Co robicie w chwilach załamania?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez kawa 18 maja 2007, 04:48
ja przeczekuję:) nie śpię, nie mówię, nie działam. Czekam. Zawsze mija:)
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 21:58

Avatar użytkownika
przez gusia 18 maja 2007, 07:53
Płaczę w łazience ;), później kropelki do oczu i biorę się za robotę.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Aggnieszka 18 maja 2007, 13:15
Czasem muzyka która pozwala mi uwolnić emocje, poużalać się trochę na świat i ludzi (np Linkin Park), tak na maxa, jesli nie ma nikogo w domu oczywiście, czasem papieros...Rozmowa z ludzmi ktorych ciągle mi malo, tych najbardziej zaufanych:( Wieczorem ćwicze ostro, potem jest o wiele lepiej, ale rano to chyba bym nie dała rady bo to napięcie "nic nie chcenie sie"..
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
11 maja 2007, 22:29
Lokalizacja
Lublin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Monika40 18 maja 2007, 17:34
Nic nie robie, placze....
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
17 maja 2007, 15:42

Avatar użytkownika
przez ashley 18 maja 2007, 18:13
do niedawna jak mialam zalamkę plakalam i mialam ochotę zaszyć się na jakiś czas w swoim pokoju albo poprostu nic nie robilam trwalam w tej zalamce bez uczuć. Byl taki okres, że plakalam codziennie. Zaraz potem staralam się siebie wyciągnąć z tego stanu. No teraz już to wygląda dużo lepiej. Jak mnie bierze zalamka mówię sobie: ide się pośmiać i powyglupiać z koleżanką. I podchodzę z dystansem do chwilowych dolów. Czasem sobie coś w myślach przeklne. Ale przede wszystkim staram się sprowadzić na ziemię. Patrzeć realnie na sprawy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Olimp Bathory 18 maja 2007, 18:21
Otwieram piwo, zapalam skręta, włączam muzyke i staram się jak najszybciej odlecieć. A w międzyczasie histeryzuję. I cholernie przeklinam. Najcześciej zdaża mi się pod wieczór (samotny wieczór....czyli każdy :/ ) i wtedy jak najszybciej ląduje w łóżku będac w stanie półprzytomnym.
A jakiegoś skutecznego sposobu na to jeszcze nie znalazłem, pomaga czasem mi rozmowa z kimss ale nieczesto jest z kim.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 23:47
Lokalizacja
Ustroń

Avatar użytkownika
przez Margaret 18 maja 2007, 19:43
Co robię kiedy łapie mnie chandra? Hmm... słucham głośno muzyki, płaczę ( bo łzy oczyszczają duszę), rysuję, czyli przelewam smutek na papier albo idę na huśtawkę ;)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez eM 18 maja 2007, 20:42
pisze wiersze i groteski. slucham muzyki. gadam do siebie- wsciekam sie. szczękam zebami. ide na spacer (raz mial sie skonczyc powieszeniem). pije wino i zapalam kadzidelka. czasem gadam z ludzmi. wale piesciami w twarde rzeczy.
kiedys pilam kawe. juz mi nie wolno, bo za bardzo aktywuja sie receptory dopaminowe- stany furii itp.
Avatar użytkownika
eM
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
25 sie 2006, 18:07

Avatar użytkownika
przez korres1 24 maja 2007, 22:22
Gdy duża - nic. Płaczę. Gdy mniejsza ide do kina albo oglądam filmy w tv aż do zaśnięcia.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez Estreva 24 maja 2007, 22:28
jakis czas temu napisalam ze w sumie nic nie jestem w stanie zrobic i to jest prawda..ale wiecie zauwazylam ze ostatnio nie mam na to zbyt duzo czasu...jestem zbyt pochlonieta czyms innym :lol: ...naturalnie zawsze jednak znajdzie sie czas na zalamke :x
Chodźcie do mnie chmury...
Wstańcie jako złowrogi sztorm by rozedrzeć ich na strzępy
Niech osłona nocy zrodzi świadków i zniszczy tych
którzy się oprą, by mnie nie skrzywdzili...
Pozwól krwi, we mnie wezbrać
zapewniając wieczne piękno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 18:37
Lokalizacja
z Farbryki Uszkodzonych Ludzi

Avatar użytkownika
przez Adea 26 maja 2007, 19:00
Potrafię to stłumić tylko głośną muzyką, najlepiej mocną i wulgarną, bo w takich chwilach czuję w sobie zwykle dużo złości, ale także jestem niebywale bezsilna. Chcę płakać, chcę krzyczeć, chcę coś niszczyć - nie mogę. Potem śpię.
Ale wydaje mi się, że takie tłumienie tego wszystkiego niewiele daje. Mam tygodnie, podczas których nie znajduję lepszego dnia. Codziennie piekło, a raczej tłumienie piekła. Po takim okresie czuję, że tracę siebie i w sumie nie wiem, co jest gorsze...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 maja 2007, 14:51

przez anusia 27 maja 2007, 20:05
Słucham wtedy smutnej muzyki, kiedyś brałam do ręki pamietnik, lecz teraz mi z tym przeszło, piszę wierszę i czuję się opuszczona. Teraz gdy mam neta w takich chwilach poprostu wchodzę na tą stronę, nie czuję się wtedy taka samotna...
Wykreślić ze Świata przyjaźń...to jakby zgasić słońce na niebie
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 maja 2007, 20:57

Avatar użytkownika
przez korres1 04 cze 2007, 23:36
kurde, zawsze myślałam, że jak dół to nic się już nie chce. A wczoraj w nocy nie mogłam przestać wyc oglądając jakiś głupi film, a nawet reklamę. Wyłam jak pies i było mi od tego jeszcze gorzej. A niby łzy oczyszczają.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez snaefridur 05 cze 2007, 00:31
Na pewno nie mi.Czuję się jakaś taka zeszmacona.A rozpłakać się przy kimś to już zupełna porażka.
snaefridur
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do