Chorujący na depresję to egoiści

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez gusia 23 lip 2007, 21:22
Podejrzewam że byłaś właśnie po kilku piwkach kiedy to pisałaś (lub nadal jesteś).

arielka napisał(a):estem dziwką - tak twierdzi mój oprawca, jestem wariatką - tak twierdzi mój ojciec.

Czy TY też uważasz siebie za taką?
Zakorzenili to w Tobie,ychh...
Wiem co mówię ,uwierz.

arielka ,nikt nie ma prawa nazywać Cię w ten sposób,a Tobie nie wolno w to wierzyć.
Ty jesteś sobą ,dziwka? bo co? Bo Cię zgwałcił?Nie ,to jeden i drugi jest draniem (coby nie powiedzieć gorzej :/),tylko tacy ludzie właśnie nie zastanawiają się nad swoimi czynami a co dopiero mówić o tym by mieli jakiekolwiek wyrzyty sumienia z powodu ubliżania komuś.
Poniekąd z autopsji znam takie zachowanie,podejrzewam iż są pewni tego ze mają nad Tobą przewagę.
Nie możesz dłużej na to pozwolić.
Alkohol?No właśnie ,świetny znieczulacz ,wiem bo mam to nieźle wypracowane(miałam),doszłam do wniosku iż on wcale nie pomaga.Prawda ,świetny znieczulacz,łatwiej płakać a co za tym idzie wywalać z siebie zbędne emocje ,,,,,ale to nie trwa długo?
Jak czujesz się rano?
Kac moralny?Poczucie winy? i wiesz? to potęguje nienawiść do siebie samej .Tak ,i nie próbuj się ze mną kłócić ;)
Zacznij myśleć trzeźwo,zobaczysz że świat nabierze jaśniejszych kolorów.
Człowiek w ciągu nie podejmuje zadnych decyzji...nie ,a jesli już są one głupie ,tak samo jak głupie jest topienie smutków w alkoholu.
Przeszlam to kochana ,uwierz i też to były tylko piwka,ale jakże inaczej jest bez nich,pewnie wcześniej nikomu bym nie uwierzyła :]taki typ,sama sie muszę przekonać.
Nie daj się i zobaczysz to wcale nie jest trudne.
Trzymam kciuki :)
Pzdr
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez arielka 23 lip 2007, 21:32
veggetakiś madry???ja już raz wyszłam z depresji obronną ręką, w tej chwili jest ciężej, i nie pozwolę na to, abyś mnie poniżał, dość tego w moim życiu!!!!!!!!!!!
Możecie się mnie wykląć, tak jak reszta moich znajomych, to normalne, przeszłam to nie raz i nie raz będę przeżywać, jak już, to wiecie, tory, hehe :P ja się przyszłam wyżalić , wypisać, wyrzucić z siebie, nie musicie komentowac jeśli nie chcecie

gusiamam podobny charakter do Twojego - muszę się sama przekonac, jest jeszcze jedno...a w sumie dqwie sprawy, dlaczego tak teraz ciężko mi z tego wyjść : pochowałam w marcu ojczyma, a w czerwcu mojego chłopaka. mieliśmy razem zamieszkać, mieliśmy być szcześliwi, nie dziwcie się wieć....że mam ochote podołowac sobie,gdybym miała z kim, to bym was tym nie obarczała.
"Cierpienia okalecza. Nie uszlachetnia. Okaleczeni nadal mamy prawo do dobrego życia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
17 lut 2006, 16:20

Re: Ja :) Egoistka od siedmiu boleści :)

Avatar użytkownika
przez scrat 24 lip 2007, 04:19
arielka napisał(a):Piję codziennie po kilka piwek, jest lepiej, bo przynajmniej tak mi miśnie moje nie drżą....no i mam humorek i...mogę płakac :D jakby co ;) hewhe....


Uważaj, to zdradliwa bestia. Zrób sobie test: http://www.palac.bydgoszcz.pl/pl/pryzma ... g/test.htm

Mi wyszło 11, dlatego od tygodnia nic nie piłem. Ciekawe kiedy mi się znudzi...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez fendi 25 lip 2007, 13:26
gwałciciele spieprzać na drzewo , do epoki kamienia łupanego!!!
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
16 sie 2006, 11:18

Avatar użytkownika
przez arielka 26 lip 2007, 19:15
fendihehe ;) jestem za!!!!!!!scratja dziś jeszcze nic nie piłam.. :roll: ale będę bo jestem już umówiona z bracholem....ech....jakoś to będzie

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:23 pm ]
Już tak dużo nie piję, ale i tak jest coraz gorzej...może jeszcze kogoś to tu obchodzi...choć watpię...
"Cierpienia okalecza. Nie uszlachetnia. Okaleczeni nadal mamy prawo do dobrego życia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
17 lut 2006, 16:20

Avatar użytkownika
przez Margaret 30 lip 2007, 10:42
Tez tak kiedyś uważałam, że depresja to choroba egoistów. Człowiek ubolewa tylko nad sobą nie patrząc na innych a tak naprawdę nie jest. Według mnie depresja to realne spojrzenie na świat. Przychodzi do nas wtenczas kiedy dostrzeżemy prawdziwe aspekty zycia i stwierdzimy, że nie jest tak kolorowo jak się nam mogło wydawać. Każdy jest na swój sposób egoista bo dba o swój byt jeśliby tak nie było hmm...cóż trudno nie nazywalibyśmy się ludźmi.
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

przez rakken 30 lip 2007, 17:29
Stanowcze NIE
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
12 cze 2007, 09:22

Avatar użytkownika
przez bezmuzg 30 lip 2007, 19:19
Margaret, zgadzam się, mi się też wydaje że każdy na swój sposób jest egoistą. Faktem jest, ja widzę to po sobie, że moje zainteresowanie otoczeniem słabnie gdy mam deprechę, myślę tylko o sobie, a raczej nie myślę wcale, samo się myśli, złe wspomnienia łączą się ze sobą i grupują, zmasowany atak na moją głowę i jak tu iść do ludzi i się uśmiechać, słuchać o ich problemach, albo co gorsza o trywialnych sprawach w stylu "co dzisiaj robiłem(am)". MOże po prostu brak uczestnictwa w codziennym życiu naszego otoczenia powoduje wyrzuty sumienia, mówi się trudno...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
04 maja 2007, 12:47

przez angola 30 lip 2007, 20:24
zaskoczył mnie temat. Teraz jestem egoistką, bo nie mam siły zająć się niczym, a zaplanowanie jednej sprawy w ciągu jednego dnia tyle mnie kosztuje wysiłku, że już nic nie mogę. To nie jest egoizm w prawdziwym tego słowa znaczeniu. W czasie wojny walczymy z wrogiem, a nie sadzimy drzewek i tak jest w depresji- to ona jest naszym wrogiem, a właściwie tarczą, okopami, które chronią przed kulami. Tak ja to rozumiem.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
29 lip 2007, 16:09

przez Pstryk 30 lip 2007, 20:31
Egoizm? He he, jakby wszyscy byli takimi egoistami świat byłby lepszy :twisted:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez pyzia1 18 gru 2007, 12:26
Gdzieś czytałam, że depresja bierze się właśnie ze zbyt dużego skupienia na swojej osobie. Zastanówcie się: ile procent Waszych myśli zajmują Wam mysli o sobie, swoim stanie, swoim cierpieniu? Nie wiem, jak to jest z tym u ludzi zdrowych bo już dawno zdrowa nie byłam :smile: Ale zakładam, że inaczej.
A może musimy byc egoistami, żeby wogóle jakos przetrwać. Ciężko powiedzieć.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez Jovita 18 gru 2007, 14:04
to typowe dla nas , depresja powoduje egoizm straszny , a raczej sami go powodujemy dlatego ze nasze mysli skupione sa tylko wokol nas samych nic nas wtedy nie interesuje.
Ja pamietam jak ciagle wytykalam wszystkim zeby zwracali uwage na mnie praktycznie sama ich wpedzalam w chorobe..
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 18 gru 2007, 14:16
Ja natomiast mam kontrowersyjną tezę :twisted:
Uważam, ze egoizm to mały wycinek z altruizmu. Gdyby bliżej przyjrzeć się motywom postepowania osób działających na rzecz innych (np. wolontariuszy), to mogłoby się okazać, że i oni są egoistami. Przypuszczalnie pomagając innym wzrasta w nich (może czasem jest to nieświadome) poczucie własnej wartości, zapewne miło im usłyszeć "podziwam cię za to, co robisz".
Podobnie może być z ludźmi cierpiącymi na depresję - skupiamy się na sobie, by dostrzec swoje wady, które (wg naszej własnej oceny) osłabiają nasz wizerunek w oczach innych ludzi. Stąd może oceniani jesteśmy przez wąski przymat skupiania się na sobie i mało kto dostrzega, że spowodowane to jest chęcią zyskania podziwu, szacunku w oczach innych ludzi ?
A skoro człowiek, to istota społeczna, to zawsze będzie zabiegał o uznanie innych ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez Sandy188 28 mar 2008, 11:09
W sumie to jest w tym trochę racji.Strasznie się oddaliłam od ludzi,tak samo jak oni ode mnie.I w sumie mam to gdzieś.Nie ufam nikomu,dlatego oddalam się od ludzi.I to nie moja wina,po prostu tak mam...Czy jestem egoistką?sama niewiem,siedzę cały czas w domu,zajmuję się tylko komputerem,nie wychodzę nigdzie,bo mam lęki.To niszczy mi życie.
...ZagUbioNa W ReaLnyM świeCie...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
03 mar 2008, 21:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do