o czym zapominaja chorzy na depresje i przez to choruja

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Pstryk 10 cze 2007, 14:34
Hm, podziwiam ludzi o silnym charakterze. Nic, tylko pozazdrościć :D
Gratuluje Vegge.
Mi też kiedyś się uda.... :D
Pstryk
Offline

przez vegge 10 cze 2007, 15:17
zapominamy ze nasze cialo to maszyna biomechaniczna o ktora trzeba dbac

nie karmimy i nie wprawiamy w ruch naszego ciala bo depresja nam odbiera sily, a to z kolei poteguje chorobe bo do zlego stanu psychicznego doklada sie nam zly stan fizyczny

sprobujcie wysiasc przystanek wczesniej i dojsc juz piechota do domu, wejdzie po schodach zamiast uzywac windy

zjedzcie chociaz jablko cz banana zeby organizm dostawal co 2 godziny jakis pokarm i pijcie jak najwiecej wody

to sie wydaje drobnostka ktora nic nie zmieni, a jest dokladnie na odwrot, bo zmiany na lepsze sa olbrzymie :)
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez Samanta 10 cze 2007, 16:32
Zastosuje się do twoich rad, ale wiem , ze nie będzie łatwo!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez 331ania 10 cze 2007, 22:02
vegge napisał(a):ciagle myslimy o tym co bylo, zyjemy przeszloscia

to prawda....stoimy w miejscu... :(
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez Samanta 11 cze 2007, 19:31
Tak.. cały czas przypominamy sobie chwile z przeszłości , rozpamiętujemy, a przecież zycie jest tu i teraz!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

przez vegge 12 cze 2007, 15:36
trzeba nauczyc sie przerywac te negatywne mysli

mnie jak sie tylko przypomina przeszlosc to zaczynam cos robic, sprzatac, ogaldac tv, czatowac, albo wychodze z domu, zmuszam sie do myslenia na inny temat

najgorsze co mozna zrobic to oddac sie negatywnym wspomnieniom, na dodatek wlaczyc dolujaca muzyke, zamknac sie w ciembym pokoju i odizolowac

depresja wlasnie tego od nas chce by moc nas dopasc i zniszczyc
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez Samanta 12 cze 2007, 19:08
Ja próbuję odwrócić uwagę od tych wszystkich myśli, lecz nie zawsze mi się udaje i podobnie jak ty w takich sytuacjach czytam jakąś książkę, robie wszystko aby uciec jak najdalej od tego. I tak jak mówisz-najgorsze jest ulec tym wszystkim wspomnienią plus jeszcze ta dobijąca muzyka i dół gotowy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

Avatar użytkownika
przez laven 12 cze 2007, 19:34
Dziwne bo mnie nie męczą żadne wspomnienia ani natrętne myśli. Nie mam z tym żadnego problemu. Jeśli coś sobie przypominam to tylko dlatego, że chcę. Nie wiem czy wieczne uciekanie jest dobrą metodą. Ale jeśli nie ma możliwości rozliczenia się z przeszłością to chyba jedyną sensowną.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

przez Pstryk 12 cze 2007, 21:16
Cóż, ja właściwie też mam wszystko w głowie na swoim miejscu. Mam do tego pewną metodę na przeszłość - szukanie pozytywów i stosuję to od lat. Można więc powiedzieć, że mam same dobre wspomnienia. Nie mam problemu z rozmawianiem o przeszłości. Nic nie rozpamiętuję ani nie analizuję. A mimo to dręczą mnie różne przypadłości. Mam szczere i wielkie chęci do życia, wiele perspektyw na życie, faceta, własny dom... i jeszcze parę ważnych dla mnie rzeczy nie- i fizycznych. Do tego mam wiarę.
vegge napisał(a):ajgorsze co mozna zrobic to oddac sie negatywnym wspomnieniom, na dodatek wlaczyc dolujaca muzyke, zamknac sie w ciembym pokoju i odizolowac

Nie, tego nie praktykuję od przeszło dwóch lat.
vegge napisał(a):mnie jak sie tylko przypomina przeszlosc to zaczynam cos robic, sprzatac, ogaldac tv, czatowac, albo wychodze z domu, zmuszam sie do myslenia na inny temat

A to praktykuję od przeszło dwóch lat.
Więc jak wytłumaczyć nerwicę lękową, parę natręctw, depresję...
Tak, mam czasem dołki i chwile zwątpienia, ale rzadko mi się zdarzają a nawet jeśli to nie uważam to za coś nienaturalnego.
Pstryk
Offline

przez Martusia 14 cze 2007, 15:09
mialam depresję (cudnie to brzmi w czasie przeszlym:)).Dałam radę w ten sposób, że byłam zbyt zmęczona by dalej tak zyć, uświadomiłam sobie że mam dość, choc oczywiście czulam to na codzień. Ale zawsze mialam dość siebie i swoich kłopotó a tym razem miałam dość depresji, jakby była czymś zupelnie oddzielnym ode mnie i po stosunkowo krótkim czasie mój stan odwrócił się o 180 stopni i teraz próbuję od nowa. Znow zaczęłam terapię, by to wszystko udalo mi sie utrzymać, a terapeuta był mocno zaskoczony :) Wcześniej tez miałam z nim sesje ale wciąż bylo źle a tu wracam po roku i jaka odmiana.
Wciąż sobie powtarzam, ze mam gdzies depresję, nerwica i wszystkie kłopoty. Jestem młoda i chcę żyć. Teraz jest mi trudno bo znalazlam się w specyficznym połozeniu i nie wiem jak ruszyc, ale i z tym dam radę. Zawsze jest jakieś wyjście, po nim nadchodzi kolejne jakieś itd. aż do momentu, w którym poczujemy się usatysfakcjonowani.
Powodzenia.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez Goplaneczka 24 lip 2007, 15:10
Ja bardzo przepraszam...
Ja żyłam według wyżej wymienionych zasad. Jak nie dało się wejść drzwiami, wchodziłam oknem, jak tu nie dało rady-kominem.
Tylko po prostu nagle wszystko zaczęło sie sypać-wcale nie na zewnątrz, tylko we mnie...
vegge napisał(a):chcialem rozpoczac ten temat zeby kazdy sprobowal okreslic u siebie o czym zapomina :)

Mi najtrudniej o dystans do siebie... I o ocenę sytuacjii
Goplaneczka
Offline

przez Goplaneczka 24 lip 2007, 15:27
A czemu nocą?
Goplaneczka
Offline

przez Aga_1826 11 sie 2007, 17:29
Ja mam problem i to poważny z punktem 2 i 3 szczerze pisząc :( ktoś mi powie cos nie miłego przykrego co jest skierowane do mojej osoby i jesli nawet zrobi to pod wplywem chwili nerwów emocji to ja juz biore to sobie do serca i wbija mi sie do głowy :cry: a co do punktu 3 to przez rok czasu poswieciłam sie dla pewnej osoby cała sie oddałam tej osobie,wszystkie swoje plany zainteresowania odlozylam na bok a wrecz dalek odsunelam,przestalam sie realizowac w tym co lubie przestalam spelniac swoje ambicje.Poswiecilam sie dla jedenj osoby przez rok chcialam zbudowac pewien"segment"/"piętro"tak aby ono zostało juz na zawsze i nigdy sie nie wyburzyło.Własnie dlatego wiele rzeczy ktore lubie robic i swoich zainteresowac odsunełam na bok i zrezygnowałam z realizowania swoich ambicji i spełniania sie :(
"Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni, wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście,"
"Nigdy nie zapomninaj najpiękniejszych dni Twego życia! Wracaj do nich, ilekroć w Twoim życiu wszystko zaczyna sie walić."
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 sie 2007, 20:33
Lokalizacja
Lubelskie

Avatar użytkownika
przez Jovita 11 sie 2007, 19:42
u mnie depresja jest bez zadnego powodu przyszla od tak sobie i sie zagoscila w mojej duszy i ani jej rusz!!!! Po prostu istnieje kilka odmian depresji i nie kazda musi byc spowodowana ''czymś'' , u mnie to nie przeszlość nie terazniejszosc wiec co?przyszlosc..? po prostu brak mi neuroprzekaznikow lub mam niski pozim estradiolu w organizmie bo depresja to po prostu choroba! Dopada tak samo jak grypa czy inna choroba i wcale nie musi byc spowodowana jakims czynnikiem.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 13 gości

Przeskocz do