Depresja a problemy z tarczycą.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Nelka 28 lip 2007, 14:05
Jovita Na dobry początek TSH :)

A potem w razie czego wybrac się do Endokrynologa.

Zdrówka!
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Jovita 28 lip 2007, 15:52
czesto mam duszności i cierpie na depresje i leki, do tego strasznie sciska mnie w szyji jakby ktos mnie dusil i czest zmienia mi sie glos!!! czy to moze byc tarczyca? robilam badania na tarczyce- Ft3 i Ft4 ale na TSH nie! i nic mi nie wyszlo :( moze jeszcze zrobie na TSH.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Nelka 28 lip 2007, 19:18
Zrób :)

THS to podstawa!

Napisz jakie Ci wyszły wyniki...i jak poczynania w leczeniu :)
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jovita 28 lip 2007, 19:59
ok na pewno napisze, dziękuje ci Nelka bardzo, pozdrawiam :D
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Re: Depresja a problemy z tarczycą.

przez Dorcia 13 mar 2009, 11:50
Do wszystkich którzy leczą się na tarczycę! i mają jakies doświadczenie
powiedzcie co oznaczają takie wyniki hormonów tarczycy:

TSH 3,23 normy: 0,25-4,0 ulU/mL

FT3 5,41 normy: 2,76-8,00 pmol/L
FT4 18,4 normy: 10,3-24,4 pmol/L

przeciwciała anty TPO <10,0 lU/ml normy: 0-35

czekam na wizyte do endo
pomóżcie powiedzcie czy to oznacza jakąś horobe tarczycy? niby wszystko w normie no ale nie wiem
a te przeciwciała? przy zdrowej tarczycy też są?
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
23 sty 2009, 12:24

Re: Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez isj 13 mar 2009, 13:09
Wszystkie depresenatki popełniają błąd patrząc jedynie na wynik TSH. O depresji decyduje przede wszystkim spadek tyroksyny i tu powinniście w pierwszym rzędzie zachowywać rewolucyjno-depresyjną czujność.

Mechanizm patologiczny tkwi na osi podwzgórze - przysadka - nadnercza. Jest ona odpowiedzialna za wydzielanie glikokortykosteroidów z kory nadnercza do krwi. Działają one za pośrednictwem 2 receptorów, z którtych jeden - 2 GR - kumuluje się
w rejonach regulujących sprzężenie zwrotne hormonalnej reakcji na stres, tj. w przysadce i jądrach przykomorowych podwzgórza.
Wydzielanie glikokortykosteroidów wiąże siż podwyższonym poziomem kortyzolu - hormonu stresu. I stąd depresja.

Dorcia - Twoje wyniki nie budzą niepokoju, wyniki wolnych hormonów tak jak trzeba, na górnych granicach norm, TSH dość wysokie, może świadczyć o subklinicznej niedoczynnosci tarczycy i dawać jakies tam objawy, ale niekoniecznie. Żaden endo nie będzie Ci tego leczył, oznacz sobie wszystkie wskaźniki jeszcze raz za miesiąc i zobaczymy, jednak tego, że TSH do bije do 10 pmol/L bym się absolutnie nie spodziewał.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Depresja a problemy z tarczycą.

przez Dorcia 13 mar 2009, 13:27
isj!
dzięki ze zainteresowałeś się moimi wynikami.
a masz może jakąś wiedzę w zakresie tych przeciwciał przeciw TPO( co może wskazywać na autoimmunologiczne zapalenie tarczycy)?
wiesz moje samopoczucie znacznie się pogorszyło po ciąży i nie wiem już czy łączyć to z nawrotem nerwicy czy właśnie z zaburzeniami tarczycy ( podobno po ciąży dochodzi do jej zapalenia)? w tej chwili dokuczają mi poczucie zawrotów głowy i takie oszołomienie nie wiem jak to nazwać jakby wszystko mi się trzęsło w głowie, a także jak się zestresuje to i w całym ciele. a i potwornie wyszły mi włosy :(
w ciąży były ładne nawet się zagęściły a teraz została może 1/3 tego co było albo i mniej.
no i nie wiem czy mam łykać te antydepresanty. pójde do endo, planuje jeszcze zrobic usg tarczycy
oszaleję chyba
Dorota
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
23 sty 2009, 12:24

Re: Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez isj 13 mar 2009, 15:01
Dorciu!

Nie ma sprawy, ja interesuję się praktycznie wszystkim i wymądrzam się na wszelkie możliwe tematy :mrgreen:

Pytasz o chorobę Hashimoto, nie widać jej po poziomie przeciwciał, ani po poziomie TSH, na 99% jej nie masz. Choć nie wspominałaś o USG tarczycy, ono by jednoznacznie dało obraz sytuacji. Ale raczej masz tylko lekką niedoczynność.

Wypadanie włosów jest objawen niedoczynności, jak najbardziej. Tyle że Twoja jest, o ile jest, bardzo nieduża, może to tylko problemy z cynkiem?

Przy leczeniu zaburzeń depresyjnych i hormonalnych, obydwa leczy się równolegle. Ja mam tężyczkę i razem z nią leczę własną nerwicę

Wojtuś - s*urwysyn z łaski Najświętszej Panienki :mrgreen:
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Depresja a problemy z tarczycą.

przez Dorcia 13 mar 2009, 15:59
isj!
właśnie na usg się wybieram, wiesz tak dla pewności :?
wiesz co nie wiem jak to jest z tymi moimi włosami, ale jestem tym załamana:(
szczerze mówiąc ostatnio łykam tylko wit. C i Wit.E, olej z wiesiołka, wit. z grupy B ( to tak w kierunku nerwicy) magnezu nie mogłam łykać bo miałam straszne mdłości( Magne B6)
chyba zainwestuje w jakieś porządne minerały.
jak zrobie usg to dam znać co wyszło obyś miał racje ze to nie hashi :?

ps. i wcale się nie wymądrzasz, jeśłi masz wiedzę to dziel się nią bo to bardzo pomaga
Pozdrawiam Cię.Dorota
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
23 sty 2009, 12:24

Re: Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez isj 13 mar 2009, 23:03
Jak będę miał więcej czasu, to machnę Ci rozpiskę co i jak oraz z czym a czym nie brać i powinnaś poczuć poprawę. Prześlę Ci to na priv.

Serdecznie pozdrawiam
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez Molko 13 mar 2009, 23:53
No ja mam niedoczynność bo mi wyszło tsh 12,6 i mam dwa guzki to wyszlo na usg.
Od razu nie dostalam duzej dawki tylko po malu (podobno trzeba ostroznie ) teraz biore 75tke euthyroxu i jest mi duzo lepiej nawet psychicznie ale to chyba raczej zasluga xanaxu..w piatek ide do endo pokazac wyniki na przeciwciala :roll:
“Be yourself, don't take anyone's shit, and never let them take you alive.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
08 mar 2009, 22:42
Lokalizacja
Gdynia-Delmenhorst

Re: Depresja a problemy z tarczycą.

przez Dorcia 14 mar 2009, 11:55
isj! będę wdzięczna
Molko! a jaki masz wynik przeciwciał?
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
23 sty 2009, 12:24

Re: Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez Molko 17 mar 2009, 03:07
dorcia- no wyniki przeciwciał mam podwyższone a jakże.W piątek ide do endo z nimi.To potem napiszę.
“Be yourself, don't take anyone's shit, and never let them take you alive.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
08 mar 2009, 22:42
Lokalizacja
Gdynia-Delmenhorst

Re: Depresja a problemy z tarczycą.

przez iva 08 mar 2010, 20:33
Przeczytałam dokładnie wszystkie strony o problemach tarczycy i depresji ale martwi mnie fakt że wątek się urwał. Czy mam rozumieć że wszyscy wyzdrowieliście i przestaliście pisać? :smile:
A i teraz najważniejsze: czy nerwica może wywołać problemy z tarczycą? Co o tym sądzicie, pytam bo macie już doświadczenie z endokrynologami a ja dopiero się tam wybieram. NIgdy u siebie bym nie podejrzewała ze moge mieć z tym własnie problem, tym bardziej ze od dzieciństwa leczę się na nerwice która zmieniała swoje postacie przez lata. Z racji mojego wieku (39) jeden z lekarzy wpadł na genialny pomysł zeby zbadać mi TSH i okazało sie ze mam podwyższone. Czy to możliwe ze w wieku 7 lat, potem 18 potem 23 itd itd zawsze miałam chorą tarczycę? A leczyłam się na nerwice? Mam wrażenie - to moje odczucia - że nerwica lękowa zawsze była a tarczyca się przyplątała jako powikłanie. Myśli ktoś z Was podobnie? Że cały mój organizm jest tak rozrlegulowany po latach męczarni i psychoz, że to musiało się tak skończyć, gdzieś pier.....nąć sorry za wyrażenia ale to cud, że chodzę do pracy, mówie i myślę. A i dziecko udało mi sie urodzić co przy kłopotach z hormonami raczej powinno być niemożliwe - cud jakiś czy co.... a dodam że cała ciążę czułam się podle, zresztą tak jak teraz a teraz mam ponoć kłopoty z tarczycą. Połączenie tych dwóch chorób to jakiś żart i na pewno nie od Boga :twisted: , bo już lepszej komitywy jak nerwica lękowa z niedoczynnością tarczycy nikt nie wymyśli. :lol: :lol: Powiedzcie proszę nie da się tego obejść i wyleczyć bez leków, próbował ktoś z Was innymi metodami przywrócić ład w swoim organizmie, zresetować się i zacząć od nowa? Dał ktoś temu radę? Pozdrawiam Iva
iva
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
12 gru 2009, 15:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 15 gości

Przeskocz do