Depresja a problemy z tarczycą.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja a problemy z tarczycą.

przez Nel 04 sie 2011, 23:54
fbb, przeczytałam ten artykuł z niemym zdziwieniem...
az dziw ze go lekarz podpisał.... :(

Mad_Scientist, dziękuje ci Mad...jako własciciel paranoi F22 (urojeń przesladowczych ksobnych depresyjnych i owładnięcia ) jestem ci wdzięczna za obronę ... :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Depresja a problemy z tarczycą.

przez ona_22 04 sie 2011, 23:59
Mam pytanie troszkę z innej beczki.. Orientujecie się czy psycholog może przepisać leki? Wydaje mi sie, że nie ,ale wolę sie upewnić.
Człowiek jest zbyt skomplikowany, by opisać go słowami...
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
04 sie 2011, 22:50
Lokalizacja
Olsztyn

Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 05 sie 2011, 00:02
Każda substanca szkodzi w nadmiarze, podobnież jak te niezbędne do życia w niedomiarze.

Nie sposób jest z Tobą dyskutować nie odnosząc się do innych jednostek klinicznych skoro negujesz psychiatrię jako taką i to co wniosła do nauki.

Schizofrenia to też jest wymysł? To, że w pokoju 20 zdrowych ludzi nie widzi kury, a jeden chory na schizofrenię ją widzi, choć jej tam realnie w rzeczywistości nie ma, a on ją realnie widzi jakby za pośrednictwem zmysłu wzroku. To też norma? Albo osoba z paranoją uważa Cię, ze terminatora wysłanego przez kosmitów w przeszłość, abyś ją prześladował. I jest o tym święcie przekonana, mimo że Ty nie jesteś terminatorem. To też norma?
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja a problemy z tarczycą.

przez Nel 05 sie 2011, 00:02
ona_22, zwykly psycholog po psychologii - nie.
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 05 sie 2011, 00:09
Dla mnie też dyskusja jest skończona. Są watki takie jak Antypsychiatria i Psychoterapia nie działa, gdzie można wylewać swoje pomyje na lekarzy i psychologów. EOT.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez Molko 05 sie 2011, 15:00
fbb,
To ze zaznaczyłeś to co Ci było wygodne na tłusto z mojego posta nie oznacza że na moim przykładzie powiesz mi że mi depresję wmówiono.Powtórzę raz jeszcze innymi słowami być może źle mnie zrozumiałeś.

Ja upierałam się że ja umieram , czułam objawy zawału , miałam problemy z chodzeniem , "bolały" mnie nerki - jak się potem okazał nerki są zdrowiutki i jak zobaczyłam wyniki i usg przestał mnie boleć automatycznie.Wydawało mi się że z pewnością zaraz zemdleję i umrę , w nocy nasłuchiwałam swego ciała i sprawdzałam czy na pewno mam dobre ciśnienie.Oczywiście mi skakało z nerwów i nakręcania się więc miewałam nocne "ataki" lekarz usiłował przekonać mnie że nic mnie nie boli a mnie bolało tak że jadłam 50 tabletek przeciwbólowych na dwa tygodnie. :evil: W momencie gdy postanowiłam iść na terapię i zacząć farmakoterapię powoli mój stan zaczął się poprawiać.Już nie chciałam ze sobą kończyć żeby "przestało boleć" itd.
PRzeczytałam WSZYSTKIE Twoje posty tutaj i nie będę się wdawać w dyskusję.Masz swoje zdanie , swoją rację , wypracowałeś sobie to wszystko na podstawie czegoś co dla Ciebie jest dowodem ok.ja uważam inaczej ale sprzeczać się nie będę dlatego że mam naprawdę większe problemy w życiu na codzień niż przejmowanie się że ktoś uważa depresję za wymówkę.Nie Ty jeden zawsze tak było jest i będzie.Trudno się mówi.
“Be yourself, don't take anyone's shit, and never let them take you alive.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
08 mar 2009, 22:42
Lokalizacja
Gdynia-Delmenhorst

Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 sie 2011, 15:12
Prosiłabym o kontynuację powyższego tematu we wątkach odpowiednich do poruszanej problematyki.
Koniec off-topu
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Depresja a problemy z tarczycą.

przez fbb 06 sie 2011, 01:06
spoko loko
Monika1974, Nie ma offtopu - nie z mojej strony. Temat dotyczy tarczycy i depresji - moja teza: Tarczyca nie może powodować depresji ponieważ taka choroba nie istnieje.
Próbujecie stłumić dyskusję z powodu swoich uzależnień... ;/


wiola173 napisał(a):
fbb napisał(a):. Udało mi się obalić mit. :(

Coś chyba przegapiłam, ale po tych słowach to zaczynam mieć podejrzenia co do Twojej diagnozy ;)
Nikt nie był wobec Ciebie chamski.

Dla jasności: "Denerwują mnie ćwierćinteligenci, którzy próbują być prowokatorami na forum. " - to było wybitnie kulturalne... Albo Twoje stwierdzenie że nie ma sensu przytaczać argumentów bo i tak ich nie zrozumiemy (tj. ja i Mahtab).
Nie przytoczycie bo ich nie macie... Macie natomiast kontrargumenty na swoim własnym podwórku kochani...
http://www.nerwica.com/miertelne-choroby-wywo-ane-przez-efectin-t14257.html
http://www.nerwica.com/nadu-ycia-na-terapii-t29074-84.html

Tu cała długa lista: http://www.nerwica.com/search.php?keywords=skutki+uboczne&terms=all&author=&sc=1&sf=all&sk=t&sd=d&sr=posts&st=0&ch=300&t=0&submit=Szukaj

Dałbym na prawdę tego więcej ale kurczaczek pieczony... forum Wam wolno działa...
Mnóstwo tego tutaj!
...a i jeszcze te Wasze podpisy z lekami którymi się tak chwalicie... O czym to świadczy? Alkoholik też zarzeka się że nie jest alkoholikiem i że jest mu dobrze. Wielu z Was jest po prostu uzależnionych a niektórzy po prostu chcą w coś wierzyć i zamiast uwierzyć w siebie, wierzą w psychiatrów... Nie tędy droga! ;P

-- 06 sie 2011, 01:11 --

Mad_Scientist napisał(a):Każda substanca szkodzi w nadmiarze, podobnież jak te niezbędne do życia w niedomiarze.

Nie sposób jest z Tobą dyskutować nie odnosząc się do innych jednostek klinicznych skoro negujesz psychiatrię jako taką i to co wniosła do nauki.

Ingerencja niepewnymi chemikaliami w organy które nie ulegają regeneracji może skończyć się fatalnie. Pełnego działania psychotropów nie znają sami psychiatrzy... Całej psychiatrii nie neguję... Uważam że dorabia i kręci biznes na znacznej części społeczeństwa.
Mad_Scientist napisał(a):Schizofrenia to też jest wymysł? To, że w pokoju 20 zdrowych ludzi nie widzi kury, a jeden chory na schizofrenię ją widzi, choć jej tam realnie w rzeczywistości nie ma, a on ją realnie widzi jakby za pośrednictwem zmysłu wzroku. To też norma? Albo osoba z paranoją uważa Cię, ze terminatora wysłanego przez kosmitów w przeszłość, abyś ją prześladował. I jest o tym święcie przekonana, mimo że Ty nie jesteś terminatorem. To też norma?



a gdzież ja napisałem że to wymysł? Piszemy o depresji i tarczycy... heh... a to niby ja tworzę offtop
fbb
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
10 lip 2011, 00:55

Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 06 sie 2011, 01:12
fbb, Ty i tak widzisz tylko to co chcesz zobaczyć, dlatego ta dyskusja nie ma sensu. Wymyśliliśmy sobie choroby , po to ,żeby brać leki. Niech Ci będzie .
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 06 sie 2011, 01:34
Według WHO (Światowa Organizacja Zdrowia), APA (Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne), PTP (Polskie Towarzystwo Psychiatryczne), niezrzeszonych lekarzy specjalistów z Harvarda, Oxfordu i Stanford oraz kilkuset milionów ludzi, którzy wykazują objawy depresyjne taka choroba jak depresja istnieje. Zdaniem użytkownika fbb nie istnieje, gdyż znajduje to potwierdzenie w jego stopniu naukowym uzyskanym w komórce pod schodami i wieloletnim badaniom klinicznym prowadzonym w sedesie. Ocenę wiarygodności pozostawiam publice.

Argumenty?

Biologiczne przyczyny depresji: http://en.wikipedia.org/wiki/Biology_of_depression
Lista osób cierpiących na zaburzenia depresyjne: http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_pe ... depression
Historia depresji: http://en.wikipedia.org/wiki/History_of_depression
Metody leczenia: http://en.wikipedia.org/wiki/Management_of_depression

Bibliografię masz tradycyjnie na dole każdego artykułu.

Depresja np. powoduje pogorszenie zmysłu węchu, gdyż przyczynia się do zmniejszenia ośrodku odpowiedzialnego za odczuwanie zapachów w mózgu.

Link: http://www.newscientist.com/article/dn1 ... smell.html

To też osoby z domniemaną depresją sobie wymyśliły?
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 sie 2011, 01:53
fbb napisał(a):spoko loko
Monika1974, Nie ma offtopu - nie z mojej strony.

spoko loko?
ok, loko poko :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 06 sie 2011, 02:03
Związek depresji z tarczycą: http://www.google.pl/#hl=pl&q=depressio ... 80&bih=908

Około 19,700,000 wyników. Miłej lektury.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 06 sie 2011, 02:09
Mad_Scientist, Szkoda Twojego czasu, to tak jakby przyszło udowadniać ,że po nocy przychodzi dzień.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Depresja a problemy z tarczycą.

przez fbb 06 sie 2011, 13:37
Mad_Scientist, Powtarzasz się!
moja odpowiedź:

To że coś zatwierdziła organizacja, nie oznacza że to jest dobre. Niejeden lekarz powie Ci że jedzenie modyfikowane genetycznie jest złe - można sprzedawać w europie? Można! Nie można hodować jak na razie - choć i nad tym trwają prace. Tytoń - szkodliwy... Ale legalny - czyli zatwierdzony. Konserwanty? Legalne! Zatwierdzone! ...itd itd itd...


Byłem kiedyś na wykładach w których obalano pewne naukowe bzdury które są niestety zatwierdzone własnie przez różne organizacje - wiem że naukowcy potrafią być nieuczciwi.

Dlaczego nie linkujesz polskich źródeł? Jako osoba świadoma tematu powinieneś wiedzieć że USA to największy rynek zbytu antydepresantów.
Ja Ci podam pewne źródło:
http://www.depresja.org.pl/przyczyny.php:

Istnieje wiele hipotez starających się wskazać jej źródła. Są wśród nich hipotezy biologiczne, środowiskowe, genetyczne, psychologiczne i poznawcze, jednak żadna z nich, nie jest w stanie samodzielnie, w sposób wyczerpujący wyjaśnić podłoża depresji.
(...)
W ciągu ostatnich trzydziestu lat badano biologiczne mechanizmy tej choroby, jednak jej biologiczne przyczyny wciąż nie zostały do końca ustalone
(...)
Przy niektórych depresjach nie ma możliwości ustalenia przyczyny.


Ale ok... Przytoczony przez Ciebie artykuł z wikipedii też ma charakter hipotetyczny. :) Nie ma twardych wyjaśnień w wielu kwestiach.

A co do niedoczynności:

http://www.medplaneta.pl/zdrowie/objawy-niedoczynnosci-tarczycy-latwo-pomylic-z-depresja
http://www.ffim.pl/index.php/aktualnoci/39-news/143-prawie-90-dorosych-polakow-nie-miao-badanej-tarczycy-w-cigu-ostatnich-dwoch-lat-

Depresję też łatwo pomylić z nerwicą, schizofrenią, chorobami kardiologicznymi i chorobami pasożytniczymi, chorobami genetycznymi lub autoimmunologicznymi układu pokarmowego. Skoro tak łatwo ją ze wszystkim pomylić i chrzanisz o tych synapsach poprzez linkowanie artykułów... Dlaczego ludzi u których uprzednio stwierdza się taką chorobę, nie wysyła się na badania mózgu - nie wiem, np. jakiś rezonans magnetyczny? Kosztuje... Ale chodzi przecież o zdrowie. Patrząc na ilość możliwych przyczyn objawów osłabienia i wyczerpania można dojść do wniosku że depresji nie ma. Niedawno czytałem artykuł nt. alergii na soję - zdziwiłbyś się jak cholernie ciężko to zdiagnozować. Trzeba mieć fuksa jak nie powiem co... To samo przy celiakii jest możliwe. Można mieć wszystko w brzuchu diagnostycznie w porządku a ona może dawać się we znaki. Dopiero po dogłębnych badaniach wychodzi problem ale niestety o niejasnej przyczynie i pada hasło: celiakia - ale może to również mieć podłoże związane np. właśnie z soją albo czymś innym.

Wystarczyłoby aby przebadać ludzi jak należy i u pewnej części stwierdzono by że są chorzy właśnie na wyżej wymienione choroby i o tym nie wiedzą, kolejna część to schizofrenicy a reszta to cwani hipochondrycy którzy kombinują jak tu się wytłumaczyć ze swojego lenistwa albo ludzie którzy są przyzwyczajeni do wygód które z czasem się ucięły i jęczą z tego powodu.

Wyżej wymienione fakty to potwierdzenie że depresji nie ma, taniej wysłać człowieka na psychotropy. Ale... Wyczytałem również że psychotropy zapisuje się ludziom tylko i wyłącznie biologicznie obciążonym! Ilu z Was przed dostaniem tabletek miało badany mózg?
Bo grupa przyczynowa dzieli się na 2 główne gałęzie: 1.o podłożu biologicznym 2.o podłożu traumatycznych lub złych doświadczeń - to z tej drugiej grupy leczy się tylko psychoterapią.

Ja mam nieprzyjemne wspomnienia...
Powiedz mi zatem Mad_Scientist, dlaczego wypisano mi receptę bez wysłania do neurologa i przebadania mózgu? Nie chodziło o kasę?! Jasne że chodziło o oszczędności i o to by posłać mnie do diabła. Ilu z Was miało takie badania nim dostało prochy? Ilu z Was miało badane wszystkie możliwe przyczyny? - to przy dzisiejszym rozwoju medycyny może być utopia. Samego pasożyta trudno zdiagnozować. xD Zdiagnozowanie lamblii to nie lada wyzwanie - wiem z samego źródła! Badania pokażą coś dopiero wówczas gdy zrobimy je kilka razy i będziemy mieli fuksa. Badanie krwi w tym wypadku jest o kant... Podobnie z chorobami autoimmunologicznymi układu pokarmowego.

-- 06 sie 2011, 13:47 --

...co do wyników w google...
szacunkowo:
10% = 100% treści unikatowej.
90% - to pewnego rodzaju duble z ciągłości forów i odnośników albo hasła mające coś wspólnego z tylko jednym hasłem.
10% - przynajmniej 3% z tego to zapytania do wewnętrznych wyszukiwarek...
Treść zatem ostro stopniała...
Zdziwiłbyś się ile wyników w google przypada na zaledwie jedno zagadnienie w mojej stronie internetowej... Nie tylko mojej... Tak działa Google - ma sprawnie podawać informacje.

-- 06 sie 2011, 14:51 --

zapomniałem dodać do listy chorób mylonych z depresją jeszcze niedoczynność tarczycy :)
fbb
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
10 lip 2011, 00:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do