o czym zapominaja chorzy na depresje i przez to choruja

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

o czym zapominaja chorzy na depresje i przez to choruja

przez vegge 08 cze 2007, 21:00
zwykle depresja jest skutkiem niepowodzen zyciowych, zawiedzionych nadzieji

ale przeciez:
1. sa rozne drogi zeby zrealizowac dany cel

nie udalo sie dostac na studia na tej uczelni to sie uda na innej, wymarzona praca nie wypalila, ale przeciez zaraz sie pojawi nastepna mozliwosc

chorzy na depresje zapominaja o zasadzie "wyrzucili cie drzwiami to wejdz oknem" :)

pamietajcie tez ze zycie trwa az 80lat i nie musicie osiagnac wszystkiego od razu, tu i teraz

to ze aktualnie jest wam ciezko nic nie znaczy, za 5 lat mozecie byc wulkanem energii i spelniac jedno marzenie po drugim :)

2.zwykle odrzucenie traktujemy od razu w sposob ze jestesmy "nie dosc dobrzy", a tymczasem bardzo czesto jestesmy "za dobrzy" by cos robic, z kims byc :)

nie wolno sobie od razu przypisywac wszystkich win

3.nie odczuwamy szczescia bo realizujemy ciagle czyjes plany i ambicje zamiast swoich

zwykle podazamy droga wyznaczona przez rodzicow, albo nasladujemy znajomych i jesli nam nie wychodzi to sie frustrujemy i ogarnia nas smutek


4.ciagle myslimy o tym co bylo, zyjemy przeszloscia

myslimy ze trudno jest stlumic te mysli, a wystarczy sobie zaplanowac choc 1 maly cel i do niego dazyc :)

chcialem rozpoczac ten temat zeby kazdy sprobowal okreslic u siebie o czym zapomina :)
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez laven 08 cze 2007, 21:38
Chciałabym, aby pamiętanie o tym wszystko rozwiązało. Ale nawet nie zapominam zbyt często. Bardzo ciężko mi określić co powinnam robić, myśleć by było lepiej. Może dlatego, że niezależnie od okoliczności czuję się tak samo. Niektórzy mówią, że powinnam więcej przebywać z ludźmi. Nie widzę różnicy. Mogę zarzucić sobie, że jestem za mało aktywna. Ale nie umiem podnieść ciężkiego tyłka i chociaż posprzątać pokój.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Avatar użytkownika
przez Nelka 08 cze 2007, 22:23
vegge Niby to oczywiste, ale w tym stanie trudne jak dla mnie do zaakceptowania.
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 09 cze 2007, 10:22
Ja mam problem z punktem 4...
przeszłość przez cały czas się za mną ciągnie. nie potrafie zapomnieć o wszystkim co było złe...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

przez Pstryk 09 cze 2007, 10:50
vegge napisał(a):1. sa rozne drogi zeby zrealizowac dany ce

Rzecz w tym, że jesteśmy zagubieni we wszystkim i trudno dostrzec nam jakąkolwiek drogę a co dopiero drogi!

vegge napisał(a):2.zwykle odrzucenie traktujemy od razu w sposob ze jestesmy "nie dosc dobrzy", a tymczasem bardzo czesto jestesmy "za dobrzy" by cos robic, z kims byc :)

Rzecz w tym, że jesteśmy przewrażliwieni i postrzegamy świat negatywnie z powodu naszej "odmienności" i po którejś z kolei porażce cholernie trudno jest dostrzec w sobie jakiekolwiek pozytywne cechy a tym bardziej myśleć o sobie, że się jest "za dobrym".

3.nie odczuwamy szczescia bo realizujemy ciagle czyjes plany i ambicje zamiast swoich

Rzecz w tym, że posiadając chorobę psychiczną trudno sobie samemu zaufać, dlatego dużo łatwiej ulegamy wpływom otoczenia aby jakoś funkcjonować w społeczeństwie nie radząc sobie ze sobą samym podpatrujemy innych lub dajemy sobą rządzić. Wprawia nas to w stan flustracji a winić możemy jedynie siebie za słabość.

4.ciagle myslimy o tym co bylo, zyjemy przeszloscia

Większość z nas przeżyła pewne wydarzenie albo coś się jej przytrafiło bardziej niż powinna i ten fakt powoduje uprzedzenia i zniechęcenie do działania.

Ja to zapominam o wszystkim :?
Pstryk
Offline

przez Kornel Lone 09 cze 2007, 11:45
A ja mam wszystko-

-kochającą rodzinę, bardzo fajnych staruszków, własne, niezłe mieszkanie, dobry zawód i nienajgorszą pracę o którą nie musiałem zabiegać, samochód, i trochę grosza na własne drobne kaprysy.

Mam też depresję która przykuwa mnie do łużka i stawia zacięty opór przy każdej próbie leczenia.

Zgadzam się ze wszystkimi punktami autora wątku,ale tym kontekście te 80 lat trochę mnie przeraża ;)
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
14 sty 2007, 18:47
Lokalizacja
katowice

przez vegge 09 cze 2007, 13:22
Kornel Lone napisał(a):A ja mam wszystko-

-kochającą rodzinę, bardzo fajnych staruszków, własne, niezłe mieszkanie, dobry zawód i nienajgorszą pracę o którą nie musiałem zabiegać, samochód, i trochę grosza na własne drobne kaprysy.

Mam też depresję która przykuwa mnie do łużka i stawia zacięty opór przy każdej próbie leczenia.

Zgadzam się ze wszystkimi punktami autora wątku,ale tym kontekście te 80 lat trochę mnie przeraża ;)


a moze wlasnie udalo ci sie spelnic wszystkie plany i zamierzenia tylko ze nie twoje, tylko zrealizowales przyszlosc ktorej wymagala od ciebie rodzina cz znajomi

to sie ujmuje w psychologii " zdobylem zamek tylko ze drabine podstawilem nie pod ten mur obronny co trzeba" i stad wlasnie depresja, brak satysfakcji, mimo sukcesu

musisz sobie wyznaczyc nowe cele, bo chyba wpadles w marazm
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

przez Kornel Lone 09 cze 2007, 13:48
vigge

Wiesz Twoja odpowiedź dała mi nieźle do myślenia....

Pozdrawiam
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
14 sty 2007, 18:47
Lokalizacja
katowice

przez vegge 09 cze 2007, 21:29
zapominamy sie nagradzac

wyjedzmy chociaz w 1 weekend w miesiacu poza wlasne miasto, zrobmy cos tylko dla siebie, zeby zregenerowac sily
sprobujmy ominac i na chwile zapomniec o wszystkim co mamy na glowie, zostawic dzieci pod opieka dziadkow, meza z kolegami i zrobic sobie tyci urlop od codziennego zycia
nawet zwykla wizyta na basenie pomaga i pozwala inaczej na wszystko spojrzec
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez Samanta 09 cze 2007, 21:38
Vegge twoj 1 post w tym temacie bardzo mnie podbudował i dzięki tobie zapaliła się w moim wnętrzu iskierka nadzieji 'ze wszystko się zmieni' Dziękuje Ci :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

Avatar użytkownika
przez Nelka 09 cze 2007, 23:19
vegge Czy Ty naprawde to wszystko stosujesz?

Jesteś juz chyba wyleczony :P ;)
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Samanta 09 cze 2007, 23:25
No właśnie?
mam takie samo pytanie
jezeli tak , to cóż za optymizm, podziwiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

przez vegge 10 cze 2007, 10:15
ja traktuje moja depresje jak takiego malego wrednego diabelka ktory ciagle chce mi zaszkodzic wiec przeczytalem poradniki psychologiczne i zmuszam sie do stosowania rad lekarzy

depresje trzeba atakowac i po prostu jej nie lubic

nie mozesz jej przywalic z armaty bo nie masz sily ty przynajmniej ja ugryz :)

metoda malych kroczkow mozna osiagnac doslownie WSZYSTKO, a czasu mamy przeciez mnostwo
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez Nelka 10 cze 2007, 14:27
vegge Mozesz podac tytuły tych poradników?

I ile lat zmagasz się już z chorobą?
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do