Depresja a problemy z tarczycą.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 01 sie 2011, 09:19
dzięki za odp. i za zainteresowanie. Część objawów by się zgadzała, jak rozdrażnienie i wściekłość, zwłaszcza rano, jakies stany lękowe czy depresyjne, zimne dłonie i stopy (co zawsze tłumaczyłam kiepskim krążeniem), a najgorsza dla mnie jest senność i pogorszenie pamięci i koncentracji. Czytałam w necie, że jeśli tarczyca funkcjonuje źle, wówczas odporność spada i pewnie ja dlatego nie mogę się wyleczyć z choroby ocznej, bo organizm nie jest w stanie bronić się w pełni przed róznymi drobnoustrojami. Zapisałam się do psychiatry, ciekawa co powie i czy w razie czego da skierowanie do endo, bo rozumiem, że badania przeciwciał i tych wolnych frakcji to i tak muszę zrobić prywatnie.
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez Molko 01 sie 2011, 11:33
Tzn to ft3 i ft4 to na skeirowanie od endo zrobisz.Gorzej z tym na przeciwciala ale to juz Ci lekarz powie.
“Be yourself, don't take anyone's shit, and never let them take you alive.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
08 mar 2009, 22:42
Lokalizacja
Gdynia-Delmenhorst

Depresja a problemy z tarczycą.

przez fbb 01 sie 2011, 16:37
kornelia_lilia,
Co do kwestii wizyty u endo, można iść prywatnie. U mnie ze wszystkimi wizytami i badaniami (2 wizyty + badania) to było ok 400zł.
Co do choroby tarczycy, może ona mieć różne podłoże i różne objawy. Zarówno endo jak i internistka mówiły mi że tarczyca ogólnie bardzo rozregulowuje organizm. Objawy też zależą od przyczyny. Ja np. nie mam żadnych typowych objawów jeśli chodzi o niedoczynność poza wypadającymi włosami - tu lekarze są sceptyczni - nawet dermatolog ! Jestem chudy jak patyk - mam z 7-8 kilo niedowagi ale to dlatego że moja tarczyca jest chora z powodu innej choroby która powoduje że jestem chudy. Zwykle przy niedoczynności się tyje. Reguły nie ma, po prostu należy porządnie zrobić badania. Nawet jeśli dostaniesz skierowanie to czas oczekiwania jest kosmiczny.

Przeciwciała to jeśli dobrze pamiętam to anty TPO i anty TG - robiąc prywatnie nie trzeba mieć żadnych skierowań.

Jeśli chodzi o oczy... To jeśli bierzesz coś na tarczycę, to może być skutek uboczny. Problemy krążeniowe przy niedoczynności to podobno normal - ja mam niskie ciśnienie.
Co do depresji - nie wierzę aby mogło się to ze sobą wiązać. TSH masz w miarę ok ale kluczowe byłoby wykonanie badania ft3 lub ft4 i tych przeciwciał. Samo USG tarczycy jeśli nie znajdą guzów ani patologicznych zmian, nie musi o niczym świadczyć. Ja mam tarczycę jak u noworodka i podobno nie jest ze mną źle więc...

Co do melisy i senności... Melisa może działać usypiająco! Więc jeśli już, to prędzej po niej zaśniesz... Sprawdź ciśnienie, jeśli masz niskie to... Może jakiś sport czy coś? ;> Mi tak lekarz zalecił ;]
fbb
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
10 lip 2011, 00:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 01 sie 2011, 17:25
Nie przyjmuje żadnych leków, stan zapalny oka może być następstwem obniżenia odporności i tu może chodzić o tarczycę. Ale ta lekarka mnie wkurzyła tym gadaniem o piciu melisy, pewnie chodziło jej o to, że nadmierna senność może wynikać ze stanu psychicznego. Inne przyczyny tej senności raczej wykluczam, także niedociśnienie czy anemię.
obecnie nie mogę sobie pozwolić na wizyty prywatne u endo. Pozostaje mi tylko ryk :why:
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Depresja a problemy z tarczycą.

przez fbb 01 sie 2011, 18:48
kornelia_lilia, Internistę można zmienić raz na pół roku w ramach NFZ. :) Masz w rodzinie kogoś kto choruje na tarczycę? Jeśli tak to jest to argumentem za skierowaniem Ciebie do endokrynologa. Może problem nie tkwi w tarczycy? Poza tym wszystkich badań chyba na raz robić nie trzeba... Ja robiłem stopniowo w miarę - tzn w sumie to na szybkiego parłem ale przeciwciała miałem później... Jeśli w samych wynikach wyszłoby coś nie halo to można z nimi podejść do internisty i wtedy będzie musiał dać skierowanie do endo... Może problem leży gdzieś indziej? Nie masz problemów gastrycznych? Spadek odporności może się wiązać z chorobami gastrologicznymi.
fbb
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
10 lip 2011, 00:55

Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez Molko 03 sie 2011, 22:21
kornelia_lilia,
A co spowodowało u Ciebie w ogóle podejrzenie że akurat z tarczycą coś jest nie tak???


fbb,
No ok nie wierzysz wierzyć nie musisz .
Akurat u mnie depresja jest wywołana poprzez nieprawidłową pracę przysadki mózgowej która to jest odpowiedzialna za wytwarzanie ODPOWIEDNIEJ ilości hormonów.
“Be yourself, don't take anyone's shit, and never let them take you alive.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
08 mar 2009, 22:42
Lokalizacja
Gdynia-Delmenhorst

Depresja a problemy z tarczycą.

przez fbb 04 sie 2011, 19:41
fbb,
No ok nie wierzysz wierzyć nie musisz .
Akurat u mnie depresja jest wywołana poprzez nieprawidłową pracę przysadki mózgowej która to jest odpowiedzialna za wytwarzanie ODPOWIEDNIEJ ilości hormonów.


Ja ogólnie nie wierzę w schorzenie jakim jest depresja - moim zdaniem to pretekst do narkotyzowania się i uciekania przed niekoniecznie fajną rzeczywistością. U mnie paradoksalnie niedoczynność się pogłębia a ja nie odczuwam spadku nastroju ani niczego podobnego... Człowiek łatwo popada w "psychozę".
Pamiętam jak kiedyś ok północy odprowadzałem kolegę ścieżką biegnącą koło cmentarza - rozmawialiśmy o duchach itd...
Gdy wracałem zobaczyłem ducha opierającego się o pomnik, tj białą postać w materiale która się pochyla opierając o płytę nagrobną, szybko odwróciłem głowę i się ostro spietrałem, ale się zatrzymałem, zamknąłem oczy, uspokoiłem, podszedłem do ogrodzenia i spojrzałem jeszcze raz... Ducha nie było - była wyobraźnia! Moim zdaniem podobnie jest z depresją, z tym że depresja to łatwe wytłumaczenie wielu swoich problemów i niepowodzeń. Nie ma na kogo zwalić? Zwalamy na depresję. Mam wszystko gdzieś - ale wiem o tym tylko ja i lekarz który dał mi leki na depresję. Rodzina i znajomi wiedzą że jestem chory... - oto ta sławna depresja.
Albo scenariusz w stylu: Mam gdzieś innych, myślę tylko o sobie - depresja
...scenariusz: Stało się coś bardzo złego, ktoś zrobił mi coś strasznego i jest mi z tym źle - depresja
...i kolejny scenariusz... : Nie mam do czegoś predyspozycji ale bardzo mnie to fascynuję i chcę jak najszybciej coś osiągnąć - gonią mnie raz za razem porażki aż przestaję w siebie wierzyć, zamiast po prostu albo bardziej przyłożyć się do nauki i ćwiczeń albo zmienić zajęcie bo to po prostu mi nie wychodzi mam wytłumaczenie do swojej niemocy - depresja - tą formę nazywam lanserstwem artystycznym - mój kolega tak ma, jest artystą znikąd... Nie uczy się, nie praktykuje ale próbuje stawać na scenie... i? Tak, tak moi mili... on ma depresję.... xD
Dla mnie depresja to mit... Za mało Ci endorfin? Prześpij się z panienką albo kup tabliczkę czekolady albo najedz się bananów... Albo? Wszystko na raz...:)

-- 04 sie 2011, 19:46 --

Swoją droga... Niedawno oglądałem film o leczących się z leczenia na depresję - o instytutach które leczą osoby uzależnione od psychotropów na depresję. Wiele z nich to pochodne narkotyków (- to wiem nie z filmu tylko od farmaceuty). Np. we Francji, Belgii i UK mamy do czynienia z plagą narkomanów którzy bez problemu wyłudzają prochy i... ćpają... Jedna z postaci w filmie porównuje działanie antydepresantów do alkoholu - po 4-tygodniowej terapii uzależnienia od psychotropów szanowna pani wraca do łykania antydepresantów na potęgę. :)
...a to też ma wpływ zarówno na mózg (nieodwracalny wpływ!) jak i na cały organizm...
fbb
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
10 lip 2011, 00:55

Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 04 sie 2011, 19:51
Kurowanie zaburzeń lękowych czekoladą to rzeczywiście świetna rada. Czekolada zawiera pochodną amfetaminy, tj. fenyloetyloaminę, kofeinę, anandamid i teobrominę. Początkowo wyzwala wyrzut endorfin co powoduje polepszenie nastroju, ale w dłuższej perspektywie wzmożenie niepokoju i lęku. :? Wydawało mi się, że ktoś tu przed chwilą mówił o narkotyzowaniu się. :roll:

I z łaski swojej nie myl zaburzeń psychotycznych, które charakteryzuja się urojeniami myślowymi i omamami wzrokowymi, słuchowymi, czuciowymi, smakowymi i węchowymi od zaburzeń afektywnych, które charakteryzuje obniżenie, bądź podwyższenie nastroju, napędu psychoruchowego i toku myślenia - w zależności czy mowa o epizodzie depresyjnym czy maniakalnym.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 04 sie 2011, 19:56
fbb, To ,że Ty w coś nie wierzysz, albo nie doświadczyłeś, nie jest podstawą , by twierdzić ,że tego nie ma.
Twoja opinia jest krzywdząca , a może nawet obraźliwa dla wielu ludzi :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Depresja a problemy z tarczycą.

przez fbb 04 sie 2011, 20:40
Mad_Scientist,
Czekolada zawiera pochodną amfetaminy, tj. fenyloetyloaminę, kofeinę, anandamid i teobrominę.


Amfetamina nie jest naturalnym związkiem chemicznym - jest syntetykiem... Można zatem mówić że to amfetamina jest na bazie fenyloetyloaminy. Syntetyki i różne pochodne substancje mają to do siebie że mogą mieć radykalnie odmienne działanie dla człowieka w stosunku do swoich "protoplastów". Przykładem jest np. sztuczny pierwiastek Uranu czy różne związki węgla... W chemii to normalne... :)
Teobromina była stosowana w lecznictwie - ma swoje właściwości ale są one dyskusyjne w stosunku do stanu zdrowia, czekolada zawiera śladowe ilości.
Anandamid - masz go w swoim organizmie - również stosowany w lecznictwie
Kofeina - cóż w niej złego?

Czy po czekoladzie dostaje się wysypki na pupie, czy uzależnia (był mit ale dawno go obalono - teraz jestem na diecie bez czekolady i nie umieram a jadałem na potęgę)? Czy czekolada powoduje psychozy i patologiczne zmiany hormonalne? Czy powoduje zmiany osobowości i świadomości? Czy wyniszcza organizm?

Wszystko w odniesieniu do człowieka oczywiście - dla zwierząt potrafi być szkodliwa... Ale nie jest ona wyjątkiem
Skoro czekolada jest zła, dlaczego podaje się ją dawcom krwi? Tak w prezencie?
Odrób lekcje kolego... Znałem kogoś kto był biegły w tym temacie - znałem? Tak... Ta osoba już nie żyje... :(

wiola173,
Prawda niekoniecznie musi być słodka - podobnie z czekoladą! Nie zawsze jest milusia, potrafi też wykrzywić usta...
Mnie ten temat też dotyczy... 2 razy usłyszałem od lekarza że mam depresję i w sumie 3 razy leki na głowę. Żaden z nich nie był psychiatrą. ;)
Nikogo nie obraziłem - to straszna bzdura. Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce. Sam mam na wiele rzeczy wyrąbane i niejednokrotnie cwaniaczę - człowiek to istota o 2 naturach, jedna to ten aniołek druga zaś diabełek. Każdy tak ma!
fbb
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
10 lip 2011, 00:55

Depresja a problemy z tarczycą.

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 04 sie 2011, 20:46
fbb, To jeśli Ty cwaniaczysz , to znaczy ,że inni też? Nie porównuj proszę tego z depresją, ze stanem gdzie człowiek nie jest w stanie jeść , pić, umyć się , czy podnieść z łózka. Nie będę Ci tu opisywać objawów , bo to i tak nie ma sensu, zresztą to sprawa indywidualna, jednak naprawdę zastanów się dobrze osądzając innych.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Depresja a problemy z tarczycą.

przez fbb 04 sie 2011, 21:06
wiola173, Nikogo nie osądzam, stwierdzam fakt...
Też miałem taki czas że nic mi się nie chciało - kompletnie nic... No poza jedzeniem i kilkoma rzeczami które były dosyć pożyteczne. Dziś jestem zarośnięty na dziobie jak niedźwiedź, nie lubię tak chodzić ale nie chciało mi się golić - czemu? Bo nie miałem po co... Dziś nie miałem ważnych spotkań ani nic takiego - tu meritum!
Skoro jest się np. samotnym albo nie zna alternatyw nie ma się po co robić pewnych rzeczy. Człowiek taki popada w wegetację - żyje z dnia na dzień w nudnej rutynie która jest jak więzienie. Nic ciekawego się nie dzieje i... Więdniemy, więdniemy, więdniemy. U mnie moja koleżanka bardzo ładnie ujęła temat, wg. niej potrzebowałem po prostu osoby która da mi od czasu do czasu kuksańca - tak się stało...
Poza tym, moim zdaniem niektórzy po prostu popadają w histerię która ten stan napędza.

To jeśli Ty cwaniaczysz , to znaczy ,że inni też?

Tak! Zdecydowanie każdy! Niektórzy bardziej, niektórzy mniej ale robi to każdy... To jest jak dbanie o własny tyłek. Ja to robię, Ty to robisz i cały świat tak robi! Bo to jest ludzka cecha. To cwaniaczenie przejawia się m.in o niedbalstwo o środowisko - tłumaczymy to sobie na 1000 sposobów mimo że prawda jest prosta: po prostu jesteśmy leniami. Oglądałem ciekawy spektakl który nie bez powodu wytykał ekologom hipokryzję. Oczywiście uważam że należy dbać o środowisko bo to nasze życie - ale stwierdzam fakt.
To samo wojny - g... nas obchodzi dlaczego one w ogóle wybuchają. Wygodniej jest myśleć że chodzi o pokój... A chodzi często o terytorium i kasę - spójrz do książki od historii - zawsze tak było! Żeby nie było, jestem za pokojem ale też stwierdzam fakt.
Znajomi wielu z Was, olali Was kiedy dowiedzieli się że macie problemy... Dlaczego? Bo tak wygodniej! To jest właśnie to cwaniactwo.
Ile obowiązków ciąży na takiej osobie odpowiedzialnej! Bo sumienie zmęczyć potrafi. Lepiej sobie wmówić że ta osoba jest toksyczna zamiast po prostu nie dać jej być samotną. bla bla bla bla blaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa............ :)
wiola173, czekam na kontrargumenty.

Jestem sfrustrowany tą cholerną służbą zdrowia i tym co ona wmawia ludziom trując ich. Ba! Wielu psychiatrów - poszukajcie w necie - jest absolutnie przeciwna stosowaniu psychotropów w nerwicy czy depresji. :)
fbb
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
10 lip 2011, 00:55

Depresja a problemy z tarczycą.

przez Michuj 04 sie 2011, 21:12
fbb, kontrargument? proszę bardzo: leżałem w stanie prawie wegetatywnym, nie potrafiąc myśleć o niczym, tylko czy się powiesić czy zatruć tabletami. Byłem w stanie tylko zrobić najprostsze czynności. I takim ględzeniem niby można było by mi pomóc. A gówno prawda. Tą Twoją listą pobożnych życzeń co najwyżej sobie tyłek można podetrzeć.
Michuj
Offline

Depresja a problemy z tarczycą.

przez fbb 04 sie 2011, 21:13
Najbardziej mnie w tym wkurzeniu sfrustrowało to że przeczytałem wiele, baaaaaaaaardzo wiele Waszych postów w wielu tematach i dla mnie to jedna wielka paranoja. :( Wpieniło też to że omal nie stałem się tego elementem. Prawda jest taka że wielu z Was traktowane jest jak bydło do nabijania kasy i tyle. Dlaczego internista wysyła do psychiatry? Żeby odciążyć siebie z wydatków, psychiatria jest chyba najlepiej opłacana w całej medycynie. Oni wyślą Was nawet na badanie serducha! Bo mają na to kasę... W czasach NZOZ'ów to normalka... Kiedyś tak nie było...
Poza tym dochodzi jeszcze biznes farmaceutyczny. Dlaczego internista nie wyśle najpierw do psychologa czy psychiatry tylko od razu zapisuje leki? Bo dostaje kasę pod stołem? Mój gastrolog pochwalił mi się że wielu osobom zapisuje psychotropy i nie ma w tym żadnej filozofii! heh...
fbb
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
10 lip 2011, 00:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do