Czy depresja może być dziedziczna?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Nelka 10 cze 2007, 20:28
Samanta Może jak już wyzdrowieje, wszystko się nagle pięknie ułoży? :)...czego bym Wam i sobie z całego serca życzyła!

Vea Tak z obserwacji to wydaje mi się, że jeśli żyjesz z kimś tyle lat pod jednym dachem to mimo wszystko - nawet tego, że możesz strasznie nie chcieć zachowywać się jak swój rodzic - przenosisz w dorosłym życiu te poczynania...przynajmniej ja u siebie to obserwuję...np. moja mama lubuje się w pedantycznym porządku i zawsze darłyśmy koty o porządek w moim pokoju - ja lubię artystyczny nieład ;) - a teraz widze, że ganiam ze ściereczka jak ona, dopija mnie brud i kurz, marzą mi sie sterylne pomieszczenia ;/...a co do mężczyzn, nie mówiąc juz o tym, że tak patrząc w przeszłość to każdy z mych partnerów był w jakiś sposób podobny fizycznie do mego ojca, to też niestety psychicznie...walczyć trzeba o siebie, o swoje dobro i szczęście - chyba taka rada :)
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

przez Vea 10 cze 2007, 20:30
bethi Hmm o ciąży jeszcze nie myślę, bo mam małego braciszka w domu no i 21 lat:) Natomiast czasem rzeczywiście mam żal do Niej, że częściej mnie krytykuje niż wspiera (odwrotnie niż tata), przepowiada mi raczej ewentualne niepowodzenia niż sukcesy (wiele razy mówiłam jej że nie motywuje mnie tym, ale raczej demotywuje)- mając na celu jakiś doping, jak mi to tłumaczyła (?).

Co ciekawe w dzieciństwie bardziej przepadałam za Nią, bo z nią- w przeciwieństwie do Taty, nie kłóciłam się. Z drugiej strony wkurzało mnie, że nie przerywała tych kłótni (często bardzo gwałtownych) i nie popierała żadnej strony. Tata czasem mnie szarpał, i przez długi czas- dopóki nie wyjechał, i nie zaczął traktować jak dorosłej osoby- miałam do niego ogromny żal, bo nieraz czułam się niesprawiedliwie traktowana.
Vea
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
05 cze 2007, 23:13

Avatar użytkownika
przez Nelka 10 cze 2007, 20:30
Czy tylko mnie vegge podbudował? ;>
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Samanta 10 cze 2007, 20:35
Nie, nie! mnie też! ;)
pozytyw wali od niego, ze ho ho:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

Avatar użytkownika
przez Nelka 10 cze 2007, 20:36
Vea Pomyśl sobie, że u mnie oboje rodziców traktowali nas z góry...żadnej zachęty - widzieli tylko wady jakiegoś poczynania, sprowadzali do parteru, nie pozwalali marzyć...raczej mówili otwarcie "nie uda się", niż wspierali ciepłym słowem - żyłam pod kloszem - a gdy mnie nagle z niego niespodziewanie uwolnili - może za karę? - uważali nagle, że tak sama od siebie mam być z dnia na dzień dorosła, pewna siebie itd...

21 lat to nie 15, że nie mogłabys matka zostać ;)...bardzo trudno w sobie jest zagluszac instynkty i pragnienia...to rodzi niestety wielkie frustracje :(

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:37 pm ]
Samanta Przeczytałam jego pare postów i na wieczor choc gorzej fizycznie to jednak lepiej psychicznie się czuję ;)...jest wielki!
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

re

Avatar użytkownika
przez AronFtv 10 cze 2007, 20:38
Mi nie dziękuj podziękuj sobie ze chcesz z tego wyjść ja jestem jak setki innych ludzi
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

Avatar użytkownika
przez Nelka 10 cze 2007, 20:40
AronFtv mimo wszystko ;P


Ja jestem już zdesperowana na punkcie swej choroby...za długo to wszystko w sobie kłębiłam...chcę w końcu móc normalnie żyć i cieszyć sie tym życiem ....
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Samanta 10 cze 2007, 20:44
Nelka, ja też bym bardzo tego chciała. Zacząć w końcu zyć , wygramolić się z tego bagna. A vegge, tak jak powiedziałaś - wielki czlowiek:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

Avatar użytkownika
przez AronFtv 10 cze 2007, 20:44
Nelka będziesz trzeba w to wieżyc. Wszystko można pokonać ja wiem że jest ciężko ale da sie rade. Trzeba żyć z Uśmiechem czasem to nie jest łatwe ale da sie wytrenować kochaj życie bierz z niego to co najlepsze to co złe tak samo bo i bez zła nie da sie żyć taki już jest człowiek i świat
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

przez Vea 10 cze 2007, 20:48
Nelka Cóż pewnie nie ma idealnych rodziców...Tak sobie tłumaczę ich postępowanie i w głębi duszy wiem, że nie są najgorsi. A co do ciąży, to instynkt macierzyński mam, ale też na szczęście mam rocznego braciszka, którym często się opiekuję. Pragnę mieć kiedyś dzieci, ale to jeszcze nie ten czas:) Moje doły biorą się pewnie z niskiej samooceny. Akurat nic mi nie wychodzi, pracuję żeby to zmienić, i widzę pewne analogie co do życia mojej mamy- ale mogą być też przypadkowe. Nie chciałabym w wieku 40 lat żyć jak ona- bać się wyzwań, ludzi, być nieśmiałą i skrytą, jakby zrezygnowaną. A przecież już teraz martwię się opinią innych i nie radzę sobie na studiach. Muszę coś z tym zrobić, ale najpierw muszę przestać się smucić!
Vea
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
05 cze 2007, 23:13

Avatar użytkownika
przez Nelka 10 cze 2007, 20:49
bethi w tym chyba coś jest...tez mam żal do swojej matki, też ciągle się z nią kłóciłam...teraz rzadko sie widuję z rodziną...i to wszystko było też chyba wynikiem pewnych jej poczynań, też na tle seksualnym związanych - które jakoś trudno było mi wybaczyć i zrozumieć, co ona mi zrobiła...pól roku temu opowiedziałam o tym psycholożce, i dopiero wtedy poczułam taką złość na nią - ponoć zdrowy objaw - że potem na świętach BN dawałam jej nieźle w kość i długo w domu nie zabawiłam...chyba tak..jesteśmy okrutni dla tych, którzy nas zranili - przez których mocno cierpieliśmy...[/b]

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:56 pm ]
Samanta Może razem będzie raźniej?...tutaj naprawdę można znaleźć pomoc...dobre słowo, otuchę :)

AronFtv Wiesz, uświadamiam sobie, że ja zawsze probowałam złe emocje przetrwać, zagluszyć, przetrzymać...a to tak przeciez nie mozna...tylko trzeba umiec się zlościć i smucić, nie raniąc przy tym innych...mam nadzieję się kiedyś się nauczę zdrowo wkurzać ;)...a teraz czuję smutek, w jakis sposob przygnebienie, obojętność - i pozwalam sobie na to, przynajmniej nie zmuszam się by czuć na siłe cos innego...jednak czuję, że jutro będzie duzo lepiej ;>

Vea jesteśmy bardzo podobne widzę ;)
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

przez Vea 10 cze 2007, 21:34
Nelka Też tak myślę. Ech, przyszedł wieczór i już mi sto razy gorzej...To poczucie gorszości jest koszmarne. Znowu mam jakieś czarne myśli dotyczące mojego związku:( Muszę je jakoś odgonić! Ale czuje sie jak mała łódka na oceanie:(
Vea
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
05 cze 2007, 23:13

Avatar użytkownika
przez 331ania 10 cze 2007, 21:55
Vea napisał(a):To poczucie gorszości jest koszmarne


mam tak samo kiedy myślę o sobie...zawsze czuję się niedostatecznie dobra i ciągle myślę że jestem straszna,brzydka ,że nic w życiu nie osiągnęłam itp..itd...to jest straszne bo nie daje żyć normalnie :cry:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez Nelka 10 cze 2007, 22:06
...i nawet jak sie nam cos miłego może przydarzyć, jakaś propozycja pozytywna....to rezygnujemy w przekonaniu, że nam sie nie należy...że nie zasłużyliśmy :(
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do