Bez ojca/matki

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Vega 25 lip 2007, 18:07
No to dołączam do tego optymistycznego grona.Mnie ojciec zostawił jeszcze zanim sie urodziłam.Przez 25 lat moje istnienie obchodziło go o tyle że musiał przez parę lat płacić alimenty.Pierwszy raz widziałam go w sądzie jak miałam 20 lat.Udał że mnie nie zna no bo przecież nie zna.Mama miała pecha do facetow.Mniejsze lub wieksze koszmarki.Krótkie dzieciństwo wcześnie zaczęłam dzielić z mama troski codziennego życia.Brak rodzeństwa brak rodziny.Ogromne pragnienie poczucia bezpieczeństwa.No i źle ulokowane uczucie.Bardzo źle.Oczywiście w starszym mężczyźnie.Niedostępnym dla mnie.Skutek? Złamane serce.Utracone uczucie mojego życia.Uczucie które nigdy nie miało szans.Oprócz tego inne mniejsze problemy, na studiach oczywiście pozawalane egzaminy.Byłam silną osobą radziłam sobie aż do teraz.Własne serce mnie pokonało Źle ze mną ale chcę z tego wyjść tylko nie wiem od czego zacząć.Na razie wiem że to depresja sądząc po objawach.Wolałabym uniknąć lekarza.Czy można sobie z tym dać radę samemu??Nikomu nie mogę powiedzieć ani o złamanym sercu ani o tym jak się na prawdę czuję.Czy mam szansę??
Miłość jest męką
Brak miłości śmiercią
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 lip 2007, 17:22

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 25 lip 2007, 18:55
mój odszedł kiedy miałam 8 lat, zmarł kiedy miałam 14. pamiętam go tylko pijanego, albo jak bił matkę. ponoć bardzo mnie kochał i cieszył jak się urodziłam. ile w tym prawdy, to nie mam pojęcia.
ja nie potrafię się od tego odciąć. nie ma dnia, żebym przez to nie płakała... i przez moją siostrę...
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Avatar użytkownika
przez Vega 25 lip 2007, 22:38
Robisz coś z tym?Czemu płaczesz przez siostrę?Mój chyba się nie cieszył jak się urodziłam bo odmówił transfuzji krwi a byłam wcześniakiem.Lekarze nie dawali mi szans.Potrzebowałam krwi,jego grupy.Odmówił więc chyba chciał żebym umarła.Tylko za co on mnie tak nienawidzi??
Miłość jest męką
Brak miłości śmiercią
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 lip 2007, 17:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez gusia 25 lip 2007, 22:46
Vega napisał(a):?Nikomu nie mogę powiedzieć ani o złamanym sercu ani o tym jak się na prawdę czuję.Czy mam szansę??

Trudno mówi się czasem takie rzeczy bliskim osobom,nie myślałaś o wizycie u psychologa?
Pewnie masz obawy ...ale uwierz ,nie ma czego się obawiać ,a wyrzyucenie inaczej spojrzeć na życie i na siebie.
Pewnie że masz szansę ,każdy ją ma ,trzeba tylko potrafić dać sobie pomóc ,jesli czujemy że coś dzieje się niedobrego,i nie ma na co czekać.
Powodzenia

hmm,do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć ,ale uwierz mi ja dziś żałuję że zwlekałam choćby z psychologiem tyle czasu...niestety później on sam już na niewiele się zdał.
Także marsz ;)
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 26 lip 2007, 11:43
Vega, moja siostra popełniła samobójstwo, dlatego przez nią płaczę.
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Avatar użytkownika
przez Vega 26 lip 2007, 14:35
Lovefox---przepraszam za niezręczne pytanie przykro mi.Ja też miałam rodzeństwo.Brata.Ja żyję, on nie.
Gusia---gdzie skierować pierwsze kroki??Od czego zacząć??Czy można liczyć w tej sytuacji na NFZ??Czy lepiej od razu iść prywatnie??Ile kosztuje prywatna terapia??Bo rozumiem że bez lekarza sobie raczej nie można poradzić??

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:39 pm ]
A tak na marginesie.Niebieski kwiat i kolce to mój ulubiony tekst ze Shreka ;)
Miłość jest męką
Brak miłości śmiercią
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 lip 2007, 17:22

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 26 lip 2007, 17:29
nic się nie stało. :)
to ja może odpowiem za Gusię. w każdym mieście jest poradnia psychologiczna. tam można iść, zarejestrować się i już. u mnie tak jest, że pierw rejestrują Cię do psychiatry, a dopiero on kieruje do psychologa. myślę, ze jak pójdziesz do lekarza rodzinnego on też Ci zaproponuje gdzie mogłabyś otrzymać poradę psychologa.
co do prywatnych wizyt to jest to około 70-100 zł. w moim przypadku to kwota nie do przeskoczenia dla mojej mamy. za godzinną wizytę stówa...
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Avatar użytkownika
przez Vega 26 lip 2007, 17:39
No u mnie tez taka kwota jest nie do przeskoczenia tym bardziej że nie mogę powiedzieć mamie.Nie chce jej martwić.Zawsze byłam dla niej podporą nie mogę jej zawieść.Chcę to załatwić sama.Dziękuję za info.A powiedz mi jeszcze czy te terapie z NFZ są rzetelne bo sie przyzwyczaiłam że co państwowe to niezbyt rzetelne :( Wiem że ludzka psychika to krucha rzecz nie chce żeby ktoś narobił mi wiekszego bajzlu w głowie niz mam.
Miłość jest męką
Brak miłości śmiercią
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 lip 2007, 17:22

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 26 lip 2007, 17:45
a ile masz lat?
powiem Ci, że to różnie bywa. jeśli to będzie lekarz dziecięcy to na pewno będzie dobry. z dorosłym nie mam pojęcia.
a. i napisz mi skąd jesteś. (:
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Avatar użytkownika
przez Vega 26 lip 2007, 17:50
Acha i jeszcze jedno.Bo jak przejrzałam ogólnie cale to forum to większość pisze o nerwicach i stanach lekowych.Ja czegoś takiego nie mam.U mnie to po prostu przygnębienie snuję się przez swoje życie jak cień i tęsknie za tym co nigdy nie będzie moje :( i to snucie się już prawie rok trwa z krótszymi i dłuższymi przerwami i to chyba za długo no i w sumie nie wiem czy ja mam problem czy sobie go wymyśliłam

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:51 pm ]
Lat?? no coż dzieckiem nie jestem.Nie pamietam czy kiedykolwiek nim byłam.Mam 25 lat a jestem ze świętokrzyskiego
Miłość jest męką
Brak miłości śmiercią
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 lip 2007, 17:22

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 26 lip 2007, 18:04
no to jak masz 25 proponuję pójść do lekarza rodzinnego i powiedzieć, że chciałabyś otrzymać poradę psychologa. doktor powinna Cię gdzieś skierować.
psycholodzy od tego są, żeby rozmawiać z ludźmi. jeśli ta sytuacja jest dla Ciebie męcząca, przeszkadza Ci w normalnym fukcjonowaniu, myślę, że warto przyjrzeć się temu przygnębieniu bliżej. psycholog jeśli zaproponuje Ci terapię na pewno pomoże Ci poznać przyczynę Twojego stanu i pomoże to co jest złe zmienić na lepsze. może też da Ci lek, po którym optymistyczniej spojrzysz na świat. (:
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Avatar użytkownika
przez Vega 26 lip 2007, 18:10
Oby bo mnie to już męczy.Zawalam egzaminy na studiach.A ponoć depresja niszczy jakieś obszary odpowiedzialne za naukę i pamięć.Nie cieszy mnie to co cieszyć powinno a chyba nie ma szans żeby samo przeszło??
Miłość jest męką
Brak miłości śmiercią
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 lip 2007, 17:22

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 26 lip 2007, 18:17
raczej nie przejdzie samo...
ja w pierwszy semestrze w zeszłym roku szkolnym miałam średnią 4,8. w drugim 2,3. to chyba świadczy najlepiej o tym co napisałaś...
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Avatar użytkownika
przez gusia 26 lip 2007, 19:46
Vega hmm,ja Ci powiem tak :
-napewno w Twoim mieście (okolicy) jest psycholog refundowany przez NFZ.
-nie szłabym nawet do rodzinnego (oni mało co wiedzą na temat psychiki,poza tym nie potrzebujesz do psychologa skierowania).
-wcale nie jest powiedziane że państwowo to gorzej,sama kożystałam niejednokrotnie z takich porad.
Porozglądaj się ,podowiaduj ,nie czekaj ,tym bardziej że sama widzisz jak sie dzieje.
Powodzenia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do