Szukanie "rodzica" w obcych osobach

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Szukanie "rodzica" w obcych osobach

przez cinnamon_inspiration 07 lut 2007, 22:05
:roll: :(

moge sie troche wyzalic nie :D:D?

wlasnie mama do mnie powiedziala "***** ******" :D:D:D

wiec mam nowe imie, a nawet nazwisko ;)

bo kupilam cos na prezent przyjaciolce i mamie sie to spodobalo, i chciala to, a ja nie moglam jej dac, bo juz obiecalam komus.

czy wy [szczegolnie ci, ktorzy maja zle relacje z rodzicami] tez macie tak, ze szukacie "rodzicow" w osobach swoich znajomych? mnie to przeraza, jak patrze w telewizje, lub spotykam sie z kims i mysle "chcialabym byc jej/jego corka". Myslalam juz tak o moim lekarzu, mojej pani psycholog, pewnym aktorze i w sumie o kazdej osoboe, ktora jest mila...

pozdrawiam,
Beata aka ************** ;)
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

przez natalia-czerwona 07 lut 2007, 22:35
Witaj moja droga:-) mam dokładnie to samo. szczególnie szukam ojca w mężczyznach, którzy się o mnie troszczą. kiedyś miałam z tego powodu nawet wyrzuty sumienia, jakieś poczucie winy. ale teraz widzę, że to coś całkiem normalnego.
a matką się nie przejmuj. ja też nie raz takie rzeczy słyszałam [nie od matki, ale od ojca]. zawsze bierz na usprawiedliwienie słów swojej matki, że pewnie była wzburzona itd. ale są ludzie, ktorzy niespecjalnie nadają się na rodzicow. lecz większość z nich i tak zakłada rodziny, niestety
"Z popiołu
Wstanę płomiennowłosa
By połknąć mężczyzn jak powietrze."
Posty
36
Dołączył(a)
16 gru 2006, 00:59

Avatar użytkownika
przez Margaret 07 lut 2007, 22:57
Cinnamon kochana rozumiem co przeżywasz, choć nie potrafię sobie wyobrazić jak własną córkę można tak brzydko nazwać :( Apropo pytania, tak ja szukam rodziców w innych ludziach a dokładniej szukam ojca, który mnie porzucił i nie przyznaje się do mnie...nawet dobrze że nie ma go w domu od kilku lat, mam przynajmniej spokój...
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Gringo 08 lut 2007, 00:07
Coz, sa ludzie, ktorzy nie dorosli do bycia rodzicami, na nieszczescie, wy na takich trafilyscie ; (, ja w zasadzie tez .
Ja nie przypominam sobie, zebym w obcych ludziach szukal dla siebie substytutu ojca, moze to dotyczy tylko kobiet (raczej w to watpie)
Podobno kobiety, ktore w dziecinstwie nie mialy ojca, lub byly przez niego nie kochane, w pozniejszym wieku szukaja dla siebie mezczyzny duzo starszego - znam jeden taki przypadek, moze jest to zwiazane z szukaniem "rodzica".

Co do obelg, ktore slyszycie, to nie warto takiego rodzica usprawiedliwiac, lub co gorsza obwiniac siebie o cos. To, ze mamy glupich, niekochajacych nas rodzicow, to nie nasza wina tylko ich niedojzalosc.
Gringo
Offline

Avatar użytkownika
przez gina 08 lut 2007, 11:14
Nie wiem, dlaczego tak jest, że niektórzy rodzice nie szanują swoich dzieci...nie rozumiem ich... ja już nie mam rodziców...taka jest kolej rzeczy, choć moim zdaniem to się stało troszeczkę za wcześnie...ale nie wyobrażam sobie, żebym mogła szukać rodzicielskiej miłości w zupełnie obcej osobie...nie rozumiem również jak można nie kochać własnych dzieci...choć powiem Wam, że gdy miałam lat ..naście..to wydawało mi się,że calutki świat jest przeciwko mnie, a na czele tego ogólnoświatowego ataku na moją osobę stoją właśnie rodzice...no cóż...po latach udało mi się zrozumieć,że robili i mówili to wszystko tylko po to, żeby mnie chronić... ale niestety wtedy to przeciez ja byłam najmądrzejsza...i nikt nie był w stanie mnie przekonać...co nie znaczy, że w waszym przypadku jest podobnie...
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

Re: Szukanie "rodzica" w obcych osobach

Avatar użytkownika
przez ewap99 17 sty 2010, 19:47
B czesto sie tak dzieje...ja b czesto wystepuje w roli mamy az trudno mi zliczyc "moje" dzieci
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Szukanie "rodzica" w obcych osobach

Avatar użytkownika
przez Bylejaka 18 sty 2010, 15:49
Ja wychowywałam sie z rodzicami i bez nich. Zawsze te super mamy kolezanek były w moich marzeniach i moimi mamami. Do tej pory pozostał mi taki instynkt szukania zastepczej mamy, znalałam w przyjaciółce starszej od siebie o 8 lat. Ale oczywiscie poczucie winy mam za tym idące, czy oby nie obarczam jej zabardzo swoimi problemami, swoim zyciem.
cinnamon_inspiration- przytulam.
Niewiem co sie ze mną stało, niewiem co się ze mną dzieje...!!
Jak ktoś ma duszę i ciało, podobno ma jeszczę nadzieję.
Wśród tłumu wyprana z rozumu.
To życie jest moje czy czyjeś...??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
28 gru 2009, 20:37
Lokalizacja
Wawa i okolice

Re: Szukanie "rodzica" w obcych osobach

przez fobia 18 sty 2010, 16:53
mam kolegę , którego mama nie żyje a ojciec traktował go gorzej niż psa - więc jak skończył 18 lat to się wyprowadział - nie mówił tego wprost ale wszyscy dookoła widzieli ,że traktował mojego drugiego kolegę (znacznie od niego starszego ) jak ojca .
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Szukanie "rodzica" w obcych osobach

Avatar użytkownika
przez ewap99 20 sty 2010, 16:13
Też będąc sierotą szukałam"rodziców" bardziej taty...bo mamy nie pamietałam wogole...i znalazłam kogos takiego...wtedy
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do