Moje problemy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez gina 06 lut 2007, 19:09
nooo... wierzę, ze boli... jest na subforum [/b]depresja[b] taki temat "jęczarnia" zajrzyj tam, możesz się tam wyżalić do woli... pozdrawiam
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

przez natalia-czerwona 06 lut 2007, 19:37
ojj, ja Cię baaardzo dobrze rozumiem. mam podobną sytuację. przy borderline też masz depresję?
ludzie niestety nie rozumieją tego zaburzenia osobowości, moja matka też przez to często robi mi wyrzuty. w szkole ledwo semestr zaliczyłam, ale musiałam przenieść się na nauczanie indywidualne, bo nie byłam w stanie obcować dłużej z ludźmi, miałam dość wiecznego stresu.
pocieszam się tylko tym, ze tak nie będzie zawsze. bo k*** nie może, prawda?!
"Z popiołu
Wstanę płomiennowłosa
By połknąć mężczyzn jak powietrze."
Posty
36
Dołączył(a)
16 gru 2006, 00:59

Avatar użytkownika
przez Margaret 06 lut 2007, 20:30
Natalia- czerwona dziękuję za pocieszenie. Nie powinno być tak u nas zawsze, ale chyba nie mam dobrych prognoz na przyszłość. Bardzo Ci współczuję( choć to słowo może nie na miejscu) mam nadzieję, że wraz z nauczaniem indywidualnym poprawisz swoje wyniki i będzie dobrze ;) Kurcze istnieje jakiś złoty środek?

[ Dodano: Wto Lut 06, 2007 7:30 pm ]
A najgorsze jest to, że utwierdzają Ciebie w przekonaniu żeś leń i darmozjad. 22 lutego pierwsza wizyta u psychiatry, powiem szczerze bardzo się boję :cry: Nie wiem co mam powiedzieć, pewnie i tak nie zdążę wszystkiego powiedzieć, większość zapomnę niech ktoś strzeli mnie w twarz może wtenczas oprzytomnieje. Bardzo się cieszę iż znalazłam się na tym forum, tutaj chociaż rozumiemy swoje problemy i odmienności
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez cinnamon_inspiration 06 lut 2007, 21:18
margaret, mam to samo, ciagle mi udowadniaja, ze jestem nikim... "jaka ty masz wartosc, jesli nie chodzisz do szkoly, jestes nikim, stara szmata itp itd", ale oni nie wiedza, ze szkola to akurat moj najmniejszy problem, jakbym miala taki kaprys to bez kiwniecia palcem byl miala 4,7 i to nie jest lenistwo, ja poprtostu jak mam wstac lub wyjsc do tych ludzi to czuje jakby mi slon siedzial na klatce piersiowej... i w ogole wsztsrko robie zle,ostatio czegos zapomnialam, zostawilam niechcacy w egipcie prezent, ktory mialam przywiesc babci, i mialam taka hujowa atmosfere w domu, ze koniec. w kazdym razie, ten moj nudny belkot jest po to, by cipowiedziec, ze nie jestes sama, trzymaj sie zlotko...

A wizyty u psychiatry sie nie boj. ja pamietam, jak mi zoladek podchodzil do gardla, ale nie wyobrazasz sobie jaka to ulga wszystko powiedziec... jak myslisz ze zapomnisz to zrob sobie sciage, ja zazwyczaj robie.

3maj sie:)
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

Avatar użytkownika
przez Róża 06 lut 2007, 22:03
Współczuję wam dziewczyny,aż się prosi żeby cała rodzina(i może przede wszystkim rodzina)wybrała się na psychoterapię.Bo chyba w ich podejściu do was tkwi ten główny problem :(
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez Margaret 06 lut 2007, 23:10
Cinnamon oni chyba nigdy nas nie zrozumieją, dla nich jesteśmy dziećmi, które nie wiedzą co to problemy...Nie wiem czemu, ale dostałam strasznych drgawek cała się trzęsę. Różo masz racje przydałaby im się terapia ale indywidualna nie chciałabym siedzieć z moją mamą i opowiadać co się dzieje ze mną w środku. Cinamonku dziękuję Ci bardzo za wsparcie mam nadzieję, że kiedyś słońce wyjdzie zza chmur chociaż na chwilkę i pojawi się ten prawdziwy, wymarzony uśmiech na twarzy. Trzymajcie się ciepło.
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

przez natalia-czerwona 06 lut 2007, 23:16
Róża, u mnie miała być psychoterapia rodzinna. pycholog powiedziała mi, że z całej "rodzinki" jestem najnormalniejsza! :D
moja pierwsza wizyta była niby dobra. co prawda prawie zasłabłam w poczekalni ze strachu, ale poza tym ok. tylko problem w tym, że na początku stwierdzono u mnie depresję [mimo wyraźnych objawow borderline]. dopiero kiedy zmieniłam psychiatrę okazało się, że to zaburzenie osobowości.
Margaret, na Twoim miejscu podzieliłabym się swoimi przypuszczeniami co do choroby z psychiatrą. rozwieje lub potwierdzi wszelkie wątpliwości.
podobno z borderline się ciężko wyleczyć. a ja zamiast póbować się wyleczyć, próbuję z tym żyć...
"Z popiołu
Wstanę płomiennowłosa
By połknąć mężczyzn jak powietrze."
Posty
36
Dołączył(a)
16 gru 2006, 00:59

przez Gringo 07 lut 2007, 02:00
[quote]mam nadzieję, że kiedyś słońce wyjdzie zza chmur chociaż na chwilkę i pojawi się ten prawdziwy, wymarzony uśmiech na twarzy.[quote]

Aż się wzruszyłem czytając to : ), powodzenia, trzymaj się i ty Natalia rowniez.
Gringo
Offline

Avatar użytkownika
przez Margaret 07 lut 2007, 10:05
natalia-czerwona napisał(a):Róża, u mnie miała być psychoterapia rodzinna. pycholog powiedziała mi, że z całej "rodzinki" jestem najnormalniejsza! :D
moja pierwsza wizyta była niby dobra. co prawda prawie zasłabłam w poczekalni ze strachu, ale poza tym ok. tylko problem w tym, że na początku stwierdzono u mnie depresję [mimo wyraźnych objawow borderline]. dopiero kiedy zmieniłam psychiatrę okazało się, że to zaburzenie osobowości.
Margaret, na Twoim miejscu podzieliłabym się swoimi przypuszczeniami co do choroby z psychiatrą. rozwieje lub potwierdzi wszelkie wątpliwości.
podobno z borderline się ciężko wyleczyć. a ja zamiast póbować się wyleczyć, próbuję z tym żyć...

Widzisz Natalko to z rodziną coś nie tak ;) Ja myślę, że dobrze robisz starając się żyć z tym zaburzeniem, kiedy je zaakceptujemy staje się częścią nas, ale terapia jest wskazana, gdyż poznamy swoje wnętrze i wtenczas będziemy umiały walczyć i powstrzymywać pewne zachowania Borderline. Pozdrawiam serdecznie
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez Róża 07 lut 2007, 10:20
Nie wiem,czy to coś pomoże,ale przedstawię pewne zasady waszym rodzicom,którymi(dobrze by było)powinni się kierować żeby mieć dobre relacje z dziećmi.Jestem matką 18 i 15-letniego chłopca.Nie uważam się za idealną matkę,ale wciąż się uczę i chcę się uczyć,jak być matką w miarę dobrą.Jeśli wystarczy wam odwagi,dajcie to swoim rodzicom do przeczytania.
1.akceptuj swoje dziecko takim jakie jest,nie zmieniaj go na siłę i wg twoich schematów-jest właśnie takie jakim go ukształtowałaś i jakim ukształtowały je warunki,które mu zapewniłaś w fazie rozwoju.
2.Nigdy nie porównuj go z innymi-jest jedyne i niepowtarzalne i jest twoje,nie może więc i nie powinno być odzwierciedleniem córki sąsiadki,bo ona jest zupełnie inną osobowością i musisz to uszanować.
Takie porównywanie powoduje tylko chaos w psychice twojego dziecka i powoduje,że czuje się gorsze od innych,a tego chyba nie chcesz.
3.Nie szperaj dziecku w jego rzeczach(pamiętniki,blogi,szafki itp.)Czy chciałabyś żeby ono grzebało w twoich intymnych sprawach?Na pewno nie.Jeśli chcesz poznać i zrozumieć swoje dziecko-słuchaj co mówi,rozmawiaj z nim o wszystkim,dyskretnie obserwuj jego zachowanie
i relacje z innymi-ale nigdy nie komentuj tego,a dowiesz się o swoim dziecku wszystkiego,co powinnaś wiedzieć.
4.Gdy dziecko wchodzi w fazę buntu-pozwól mu na to,zastanów się jednocześnie przeciwko czemu sie buntuje i czy nie ma racji,tylko nie potrafi w inny sposób tego zaargumentować.Nie wszczynaj awantur-przypomnij sobie swoją młodość i okres buntu-przemyśl to dogłębnie.
5.Kariera,pieniądze,codzienne obowiązki są ważne,ale nigdy tak ważne jak twoje dziecko.Karierę można zrobić lub nie,pieniądze, praca są lub ich nie ma,są to rzeczy nabyte.Dziecko jest jedyne i niepowtarzalne,jeśli je stracisz-nigdy już nie odzyskasz.Pamiętaj o tym zawsze!
6.Pamiętaj,że twoje dziecko tworzy wspólnie z tobą rodzinę i powinno mieć wpływ na to jak ma wyglądać ta rodzina i jakie powinny być w niej relacje.Nie traktuj dziecka jak mebla,które da się przestawić według twojej woli.Pozwól mu na swoje własne zdanie.
7.Zawsze bądź gotowa na przyjście z pomocą,wysłuchanie i otoczenie opieką swojego dziecka,nawet wtedy,gdy jego problemy wydają się błahe,pamiętaj,że dla niego to jest prawdziwy problem,taki jak dla ciebie-utrata pracy,czy zaufania do męża.
8.Po prostu je kochaj i troszcz się o nie,bo jest to skarb i dar największy
i niepowtarzalny,jaki dostałaś od życia.Doceń to.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez Margaret 07 lut 2007, 18:01
Różo dziękujemy, jesteś kochana:*
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez IceMan 07 lut 2007, 19:00
No... widzę, że nieco się spóźniłem, dyskusja rozwinięta, ale myślę, że jeszcze mnie przyjmiecie :smile: .

Margaret, natalia-czerwona - głowy do góry, przecież kiedyś z tego na pewno wyjdziecie! A takie przytyczki ze strony otoczenia (tu dokładnie z tego co wyczytałem wyłącznie: rodziny) należy zupełnie ignorować (albo konkretniej - mieć głęboko w d...). Nie pokazujcie ze swojej strony słabości, bo mam wrażenie, że w waszych domach sami Panowie i Panie Władcy i Władczynie są. Skupcie się na waszych dolegliwościach... bo to najgorsi wrogowie, na razie trzeba z nimi żyć, ale i stopniowo zwalczać, a w końcu całkiem zniszczyć. Wierzę, że Wam się to uda, może jak już ktoś tu napisał - trudno z tego wyjść, ale co trudne - nie jest niemożliwe. Musicie uwierzyć w siebie - poczujecie siłę, aby to pokonać. Życzę Wam tego. Kiedyś dla Was też zaświeci to upragnione słonko i pojawi się uśmiech na twarzy. Pozdrawiam serdecznie.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Margaret 07 lut 2007, 19:10
Dziękujemy [/b]Piotrze, pewnie, że Cie przyjmiemy ;) Wpadaj czasem...a z jakiego Jawora jesteś?(podaj województwo jak możesz)

[ [b]Dodano: Sro Lut 07, 2007 6:10 pm ]

Dzisiaj jakoś się przemogłam i posprzątałam w pokoju :roll: zrobiłam to dla mamy...przeprosiła mnie za wczoraj, zawsze po burzy wychodzi słońce...Jednak dalej boję się wychodzić z domu, a ferie już się powoli kończą :( A jak u Was kochani?
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez IceMan 07 lut 2007, 19:21
Jestem z Jawora w dolnośląskim (niecałe 20 km na południe od Legnicy).

Ferie się kończą, ale mam wrażenie, że mam z nich w tym roku więcej szkód niż pożytku. Chodzę cały dzień ospały, zdołowany, chyba jakbym chodził do szkoły to bym popołudniami więcej zrobił niż przez cały dzień w ferie (przygotowuję się cały czas do matury). Ale nie będę cię tym zamęczać, Margaret. Apropo sprzątania w pokoju - i innych podobnych sytuacji, gdy się musi, a się nie chce ;) - trzeba jednak na siłę się przemóc i spróbować to coś zrobić, początek najgorszy, a potem już dalej pójdzie :D .
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 10 gości

Przeskocz do