczaic i nawet cieszyc zyciem cieszcie sie mlodoscia iwszystkimi urokamizycia tego wam ze szczerego serca zycze moze ma ktos inne informacje nie przekreslam wiadomosci ze depresje mozna calkowicie wyleczyc ja tylko wiem to od swojej lekarki


Mój tata w młodości chorował na depresję i nerwicę, a teraz jest zdrowy. Tzn zdarzają mu się oczywiście gorsze dni i w ogóle jest nadwrażliwy, wiadomo, ale już nie choruje, nie potrzebuje leków. I tak jest od wielu lat. Czyli można! :)
Jest nieźle, wreszcie! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
19 gru 2007, 18:33
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jovita 19 gru 2007, 22:38
a czy wy wogole chodzicie do terapeutow? czy odzywiacie sie zdrowo? czy uprawiacie jakis sport badz ruszacie sie? czy tylko liczycie na cud w postaci lekow?? bo zauwazylam wypowiedzi wielu osob i juz dawno obserwuje wasze posty chodzi mi ogolnioe o forum i polowa to wieczni narzekacze ktorzy nic nie robia..
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez linka 19 gru 2007, 23:39
jumbo_papaja wydaje mi się, że jak lekarz na wstępie informuje, że depresji nie da się wyleczyć to raczej coś z nim jest nie tak.......to nie jest nieuleczalna choroba....ją jest bardzo łatwo wyleczyć....to my stwarzamy problemy ;) .
Zgadzam się z Jovitą, potrzeba wielu składników, żeby depresja nie powróciła, bo samo branie leków i życie sobie z nią w "trójkącie" nic nie da, a po czasie można się do niej tak przyzwyczaić, że zaczyna się z nią robić wygodniej........
Trzeba zmienić swoje życie, przewartościować, zastanowić się co jest ważne a czym nie należy zaprzątać sobie głowy, zacząć uprawiać sport, znaleźć sobie zajęcie które nas fascynuje, zacząć żyć zdrowo - zarówno fizycznie jak i psychicznie, umieć się wyciszyć i wyszaleć, umieć być z sobą sam na sam ale i relaksować się w towarzystwie. Nuczyłam się, że musi być czas mobilizacji ale żeby nie wiem co nie można tak żyć stale, trzeba znaleźć czas i sposób na to by się uspokajać i zmieniać.
Trzeba się zmienić inaczej choroba nie przejdzie, ale czy to koniecznie znaczy, że wraz z tą zmiana będziemy kim innym.....?
Ja bym się z tym nie zgodziła.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Czy to nawrót?

przez Kristi 21 gru 2007, 09:57
Sztywnieje mi kark , sama już nie wiem , czy to kręgosłup , czy to zwiastun depresji. Ostatni rzut też tak się zaczynał. I to ciągłe uczucie węzła w żołądku...jasny gwint! Ja nie chcę , nie mam najmniejszej ochoty na powrót tego piekła... Może macie jakieś sposoby ,żeby to zdusić w zarodku? Oczywiście biorę leki przeciwdepresyjne , a i tak mimo to mój nastrój jest obniżony i owarzyszą mu takie sensacje.
Pozdrawiam Kristi
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
02 maja 2007, 21:47

Re: Czy to nawrót?

Avatar użytkownika
przez pyzia1 21 gru 2007, 10:27
Kristi napisał(a): Oczywiście biorę leki przeciwdepresyjne , a i tak mimo to mój nastrój jest obniżony i owarzyszą mu takie sensacje.
Pozdrawiam Kristi

Ja też biorę. I też to mam. Tak, pewnie to nawrót :smile: Nie znam sposobu, żeby to zdusić w zarodku, ale jeśli ktoś zna to bardzo chętnie go poznam. Tylko proszę, błagam, bez hasła:"weź się w garść" bo się zrzygam :(
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez Radek 02 sty 2008, 12:46
Cześć,
Ja popiłem trochę w sylwestra i na następny dzień był luz tzn. normalny kac. Dzisiaj spałem chyba 11 godzin i czuję się fatalnie. Nie mam objawów przeziębienia a psychicznie czuję się jak przy grypie - zmęczenie, brak chęci do robienia czegokolwiek :( . Wcześniej leczyłem się na depresję, nie biorę leków od 3,5 miesiąca. mam nadzieję, że to nie nawrót, bo mam teraz dużo nauki a do lekarza to dostanę się nie wiadomo kiedy.
Co o tym myślicie?
per aspera ad astra
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
13 gru 2006, 16:50
Lokalizacja
Dolny Śląsk

przez Pstryk 03 sty 2008, 13:21
Radek, mi się jednak wydaje, że to efekt nadużycia alko. Tak to się objawia gdy się łączy depresję z alkoholem ;) Ale możesz sobie dać z tym rady sam. Przede wszystkim staraj się pozytywne nastawiać pomimo wszystko. Szukaj 'na siłę pozytywów' i nie rozmyślaj się zanadto nad swoim stanem. Wiem, ciężko jest - sama obecnie staram się nie pogłębić w depresji bo coś mi znowu w życiu nie wyszło, ale skoro masz już doświadczenie w walce z deprechą, wiesz jak ona działa i znasz metody pomocy sobie, skorzystaj z tej wiedzy.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez pyzia1 03 sty 2008, 13:42
Prawda z tym alkoholem niestety. Razem z deprechą-marna kombinacja. W zimie często depresja się wogóle nasila więc dmuchaj i chuchaj na siebie, żebyś nie musiał wracać do leków.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez Radek 03 sty 2008, 15:50
Dzięki dziewczyny za odpowiedzi.

Wiem, że przy depresji alkohol pogarsza stan ale ja już nie mam objawów depresji od paru miesięcy :?
Tylko właśnie nie wiem co mi jest, bo czuję się podobnie jak w depresji ale jednak nie tak samo. Czuję się jak przeziębiony ale nie mam objawów somatycznych. Staram się myśleć pozytywnie i nie panikować ale nigdy się tak nie czułem a mam teraz tyle obowiązków....
Wkurza mnie to, ze raz na 2 miesiące sie napiłem a czuje się jakbym chlał przez tydzień :roll:

Ide jutro do internisty i zobaczymy...
per aspera ad astra
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
13 gru 2006, 16:50
Lokalizacja
Dolny Śląsk

przez agnieszas25 04 sty 2008, 10:29
U mnie rowniez powrocila.....................pierwszy raz mialam ja 3 lata temu.........................ale wydarzenia w moim zyciu sprawily ze niestety wrocila............................na poczatku bylo ciezko nie moglam nic robic.........................kompletnie nic.................palcem nie moglam ruszyc................oczywiscie dostalam leki.................i je lykalam i nic nie robilam........................i wiecie co bylo jeszcze gorzej...............................zmusilam sie do tego by cos robic................................i non stop bylam w ruchu.............ciagle cos robilam..............jak nakrecona........................i wiecie ....................pomoglo........................teraz nie moge w miejscu usiedziec bo od razu lapia mnie doly...........................wiec zabieram sie do jakiejs roboty......................i to pomaga. Nie mowie to o sprzataniu, na ktore nie mam ochoty, ale robie rzeczy na ktore mam akurat ochote.
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
29 paź 2007, 15:17

przez dorpla 05 sty 2008, 04:55
Podobno każda depresja mija. Nawet ta nie leczona ( to nie moje poglady tylko pewnego psychiatry). Tylko każdy potrzebuje na to czasu. Zawsze powraca.. podobno. To jest jak z napełnianiem kielicha. Kiedy jest pełny dopada nas ta choroba, mija ( nie zawsze ) i kielich musi napełnić się od nowa. To jest zycie. Niekiedy trzeba pomóc człowiekowi środkami psychotropowymi szczególnie przy samookaleczeniach i próbach samobójczych. Ale zawsze trzeba dążyć do eliminacji przyczyn depresji, bo bez tego nie ma szans na wyzdrowienie. Moja rozmowa z psychiatrą.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 paź 2007, 12:41
Lokalizacja
z tamtej strony lustra

Avatar użytkownika
przez pyzia1 05 sty 2008, 17:29
Też czytałam, że zawsze nawraca, podobno człowiek może mieć od kilku do kilkudziesięciu epizodów w życiu. Sposób leczenia powinien być zależny od rodzaju depresji, w endogennej psychoterapia nie przynosi tak dobrych skutków jak w reaktywnej.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do