Jak nauczyć się ufać ludziom?Jak wierzyć w życzliwość>?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak nauczyć się ufać ludziom?Jak wierzyć w życzliwość>?

Avatar użytkownika
przez Joanna24sziu 14 cze 2007, 20:25
Słuchajcie mam poważny problem, depresja od 4 lat..Nie potrafie ufać ludziom, ciągle myśle,że oni tak naprawde tylko udają,że mnie lubią,że za plecami gadają, a ona taka i taka..nawet jak ktoś jest dla mnie miły, dobry to ja jestem podejrzliwa..nawet na takim forum zastanawiam się czy jeśli ktoś będzie mnie pocieszał, doradzał, to czy w duchu nie będzie sobie myślał, "ja mam gorsze problemy- mam depresje już 10 lat a Ty dopiero 4, więc za 6 lat możemy pogadać i oj jakaś Ty biedna, wyolbrzymiasz tylko problemy "? Czy Wy piszecie zawsze szczerze? Cieszycie się jak komuś lepiej a Wam jednak nie?czy jesteście źli, ah jej się udało a ja się dalej męcze? odpiszcie prosze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
14 cze 2007, 16:38
Lokalizacja
z labiryntu własnych myśli

przez vegge 14 cze 2007, 21:40
ale to akurat bardzo dobrze ze nie ufasz ludziom

prawdziwa bezinteresowna przyjazn jest niezwykle rzadka, trzeba znac osobe wiele lat, przejsc z nia trudne chwile, poklocic sie i pogodzic setki razy

ludzie nie mowia ci prawdy bo nie chca cie zranic, obgaduja cie bo poprostu nie maja o czym gadac z swoimi znajomymi, a nie dlatego ze cie nie lubia

twoj problem raczej polega na tym ze nie bardzo umiesz znalezc grupe w ktorej bys sie czula dobrze

w szkole cz pracy nasze znajomosci sa sztucznie wymuszone, najlepeij sie zaprzyjazniac na kursach zainteresowan, forach tematycznych w sieci, wspolna pasja jest dobrym zalazkiem prawdziwej relacji miedzyludzkiej
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez Kaja007 14 cze 2007, 22:52
Ja również nie potrafię zaufać ludziom, kiedyś bardzo mocno się zawiodłam na pewnej osobie. Żal i rozczarowanie nadal tkwią głęboko w moim sercu i duszy i nie chcę już zaufać bo boję się że ktoś mnie skrzywdzi...
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez a2d2 15 cze 2007, 00:51
Jak komuś lepiej to i dla nas zaświeca sie światełko w tunelu, pozniej ktos opisuje co robil i mozna czerpać z takiego wzorca. Korzyść jest więc niejako obopólna. Każdy w pewnym sensie jest egoistą tutaj bo każdy chciałby się dobrze czuć tego się nie zmieni, jednak rady jakie uzyskasz nie raz pomagały innym. A z nami jest tak że potrafimy doradzić komuś ale najczęściej nie sobie dlatego to forum jest po prostu szczere.

Nie potrafisz zaufać innym bo podejrzewasz ze za plecami Cie obgadują i w 90% przypadków tak jest. To sie nazywa po prostu życie. Cóż będziemy tu pisać że się mylisz jak tak wygląda dzień codzienny , na zazdrości , obgadywaniu itd. Sam zazdroszczę ludziom zdrowym. Z obgadywaniem jest inaczej staram sie tego nie robić oraz nie uczestniczyć w tym procederze ale nie da sie tego uniknąć bo taka natura człowieka jest i tyle. Problem polega nie na tym że ktoś Cię obgaduje , lecz na tym jak tym sie wcale nie przejmować i uznać to za naturalne. Pomyśl Co Cię obchodzi zdanie innych ? ważne żebyś postępowała zgodnie ze sobą a inni mogą Cię uroczyście pocałować .......

Pozdrawiam szczerze.
Ludzi znudzonych życiem ,którzy narzekają w życiu na brak adrenaliny
Zapraszam po moją nerwicę, i zakupy do hipermarketu
Wrażenia gwarantuję niezapomniane, i nie jeden dreszczyk emocji :))
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 23:38

przez wiatr 15 cze 2007, 01:17
Witaj ;)
Joanna24sziu napisał(a):Nie potrafie ufać ludziom,
ciągle myśle,że oni
a na ile jesteś w stanie sobie zaufać. To przecież ty jesteś najistotniejsza, najważniejsza . Każdy Twój ruch, każda Twoja myśl, spojrzenie uśmiech na twarzy jest Twoje jeśli z szacunkiem , akceptacją do samej siebie i z zaufaniem podchodzisz. Powinnaś. A nie katować siebie myślami , ,, że oni......" Jeśli tylko coś cię dręczy dobrze dy było,, ich "( l.mn) zapytać by rozwiać natrętne myśli . Ty jesteś najważniejsza. Jeśli tylko siebie zaakceptujesz i drobne korekty wprowadzisz w sobie by czuć się we własnej osobie dobrze , zaufasz sobie a ,,ci oni " ......................Pozdrawiam
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez Joanna24sziu 15 cze 2007, 13:22
Dzięki za wypowiedzi, może rzeczywiście powinnam nauczyć się mieć dystans do tego co wokół..do ludzi, mieć gdzieś co oni sobie myślą, bezinteresownie pomagać tym, którzy potrzebują pomocy, cieszyć się że mogę komuś pomóc, a nie myśleć,że ten ktoś i tak ma to w d..pie, może opowiem o swoich początkach depresji i odpowiecie co o tym myślicie? Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
14 cze 2007, 16:38
Lokalizacja
z labiryntu własnych myśli

przez a2d2 15 cze 2007, 13:31
Joanna24sziu napisał(a):może opowiem o swoich początkach depresji i odpowiecie co o tym myślicie?


Tego masz dokladnie nie robić. własnie zacznij od tego że nas sie nie pytaj , tylko napisz. Po co te pytania ? To wolny kraj , wolne forum. Piszesz co chcesz. Po co Ci czyjeś przyzwolenie. Napiszesz, jak ktos odpisze to fajnie , jak nie to olać to , najwyzej zrzucisz tylko z siebie ciężar. Ale nie pytaj nikogo o zdanie tylko postępuj w zgodzie z sobą i rób to na co masz ochotę a nie to co każą czy pozwolą Ci inni.
Ludzi znudzonych życiem ,którzy narzekają w życiu na brak adrenaliny
Zapraszam po moją nerwicę, i zakupy do hipermarketu
Wrażenia gwarantuję niezapomniane, i nie jeden dreszczyk emocji :))
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 23:38

przez wiatr 15 cze 2007, 13:47
Joanno 24 sziu jesteś niesamowitą osobą, wrażliwa. Nawet nie pomylę się jak napiszę bardzo wrażliwą jesteś osobą. To tu na tym forum właśnie tacy ludzie się znajdują rozumią. Wydaje mi się , że tylko dlatego że w realu nie do końca wszystko jakby pasowało. Wszyscy jakoś dziwnie się spieszą , zmierzają donikąd-...wyścig szczurów......" a po drodze nawet nie mają czasu o cokolwiek zapytać , odpowiedzieć na dany problem. I jaką decyzję podejmiesz . zawsze będzie ona Twoja i tylko Twoja i będzie słuszna pamiętając przy tym, by nikogo na własnej drodze ni skrzywdzić słowami...... Bo chyba takie postępowanie jest słuszne, a my stajemy się bardziej pewni własnego zdania, własnych decyzji. A o tym sama dokładnie wiesz , ponieważ jesteś wrażliwą osobą i bardzo mądrą. Gdyby było inaczej nie wpadłabyś w ,,kociołek depre........." Pa Wierzę w Ciebie ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez Joanna24sziu 15 cze 2007, 13:57
Mam już depresje od 4 lat, a wszystko zaczęło się tak
Ja ma depresje, ale okazuje się,że ten mój stan, nieufność wobec ludzi to przez to,że jestem DDA i zostałam jeszcze odrzucona przez bliską mi osobę..
A o to historiia, po maturze, szczęśliwa,że mogę zacząć nowe życie
na pierwszym roku studiów, nowi znajomi, imprezki, nawet szkoła mi się podobała, było super, poprostu super, marzenia, chęć studiowania drugiego kierunku, bo na administracji dobrze sobie radziłam i czułam się na siłach,że dam rade jeszcze jeden, ale po roku to gdzieś pryskło, zaczęłam bać się egzaminów, zaczęłam bać się, że i tak nie jestem przebojowa i pewna siebie to po co te studia i tak nie znajde pracy, otoczył mnie przeraźliwy lęk, potem jeszcze dałam sobie wmówić mojej ex przyjaciółce,że ją zostawiłam,że jestem samolubna, ona robiła mi wszystko na złość,żeby jak najbardziej skrzywdzić mnie emocjonalnie, a ja głupia starałam się nie zmarnować wieloletniej przyjażni i robiłam co mogłam, czasem się wkurzałam i też ją olewałam, bo miałam już dość, ciągle coś źle jej zdaniem robiłam, ciągle jej było z mojego powodu przykro i do dzisiaj dręczą mnie wyrzuty sumienia,że zrobiłam coś źle, że może naprawde ją skrzywdziłam,że może nie świadomie..Ale co zrobiłybyście na moim miejscu, tylko szczerze, gdybyście miały marzenia, nowych znajomych, byłybyście zakochane..Jak jeżdziłam co drugi tydzień do domu, bo wolałam zostać w akademiku na weekend i żeby Damian do mnie przyjechał, to ona miała do mnie pretensje, czemu jej nie załatwie wejściówki(a mogłam jedną osobę przenocować, to kogo miałam wybrać ją czy swoją miłość, tu chyba nie trzeba odpowiadać? a nawet jakbym załatwiła 2 wejścióki, bo ze 2 razy tak robiłam , poprostu prosiłam kogoś,żeby napisał podanie na Nią, to nie wiem czy była zadowolona, głównie chodziło chyba o to zeby się spotkała z kolegą, którego poznała przez internet(choć miała chłopaka), po 3 miesiącach studiów, w grudniu przed świetami dostałam od niej list w stylu,ze się na mnie zawiodała,że pojechałam do większego miasta i o niej zapomniałam,ze się zmieniłam , że ona czuje się jak ta szara myszka, ja się bawie, a ona praca, dom, praca, dom,że jest jej przykro,że wysłała kartkę na święta moim rodzicom, bo z nimi się nie kłóciła, a jednak zna ich kupe lat,że jeśli pamiętam gdzie mieszka, to mogę przyjść na weekend, pogadamy, może coś się jeszcze da uratować, ja płakałam po tym liście jak głupia, dziewczyny nie mogły mnie uspokoić..przyjechałam, nasłuchałam się, ale zależałao mi na niej i chciałam to naprawić, ona mi mówiła,że pościągała moje zdjęcia, z albumu powyciągała i chciała podrzeć..święta spedziłayśmy miło jednak po szczerej rozmowie, na sylwestera jednak ona pojechała gdzieś do najomych swojego chłopaka..ja jej to wybaczyłam, bo miała prawo..choć nigdy nie spędziłyśmy go wcześniej osobno, potem po nowym roku ja kupiłam sobie karte do automatu telefonicznego i dzwoniłam do niej jak tylko miałam chwilę, już myśłałam ,że jest między nami dobrze, ja dawałam z siebie wszystko, ale to nie było to, czułam,że ona cały czas mimo wszystko mnie jakoś odtrąca i naprawde nie wiem co znowu robiłam źle.. może nic tylko ona była zazdrosna..Dlaczego tak jest,że traci się najbliższą osobę, przez zazdrość, przecież to że miałam nowe kolezanki, dobre koleżanki, to nie znaczy,że jej już nie kochałam? i tak zmarnowałam czas, najlepszy okrez w życiu na pogrążaniu się w depresji.. i nie wiem jak długo będę się obwiniać,że zawsze jak komuś bliskiemu żle to napewno moja wina, może mi zazdrości- pytanie czego?przerwanych studiów, depresji..ah te straszne czarne myśli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
14 cze 2007, 16:38
Lokalizacja
z labiryntu własnych myśli

przez wiatr 15 cze 2007, 14:26
przeczytałam dokładnie Twój post . I jedno co mogę napisać to że żadnego błędu nie popełniłaś . Nawet bym powiedziała stałaś się jakby jej sory. jej ofiarą. Zapłaciłaś zbyt dużo, przerwane studia. Marzenia zatrzymałaś.Własne życie zatrzymałaś. Tak naprawdę przyjaźń polega na wspieraniu, motywowaniu lecz co najważniejsze musi działać w dwie strony. U was nie było drugiej strony. I najwyższy czas powiedzieć sobie dość. I już czas by rozpocząć to co przerwałaś , a dasz sobie radę , masz marzenia i masz własne życie tak więc idż i realizuj to co lubisz. Początkowo będzie napewno dziwnie , bo będziesz realizowała własne plany i dla siebie. To co piszę to nie egoizm tylko szacunek dla samej siebie, którego gdzieś wcześniej pozostawiłaś. Pozdrawiam ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez Joanna24sziu 15 cze 2007, 14:40
Dziękuje Ci kochana za odpowiedź, jesteś naprawde super..chciałabym realizować swoje marzenia, ale niestety narazie depresja mi na to nie pozwala..być może to wina tego,że nie miałam dobrych wzorców w życiu, w domu- ojciec alkoholik, mama ciągle zażywała relanium jak tylko coś się źle działo, jak zwolnili ją z pracy , ja byłam jeszcze dzieckiem miałam 13 lat i wtedy mama przeszła załamanie nerwowe, szpitale psychiatryczne, 2 lata wcześniej ojciec na odwyku..ta moja ex przyjaciółka była dla mnie taką odskocznią później od tego wszystkiego..i jak jej przestałam ufać, to od tej pory trudno mi zaufać komukolwiek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
14 cze 2007, 16:38
Lokalizacja
z labiryntu własnych myśli

przez a2d2 15 cze 2007, 14:49
Odpisalem Ci w innym temacie co o tym mysle, wiec juz nie bede sie powtarzal :smile:
Ludzi znudzonych życiem ,którzy narzekają w życiu na brak adrenaliny
Zapraszam po moją nerwicę, i zakupy do hipermarketu
Wrażenia gwarantuję niezapomniane, i nie jeden dreszczyk emocji :))
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 23:38

Avatar użytkownika
przez Joanna24sziu 15 cze 2007, 15:00
a2d2 dziękuje Ci bardzo, takie ostre wypowiedzi trafiają do mnie chyba najlepiej.. dzięki serdeczne
pozdrawiam Cię i życzę miłego dnia

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:17 pm ]
Ciekawe czy kiedyś rzeczywiście nabiore dystansu do ludzi, nie nienawiści, ale dystansu by mieć z nimi zdrowe relacje..narazie czuje się strasznie samotna, choć mam znajomych, chłopaka, ale jego oparcie to słowa w stylu weź się w garść, a na mnie to w ogóle nie działa..na rodzine nie mogę liczyć, oni tylko pogłębiają moją depresje, bo teraz się rozwodzą, ojciec oszalał, jest nie dozniesienia, czały czas teraz tylko gada jak bardzo kocha mamę, ale gdzie on był do tej pory?pił i wszystko miał w dupie..ah jestem załamana tą ciągłą walką, by przeżyć kolejny dzień w bólu psychicznym, tak strasznym i nie dozniesienia

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:20 pm ]
wiem marudze, ale musze się wyżalić, wykrzyczeć ten ból
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
14 cze 2007, 16:38
Lokalizacja
z labiryntu własnych myśli

przez smutna48 15 cze 2007, 16:10
B chciała bym to wiedzieć :( jak ktoś juz znjadzie na to odp to b prosze o kontakt na Pw :? eghh co za "przyjaciólka" wogle to dziwne mi się wydaje to jej zachowanie :roll: ale trzymaj się cieplutko pozdrawiam :)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 14 gości

Przeskocz do