Czy płacz oczyszcza duszę i przynosi ukojenie?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Tygryska 11 kwi 2007, 22:08
Płakać! Jeśli czujesz potrzebę to płakać. Trochę czasu mi zajęło zanim dałam sobie przyzwolenie na łzy, na to że nie mogę, że wymiękam, że chce mis się ryczeć i już.Teraz wiem że czasem potrzebuję sobie pochlipac, nie pogrążam się w rozpaczy tylko oczyszczam, potem mam energię żeby coś robić.

Tak na marginesie: facetom chyba trochę trudniej dać sobie przyzwolenie na płacz, chlopaki nie płaczą przecież ;) Ale w moim odczuciu to ze ktos daje sobie przyzwolenie na łzy swiadczy o pewnego rodzaju sile, na tyle jest pewny swojej meskości że nie boi sie utraty "wizerunku" z powodu płaczu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

przez duskfall 11 kwi 2007, 22:17
zalezy. jesli potrzebujesz, to plakac. to oczywiste.

placze wtedy, kiedy jest zle, wiec kojarze to z niezbyt milymi przezyciami, ale ogolem chyba mi to troszke pomaga.
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

przez Endru 11 kwi 2007, 22:24
;) dzięki za odpowiedź.Wiesz...może z tym płaczem jest jak z kichaniem-też oczyszcza.Będąc samym z sobą, może lepiej uronić łzę i wziąć się w garść i coś zrobić.. zamiast skarżyć się innym jak nam źle(nie mam na myśli oczywiście ,,rozmów").Dzięki Tygryska.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
21 mar 2007, 21:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Tygryska 11 kwi 2007, 22:28
Jak z kichaniem :lol: - bardzo spodobało mi się to porównanie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez GRACJA 11 kwi 2007, 22:28
Oczywiście płakać. Płacz tak jak napisałeś oczyszcza, przynosi ulgę. Rozładowuje stres. To jest normalna reakcja organizmu, której nie trzeba hamować. Mnie też płacz pomaga. Pozdrawiam.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

przez Endru 11 kwi 2007, 22:28
To życzę Ci płaczu ze szczęścia duskfall(ja go nie doświadczyłem ale ....)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:32 pm ]
Gracjo-dziękuje i pozdrawiam
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
21 mar 2007, 21:51

Płakać.

przez Tojużnieja 11 kwi 2007, 22:38
Płacz oczyszcza.
Uwalnia emocje.
Zaufaj, czyż płatki kwiatów nie sypią się tak, jak trzeba? (Issa)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 kwi 2007, 21:19
Lokalizacja
Z mroku

przez duskfall 11 kwi 2007, 22:44
dzieki. chyba zdarzylo mis ie plakac ze szczescia, ale to byl chyba jeden raz. dzis pozostal placz rozpaczy. eh.
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez BEHEMOT 13 kwi 2007, 14:41
Ja również uważam że należy płakać w momencie gdy łzy napływają do oczu.Często nie pozwalałam sobie na łzy,zduszałam smutek,ukrywałam go pod maską beztroski nie dając sobie prawa do płaczu,jako czegoś złego,oznaki słabości...Teraz już wiem że łzy oczyszczają,płacz przynosi ukojenie,ulgę...Podobnie jest z kroplami deszczu-po nich wszystko rozkwita,rodzi się do życia-daje nadzieję.
Dopiero teraz się tego uczę-okazywania emocji,pozwalania sobie na łzy...
,,Myte dusze pragną snu..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
31 paź 2006, 11:55
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Avatar użytkownika
przez chuda 13 kwi 2007, 20:47
Też jestem za płaczem.

wszystko się wyleje i jest lepiej.
przynajmniej ja tak mam. kiedy mam napad złości. odrazu chce mi się płakać.
często płacz przyniósł mi ukojenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 kwi 2007, 20:15

Avatar użytkownika
przez hyte 14 kwi 2007, 23:19
Wydaje mi sie ze plakac mozna tylko dla siebie nigdy dla innych poto by wzudzac wspolczucie czy zal . takze placz w samotnosci w tedy lzy sa prawdziwe i koja bol!
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Avatar użytkownika
przez Tygryska 15 kwi 2007, 08:41
Takie płakanie by wzbudzić w innych jakieś uczucia, wymusic coś na kimś to dla mnie manipulacja, nie znoszę tego jednak zdaża mi się płakać przy innych ale to dlatego że nie potrafię pohamować łez.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Estreva 15 kwi 2007, 11:10
W Moim przypadku placz najpier mnie pograza....Dzien pozniej zostaje oczyszczona...Ale ile mozna plakac? Czlowiek w koncu ma dosc tej choroby,ciaglego uzalania sie,napadow agresji i ciaglego bolu czy tez smutku...Ile mozna ciagle w nieskonczonosc cierpiec ? :cry: :cry: To bez sensu :cry:
Chodźcie do mnie chmury...
Wstańcie jako złowrogi sztorm by rozedrzeć ich na strzępy
Niech osłona nocy zrodzi świadków i zniszczy tych
którzy się oprą, by mnie nie skrzywdzili...
Pozwól krwi, we mnie wezbrać
zapewniając wieczne piękno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 18:37
Lokalizacja
z Farbryki Uszkodzonych Ludzi

przez lenka 15 kwi 2007, 17:37
warto płakać. Płacz to bardzo dobry mechanizm, który pozwala osłabić negatywne emocje w nas. Oczywiście tak jak ze wszystkim nie można przesadzać i nadużywać.

Osoby w depresji wydaje mi się, nie powinny się ograniczać pod tym względem. Warto wypłakać to co boli, dzięki temu spadnie choć odrobinę napięcie które jest w środku:) Grunt to nie płakać z byle powodu...to rzeczywiście pogrążą. Najlepiej odpłakiwać konkretne sytuacje, zdarzenia i emocję nas dotyczące... wtedy płacz ma sens i działa kojąco.

i wydaje mi się, że raz na zawsze trzeba odróżnić płacz i użalanie się...są to zupełnie dwie różne czynności prowadzące w przeciwnych kierunkach:)


Droga Estrevo heh tak bardzo cię rozumiem i wiem co czujesz... znam ten stan. Chociaż wielu ludzi w to nie wierzy...depresja boli i to czasami bardzo. Rozwala cały dzień, nie daje funkcjonować, człowiek często nie wierzy, że coś takiego może minąć. Na szczęście to wszystko może odejść:) ale trzeba do tego czasu i cierpliwości. To przychodzi powoli i również powoli odchodzi.
Jednak po tym fakcie patrzy się inaczej na siebie i świat, jest się bardzo silnym. Dlatego też i depresja ma swój sens. Każdy kto jej doświadcza ma przed sobą wielkie pytania : kim jestem? czy takie życie na pewno mi odpowiada ? czy ten związek satysfakcjonuje mnie? czy moja praca to jest to ? jeśli uda się na nie odpowiedzieć zgodnie z naszym wnętrzem i prawdziwymi pragnieniami, wydaje mi się, że depresja będzie tylko wspomnieniem. w moim przypadku to poskutkowało:) i teraz depresja to tylko pouczające wspomnienie, którego już się nie boję:)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 kwi 2007, 20:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 6 gości

Przeskocz do