Czy ZAZDROŚĆ może być powodem depresji?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy ZAZDROŚĆ może być powodem depresji?

przez zunisia 25 mar 2007, 02:42
czy moze byc powowdem depresji???czy ktos miał z tym problem???jak z tego wyjsc, czy mozna jakos sobie poradzic??
sama nie wiem co sie dzieje....
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
11 mar 2007, 11:47

przez Endru 25 mar 2007, 12:15
Witaj, pytasz o zazdrość-ale czy jesteś pewna że to co czujesz to nie zawiść?. Zazdrość to odczucie, któremu daleko do depresji.I choć daje poczucie krzywdy, to sama w sobie może być ,, pozytywnym objawem".Bo oznacza że jest coś(ktoś) na czym Ci zależy-a w depresji króluje obojętność. Natomiast zawiść to demon subiektywnie postrzeganej niesprawiedliwości( np przecież ona nie zasługuje na niego, Ja jestem o wiele lepsza od niej).I tu już pojawia się niebezpieczeństwo:bo skoro tak wysoko się cenię a jednak nie dostaję tego czego chcę to znaczy że nie ma sprawiedliwości.Przy zazdrości można mówić o poczuci niskiej wartości( i to jest groźne),ale to musiała by być permanentna zazdrość o wszystko i o wszystkich. Jesteś smutna, jest Ci źle i niewątpliwie cierpisz, ale nie panikuj jeszcze.Bo to nie musi być depresja lecz kolce róży -niespełniona miłość.Jedyna rada jaką ośmielę się Tobie ofiarować, to staraj się nie wyobrażać sobie: jak było by pięknie gdybyście byli razem(no bo i tak gwarancji na to nie masz).I jest w tym plus- już wiesz że potrafisz kochać (i nawet cierpieć z tego powodu)a uwierz mi, wielu jest takich co tego nie potrafią i nawet mogą Ci zazdrościć. Poradzisz sobie z tym ,,żalem'' to kwestia czasu, a na razie zajmij czymś swój umysł-żeby nie mieć czasu na ....tęsknotę i marzenia na jawie (o nim).Na pewno dasz radę ,pozdrawiam.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
21 mar 2007, 21:51

Re: Czy zazdrośc może być powodem depresji

Avatar użytkownika
przez pink 26 mar 2007, 15:24
Trafiłam do lekarza półtora miesiąca temu, pomimo tego, że źle czuję się przez całe życie. Powodem mojej wizyty u lekarza stała się moja obsesyjna zazdrośc o męża. Sprawdzanie go na każdym kroku stało się moja obsesją. Czułam się faktycznie źle sama ze sobą , nie mówiąc już o nim. Sama zazdrość chyba nie jest bezpośrednim powodem depresji. Ale na pewno ją pogłębia. Biorę leki, staram się walczyć z tym, ale brak mi już sił. W zasadzie to nie widzę poprawy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
08 lut 2007, 17:14
Lokalizacja
kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy ZAZDROŚĆ może być powodem depresji?

przez Grzesiek28 27 mar 2007, 09:27
zunisia napisał(a):czy moze byc powowdem depresji???czy ktos miał z tym problem???jak z tego wyjsc, czy mozna jakos sobie poradzic??


Wydaje mi się z własnego doświadczenia że można częściowo te dwie rzeczy powiązać zazdroszczę innym ludziom ich życia i wiele prób osiągnięcia tego co mają i jak żyją i świadomość moich ograniczeń i niemocy w kontrascie do moich pragnień jest piekielnie męczaca, ja chcę się cieszyć tym co mam bo coś tam mam ale jednak niemozność przeżywania radości ogólnie sprawia że mi się to nie udaje, z czasem jak słusznie zauważono przychodzi depresyjna obojetność ale to nie jest prawda że zazdrość wtedy się wyłącza - ona jest nadal i bardzo dokucza
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
24 sty 2007, 15:22

przez wiatr 27 mar 2007, 10:07
Poniekąd tak, może prowadziś do stanow depresyjnych. Zazdrość być może poczatkowo wydaje się taka niewinna, ale im bardziej zaczniemy ją pielęgnować , następstwem stają się początkowo lęki, przybierające na sile. Myśli skopiają się coraz bardziej na podejżeniach aż przbiorą moc depresji. A przecież każdy związek powinno się budowac na wzajemnym wspieraniu, a w szczególności wzajemne zaufaniu.
Myślę,że chyba każdy czlowiek pragnący być na cale życie z drogą osobą, nie czuł by się bezpieczny tak naprawdę gdyby notorycznie był kontrolowany.
Najprawdopodbnie ludzie gdy osiągną wiek pełnoletni czując że są na tyle przygotowani psychcznie by samodzielnie decydować o swoim zyciu ponosząc 100% odpowiedziałność za błędy, by je naprawiać. Mają uczucie wolności. Zapewni nigdy by nie zdecydowali się na zakladanie rodziny wiedząc, że tak naprawdę skazują się na utratę tej pięknej wolności. :roll:
To chyba nie jest życie. I dlatego należy walczyć z zazdrością, jest to choroba która niszczy ludzi którzy tak naprawdę się kochają, pragną być razem na dobre i złe. Dobrze by było jak najszybciej podjąć walkę z zazdrością, ktora potrafi nic innego jak tylko rozdzielić ludzi. Wygrac tą walkę można, proces na pewno nie będzie prosty i bezbolesny. Na to należy się przygotować, gdyż walka o milość wzajemne poszanowanie jest najlepszą nagrodą na świecie. I chyba nie istnieje nic ponad to.
Lecz tą ciężką prace należy rozpocząć od siebie i tylko od siebie, a efekty przyjdą same.Pa ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez ashley 27 mar 2007, 15:22
z wlasnego doswiadczenia- moze byc, ale jesli ta zazdrosc kieruja inni do nas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez wiatr 27 mar 2007, 18:31
ashley napisał(a):ale jesli ta zazdrosc kieruja inni do nas

sory ashley czy mogłabyś dać jakiś przykład, bo nie do końca rozumie co miałaś na myśli pisząc ,,inni" :roll:
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez Martusia 27 mar 2007, 19:12
Zazdrość jest okropna.
Co innego, gdy jest delikatna i po prostu czujesz, jak na kimś (czymś ) Ci zależy.
U mnie to chyba wykracza poza granice normalności, bo naprawdę niewiele potrzeba, bym kipiała ze złości słysząc o zainteresowani moim Ukochanym dziewczyn poza mną, albo co gorsze kiedy to Tomek "interesuje" się innymi dziewczynami.
Nie mówię mu o wszystkich sytuacjach jakie we mnie wywierają takie myśli, o każdej sytuacji, która mnie prowokuje, bo uważam, że to mój problem i moja w tym głowa, żeby się z tym uporać.
Nie jest łatwo :)
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do