depresja a odzywianie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

depresja a odzywianie

przez 834 22 mar 2007, 20:26
Cześć, jestem tu nowy

Jestem w 5 miesiącu, z małymi odchyleniami wychodzę z leczonej depresji z objawami lękowymi oraz silnymi nudnościami, mam nadzieję ze wszystko idzie w dobrym kierunku.

Natomiast dzisiaj w programie pierwszym polskiego radia usłyszałem od jakiejś specjalistki iż nierozgraniczenie węglowodanów oraz białka w diecie może powodować objawy depresyjne.

Ćwicze na siłowni i staram się jeść jak najwięcej węglowodanów nie wcześniej wiedziałem o tym, jednak ostatnio znowu coś się zaczęło więc pytam się czy coś wiecie może o tym?
live, love
834
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
22 mar 2007, 19:52

Avatar użytkownika
przez agapla 22 mar 2007, 21:45
Podstawową jednostką budulcową serotoniny jest tryptofan aminokwas wywierający wpływ na nastrój. Występuje on w wielu pokarmach. Im więcej tego składnika znajdzie się we krwi tym więcej serotoniny może powstać w mózgu. pożywanie węglowodanów pobudza wychwytywanie tryptofanu przez mózg.

Czyli w chwilach zwiększonego zapotrzebowania na te substancje należy spożywać odpowiednie pożywienie.
Im więcej zjadamy węglowodanów tym większy poziom tryptofanu we krwi, a tym samym więcej serotoniny może wytworzyć mózg. Aby lepiej się czuć należy spożywać węglowodany złożone - tylko, a może przede wszystkim takie, które są trawione i wchłaniane powoli, tylko one mogą zapewnić trwały efekt.
Mózg wychwytuje uwalniany w procesie trawienia tych właśnie węglowodanów tryptofan powoli, ale bez przerwy. Dzięki temu nie wytwarzamy nadmiernej ilości kalorii.
Najlepsze są weglowodany twarde spożywane w postaci naturalnej, także płatki zbożowe jako produkt o wysokiej zawartości błonnika, pieczywo pełnoziarniste, owsianka dobrej jakości w połączeniu ze strączkowymi. Natomiast węglowodany oczyszczone, takie jak wypieki z białej mąki trawią się i wchłaniają stosunkowo szybko. W wyniku tego poziom cukru we krwi gwałtownie wzrasta i poziom serotoniny szybko rośnie, ale Uwaga: równie szybko opada. Aby zachować dobre samopoczucie należaoby zjadać bez przerwy węglowodany szybko wchłaniające się. Organizm spodziewając się objawów niepokoju, zmęczenia wykształca umiejętność wykorzystania porcji szybko wchłanianych węglowodanów do maksimum, tak więc ciastko, słodki napój, czekolada powodują okresowy, niemalże błyskawiczny wzrost serotonimy, a co za tym idzie podnoszą nasze samopoczucie psychiczne. Niestety, jednak na krótko i za godzinkę lub 2 cały proces trzeba powtórzyć (cytat )Nic nowego bębnie o tym już od dawna ! Dieta jest bardzo wazna i w nerwicy i depresji,dzięki odpowiedniej diecie i jeszce innym czynnikom można sobie poradzić z tymi przypadłościami bez lekarstw i nawet bez lekarzy pozdr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez 834 22 mar 2007, 22:32
hmmmm, a odżywki o stosunku 20% białko 80% węglowodany serwatkowe jako suplement diety w takim wypadku całkowicie wykluczone?

Słyszałem równiez iż odpowiednie dopasowanie proporcji miedzy dwoma komponentami pozytywnie wpływa na psychę

Owsianki prawie nie jem jem za to dużo ryżów, kaszy oraz bananów, co powinienem konkretnie zrobić aby zachować równowage bez utraty masy?
live, love
834
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
22 mar 2007, 19:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez agapla 22 mar 2007, 22:55
Od razu mówię że nie jestem dietetykiem ale interesuję się trochę tym tematem (poza tym mam wykształcenie chemiczne),moja podpowiedz to zainteresuj sie indeksem glikemicznym pokarmów.Zywność niskoglikemiczna daje uczucie sytości i zadowolenia na dłużej pomaga ci także spalić więcej tłuszczu bez utraty tkanki mieśniowej ,co dla kogoś kto ćwiczy swoją muskulaturę jest bardzo ważne ;) (co do odzywek takich gotowych,dla sportowców to raczej bym uważała z ich braniem ) aha i ryby i jeszcze raz ryby! http://free.polbox.pl/d/depresja/wprost7.html
Ostatnio edytowano 18 lip 2007, 16:48 przez agapla, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez śliwka_kalifornijska 23 mar 2007, 16:11
834!
Ja też nie jestem żadnym specem, ale stosuję od niedawna podobną dietę - tzn. nie łączę białek z węglami i muszę Ci powiedzieć, że - z moich "objawów" i samopoczucia tak wynika - to ZNACZNIE ułatwia trawienie i czujesz się o wiele lżej. Może nawet przekłada się to na psychikę do pewnego stopnia. POLECAM. Polecam także wyeliminowanie węgli prostych i zastąpienie złożonymi - tak jak napisał agapla....
A co do tego, co słyszałeś w radiu - myślę, że jest to do pewnego stopnia stek bzdur - 90% ludzi łączy białko z węglami i jakoś nie mają depresji.....
Posty
80
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:15

przez 834 23 mar 2007, 23:29
Nie nie, nie chodzi mi tyle o same łączenie białka z węglowodanami ile o dysproporcje o czym było mówione. Zmniejszyłem ostatnim czasem spożycie węglowdanów "inwazyjnie", zobaczymy co z tego wyjdzie

choć nie możliwość stopniowego zwiększania tkanki poprzez dużą suplementację węglowodanów nieco smuci :(
live, love
834
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
22 mar 2007, 19:52

Avatar użytkownika
przez śliwka_kalifornijska 24 mar 2007, 11:24
Jeśli za bardzo zmniejszysz węgle, będzie ci brakować energii do ćwiczeń - coś o tym wiem :D .... Tyle, że ja biegam, a nie ćwiczę na siłowni. I od kiedy raz próbowałam zrezygnować prawie że w ogóle z węgli, już wiem, że NIGDY tego ponownie nie spróbuję. Wcale od tamtego czasu nie utyłam - wręcz przeciwnie, trochę schudłam, bo węgle dodają energii. Musisz zobaczyć, jak się czujesz, ale jeśli będziesz się czuć jak "flak", zwiększ węgle.... Nie wiem, ile jesz tego białka. Niektórzy z tym przesadzają, a prawda jest taka, że od białka TEŻ można utyć, chociaż kulturyści zapewne z to nie wierzą :mrgreen: ..... A tą odżywkę to myślę, że możesz stosować, mimo, że jest tam białko z węglami.

Jeśli zmniejszasz węgle, to musisz coś innego zwiększyć - najlepiej tłuszcze, jak radzi agapla (która jest kobietą, o czym się nie zorientowałam :lol: - sorry! :D ). Czyli ryby, trochę orzechów, jajka....

Ze zdrowych węgli polecam zwłaszcza makaron pełnoziarnisty - wg mnie jest bardzo smaczny :mrgreen:
Posty
80
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:15

Avatar użytkownika
przez Margaret 24 mar 2007, 15:25
agapla napisał(a):Od razu mówię że nie jestem dietetykiem ale interesuję się trochę tym tematem ,moja podpowiedz to zainteresuj sie indeksem glikemicznym pokarmów.Zywność niskoglikemiczna daje uczucie sytości i zadowolenia na dłużej pomaga ci także spalić więcej tłuszczu bez utraty tkanki mieśniowej ,co dla kogoś kto ćwiczy swoją muskulaturę jest bardzo ważne ;) (co do odzywek takich gotowych,dla sportowców to raczej bym uważała z ich braniem ) aha i ryby i jeszcze raz ryby! http://free.polbox.pl/d/depresja/wprost7.html

Cały czas od trzech lat praktycznie dzień w dzień jem ryby, produkty pełnoziarniste w tym dużo chleba i nic mi to nie daje. Jest tak jak było a nawet i gorzej, dlatego nie jestem przekonana do takiego żywienia i zapychania się na siłę chlebem...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez agapla 24 mar 2007, 18:36
No pewnie bo to jest dieta dla ciała a jeszcze oprócz tego trzeba zadbać o ducha ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

problemy z jedzeniem

przez antoine 24 gru 2007, 12:33
Moja depresja - czy jak tam zwali, związana jest z ciąglym brakiem apetytu . Przez tą chorobę schudłem od 85- do 70kg. Żołądek mam caly czas spiety , nie czuje smaku za bardzo pokarmow, tak samo jest z zapachami - wszelkie perfumy i zapachy są dla mnie bardzo drażniące i zwiększają uczucie jakby wymiotne. Czy myślicie że powrócę kiedys dzięki jakimś lekom do normalności ? Czy to bardziej objaw nerwicowy czy w depresji też występuje , bo juz tracę wiarę.
Obecnie biorę cital. bralem w swojej przeszlosci cała game od anafranilu, po klozapol, rispolept, lerivon, seronil, seroxat.

Poza tym nadal mam problemy z koncentracją, ociężałością, otępieniem...:(
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
31 sty 2007, 00:07

przez Pstryk 24 gru 2007, 13:47
antoine, Twój problem jest zdecydowanie bardziej skomplikowany, niż się wydaje. Czy Twój lekarz wie o tym wszystkim? Nie wiem, mi pomógł anafralin na tego typu zaburzenia, jednak ja miałam anoreksję, a to inna sprawa.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Radek 24 gru 2007, 13:59
U mnie było tak że na początku dość dużo schudłem a później na lekach przytyłem sporo (zolafren bardzo zwiększa apetyt). Myślę, że jak odzyskasz równowagę psychiczną to i waga się ustabilizuje.

bethi fajny avatar hehe :lol:
per aspera ad astra
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
13 gru 2006, 16:50
Lokalizacja
Dolny Śląsk

przez Pstryk 24 gru 2007, 14:10
Podziękował Radek, podziękował :mrgreen:
Pstryk
Offline

przez antoine 24 gru 2007, 14:12
zgadza się Bethi: )
tak na mój przypadek , lekarze rozkładają ręce - w szczególności jeden.
KIedys mialem zdiagnozowana depresje psychotyczna.

Juz czasami mysle ze leki mi nic nie dadzą : (

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:14 pm ]
Radek, masz rację, wiem że moj psychiczny stan, laczy sie na pewno z apetytem, ktorego tak naprawde nieczuje... ?!
dziwne to bardzo...
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
31 sty 2007, 00:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do