Dystymia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Dystymia

przez Jara79 01 mar 2007, 21:08
Lekarz ostatnio własnie mnie zdiagnozował i powiedział że to co mi dolega od kilku lat to dystymia. Mieleliście może coś takiego? Namiary na ciekawe art - mile widziane :-)
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
22 gru 2006, 13:48
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 01 mar 2007, 21:59
Dystymia to rodzaj depresji przecież... więc ogólnie o depresji (o dystymii też):
http://www.depresja.za.pl/
http://www.psychlab.pl/Article4.html
... i o dystymii szczególnie (mało o tym piszą na necie niestety):
http://online.synapsis.pl/Slowniczek/Dystymia.html
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dystymia

PS. Ja tego nie miałem, ale przesyłam artykuły...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez kejtunia 02 mar 2007, 02:42
A ja mam depresje nerwicową podobno jest to to samo co dystymia, to prawda??
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 mar 2007, 23:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dystymia.

przez Krzysztof105 12 lip 2007, 15:13
Dopiero od niedawna i powoli uświadamiam sobie swój stan, czytając wszystko na temat psychiatrii i psychologii w internecie. Znalazłem takie pojęcie jak Dystymia:

"(depresja nerwicowa, depresyjne zaburzenia osobowości, przewlekła depresja z lękiem), typ depresji charakteryzujący się przewlekłym (trwającym kilka lat) obniżeniem nastroju o przebiegu łagodniejszym niż w przypadku depresji endogennej. Diagnoza dystymii wymaga obecności przynajmniej dwóch z następujących objawów:
* zaburzenia łaknienia
* zaburzenia snu
* uczucie zmęczenia
* deficyt uwagi
* niska samoocena
* trudności decyzyjne
* poczucie beznadziejności
Objawy dystymii mają tendencje do nasilania się w godzinach popołudniowych. Ryzyko wystąpienia dystymii jest większe wśród krewnych pierwszego stopnia chorych na depresję endogenną oraz wśród kobiet. Zachorowanie następuje najczęściej pomiędzy 20 a 30 rokiem życia."

Jest to schorzenie, które objawowo pasuje do mnie najbardziej, niemal dokładnie. Jestem pewien że cierpię właśnie na to. Powiedzcie czy to jest łatwiejsze do wyleczenia od innych typów depresji, jakimi lekami się to leczy, itd. po prostu wszystko co wiecie na ten temat. Z góry dzięki.
"Niejeden nie wie co to psychiczny eden, siedem dni zlewa się w jeden"
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
11 lip 2007, 22:06
Lokalizacja
Mława

re:

Avatar użytkownika
przez killa_amok 31 lip 2007, 21:36
Jara79! u mnie objawiło się to zaburzeniami łaknienia, złym snem , poczuciem spadku wartosci siebie, i ogolna znieczulica na społeczęństwo i jego problemy, trwa to juz ok roku
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
29 sty 2007, 22:54
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Twilight 01 sie 2007, 01:24
Krzysztof105 napisał(a):Powiedzcie czy to jest łatwiejsze do wyleczenia od innych typów depresji, jakimi lekami się to leczy, itd. po prostu wszystko co wiecie na ten temat. Z góry dzięki.


Rzecz w tym, że leki to w większości wspomagacze, wyrównujące poziom tego i owego w mózgu/organizmie, pomagające w leczeniu - ale podstawa to terapia, bo dociera się do źródła. Bez terapii ani rusz.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Jaki wpływ może mieć dystymia na moje codzienne życie?

przez nomen.nescio 09 sie 2007, 09:40
?

Chodzi mi o to, czy jeśli leczenie zmieni mój depresyjno-dystymiczny sposób bycia, to moje relacje z bliskimi (b. niedobre ostatnio, głównie z tego powodu) poprawią się niebotycznie?

Napiszcie, że tak! Że znacie kogoś w takiej sytuacji, która się potem odmieniła!

Oby tak się stało! Niebawem chyba się wybiorę gdzie trzeba.

Pozdro
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
30 lip 2007, 18:11
Lokalizacja
Pomorze

Avatar użytkownika
przez Margaret 09 sie 2007, 16:31
Większość ludzi którzy się leczą wychodza na półprostą. Ja wychodząc z depresji poprawiłam stosunki z rodziną o 90% więc u Ciebie także będzie lepiej ;)
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez jaaa 31 paź 2007, 13:06
mam rowniez na to leki- ciekaw ajestem czy sie cos zmieni w zwiazku z tym jakos nie wyobrazam sobie siebie teraz wesolej w dzien w dzien i pelnej zycia


btw nie wiedzialam wogole wczesniej o istneniu tej choroby az do ostatniej wizyty ,dziwne tylko czego terapii mi nie zalecil :roll: moze dlatego ze zrodlo znamy a co to daje przeciecie z tego sie nie zmieni juz :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez pyzia1 31 paź 2007, 14:07
Możliwe, że to mam, wnioskuję na podstawie opisu bo lekarz wogóle mi nie powiedział co mi dolega, oni wolą tylko cinąć komuś leki i mieć resztę gdzieś. Przewlekłe obniżenie nastroju - to pasuje, przebieg łagodniejszy niż w przypadku depresji endogennej - to by się zgadzało, w końcu potrafię jakoś w miarę nowmalnie funkcjonować. Objawy też się zgadzają.
jaa, Nie czekaj aż lekarz zleci Ci terapię, oni rzadko to robią. Miałam nawet przypadek, że pani psychiatra krytykowała psychologa, który przekonywał mnie do odstawienia leków.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez jaaa 31 paź 2007, 15:30
a co mi da terapia? ja juz taka jestem wycofuje sie zycia zadko wychodze gdzies ,garbienie sie nawet pasuje hehe do tego NN ktore mnie najbardziej wkurza i doluje :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez thrax 31 paź 2007, 17:46
Trochę o mnie:
A więc dystymikiem jestem od dawna mniej więcej 10 lat :cry: a mam 23 lata.
Na początku pamiętam czasy podstawówki tą senność ogromną. Zacząłem to ignorować i jakoś wytrzymałem z tym 9 lat. Kurcze nie wiem jak to zrobiłem :? . W ciągu tych lat wyszukiwałem sobie rozmaite choroby latałem od lekarza do lekarza każdy nie wiedział co mi jest. Stopniowo dołączyła się nerwica no i problemy ze zdrowiem. Lata płynęły a ja czułem się coraz gorzej i w końcu nie wytrzymałem i wybrałem się do psychiatry to była najmądrzejsza rzecz jaką zrobiłem od kilkunastu lat. Psychiatra od razu stwierdził że to dystymia i że trzeba psychoterapie włączyć i leki. Po lekach czułem się wspaniale zacząłem żyć na nowo plany itd. Terapia dała mi sporo bo dowiedziałem się dlaczego tak się stało że zachorowałem. Minął rok odstawiłem leki czułem się bardzo dobrze :lol: wyjechał z dziewczyną na moje pierwsze wakacje poza domem.. :) było cudownie….

Czułem się coraz lepiej. Senność już nie miała takiej potęgi i mogłem cały dzień wytrzymać bez snu :) Lecz cos ostatnio coś pękło we mnie i z podwojoną siłą uderzyła na mnie prawdziwa depresja :O To był dopiero kosmos. Daję radę tylko najgorsze jest brak łaknienia:( To mnie strasznie męczy bo muszę się zmuszać do jedzenia. Czy ktoś miał podobnie?? Proszę odpiszcie!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
30 paź 2007, 12:06

przez .Tomek 31 paź 2007, 21:03
a co mi da terapia? ja juz taka jestem wycofuje sie zycia zadko wychodze gdzies ,garbienie sie nawet pasuje hehe do tego NN ktore mnie najbardziej wkurza i doluje Rolling Eyes

Ostatni raz powtarzam, terapia wypleni to cholerstwo z Ciebie :) Tylko miej trochę wkładu w to.

thrax, mnie się tak nie przytrafiło aczkolwiek mógłbym u siebie dystymię podejrzewać tyle że nie wiem czy to z psychozą w parze idzie hehe. Ogólnie wg. opisu dystymii mam z tym wiele wspólnego ale diagnozowanie siebie samego to nie jest dobry pomysł xP.
Pozdrawiam :mrgreen:
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Avatar użytkownika
przez jaaa 31 paź 2007, 21:05
a czyli mysli samobojcze w sytuacji stresowej,przykrej dla nas to a raczej obawa ze z nerwow to se zrobimy tez jest mysl natretna?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bulas i 8 gości

Przeskocz do